netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Faceci myślą tylko o...

180 odpowiedzi11 656 wyświetleńzałożony przez Averyl, 05.04.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Faceci myślą tylko o...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

1

Temat: Faceci myślą tylko o...

Faceci myślą tylko o jednym!
Domyślnie... o seksie. Stereotyp czy prawda?
Wiele kobiet potwierdzi to, ale jak się rzuci facetowi taki tekst, to oczywiście się oburza i neguje... więc o czym myślą faceci?

j.w. zaraz pewnie odezwie się jakiś facet i napisze, że kobiety myślą o jednym, by złapać faceta.
Często nawet na tym forum czytam, że kobieta jak chce odejść od męża, to musi mieć przygotowane "zaplecze" czyli kochanka, albo jest tak bezradna, że omalże zaczyna klaskać uszami, gdy facet stawia jej warunki: "jak mam zostać sprowadzony do roli portfela z jedynym prawem do finansowania rodziny, to mogę to robić zdalnie. Moją żoną to wstrząsnęło na tyle, że tym razem to ona postanowiła się starać i naprawić to co było złe." *
W wielu przypadkach to prawda, (np. zdradzona żona, która jest skora przyjąć niewiernego męża, a zlinczować kochankę, tylko po to chyba, by utrzymać tego faceta przy sobie). Stereotyp czy prawda? o czym myślą kobiety?

Jaki najgorszy tekst usłyszeliście i czy była w tym prawda, czy głupie gadanie? Kogo bardziej krzywdzą takie teksty? czy może są to gorzkie słowa prawdy?

Ostatnio popularny jest tekst (który mnie trochę złości), że kobiety psychicznie kastrują facetów. Jak dla mnie to krzywdzący kobiety stereotyp (jeśli facet nie zachowuje się jak facet, to co tu "kastrować"?), chociaż z samej treści wynika, że to "kastraci" są stroną poszkodowaną.



*netfacet, ładnie ujął sens, natomiast nie chcę, by zabrzmiało to jako jakiś zarzut przeciwko niemu.

2

Odp: Faceci myślą tylko o...

Ja tam myślę tylko o seksie. W kontekście kobiecym rzecz jasna tongue W wolnych chwilach myślę o wielu innych rzeczach, bo mnie interesują (będzie coś na obiad ha,ha).
Co do psychicznej kastracji mam swoje przemyślenia ale nie na to forum.

3

Odp: Faceci myślą tylko o...

dobrze, że się przyznajesz... i ładnie wydepilowałeś nogi tongue
(no chyba, że to do zabiegu kastracji, chociaż to muszą być straszne myśli, skoro nie nadają się na netkobiety lol)

4

Odp: Faceci myślą tylko o...

Stereotyp zawsze skądś się bierze. Myślę, że często projektujemy własne przekonania i zachowania na innych ludzi: jeśli jestem małpą, co nie puści gałęzi póki nie złapie kolejnej ( jak napisałaś, mam przygotowane zaplecze, zanim powiem partnerowi adieu), to uważam, że wszyscy tak robią. Oczywiście publicznie się nie przyznaję i potępiam to, co po cichu i tak robię :-)
Myślę, że tak to działa w odniesieniu do własnej płci.
Ogólnie odnoszę wrażenie, że stereotypizowanie pozwala niektórym poczuć się mądrym, że niby wiedzą coś o życiu itd. Tak naprawdę jest to wygodne, bo można deprecjonować ludzi pod pretekstem wiedzy ogólnej i dowartościować się czyimś kosztem. Przynajmniej czytając forum mam takie wrażenie. Przykład: „kobiety generalnie lecą na kasę i jest to uwarunkowane biologicznie” - w domyśle oczywiście autor leci tylko na wyższe wartości, wcale nie takie przyziemne, jest „moralniejszy” niż te marerialistki. Stereotyp pozwala mu wyjaśnić swoje niepowodzenia w sprawach damsko męskich i poczuć się lepiej. Albo inny przykład: „kochanki to boczniary, które celowo i świadomie rozbijają rodziny, owijają wokół palca i kradną mężów” - też pojawia się uproszczenie, które pomaga uporać się z sytuacją, która nie jest aż tak jednoznaczna, bo przecież niewierny mąż często-gęsto nawija kochance makaron na uszy, że nie sypia z żoną, że rozwód tuż tuż, albo nawet chowa obrączkę i kłamie, że jest kawalerem. No cóż, myślę, że zdradzonym żonom wolno jest nie zastanawiać się, czy kochanka ukradła męża, czy może jednak tez jest pokrzywdzona w tym układzie :-)

5

Odp: Faceci myślą tylko o...

Makigigi - trudno się nie zgodzić z tym, co napisałaś.
Chyba dodałabym, że stereotyp formułuje myśli obejmując domyślnie wszystkich: wszystkie kobiety, wszyscy faceci, wszystkie żony, wszyscy mężowie, ... a przecież każdy ma inną sytuację! Mam kilka znajomych, które praktycznie nigdy nie pracowały, były na utrzymaniu mężów, gdybym była na ich miejscu to pewnie zastanowiłabym się nad warunkami stawianymi przez męża (bilans zysków i strat tongue), ale zawsze byłam niezależna, zarobki mojego faceta nie robią na mnie wrażenia. Jak słyszę, że kobieta jest z facetem tylko dla kasy, to mnie wkurza, ale tak jak napisałaś... trochę zakładam, że wszystkie kobiety powinny zarabiać na siebie i być niezależne!

6

Odp: Faceci myślą tylko o...

A co w tym złego ?
Postawmy sprawę tak:
1. mężczyzna od razu musi wiedzieć czy pożąda kobiety więc patrzy ocenia i wie jeszcze przed pierwszym zagadaniem. Dla kobiety to też dobra informacja bo przecież jak za chwilę romans dojrzeje będzie pragnęła pożądaną być.
2. kobieta oczekuje że mężczyzna pomoże jej w wychowaniu dzieci a więc i obroni i dostarczy pożywienie (kasę).
Dla mnie tu wszystko gra.

Co do kastracji to : akcja rodzi reakcję. Mam na mysli że jak jedna osoba będzie wchodziła nie na swoją stronę huśtawki (takiej równoważni)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
to ta druga przejdzie też na drugą dla równowagi. Czyli zamienią sie rolami. Jak kobieta chce żeby mężczyzan był bardziej męski to ona musi być bardziej kobieca ale też odwrotnie! Jak sie jest fajtłapą meskim a zona niebezpiecznie zbliża sie do męskiej częsci huśtawki to trzeba by mężczyzna zhardział - oddalił sie od osi to i ona odejdzie. Jednym słowem oboje mają na to wpływ.

7

Odp: Faceci myślą tylko o...
Averyl napisał/a:

dobrze, że się przyznajesz... i ładnie wydepilowałeś nogi tongue
(no chyba, że to do zabiegu kastracji, chociaż to muszą być straszne myśli, skoro nie nadają się na netkobiety lol)

A co w tym strasznego, niestosownego, że trzeba aż się przyznawać? Oczywiście pod kategorię myśli o seksie podciągnąłem wszystko co się da. W końcu jak widzę z samochodu fajną laskę w mini, wysokimi botkami i nogami tak ładnie założonymi jedna nad drugą, to nie myślę jaka to może mądra, dobra, zdolna dziewczyna. No może o tym ostatnim to trochę myślę znaczy do czego ona jest zdolna tongue
Co do strasznych myśli. Można się poruszać na poziomie dużego uogólnienia zjawiska, a wtedy wystarczy, że napiszę - tak, takie zjawisko występuje. Nie mam aparatu badawczego żeby określić jak powszechne jest to zjawisko i nie sądzę żeby ktoś z tu obecnych miał. Możemy więc się przerzucać następnych kilkanaście stron na tak i na nie. Na poziomie szczegółowym zaś musiałbym się odwoływać do konkretnych przykładów, a ponieważ równie dobrze mógłbym wrzucić to na swojego fejsa, to lepiej milczeć. Anonimowość forum jest mocno przereklamowana, a jeszcze czasem widać, że są osoby z zacięciem detektywistycznym, kopią, wertują, wyciągają, 2+2=....
Zresztą jak te uogólnienia są nic nie warte widać po wątkach, gdzie np. pojawiają się kategoryczne damskie stwierdzenia, że jakoby NIE=NIE. Jakbym się urodził wczoraj, to może łykałbym takie stwierdzenia jak pelikan ale, że swoje lata mam i doświadczenia też, to tylko mogę pokiwać głową na TAAAA......



















Ps. To są takie nóżki, że nie wymagają depilacji. Można zazdraszczać tongue

8 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-05 08:52:10)

Odp: Faceci myślą tylko o...
Averyl napisał/a:

Faceci myślą tylko o jednym!
Domyślnie... o seksie. Stereotyp czy prawda?
Wiele kobiet potwierdzi to, ale jak się rzuci facetowi taki tekst, to oczywiście się oburza i neguje... więc o czym myślą faceci?

j.w. zaraz pewnie odezwie się jakiś facet i napisze, że kobiety myślą o jednym, by złapać faceta.
Często nawet na tym forum czytam, że kobieta jak chce odejść od męża, to musi mieć przygotowane "zaplecze" czyli kochanka, albo jest tak bezradna, że omalże zaczyna klaskać uszami, gdy facet stawia jej warunki: "jak mam zostać sprowadzony do roli portfela z jedynym prawem do finansowania rodziny, to mogę to robić zdalnie. Moją żoną to wstrząsnęło na tyle, że tym razem to ona postanowiła się starać i naprawić to co było złe." *
W wielu przypadkach to prawda, (np. zdradzona żona, która jest skora przyjąć niewiernego męża, a zlinczować kochankę, tylko po to chyba, by utrzymać tego faceta przy sobie). Stereotyp czy prawda? o czym myślą kobiety?

Jaki najgorszy tekst usłyszeliście i czy była w tym prawda, czy głupie gadanie? Kogo bardziej krzywdzą takie teksty? czy może są to gorzkie słowa prawdy?

Ostatnio popularny jest tekst (który mnie trochę złości), że kobiety psychicznie kastrują facetów. Jak dla mnie to krzywdzący kobiety stereotyp (jeśli facet nie zachowuje się jak facet, to co tu "kastrować"?), chociaż z samej treści wynika, że to "kastraci" są stroną poszkodowaną.



*netfacet, ładnie ujął sens, natomiast nie chcę, by zabrzmiało to jako jakiś zarzut przeciwko niemu.

Averyl, jak czytam o tym, o czym myślą mężczyźni i kobiety w sensie, który tutaj przedstawiłaś, to od razu myślę o teoriach ewolucjonistycznych, wg których mężczyźni pragną młodości (i tego wszystkiego, co się z tym wiąże w kategoriach powodów i skutków) a kobiety statusu społecznego. Te teorie tak zgrabnie wiele tłumaczą big_smile
A zachowania kobiet wobec zdradzających je mężów i kochanek to dla mnie nic innego jak mechanizmy obronne.
Chyba jakaś „skrzywiona” jestem, bo to oznacza, że trochę patrzę na ludzi na forum jak na biologiczne maszyny prowadzone na sznurku przez nieświadomość. sad

9 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-04-05 10:18:26)

Odp: Faceci myślą tylko o...

Myślę że to nie wszystko ,Averyl.
Sądzę że Makigigi trafiła w punkt.
Inną grupą są ludzie mający świadomość takich 'projekcji' z tym że nie korzystają z tej wiedzy aby się 'wywyższyć'.Jedynie uzupełniają swoją wiedzę o świecie.

Natomiast 'koszmarem' staje się to że faktyczne prezentowanie swoich poglądów wg których się postępuje (np.'potępianie' małpkowania) samo w sobie staje się podejrzane ;-)
No bo jak to? Wie co to małpkowanie? AHAAA - to na pewno sam/sama taka jest :-)
Ot taki Matrix :-)
Dochodzę powoli do wniosku że im mniej mówię o sobie i swoich poglądach - tym spokojniej mi się żyje.Mimo że powstają wtedy domysły :-)

Zdarzało się mi się usłyszeć że kiedy je prezentuję -> wzbudzam poczucie winy. Mimo że nie oceniam.

10

Odp: Faceci myślą tylko o...

Powiem na podstawie własnych spostrzeżeń. Według mnie około 80% facetów zależy prawie wyłącznie na seksie. Gdyby nie seks i instynkty to ci faceci nie zbliżyliby się do kobiet nawet na kilometr po prostu dlatego ,że ich nie rozumieją i nie chcą ich zrozumieć. Zresztą kto jest w stanie was zrozumieć!? Seks z takim facetem pozorantem ,który tylko udaje, że lubi kobiety będzie trwał maksimum 10 minut ,nie będzie komunikacji werbalnej w życiu a facet będzie uciekał w różne nałogi lub pasję ,którą ma. Tacy faceci mają zazwyczaj dużo więcej pewności siebie i łatwo im o tak zwany pierwszy kontakt z kobietami, łatwo im zrobić dobre pierwsze wrażenie, ale na dłuższą metę nie nadają się do związków.
Pozostaje jeszcze około 20% bo jakiś niewielki procent to geje. Tacy faceci są bardziej nieśmiali i tym samym kontakty z kobietami są trudniejsze. Może właśnie z tego powodu mają więcej szacunku dla kobiet, co przypuszczam jest interpretowane przez kobiety jako syndrom Nice Guy i facet jest instynktownie odrzucany. Te niecałe 20% facetów to według mnie faceci dojrzali do związków, dla których związek to nie tylko seks ,ale także dobra komunikacja. Być może to są samce beta, ale nie interesuje mnie tutaj nazewnictwo tylko fakty. Te 20% być może ciapowatych misiów ,ale za to mających szacunek dla kobiet to kategoria, którą powinniście być zainteresowane natomiast te 80% w większości samców alfa nie potrafiących wykrzesać w sobie chociaż odrobiny szacunku dla kobiet nadaje się tylko do związków krótkoterminowych ,nietrwałych. Z takimi osobnikami namiętność będzie intensywniejsza, ale znacznie mniej trwała. Chemia i tak wyjdzie wam bokiem w najlepszym wypadku po dwóch latach a niezgodności charakterów przyśpieszą ten proces.

11 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-05 11:38:26)

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:

Powiem na podstawie własnych spostrzeżeń. Według mnie około 80% facetów zależy prawie wyłącznie na seksie. Gdyby nie seks i instynkty to ci faceci nie zbliżyliby się do kobiet nawet na kilometr po prostu dlatego ,że ich nie rozumieją i nie chcą ich zrozumieć. Zresztą kto jest w stanie was zrozumieć!? Seks z takim facetem pozorantem ,który tylko udaje, że lubi kobiety będzie trwał maksimum 10 minut ,nie będzie komunikacji werbalnej w życiu a facet będzie uciekał w różne nałogi lub pasję ,którą ma. Tacy faceci mają zazwyczaj dużo więcej pewności siebie i łatwo im o tak zwany pierwszy kontakt z kobietami, łatwo im zrobić dobre pierwsze wrażenie, ale na dłuższą metę nie nadają się do związków.
Pozostaje jeszcze około 20% bo jakiś niewielki procent to geje. Tacy faceci są bardziej nieśmiali i tym samym kontakty z kobietami są trudniejsze. Może właśnie z tego powodu mają więcej szacunku dla kobiet, co przypuszczam jest interpretowane przez kobiety jako syndrom Nice Guy i facet jest instynktownie odrzucany. Te niecałe 20% facetów to według mnie faceci dojrzali do związków, dla których związek to nie tylko seks ,ale także dobra komunikacja. Być może to są samce beta, ale nie interesuje mnie tutaj nazewnictwo tylko fakty. Te 20% być może ciapowatych misiów ,ale za to mających szacunek dla kobiet to kategoria, którą powinniście być zainteresowane natomiast te 80% w większości samców alfa nie potrafiących wykrzesać w sobie chociaż odrobiny szacunku dla kobiet nadaje się tylko do związków krótkoterminowych ,nietrwałych. Z takimi osobnikami namiętność będzie intensywniejsza, ale znacznie mniej trwała. Chemia i tak wyjdzie wam bokiem w najlepszym wypadku po dwóch latach a niezgodności charakterów przyśpieszą ten proces.

Podoba mi się twój post smile
Chociaż nie pasują mi proporcje, które zastosowałaś. Wydaje mi się jednak, że w „przyrodzie” jest dużo więcej takich normalnych, zwyczajnych facetów, którzy cenią sobie związki z kobietami nie tylko z uwagi na seks, ale także potrafią się ze swoimi kobietami przyjaźnić, próbują je zrozumieć, są zafascynowani zamiast zdegustowani naturalnymi różnicami oraz znajdują z kobietami połączenie na poziomie intelektualnym.
Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami. Ale aż 80%?

12

Odp: Faceci myślą tylko o...
summerka88 napisał/a:

Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami.

No, a ponoć faceci mają w życiu łatwiej.

13

Odp: Faceci myślą tylko o...
Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami.

No, a ponoć faceci mają w życiu łatwiej.

A gdzie tu widzisz trudność?

14

Odp: Faceci myślą tylko o...

Konieczność TOLEROWANIA. Wiesz, że to jedna z najtrudniejszych umiejętności w życiu i w funkcjonowaniu społeczeństwa? lol

15

Odp: Faceci myślą tylko o...
Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami.

No, a ponoć faceci mają w życiu łatwiej.

Przypomniała mi się reakcja mojej mamy na wiadomość, że urodzę syna, a było to mniej więcej „to dobrze, bo faceci mają w życiu łatwiej”. Wtedy zrozumiałam, że ona nie lubi swojej kobiecości. Ja tam swoją lubię.

PS tak sobie myślę, że słowo „konieczność” jest nieadekwatne, ale pisząc je przyjęłam perspektywę grupy panów, którzy tak się męczą w związkach. Ech...biedaki big_smile

16

Odp: Faceci myślą tylko o...

Wniosek jest prosty big_smile
Oduczyć się szacunku do kobiet...:-)

17

Odp: Faceci myślą tylko o...

Tak, ja myślę tylko o jednym. O... samochodach i filmach. I o kobietach. I o sexie.
Kurde, nie oszukujmy się. Sex to sex. Każdy myśli o tym kimś, jaki jest w łóżku. Taki lajf.
Ale... co do mnie. Owszem, nowo poznana kobieta budzi ciekawość, jak wygląda nago, jak smakuje. Ale musi być to "coś". Chemia, motylki czy inne robale. To "coś". Nie umiem z byle kim. Nie raz miałem sytuację, że kobieta mnie wizualnie pociągała, ale przy bliższym poznaniu... czar pryskał.
Faceci myślą o wielu rzeczach. Kobiety też. Stereotypy to kretynizm.

18 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-05 13:31:27)

Odp: Faceci myślą tylko o...
Pirx napisał/a:

Wniosek jest prosty big_smile
Oduczyć się szacunku do kobiet...:-)

Rety yikes, skąd ten wniosek?

19

Odp: Faceci myślą tylko o...
summerka88 napisał/a:
Pirx napisał/a:

Wniosek jest prosty big_smile
Oduczyć się szacunku do kobiet...:-)

Rety yikes, skąd ten wniosek?

Pewnie stąd, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. smile

20

Odp: Faceci myślą tylko o...
summerka88 napisał/a:
mariushi napisał/a:

Powiem na podstawie własnych spostrzeżeń. Według mnie około 80% facetów zależy prawie wyłącznie na seksie. Gdyby nie seks i instynkty to ci faceci nie zbliżyliby się do kobiet nawet na kilometr po prostu dlatego ,że ich nie rozumieją i nie chcą ich zrozumieć. Zresztą kto jest w stanie was zrozumieć!? Seks z takim facetem pozorantem ,który tylko udaje, że lubi kobiety będzie trwał maksimum 10 minut ,nie będzie komunikacji werbalnej w życiu a facet będzie uciekał w różne nałogi lub pasję ,którą ma. Tacy faceci mają zazwyczaj dużo więcej pewności siebie i łatwo im o tak zwany pierwszy kontakt z kobietami, łatwo im zrobić dobre pierwsze wrażenie, ale na dłuższą metę nie nadają się do związków.
Pozostaje jeszcze około 20% bo jakiś niewielki procent to geje. Tacy faceci są bardziej nieśmiali i tym samym kontakty z kobietami są trudniejsze. Może właśnie z tego powodu mają więcej szacunku dla kobiet, co przypuszczam jest interpretowane przez kobiety jako syndrom Nice Guy i facet jest instynktownie odrzucany. Te niecałe 20% facetów to według mnie faceci dojrzali do związków, dla których związek to nie tylko seks ,ale także dobra komunikacja. Być może to są samce beta, ale nie interesuje mnie tutaj nazewnictwo tylko fakty. Te 20% być może ciapowatych misiów ,ale za to mających szacunek dla kobiet to kategoria, którą powinniście być zainteresowane natomiast te 80% w większości samców alfa nie potrafiących wykrzesać w sobie chociaż odrobiny szacunku dla kobiet nadaje się tylko do związków krótkoterminowych ,nietrwałych. Z takimi osobnikami namiętność będzie intensywniejsza, ale znacznie mniej trwała. Chemia i tak wyjdzie wam bokiem w najlepszym wypadku po dwóch latach a niezgodności charakterów przyśpieszą ten proces.

Podoba mi się twój post smile
Chociaż nie pasują mi proporcje, które zastosowałaś. Wydaje mi się jednak, że w „przyrodzie” jest dużo więcej takich normalnych, zwyczajnych facetów, którzy cenią sobie związki z kobietami nie tylko z uwagi na seks, ale także potrafią się ze swoimi kobietami przyjaźnić, próbują je zrozumieć, są zafascynowani zamiast zdegustowani naturalnymi różnicami oraz znajdują z kobietami połączenie na poziomie intelektualnym.
Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami. Ale aż 80%?

Obawiam się że 80% wynika po prostu z mojego optymizmu. Dobrym przykładem na potwierdzenie mojej tezy jest świat zwierząt zwłaszcza wielkich kotów, bo przecież my też jesteśmy zwierzętami w jakimś stopniu ,reagujemy na instynkty ,popędy i tak dalej. Taki lampart samiec spotyka się tylko z samicą w okresie rui poza tym okresem w ogóle się nią nie interesuje i żyję samotnie. Lwy jako zwierzęta społeczne mają nawet chyba gorzej bo lwice są traktowane jak gospodynie domowe, które dostarczają wiktu i opierunku a lew patroluje tylko rewir i wyleguje się na słońcu z puszką piwa w ręku. Obawiam się ,że natura ustawiła nas tylko w celu rozmnażania się.
Obawiam się, że ogromna część facetów jest zafascynowana -głównie niektórymi częściami ciała kobiet a jeśli chodzi o połączenie na poziomie intelektualnym to żaden facet nie powie ci tego wprost, ale ona nie ma prawa nawet istnieć tak bardzo się różnimy. Znam wielu facetów i wiem bardzo dobrze co oni sądzą o kobietach. Wy kobiety dopiero wtedy poznałybyście prawdziwą opinię o sobie od facetów gdyby nie potrzebowali od was seksu. Bardzo dobrze sytuację ilustruje powiedzenie popularne wśród mężczyzn, że z kobietą źle a bez kobiety jeszcze gorzej. Ta ogromna większość facetów zaledwie was toleruje mając darmowy seks i bardzo chętnie sprowadza do roli niewolnicy w domu sprzątającej ,gotującej ,piorącej. Coś za coś. Wy też potrzebujecie np bezpieczeństwa finansowego, statusu społecznego, pewnego komfortu życia. Typowy facet potrzebuje od was tylko seksu -koniec ze złudzeniami! Bratnie dusze zdarzają się pewnie rzadziej niż jedna para na 1000000.

21

Odp: Faceci myślą tylko o...
balin napisał/a:
summerka88 napisał/a:
Pirx napisał/a:

Wniosek jest prosty big_smile
Oduczyć się szacunku do kobiet...:-)

Rety yikes, skąd ten wniosek?

Pewnie stąd, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. smile

Odpowiem cytatem wink

„Błędem, który często popełniają osoby cierpiące na problemy z poczuciem własnej wartości, jest przekonanie, że jesteśmy godni szacunku tylko wtedy, gdy jesteśmy godni podziwu.”
CHRISTOPHE ANDRE

22

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
summerka88 napisał/a:
mariushi napisał/a:

Powiem na podstawie własnych spostrzeżeń. Według mnie około 80% facetów zależy prawie wyłącznie na seksie. Gdyby nie seks i instynkty to ci faceci nie zbliżyliby się do kobiet nawet na kilometr po prostu dlatego ,że ich nie rozumieją i nie chcą ich zrozumieć. Zresztą kto jest w stanie was zrozumieć!? Seks z takim facetem pozorantem ,który tylko udaje, że lubi kobiety będzie trwał maksimum 10 minut ,nie będzie komunikacji werbalnej w życiu a facet będzie uciekał w różne nałogi lub pasję ,którą ma. Tacy faceci mają zazwyczaj dużo więcej pewności siebie i łatwo im o tak zwany pierwszy kontakt z kobietami, łatwo im zrobić dobre pierwsze wrażenie, ale na dłuższą metę nie nadają się do związków.
Pozostaje jeszcze około 20% bo jakiś niewielki procent to geje. Tacy faceci są bardziej nieśmiali i tym samym kontakty z kobietami są trudniejsze. Może właśnie z tego powodu mają więcej szacunku dla kobiet, co przypuszczam jest interpretowane przez kobiety jako syndrom Nice Guy i facet jest instynktownie odrzucany. Te niecałe 20% facetów to według mnie faceci dojrzali do związków, dla których związek to nie tylko seks ,ale także dobra komunikacja. Być może to są samce beta, ale nie interesuje mnie tutaj nazewnictwo tylko fakty. Te 20% być może ciapowatych misiów ,ale za to mających szacunek dla kobiet to kategoria, którą powinniście być zainteresowane natomiast te 80% w większości samców alfa nie potrafiących wykrzesać w sobie chociaż odrobiny szacunku dla kobiet nadaje się tylko do związków krótkoterminowych ,nietrwałych. Z takimi osobnikami namiętność będzie intensywniejsza, ale znacznie mniej trwała. Chemia i tak wyjdzie wam bokiem w najlepszym wypadku po dwóch latach a niezgodności charakterów przyśpieszą ten proces.

Podoba mi się twój post smile
Chociaż nie pasują mi proporcje, które zastosowałaś. Wydaje mi się jednak, że w „przyrodzie” jest dużo więcej takich normalnych, zwyczajnych facetów, którzy cenią sobie związki z kobietami nie tylko z uwagi na seks, ale także potrafią się ze swoimi kobietami przyjaźnić, próbują je zrozumieć, są zafascynowani zamiast zdegustowani naturalnymi różnicami oraz znajdują z kobietami połączenie na poziomie intelektualnym.
Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami. Ale aż 80%?

Obawiam się że 80% wynika po prostu z mojego optymizmu. Dobrym przykładem na potwierdzenie mojej tezy jest świat zwierząt zwłaszcza wielkich kotów, bo przecież my też jesteśmy zwierzętami w jakimś stopniu ,reagujemy na instynkty ,popędy i tak dalej. Taki lampart samiec spotyka się tylko z samicą w okresie rui poza tym okresem w ogóle się nią nie interesuje i żyję samotnie. Lwy jako zwierzęta społeczne mają nawet chyba gorzej bo lwice są traktowane jak gospodynie domowe, które dostarczają wiktu i opierunku a lew patroluje tylko rewir i wyleguje się na słońcu z puszką piwa w ręku. Obawiam się ,że natura ustawiła nas tylko w celu rozmnażania się.
Obawiam się, że ogromna część facetów jest zafascynowana -głównie niektórymi częściami ciała kobiet a jeśli chodzi o połączenie na poziomie intelektualnym to żaden facet nie powie ci tego wprost, ale ona nie ma prawa nawet istnieć tak bardzo się różnimy. Znam wielu facetów i wiem bardzo dobrze co oni sądzą o kobietach. Wy kobiety dopiero wtedy poznałybyście prawdziwą opinię o sobie od facetów gdyby nie potrzebowali od was seksu. Bardzo dobrze sytuację ilustruje powiedzenie popularne wśród mężczyzn, że z kobietą źle a bez kobiety jeszcze gorzej. Ta ogromna większość facetów zaledwie was toleruje mając darmowy seks i bardzo chętnie sprowadza do roli niewolnicy w domu sprzątającej ,gotującej ,piorącej. Coś za coś. Wy też potrzebujecie np bezpieczeństwa finansowego, statusu społecznego, pewnego komfortu życia. Typowy facet potrzebuje od was tylko seksu -koniec ze złudzeniami! Bratnie dusze zdarzają się pewnie rzadziej niż jedna para na 1000000.


Z moich doświadczeń jeden na trzech okazuje się Mężczyzną przez „M”.
Ale dzięki, że podzielłes się swoją perspektywą. Zawsze dobrze zobaczyć jak wygląda świat cudzymi oczyma. Powinno mnie to ubogacać, ale w tym przypadku mam spore wątpliwości.

23

Odp: Faceci myślą tylko o...

A w ogole to da się NIE myśleć o seksie?

24

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

A w ogole to da się NIE myśleć o seksie?

JEŚLI ktoś jest aseksualny, to pewnie TAK.

25

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

A w ogole to da się NIE myśleć o seksie?

Da się. Jak coś innego się ma na głowie, jakieś problemy, to ten seks jakoś nie ciągnie kompletnie.

26

Odp: Faceci myślą tylko o...

Skoro tylu mężczyzn interesuje sam seks to skad niechęć do kobiet z bogatą przeszłością seksualną?

27

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

Skoro tylu mężczyzn interesuje sam seks to skad niechęć do kobiet z bogatą przeszłością seksualną?

To 20% ma niechęć do takich kobiet.Wg mnie.

28

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

Skoro tylu mężczyzn interesuje sam seks to skad niechęć do kobiet z bogatą przeszłością seksualną?

Może tu chodzi o jakieś dowartościowanie się ? Że jestem wyjątkowy, bo zdobyłem niezdobytą. Albo coś w tym rodzaju.

29 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-04-05 14:19:14)

Odp: Faceci myślą tylko o...

Czyli casus : czemu kobiety kochają drani, a mężczyźni zouzy ;-) Czytaj: mógł/mogła mieć każdego -> wybrał/ła mnie.

30

Odp: Faceci myślą tylko o...
Averyl napisał/a:

Faceci myślą tylko o jednym!
Domyślnie... o seksie. Stereotyp czy prawda?

Facetem nie jestem, ale gdyby przyjąć za punkt odniesienia posty net-facetów tutaj, to powiedziałabym, że o seksie. Albo raczej ... jego braku. Myślę, że mężczyźni SPORO o seksie myślą, ale NIE TYLKO.

Snake napisał/a:

Co do psychicznej kastracji mam swoje przemyślenia ale nie na to forum.

A to szkoda, Snake. Bo ja chętnie czytam RÓŻNE opinie i powiem szczerze, że mnie ten zwrot 'kastracja facetów' śmieszy. Dla mnie brzmi pompatycznie. Chętnie poznałabym opinie net-facetów właśnie o współczesnej kastracji mężczyzn przez kobiety.

Po to tu jesteśmy, aby wymieniać się POGLĄDAMI.


Snake napisał/a:

Anonimowość forum jest mocno przereklamowana, a jeszcze czasem widać, że są osoby z zacięciem detektywistycznym, kopią, wertują, wyciągają, 2+2=....

No niestety. sad


Snake napisał/a:

Zresztą jak te uogólnienia są nic nie warte widać po wątkach, gdzie np. pojawiają się kategoryczne damskie stwierdzenia, że jakoby NIE=NIE. Jakbym się urodził wczoraj, to może łykałbym takie stwierdzenia jak pelikan ale, że swoje lata mam i doświadczenia też, to tylko mogę pokiwać głową na TAAAA......

Zgadzam się w kwestii uogólnień i stereotypów, które potrafią być krzywdzące, co też poruszono w tym temacie. Jednak w sytuacji, kiedy komuś może stać się krzywda właśnie, należy być kategorycznym. smile I wiem do jakiego tematu robisz aluzję. big_smile Zdaje się, że jest teraz 'tematem dnia'. wink

Też zauważyłam zmianę awatara. Pomyślałam, że tak przesiąkłeś obecnością net-kobiet, że SAM JUŻ zacząłeś nosić szpilki. big_smile

31

Odp: Faceci myślą tylko o...
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:

Co do psychicznej kastracji mam swoje przemyślenia ale nie na to forum.

A to szkoda, Snake. Bo ja chętnie czytam RÓŻNE opinie i powiem szczerze, że mnie ten zwrot 'kastracja facetów' śmieszy. Dla mnie brzmi pompatycznie. Chętnie poznałabym opinie net-facetów właśnie o współczesnej kastracji mężczyzn przez kobiety.

Po to tu jesteśmy, aby wymieniać się POGLĄDAMI.

To ja się podpinam pod prośbę o podzielenie się opiniami. Mam jakieś swoje przemyślenia w tym temacie, które chętnie zweryfikuję.

32

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

Skoro tylu mężczyzn interesuje sam seks to skad niechęć do kobiet z bogatą przeszłością seksualną?

To się nazywa kompleks Madonny -dziwki. Za mało jeszcze wiesz Iceni. Facet typowy chciałby mieć dziewicę,ale marzy o obciaganiu jak u profesjonalistki. A poza tym kobieta używana przez tabun brudasów nie może być atrakcyjna dla faceta, który myśli o związku długofalowo. Kobieta, która daje się używać zapewne nadaje się do używania, niczego innego.

33

Odp: Faceci myślą tylko o...
summerka88 napisał/a:
mariushi napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Podoba mi się twój post smile
Chociaż nie pasują mi proporcje, które zastosowałaś. Wydaje mi się jednak, że w „przyrodzie” jest dużo więcej takich normalnych, zwyczajnych facetów, którzy cenią sobie związki z kobietami nie tylko z uwagi na seks, ale także potrafią się ze swoimi kobietami przyjaźnić, próbują je zrozumieć, są zafascynowani zamiast zdegustowani naturalnymi różnicami oraz znajdują z kobietami połączenie na poziomie intelektualnym.
Nie przeczę, że jest gros panów, którzy, żeby ten seks mieć w miarę regularnie, najlepiej w pakiecie z obsługą logistyczną konieczną w codziennym życiu, TOLERUJĄ konieczność wiązania się z kobietami. Ale aż 80%?

Obawiam się że 80% wynika po prostu z mojego optymizmu. Dobrym przykładem na potwierdzenie mojej tezy jest świat zwierząt zwłaszcza wielkich kotów, bo przecież my też jesteśmy zwierzętami w jakimś stopniu ,reagujemy na instynkty ,popędy i tak dalej. Taki lampart samiec spotyka się tylko z samicą w okresie rui poza tym okresem w ogóle się nią nie interesuje i żyję samotnie. Lwy jako zwierzęta społeczne mają nawet chyba gorzej bo lwice są traktowane jak gospodynie domowe, które dostarczają wiktu i opierunku a lew patroluje tylko rewir i wyleguje się na słońcu z puszką piwa w ręku. Obawiam się ,że natura ustawiła nas tylko w celu rozmnażania się.
Obawiam się, że ogromna część facetów jest zafascynowana -głównie niektórymi częściami ciała kobiet a jeśli chodzi o połączenie na poziomie intelektualnym to żaden facet nie powie ci tego wprost, ale ona nie ma prawa nawet istnieć tak bardzo się różnimy. Znam wielu facetów i wiem bardzo dobrze co oni sądzą o kobietach. Wy kobiety dopiero wtedy poznałybyście prawdziwą opinię o sobie od facetów gdyby nie potrzebowali od was seksu. Bardzo dobrze sytuację ilustruje powiedzenie popularne wśród mężczyzn, że z kobietą źle a bez kobiety jeszcze gorzej. Ta ogromna większość facetów zaledwie was toleruje mając darmowy seks i bardzo chętnie sprowadza do roli niewolnicy w domu sprzątającej ,gotującej ,piorącej. Coś za coś. Wy też potrzebujecie np bezpieczeństwa finansowego, statusu społecznego, pewnego komfortu życia. Typowy facet potrzebuje od was tylko seksu -koniec ze złudzeniami! Bratnie dusze zdarzają się pewnie rzadziej niż jedna para na 1000000.


Z moich doświadczeń jeden na trzech okazuje się Mężczyzną przez „M”.
Ale dzięki, że podzielłes się swoją perspektywą. Zawsze dobrze zobaczyć jak wygląda świat cudzymi oczyma. Powinno mnie to ubogacać, ale w tym przypadku mam spore wątpliwości.

Czyżbyś miała 3 facetów i ten trzeci przypadkowo okazał się być mężczyzną?

34 Ostatnio edytowany przez mariushi (2018-04-05 14:50:40)

Odp: Faceci myślą tylko o...
summerka88 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:
Snake napisał/a:

Co do psychicznej kastracji mam swoje przemyślenia ale nie na to forum.

A to szkoda, Snake. Bo ja chętnie czytam RÓŻNE opinie i powiem szczerze, że mnie ten zwrot 'kastracja facetów' śmieszy. Dla mnie brzmi pompatycznie. Chętnie poznałabym opinie net-facetów właśnie o współczesnej kastracji mężczyzn przez kobiety.

Po to tu jesteśmy, aby wymieniać się POGLĄDAMI.

To ja się podpinam pod prośbę o podzielenie się opiniami. Mam jakieś swoje przemyślenia w tym temacie, które chętnie zweryfikuję.

Z tak zwaną kastracją facetów jest sprawa prosta. Wy kobiety stopniowo zawłaszczacie sobie terytorium tradycyjnie zarezerwowane dla mężczyzn jak na przykład robienie kariery ,zarabianie pieniędzy ,utrzymywanie rodziny i tym samym przejmujecie męskie role w rodzinie a jeśli facet jest dopełnieniem kobiety to w takiej sytuacji w naturalny sposób jest wypierany ze swojej męskości i przejmuje stopniowo role kobiece. Stąd mamy  facetów na urlopach tacierzyńskich, pchających wózki z dzieckiem i tak dalej. Ażeby uniknąć kastracji mężczyzn, która niewątpliwie ma miejsce kobiety powinny powrócić do kobiecości i do naturalnych swoich zachowań takich jak wychowanie dzieci i pilnowanie ogniska domowego. To w skrócie.

35 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-04-05 15:15:29)

Odp: Faceci myślą tylko o...

Pewnemu swojej męskości facetowi kariera kobiety nie przeszkadza. I woli silną kobietę obok siebie niż mimozę.Silna nie znaczy niekobieca. Czy kastrujaca faceta.. Nonsens..
Facet pchający wózek z dzieckiem czy opiekujący się nim jest właśnie męski.

36

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
Iceni napisał/a:

Skoro tylu mężczyzn interesuje sam seks to skad niechęć do kobiet z bogatą przeszłością seksualną?

To się nazywa kompleks Madonny -dziwki. Za mało jeszcze wiesz Iceni. Facet typowy chciałby mieć dziewicę,ale marzy o obciaganiu jak u profesjonalistki. A poza tym kobieta używana przez tabun brudasów nie może być atrakcyjna dla faceta, który myśli o związku długofalowo. Kobieta, która daje się używać zapewne nadaje się do używania, niczego innego.


A już byłam bliska nadziei, że masz coś sensownego do powiedzenia...

37

Odp: Faceci myślą tylko o...

W sumie napisał "typowy facet". Czyli przeciętny, stereotypowy. Na szczęście nie cały świat składa się z takich przeciętniaków smile

38

Odp: Faceci myślą tylko o...
Ela210 napisał/a:

Pewnemu swojej męskości facetowi kariera kobiety nie przeszkadza. I woli silną kobietę obok siebie niż mimozę.Silna nie znaczy niekobieca. Czy kastrujaca faceta.. Nonsens..
Facet pchający wózek z dzieckiem czy opiekujący się nim jest właśnie męski.

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

39 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-05 15:35:01)

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pewnemu swojej męskości facetowi kariera kobiety nie przeszkadza. I woli silną kobietę obok siebie niż mimozę.Silna nie znaczy niekobieca. Czy kastrujaca faceta.. Nonsens..
Facet pchający wózek z dzieckiem czy opiekujący się nim jest właśnie męski.

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

40

Odp: Faceci myślą tylko o...

Ja mam jakąś awersję do ludzi mówiących "wszystkie kobiety...", "wszyscy mężczyźni...", nie znoszę też używania stereotypu do przedstawienia własnej racji, zwłaszcza że najczęściej są to nieprzychylne lub atakujące komunikaty "bo wy wszystkie kobiety to macie tak, że..." i wtedy w ogóle nie ma mowy o rozmowie. Nie rozumiem ludzi, których przychodzą tu na forum nawrzucać połowie ludzkości.

Tak samo zupełnie nie ogarniam mówienia o "prawdziwych mężczyznach" czy "mężczyznach przez duże M", jakby na bycie osobą płci męskiej trzeba było zasłużyć pewnymi zachowaniami, bo inaczej jesteś... co, sztucznym mężczyzną, plastikowym mężczyzną, czy gorzej - blisko ci do kobiety! A to już chyba straszna obelga. Jak bardzo trzeba nie lubić kobiet, że przejawy kobiecego zachowania (zwłaszcza, jeśli jest to zachowanie, np. opiekowanie się dzieckiem, a nie cecha) u mężczyzn są traktowane z pogardą.

Czasem ilość jadu w ludziach żalących się na ogół kobiet i mężczyzn mnie przerasta, czasem też czuję się pokrzywdzona przez jakieś złośliwe słowa o kobietach (wiem, mój problem), a wtedy lubię wrócić do moich znajomych i odnaleźć równowagę wśród osób,  którym daleko do rzeczy opisywanych przez teksty "wszystkie kobiety, wszyscy mężczyźni".

41

Odp: Faceci myślą tylko o...
Piotr Introwertyk napisał/a:

Co do kastracji to : akcja rodzi reakcję. Mam na mysli że jak jedna osoba będzie wchodziła nie na swoją stronę huśtawki (takiej równoważni)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
to ta druga przejdzie też na drugą dla równowagi. Czyli zamienią sie rolami. Jak kobieta chce żeby mężczyzan był bardziej męski to ona musi być bardziej kobieca ale też odwrotnie! Jak sie jest fajtłapą meskim a zona niebezpiecznie zbliża sie do męskiej częsci huśtawki to trzeba by mężczyzna zhardział - oddalił sie od osi to i ona odejdzie. Jednym słowem oboje mają na to wpływ.

To model mocno idealistyczny - każdy chciałby mieć taką równowagę w związku, taki yin i yang... no ALE aby zachować równowagę, to te zmiany musiałby dziać się jednocześnie, w tym samym czasie jedno się zbliża, to i drugie podejmuje działanie. Co ma zrobić kobieta, gdy facet się rozpije? albo facet z puszczalską żoną, co zrobić dla utrzymania równowagi? gdzie tu jest "kastracja"?

mariushi napisał/a:

Według mnie około 80% facetów zależy prawie wyłącznie na seksie. Gdyby nie seks i instynkty to ci faceci nie zbliżyliby się do kobiet nawet na kilometr po prostu dlatego ,że ich nie rozumieją i nie chcą ich zrozumieć.

jakby kwintesencja męskości tongue ale nie uwierzę w 80%... ja generalnie im starsza jestem, tym gorsze mam zdanie o facetach, ale aż tak źle ich nie oceniam lol Rzeczywiście wielu traktuje utylitarnie kobiety... ale już kilka razy czytałam opinię, że jednak taniej wychodzi agencja towarzyska niż małżeństwo. Innymi słowy muszą być jeszcze inne powody, dla których te biedne misie obchodzą się bez seksu w małżeństwie, a kasę muszą zarobić, no i sami raczej nie urodzą potomka, by pchać ten wózek na tacierzyńskim tongue

mariushi napisał/a:

Z tak zwaną kastracją facetów jest sprawa prosta. Wy kobiety stopniowo zawłaszczacie sobie terytorium tradycyjnie zarezerwowane dla mężczyzn jak na przykład robienie kariery ,zarabianie pieniędzy ,utrzymywanie rodziny i tym samym przejmujecie męskie role w rodzinie a jeśli facet jest dopełnieniem kobiety to w takiej sytuacji w naturalny sposób jest wypierany ze swojej męskości i przejmuje stopniowo role kobiece. Stąd mamy  facetów na urlopach tacierzyńskich, pchających wózki z dzieckiem i tak dalej. Ażeby uniknąć kastracji mężczyzn, która niewątpliwie ma miejsce kobiety powinny powrócić do kobiecości i do naturalnych swoich zachowań takich jak wychowanie dzieci i pilnowanie ogniska domowego. To w skrócie.

brrr, jak to dobrze, że sufrażystki wywalczyły prawa dla kobiet! Zakładasz, że kobieta potrzebuje faceta, by istnieć, dlatego powinna trzymać się domowych obowiązków, pilnować swojej połówki i nie przekraczać granicy męski-damskie, ale w drugą stronę nie koniecznie - ot dla faceta kobieta ma być tylko do seksu, więc jaki ma cel, by odwalać męsko robotę? Jak jest różnica, którą kobietę (żonę, kochankę, panią z agencji) użyje do zaspokojenia swoich potrzeb... w drugą stronę to tak nie działa, ciekawe czemu? 


Snake - nam możesz zdradzić swoje przemyślenia na temat męskiej kastracji. Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć i Be, i Me, i Kukuryku!

42 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-04-05 16:03:27)

Odp: Faceci myślą tylko o...

Wydaje mi sie ze moim zdaniem bledne przekonanie jakoby mezczyzni mysleli tylko o jednym ma swoje zrodlo w tym ze sa bardziej bezposredni w mowie gdy idzie o ten temat, ale to ze ktos o czyms bardziej otwarcie mowi nie oznacza ze jest tym bardzo zainteresowany.

43

Odp: Faceci myślą tylko o...
santapietruszka napisał/a:
mariushi napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pewnemu swojej męskości facetowi kariera kobiety nie przeszkadza. I woli silną kobietę obok siebie niż mimozę.Silna nie znaczy niekobieca. Czy kastrujaca faceta.. Nonsens..
Facet pchający wózek z dzieckiem czy opiekujący się nim jest właśnie męski.

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Pingwiny zasuwają z jajcem po lodzie, gdy pingwinica plumka się w ocenie!

44 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-05 15:59:16)

Odp: Faceci myślą tylko o...
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
mariushi napisał/a:

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Pingwiny zasuwają z jajcem po lodzie, gdy pingwinica plumka się w ocenie!

No, ale gość się chce do lwa porównywać, a nie do jakiegoś pingwina przecież big_smile On nie będzie z jajcem zasuwał, bo go to kastruje big_smile

45 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-04-05 23:17:24)

Odp: Faceci myślą tylko o...
Monoceros napisał/a:

Tak samo zupełnie nie ogarniam mówienia o "prawdziwych mężczyznach" czy "mężczyznach przez duże M", jakby na bycie osobą płci męskiej trzeba było zasłużyć pewnymi zachowaniami, bo inaczej jesteś... co, sztucznym mężczyzną, plastikowym mężczyzną, czy gorzej - blisko ci do kobiety! A to już chyba straszna obelga. Jak bardzo trzeba nie lubić kobiet, że przejawy kobiecego zachowania (zwłaszcza, jeśli jest to zachowanie, np. opiekowanie się dzieckiem, a nie cecha) u mężczyzn są traktowane z pogardą.

Czuję się wywołana do odpowiedzi, bo gdzieś wcześniej użyłam określenia Mężczyzna przez „M”. Zatem jeśli ktoś uważnie przeczytałby wcześniejszą wypowiedź, to później nie musiałby sobie dopowiadać niewiadomo czego i niewiadomo w jakim celu (aż strach pomyśleć dokąd ludzi niesie fantazja yikes czy potrzeba umoralniania), bo w tym przypadku wielkie M oznacza dojrzałosć w przeciwieństwie do chłopców w ciele mężczyzny, traktujących kobiety tylko jako ciała.


EDIT:

mariushi napisał/a:
summerka88 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

A to szkoda, Snake. Bo ja chętnie czytam RÓŻNE opinie i powiem szczerze, że mnie ten zwrot 'kastracja facetów' śmieszy. Dla mnie brzmi pompatycznie. Chętnie poznałabym opinie net-facetów właśnie o współczesnej kastracji mężczyzn przez kobiety.

Po to tu jesteśmy, aby wymieniać się POGLĄDAMI.

To ja się podpinam pod prośbę o podzielenie się opiniami. Mam jakieś swoje przemyślenia w tym temacie, które chętnie zweryfikuję.

Z tak zwaną kastracją facetów jest sprawa prosta. Wy kobiety stopniowo zawłaszczacie sobie terytorium tradycyjnie zarezerwowane dla mężczyzn jak na przykład robienie kariery ,zarabianie pieniędzy ,utrzymywanie rodziny i tym samym przejmujecie męskie role w rodzinie a jeśli facet jest dopełnieniem kobiety to w takiej sytuacji w naturalny sposób jest wypierany ze swojej męskości i przejmuje stopniowo role kobiece. Stąd mamy  facetów na urlopach tacierzyńskich, pchających wózki z dzieckiem i tak dalej. Ażeby uniknąć kastracji mężczyzn, która niewątpliwie ma miejsce kobiety powinny powrócić do kobiecości i do naturalnych swoich zachowań takich jak wychowanie dzieci i pilnowanie ogniska domowego. To w skrócie.

Aż mi szczęka opadła.
Proponuję wyszukać w sieci „Sexist men have psychological problems” (podaje link na WashingtonPost: [nieregulaminowy link - usunięte przez moderację], ale jak znam życie to i tak wytną), gdzie opisano jak to hołdowanie tradycyjnie męskim cechom sprzyja problemom psychicznym. Warto się temu przyjrzeć, bo mnie przeważnie zniechęcają badania psychologiczne z uwagi na małą próbę i brak powtarzalnośći a tutaj mamy przekrój przez wiele badań na wielotysięcznej grupie.
W każdym bądź razie chodzi o to, że wiele tradycyjnych wyobrażeń dotyczących tego, jak mężczyźni powinni postępować, wyrządza krzywdę im samym, ale także kobietom i w ogóle społeczeństwu.

46 Ostatnio edytowany przez Averyl (2018-04-05 16:06:43)

Odp: Faceci myślą tylko o...
santapietruszka napisał/a:
Averyl napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Pingwiny zasuwają z jajcem po lodzie, gdy pingwinica plumka się w ocenie!

No, ale gość się chce do lwa porównywać, a nie do jakiegoś pingwina przecież big_smile On nie będzie z jajcem zasuwał, bo go to kastruje big_smile

w kwestii stereotypów - jakoś w życiu to jest tak, że ludzie raczej nie chcą by ich porównywano do najlepszego pracownika, najmądrzejszego ucznia, najpiękniejszej kobiety, a jednocześnie chcą by świat ich widział jako właśnie takich debeściaków.
Może jak Mariushi za ryczy jak prawdziwy lew, albo potrząśnie grzywą, to zacznę szukać podobieństw to takiego kotka.

47 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-04-05 16:23:32)

Odp: Faceci myślą tylko o...

A ja przyznam ze calkiem sporo razy czytalam spod klawiatur mezczyzn zdania typu np.: 'Mam atrakcyjna przyjaciolke, ale nie zamierzam jej przeleciec' (i to od calego przekroju mezczyzn), a to przeczyloby ze jedyne co ich u kobiety interesuje to mozliwosc uprawiania z nia seksu.

48

Odp: Faceci myślą tylko o...

taka dyskusja się rozwinęła, a ja mam obawy, ze glowne założenie moze byc błędne (w duzej czesci) big_smile

49

Odp: Faceci myślą tylko o...
Nya napisał/a:

W sumie napisał "typowy facet". Czyli przeciętny, stereotypowy. Na szczęście nie cały świat składa się z takich przeciętniaków smile

Widzę że zderzenie z rzeczywistością będzie bolesne w twoim przypadku.

50

Odp: Faceci myślą tylko o...
santapietruszka napisał/a:
mariushi napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Pewnemu swojej męskości facetowi kariera kobiety nie przeszkadza. I woli silną kobietę obok siebie niż mimozę.Silna nie znaczy niekobieca. Czy kastrujaca faceta.. Nonsens..
Facet pchający wózek z dzieckiem czy opiekujący się nim jest właśnie męski.

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Widziałem za to wiele lwic które dostawały w skórę od samca i były traktowane jak szmaty a jedzenie muszą mu oddawać w podskokach jeśli coś upolują wszystko jest jego.

51

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
mariushi napisał/a:

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Widziałem za to wiele lwic które dostawały w skórę od samca i były traktowane jak szmaty a jedzenie muszą mu oddawać w podskokach jeśli coś upolują wszystko jest jego.

To by wiele wyjaśniało. Np. to, dlaczego uważasz, że pilnowanie potomstwa kastruje.

52

Odp: Faceci myślą tylko o...

Cóż, lwiątka wychowane w parologicznym stadzie sądzą, że pozostałe lwy zachowują się tak samo...

53

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
mariushi napisał/a:

A czy widziałaś kiedyś lwa, który by pilnował swoje potomstwo? Zawsze robią to lwice a lew nawet nie dopuści swoich dzieci do jedzenia bo sam musi najpierw się najeść, taki z niego egoista!

No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?

Widziałem za to wiele lwic które dostawały w skórę od samca i były traktowane jak szmaty a jedzenie muszą mu oddawać w podskokach jeśli coś upolują wszystko jest jego.

Widziałeś wiele lwic? W zoo mieszkasz? Całe szczęście, że do lwa ci daleko.
Behawior lwów nie ma nic wspólnego z behawiorem człekokształtnych, a już szczególnie człowieka, więc porównanie do lwów jest nieadekwatne. Za to jak ktoś ma kompleks braku grzywy, to może pomóc ;-)
"No, a widziałeś kiedyś lwicę, która sprząta lwu sawannę, pierze mu gacie i czeka na niego z utęsknieniem i  z ciepłym posiłkiem, kiedy ten styrany wraca z pracy, tfu, polowania?" - otóż to.

54

Odp: Faceci myślą tylko o...
Makigigi napisał/a:

Behawior lwów nie ma nic wspólnego z behawiorem człekokształtnych, a już szczególnie człowieka, więc porównanie do lwów jest nieadekwatne.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby panowie, którzy uważają, że ich behawior jest taki sam jak lwów, wyjechali na sawannę i tam sobie już zostali tongue

55

Odp: Faceci myślą tylko o...
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Behawior lwów nie ma nic wspólnego z behawiorem człekokształtnych, a już szczególnie człowieka, więc porównanie do lwów jest nieadekwatne.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby panowie, którzy uważają, że ich behawior jest taki sam jak lwów, wyjechali na sawannę i tam sobie już zostali tongue

Jakby co, to mogę załatwić ciężarówkę do przewozu samców do Afryki :-)
Nie mogę zdzierżyć nawiązywania do psychologii ewolucyjnej, kiedy jej się nie pojmuje. A zwłaszcza egocentryzm, w którym to wizja świata piszącego jest tożsama z tym, co w teorii jest adaptatywne.

56 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-04-05 18:29:29)

Odp: Faceci myślą tylko o...
Wikipedia napisał/a:

Samce stale rywalizują o przywództwo nad stadem z innymi lwami i rzadko zdarza się, by samiec lwa żył w jednym stadzie dłużej niż 3 lata. Jeśli przewodzący samiec zostanie pokonany przez innego, odchodzi od stada i z reguły już nigdy do niego nie wraca.

Jak widac samczenie nie trwa dlugo  tongue wiekszosc to mordobicia pomiedzy samcami  lol

57

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:

Jak widac samczenie nie trwa dlugo  tongue wiekszosc to mordobicia pomiedzy samcami  lol

W końcu, jak u ludzi lol, samiec alfa lol zapładnia wszystkie tongue.

Chociaż ma to sens.
Po co mają rosnąć felerne "młode lwy", po słabym tatusiu. Co to nawet nie umiał sobie haremu lwic zdobyć. wink O ile pamiętam to np.: lwy tracą grzywę z wiekiem/od stresu jak przegrają jakieś walki z innymi lwami, a wtedy tracą zainteresowanie seksualne samic.
Pewnie jakiś mechanizm, żeby jeden "kozak" nie zdominował puli genetycznej na stałe.

58

Odp: Faceci myślą tylko o...

Życie lwiego samca, to ciągła udręka jednak. tongue

59

Odp: Faceci myślą tylko o...
Makigigi napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Behawior lwów nie ma nic wspólnego z behawiorem człekokształtnych, a już szczególnie człowieka, więc porównanie do lwów jest nieadekwatne.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby panowie, którzy uważają, że ich behawior jest taki sam jak lwów, wyjechali na sawannę i tam sobie już zostali tongue

Jakby co, to mogę załatwić ciężarówkę do przewozu samców do Afryki :-)
Nie mogę zdzierżyć nawiązywania do psychologii ewolucyjnej, kiedy jej się nie pojmuje. A zwłaszcza egocentryzm, w którym to wizja świata piszącego jest tożsama z tym, co w teorii jest adaptatywne.

Psychologia ewolucyjna powiadasz? To przyznaj się ile cech wspólnych masz z małpą? Ja mam sporo cech lwa, te pozytywne, no może oprócz grzywy, ale to jakoś przecierpię.

60

Odp: Faceci myślą tylko o...
balin napisał/a:

Życie lwiego samca, to ciągła udręka jednak. tongue

A samca homo sapiens to dopiero. Lew przynajmniej nie musi chodzić do pracy, a lwica nie warczy, co tak mało upolował big_smile big_smile big_smile. No i ma całe stado samic.



Oczywiście, jeśli jest alfą.

61

Odp: Faceci myślą tylko o...
Nya napisał/a:

W sumie napisał "typowy facet". Czyli przeciętny, stereotypowy. Na szczęście nie cały świat składa się z takich przeciętniaków smile

Wiesz co ? ;-)
Z bycia niestereotypowym w rzeczywistości nic dobrego nie przychodzi ;-)
To jest ten myk w haśle "bądź sobą" o którym nikt nie mówi ;-)
Owszem "szacun" słyszysz z każdej strony ale "śpisz" sam ;-)

62 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-04-05 19:30:20)

Odp: Faceci myślą tylko o...
mariushi napisał/a:
Makigigi napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby panowie, którzy uważają, że ich behawior jest taki sam jak lwów, wyjechali na sawannę i tam sobie już zostali tongue

Jakby co, to mogę załatwić ciężarówkę do przewozu samców do Afryki :-)
Nie mogę zdzierżyć nawiązywania do psychologii ewolucyjnej, kiedy jej się nie pojmuje. A zwłaszcza egocentryzm, w którym to wizja świata piszącego jest tożsama z tym, co w teorii jest adaptatywne.

Psychologia ewolucyjna powiadasz? To przyznaj się ile cech wspólnych masz z małpą? Ja mam sporo cech lwa, te pozytywne, no może oprócz grzywy, ale to jakoś przecierpię.

Ja mam sporo "tych pozytywnych cech" np z sikorki bogatki, konia, motyla i pająka, no moze oprocz osmiu nog i skrzydeł...ale to jakos przecierpię

63

Odp: Faceci myślą tylko o...
Iceni napisał/a:
Wikipedia napisał/a:

Samce stale rywalizują o przywództwo nad stadem z innymi lwami i rzadko zdarza się, by samiec lwa żył w jednym stadzie dłużej niż 3 lata. Jeśli przewodzący samiec zostanie pokonany przez innego, odchodzi od stada i z reguły już nigdy do niego nie wraca.

Jak widac samczenie nie trwa dlugo  tongue wiekszosc to mordobicia pomiedzy samcami  lol

U lwów jest patriarchat natomiast u hien jest matriarchat. Być może dlatego te zwierzęta są tak znienawidzone np mówi się hiena cmentarna. Samice mają tzw. fałszywe penisy, bo pewnie pozazdrościły samcom i zachciało im się równouprawnienia. Sprawdź na Wikipedii, bo mi się nie chce. Jestem leniwym samcem i wolę w tym czasie wypić piwo.

64

Odp: Faceci myślą tylko o...

Prawdziwe lwy nie piją piwa...

65

Odp: Faceci myślą tylko o...

A mlode lwy trenują seks i rozladowuja napiecie seksualne na innych mlodych lwach...

Mamy sie dalej licytowac?

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Faceci myślą tylko o...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026