Wpis 1
Przed występem rodzi się pytanie, czy moje ciało spodoba się dziewczynom, przed którymi w zawiły i powolny sposób muszę zaprezentować wszystko to, z czym przyszedłem na świat, czyli nic ponad własne mięśnie ułożone w z grubsza pionową pozę utrzymywane przez kości i obciągnięte skórą.
Jak twierdził Einstein, matematyka jest nieomylna. Więc i ja zawierzam statystykom znalezionym w Men?s Health: ?Ideał kultury Zachodu to 183 cm wzrostu i 83 kg wagi, z wcięciem dokładnie w połowie sylwetki i torsem w kształcie litery V.? To moje wymiary, a ten fakt podnosi na duchu.
Skąd jednak mam pewność, że to działa na dziewczyny? Że właśnie takich facetów uważają za atrakcyjnych? Ano, wiem.
Jeśli spojrzeć na historię naszego gatunku, a konkretnie na jego socjalny aspekt, okazuje się, że ideał męskości się nie zmienił. Czy będzie Dyskobol Myrona, płótna Caravaggio, czy plakaty dla nastolatek, ciało atrakcyjnego mężczyzny jest takie samo. Mięśnie, brak tłuszczu. Zwierzęca siła. I to właśnie ta siła sprawia, że jesteśmy atrakcyjni. Kiedyś gołymi rękoma zabijaliśmy niedźwiedzie, dzisiaj mięśnie to w większości efekt uboczny bezsensownego dźwigania ciężarów.
A ideał kobiecości? Tu sprawa jest inna. Po dziś dzień uważa się w większości krajów afrykańskich, że kobieta otyła jest atrakcyjna. U nas jest, rzecz jasna i dla większości przykra, na odwrót, mimo, że to właśnie kultura europejska szczyci się krągłościami Rubensa i brakiem krągłości na wybiegach.
Chociaż ideał kobiecości w oczach mężczyzn się zmieniał, ich (nasza) mentalność nie. Wziąć do wyra każdą atrakcyjną (i to też nie zawsze) kobietę, nafaszerować ją nasieniem własnym i odhaczyć. Manifestujemy to od wieków. Niezmiennie.
Ideał męskości pozostaje bez zmian, ale usposobienie kobiet do seksu się zmienia. Wyobrażacie sobie, żeby kiedyś pani z dobrego domu mogła chociażby wspomnieć cokolwiek o ciele jakiegoś mężczyzny? A dziś, doświadczyłem i potwierdzam, kobiety wyciągają ręce po facetów równie ochoczo, co sami faceci.
Dzięki temu mam pracę. Dzięki zmianie nastawienia u kobiet i dzięki zaufaniu do niezmienności ideału męskiego.