Czasem zastanawiam się,czy nie lepiej być w związku na odległość,bo mam dosyć już fochów swojego partnera,który się czepia dosłownie (sory za słowo) pierdół. Nawet nie próbuję krzyczeć,bo tak miałam w małżeństwie,więc zwyczajnie milczę,ustępuję itp. Nie wiem co dalej .
Podobne tematy
ja się zastanawiam czy w ogóle nie być w żadnym związku, singiel rulez
Do wuzetka na pewno związek na odległość to nie jest dobre rozwiązanie, potrafi być jeszcze więcej sporów przez telefon. A przecież wiadomo, że kłótnie przez telefon zazwyczaj kończą się niezłą 'kraksą' , niedomówieniami itp. A spotkania ze względu na odległość rzadkie mogą zacząć przybierać formy jedno płaszczyznowe, opierające się na kontaktach fizycznych. To chyba niezdrowe. Chociaż ekspertem nie jestem,bo takiego związku nigdy nie prowadziłam.
Co do fochów to może Twój mężczyzna pragnie byś zwróciła na Niego uwagę albo czuje się 'niedopieszczony' oczywiście nie w sensie fizycznym. Może to jeden z tego typu ludzi, którzy są cholerykami i małe rzeczy potrafią wyprowadzić Go z równowagi i robi to mimowolnie?
Jednak ustępowanie Mu nie pomoże ani Tobie ani tym bardziej Jemu. Krzyk absolutnie nie jest żadnym rozwiązaniem. Może spokojna rozmowa? Trochę jak z dzieckiem, na zasadzie zapewnienia o swoich uczuciach ,a jednocześnie tłumaczenie o Jego błędnych , złych reakcjach i o tym,że Ciebie to zwyczajnie drażni ,boli i,że jesteś wobec tego bezsilna?
Pozdrawiam ![]()
Nie ustępuj, nie milcz, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Mów wprost i zdecydowanie o tym czego Ty oczekujesz i rób swoje ![]()
Dzięki,postaram się postawić
W końcu jestem człowiekiem
Może to wina tego, że razem za długo przebywacie, może potrzebujecie trochę zatęsknić za sobą ... ciut odskoczni. Chociaż wiem co przeżywasz .... Mój obecny partner ( juz niedługo koniec ) tez wszystkiego sie czepia ... wczoraj nawet za zdjęcia, które robione były dwa lata temu miałam avanti. A na zdjęciach była ja i koleżanka, robione na samowyzwalaczu. Oczywiście on wymyślił .. że ktoś nam robił i (teraz najlepszy punkt) podobno z nią spałam (seks) to jest chore
a dwa lata temu jeszcze z nim nie byłam. I gdzie tu sprawiedliwość - Im wolno wszystko a nam nic ....
Czasem zastanawiam się,czy nie lepiej być w związku na odległość,bo mam dosyć już fochów swojego partnera,który się czepia dosłownie (sory za słowo) pierdół. Nawet nie próbuję krzyczeć,bo tak miałam w małżeństwie,więc zwyczajnie milczę,ustępuję itp. Nie wiem co dalej .
Odpocznij sobie i sie zastanow, czemu sie tak zachowuje. Moj na przyklad jak mu zle, cos sie dzieje w jego zyciu, stres - zaczynal sapac i sie irytowac. Porozmawialam z nim, opisalam swoje poprzednie malzenstwo. Odkad wie, ze sie boje takiego zachowania, bo kojarzy mi sie z przemoca ex meza - przestal. Nawet jak mu sie wyrwie, to umie sie powstrzymac.
Jesli to natomiast cecha charakteru i facet jest wredny, to nie wiem, czy cos z tym zrobic. Trzymaj sie cieplo!