netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

6 odpowiedzi3 123 wyświetleniazałożony przez mmarta, 22.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Hej,
Nigdy wcześniej nie korzystałam z forum. Od 5 miesięcy jestem w stałym związku. Odległość jaka nas dzieli to jakieś 250 km. Poznaliśmy się przypadkiem i wszystko szybko się potoczyło. Ja mam 28 lat on 34 lata. Nie w głowie nam jakieś pogrywania, ja uważam, że to TO:) on też. Mimo krótkiej znajomości mam pewność. Problem polega na moim dziwnym zachowaniu, nie wiem z czym się to wiąże... Otóż 2-3 razy w miesiącu mam taki paniczny lęk i strach przed tą odległością. Mam pretensje o to, że nie odzywa się (mimo, iż wiem że jego praca czasami nie pozwala mu na odzywanie się do mnie) od słowa do słowa dochodzi do wyrzucenia ze mnie pretensji, która kończy się moim płaczem (nagromadzenie emocji). Problem jest taki, że mam choleryczny charakter więc powiem co leży mi na sercu, wypłaczę się i mi przechodzi a on- człowiek spokojny i opanowany słucha tego i stara się mnie zrozumieć. Na początku związku rozmawialiśmy do późnych godzin ale ten etap poznawania minął i przeszliśmy do fazy stabilizacji. Planujemy wspólną przyszłość, na razie o niej cicho mówimy ale wiem, że tak będzie (chyba, że będzie miał dosyć tych moich dziwnych wybuchów). Czy któraś z Was ma podobne zachowania? Jeśli tak jak sobie radzicie? Nie mam żadnych problemów ze sobą, tzn. akceptuję siebie, jestem bardzo ciepła i rodzinna (to zachowanie zdarza się 1-2 razy w miesiącu, być może jest uwarunkowane hormonalnie, albo przyzwyczaiłam się do częstego kontaktu i teraz normalnie mi go brakuje). Nadal rozmawiamy często i dużo, codziennie ale porównywalnie krócej niż przez pierwsze 2-3 miesiące. Myślałam nad tym wszystkim bo kochamy się bardzo a wiem, że to moje zachowanie go rani... panować nad tym próbuję ale mimo tego w pewnym momencie nagromadza się emocji tyle, że wybuchają z większą siłą (jak popłaczę to na następny dzień mi przechodzi i jest ok). Może to jest strach przed utratą tego związku? Nie wiem skąd się we mnie bierze, może z tego, że jest idealnie (poza odległością i widywaniem się 2-3 weekendy w miesiącu- jego praca jest absorbująca i nie każdy weekend ma wolny, a jeśli ma to się spotykamy, czasami też wolę żeby jechał ze swoimi kumplami w  góry, bo myślę, że to świetny sposób na odreagowanie stresów z pracy, on kocha góry.) Może doszukuję się dziury w całym? W te dziwne dni mam wrażenie, że to mi bardziej zależy na związku (wynika to z tego że nie mam norm pracy, mam własną działalność gosp. więc mogę sobie pozwolić na częstszy kontakt niż on). Mam sporo zajęć, jestem aktywna sportowo. Mam wszystko poukładane, tzn. dzień z góry zaplanowany wiem co muszę zrobić, załatwić. W sporcie odreagowuje swoje stresy. Rozm. o przyszłości i on wie, że będzie musiał się przenieść bo ja nie mogę przenieść swojej firmy (specyficzna branża). To tak z grubsza... Macie radę jak nad tym popracować?

Pozdrawiam,
Mmarta

2

Odp: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Witaj:)
Takie napady lęku mogą być przyczyną braku wiary w siebie. Może gdzieś głęboko ukryte problemy z samoakceptacją.
Może też swiadczyć również strachu przez porzuceniem. Przed rozstaniem.
To normalne, zwłaszcza w tak specyficznym typie związku (na odległość). Im bardziej zależy nam na kimś, tym większa ekspresja uczuć. Byleby nie popaść w skrajność.

Również przez to przechodziłam, może nie w takim stopniu. Brak wiadomości od niego równało się coraz większą wariacją ze strony mojej wyobraźni.
Tyle tylko, że ja nie dawałam tego po sobie poznać. Starałam się raczej delikatnie badać grunt. 
Ważne, aby nie zacząć żyć życiem partnera, tylko swoim. Nie wolno dopuścić do zaburzenia tej równowagi, bo wtedy pojawi się problem, który zacznie się pogłębiać.

Pięć miesięcy to dopiero początek, etap poznawania się. Zobaczysz, że jeszcze dużo wody upłynie, zanim pozna się drugiego człowieka. Zwłaszcza, że nie widujecie się codziennie.
W moim przypadku (również jestem w związku na odległość, z tym, że ta odległość jest zdecydowanie większa) każde spotkanie przynosi coś nowego. Jesteśmy razem prawie rok, a ja tak naprawdę nie poznałam go jeszcze do końca. Cały czas się siebie uczymy.

Moja rada jest taka: przede wszystkim musisz sama sobie przetłumaczyć, że takie wybuchy złości nic dobrego nie dadzą. Wręcz odwrotnie. Po drugie- rozmowa i jeszcze raz rozmowa z partnerem. O wszystkim. O tym co Cię gryzie, niepokoi. Niech potwierdzi bądź zaprzeczy Twoim obawom. Domyślam się, że to robi. Po trzecie: zajmij się sobą, polub czas spędzony sama ze sobą. Tylko Ty i.....Ty:)
Pozwól sobie na drobne przyjemności, zamiast ciągle myśleć i zadręczać się tym, że facet nie zadzwonił/nie napisał sms-a.

Być może to wynika również z trybu życia jakie prowadzisz (codzienny harmonogram dnia, z góry wszystko zaplanowanie, ustalone). Brak odzewu z jego strony=dysharmonia, zaburzenie tej ciągłości i stąd wybuchy złości, bo coś poszo nie po Twojej myśli. Nie tak jak tego chciałaś/wyobrażałaś sobie.
Wiem, że łatwo się mówi, ale nie daj się zwariować. Zmień podejście, postaraj się wyhamować, zwolnić tempo. Wtedy też zwolnią i wyciszą się Twoje emocje.
Trochę chaotycznie to wyszło, ale tak to jest jak ma się gonitwę myśli i chciałoby się napisać wszystko na raz:)
Powodzenia!

3

Odp: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

słonce! 5 miesięcy to jeszcze nic stałego. dopiero się poznajecie i jeszcze ( choć tego wam nie życzę )możecie rozstać się z milion razy! wiem co czujesz, bo też przez pierwszy rok byłam w związku na odległość - Polska-Holandia. Czytając twój wpis, jakbym czytała o sobie. Też miałam tak na początku. Minęło. dużo ze sobą rozmawialiśmy i dzięki temu przerwaliśmy. Więc proponuję szczerą rozmowę i mniej nakręcania się.

I to dobrze, że masz swoje zainteresowania, pasje.. macie jeszcze sporo czasu na podejmowanie takich decyzji jak wspólne zamieszkanie.

Całuje.

4

Odp: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Dzięki wielkie za odpowiedzi:), przynajmniej wiem, że takie zachowania komuś jednak się zdarzają. Tak powiedzieć sobie łatwo ale już czynię pewne postępy. Wczoraj podczas gdy był wieczorem w pracy ja wybrałam się do kina (przełamałam się bo poszłam sama, nikt z moich znajomych nie mógł, fakt, że dałam im godzinę na podjęcie decyzji;) -spontan) Dzięki temu nie myślałam tak dużo, intensywnie. Pewnie gdybym miała pracę bardziej absorbującą nie miałabym czasu rozkminiać... Co do pewności siebie to pozornie nie mam z tym problemu. Wszystko bierze w łeb, gdy zaczyna się zaangażowanie i miłość. Jestem dobrej myśli, mimo, że wiem że ideałów nie ma to mimo wszystko kocha się kogoś nie za jego zalety ale pomimo jego wad;) Życzę wam wszystkiego dobrego i ciepło pozdrawiam. Gdybyście znalazły jakiś złoty środek piszcie:)
mmarta

5

Odp: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

UUU coś znajomego tu.

6

Odp: Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Czyżbyś przechodziła przez podobne problemy? smile ja zaczęłam nad sobą pracować, nie jest łatwo. Najgorzej jest po wspólnym czasie ale dzięki niemu czuję się coraz bardziej kochana i mimo głupich myśli wierzę...:) nie było sytuacji żebym złapała go na jakimś najmniejszym przekłamaniu. Może to też wpływ poprzednich doświadczeń... Szacunek wzajemny i zaufanie to podstawa:) Niedługo się znamy ale jest człowiekiem (mimo wad jakie posiada;) któremu potrafię powiedzieć o wszystkim i wiem, że tego nie wyśmieje (może wiek i dojrzałość są tu istotnym elementem) on mnie akceptuje taką jaką jestem:), nie zmienia mnie:)

Buziaki:),
Mmarta

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Choleryczny charakter mój i związek na odległość...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026