netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

30 odpowiedzi12 569 wyświetleńzałożony przez Tenebrae, 25.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Witam, są Święta, które obecnie spędzam samotnie, a że mam pewne problemy które się nawarstwiają stwierdziłem, że zasięgne też porady na forum i poproszę o opinie pań się tutaj udzielających :-)

Otóż jestem z panną już 2 miesiące i jakby to ująć dzieli nas ładnych pare lat różnicy, ale łączy nas muzyka , zamiłowanie do motoryzacji i kuchni. 
W każdym razie przechodząc do sedna sprawy, to jak na początku było różowo, tak teraz moja luba jest dla mnie bardzo oschła i najzwyczajniej w świecie mnie olewa...

Ostatnio bardzo rzadko się spotykamy. Widzieliśmy się w sobotę, w niedziele rano pojechała na zjazd do szkoły. Wcześniej 5 dni się nie widzieliśmy, bo miała na mnie focha. Po niedzielnym pożegnaniu znowu 5 dniowa przerwa, ale dla niej oczywiście takie urządzanie przerw to "straszne rzeczy"  i " O jezu 5 dni się nie widzimy faktycznie długo" , wspominała też, że ona potrzebuje odpocząć, potrzebuje przestrzeni i czuje się osaczona. Prawde mówiąc nie wytrzymałem i zrobiłem jej awanturę o to, bo nie rozumiem czemu mamy się TYLE nie widzieć (5 dni przerwy 2x pod rząd) kiedy jej jedynym zajęciem są zajęcia zaoczne co 2 tygodnie. Mało tego, złamała daną obietnicą, bo wstępnie Wigilię mieliśmy spędzić wspólnie (ale tego nie mam za złe, bo raz jej siostra może coś odwalać, dwa z jej powodu nie miał bym gdzie spać itd.) ale już przed świętami mieliśmy się spotkać, co stanęło na tym, że wtorek i środa "ona nie ma czasu" mimo, że wcześniej się UMAWIALIŚMY i nawet jej matka jak u niej byłem wspominała, że mógłbym pomóc w kuchni przed Świętami. I to nie jest PIERWSZY RAZ kiedy łamie dane słowo(...) ale już któryś z kolei.

Mało tego od miesiąca znoszę wywody na temat "jaki to ja jestem niedojrzały" i przy każdej możliwej okazji wypomina mi ile mam lat itd. i rozumiem, jakbym nie wiem - wyleciał z pracy za chlanie albo olał ją na rzecz wyjścia z kolegami pomimo wcześniejszych ustaleń, ale nie - jej się rozchodzi o to, że mam specyficzne poczucie humoru i często żartuje.  Poza "dojrzałością" przeszkadza jej także, że oczekuje od niej czegokolwiek, w sferze łóżkowej... może i ma rację, może za bardzo naciskałem, ale jednak trochę tego nie mogę pojąć, bo na jakiekolwiek kontakty to powiedzmy szczerze... no nie musiałem czekać zbyt długo, a przed spotkaniem jak ze sobą pisaliśmy to sypała niedwuznacznymi aluzjami równie często co ja  roll a tak jednak, niespodzianka po 5-tym z kolei spotkaniu nie może już wyjsć z podziwu, że jej facet ma popęd płciowy.

Tak samo ostatni tydz. ją sprawdzałem, wchodziłem na fejsa i patrzyłem czy ona jest, jak była to po prostu zostawiałem na dostępny i czekałem, aż się odezwie - NIE DOCZEKAŁEM SIĘ NIGDY..
Teraz dzwoniłem i jest wcięta, mówi, że miałem swoje szanse (tak ja miałem, to nic, że to ona ciągle wystawia mnie do wiatru)
Czyli w sumie po 3 dniach kłótni ona daje za wygraną a ja musiałem znosić miesiąc wypominania mojej "dojrzałości"  i masę innych rzeczy a zwłaszcza rzucanie słów na wiatr...
I to jest strasznie wkurzające usłyszeć, że "miałem swoje szanse" podczas gdy to ona jest jaka jest.
Bo patrząc po jej wypowiedziach i po tym jak mnie traktuje to jej w związku specjalnie nie są ani spotkania ani nawet komunikacja.  A partnera z którym jest w związku traktuje jak KINO STUDYJNE i MASKOTKĘ, kiedy w końcu jej się ZACHCE spotkać. Co jest o tyle dziwne, że ja przed większością spotkań spędzałem po półtorej godziny w kuchni by cośupichcić (jestem Kucharzem) a nawet ze 3 razy odbierałem ją z imprez o 4 nad ranem, a ta tego nie potrafi DOCENIĆ.
Czyli wychodzi na to, że ja się staram jak mogę, a dla niej jest wielkim problemem, żeby się spotkać, napisać pierwszej i mimo, iż byliśmy razem to byłem traktowany jako taki "fajniejszy kolega" , owszem jest młoda ale mimo tego wydaje się strasznie niedojrzała, niesłowna, niewdzięczna i chyba ma syndrom zbitego lusterka, bo wielce ją zdziwiło, że ona też mnie denerwuje i co gorsza ona nie wie co takiego zrobiła. Napisała też, że to ja nie jestem dla niej i nie pasujemy do siebie, jednak ja nic złego poza awanturą nie zrobiłem, więc szczerze dla kogo ona jest, bo chyba żaden normalny facet nie zaakceptowałby takiego pomiatania....
Jest na to jakaś rada???????????

Strasznie się rozpisałem, ale mam nadzieję, że mi pomożecie smile
Mam nadzieję, że nie macie takich problemów i życze WESOŁYCH ŚWIĄT RAZ JESZCZE

2 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-25 01:49:09)

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Otóż jestem z panną już 2 miesiące (...)

2 miesiące - kupa czasu..
I już ciśniesz żeby spędzać razem święta yikes

wspominała też, że ona potrzebuje odpocząć, potrzebuje przestrzeni i czuje się osaczona

Też bym tak się czuła, nie dziwię jej się w ogóle, zachowujesz się jak desperat bez własnego życia.

Prawde mówiąc nie wytrzymałem i zrobiłem jej awanturę o to,

Heheheh, wiadomo.

ale dla niej oczywiście takie urządzanie przerw to "straszne rzeczy"  i " O jezu 5 dni się nie widzimy faktycznie długo"

Może to i chamskie, ale ona do Ciebie przez Twoje zachowanie nie ma kompletnie szacunku. Szczerze? Też bym nie miała wiele, bo nie lubię 'hub leśnych' wink



Jakby Ci to powiedzieć.. Zachowujesz się jakbyś pierwszy raz w życiu miał dziewczynę i nie miał pojęcia jak z nią postępować.
Skoro ktoś NIE CHCE się z Tobą częściej spotykać to chyba proste, że nie chce, bo nie ma ochoty i/lub jest Twoim towarzystwem znudzony - awanturami jej nie przymusisz ani nie przekonasz żeby robiła to częściej.

Nie wiem ile się znaliście zanim zaczęliście oficjalnie być w związku, ale jeśli krótko to ja bym wiała od Ciebie, także jej się nie dziwę.

No i tak ogólnie podsumowując: ona nie była zaangażowana tak jak Ty. Nic by z tego nie było i tak, skoro ona po zaledwie 2 m-cach (czyli w praktyce sporo wcześniej zanim podjęła decyzję o końcu) już nie jest zainteresowana.

Wesołych, sorry za szczerość wink

3

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Fakt, krótko, ale wspólne święta to był jej pomysł, a mi się rozchodzi o co innego tutaj:-)


Nie wiem ile się znaliście zanim zaczęliście oficjalnie być w związku, ale jeśli krótko to ja bym wiała od Ciebie, także jej się nie dziwę.

od razu byliśmy ze sobą? Wiała, czemu? Bo naciskałem, czy "harowanie" w kuchni, żeby obiadek smakował i odbieranie po nocach z imprez to jednak złe?

Tak, chodzi mi o to, że ja się o wiele bardziej starałem/angażowałem.

4

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Bycie szoferem, kucharzem i co tam jeszcze to zapewne był Twój pomysł i nie było by w tym nic złego, gdyby nie to, że robiłeś to wszystko dla dziewczyny, która ma Cię w tyłku.

Miej trochę szacunku do siebie i nie pchaj się tam gdzie Cię nie chcą, a dobrze na tym w przyszłości wyjdziesz.

5

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

No dobra, ale serio, uciekałabyś? Za co? Bo się starał? Rozumiem, bycie napaleńcem jest uciążliwe, ale początkowe sygnały odczytałem, że jej to raczej pasuje smile

6

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Serio. Tzn. gdybym sama nie szalała za tym gościem.

Czasem jest tak, że "daje się facetowi szanse", co oznacza ni mniej ni więcej, a dokładnie: "Nie jestem przekonana do gościa, ale stara się, jest taki miły..może  z czasem się przekonam?" i wtedy jak w krótkim czasie facet nie potrafi mnie sobą jakoś zainteresować mentalnie i charakterem, a zamiast tego gotuje mi obiadki, robi rozmaite przysługi (czytaj: daje się wykorzystywać) to moje zainteresowanie (które było na wstępie i tak co najwyżej średnie) dodatkowo spada.

Myślę, że to był dokładnie Twój przypadek.

Zapamiętaj na przyszłość: z takimi akcjami j/w to się startuje do dziewczyny, co do której masz pewność, że jest Tobą zainteresowana - widać to po tym jaka jest dla Ciebie, po czynach, nie gadaniu.

A Ty się tak zafiksowałeś, że umknęło Ci, że jej zainteresowanie Tobą oscyluje w okolicach zera. Zerwała z Tobą, a Ty dalej myślisz, że jest zainteresowana.. come on wink

7

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter
Elle88 napisał/a:

Serio. Tzn. gdybym sama nie szalała za tym gościem.

Czasem jest tak, że "daje się facetowi szanse", co oznacza ni mniej ni więcej, a dokładnie: "Nie jestem przekonana do gościa, ale stara się, jest taki miły..może  z czasem się przekonam?" i wtedy jak w krótkim czasie facet nie potrafi mnie sobą jakoś zainteresować mentalnie i charakterem, a zamiast tego gotuje mi obiadki, robi rozmaite przysługi (czytaj: daje się wykorzystywać) to moje zainteresowanie (które było na wstępie i tak co najwyżej średnie) dodatkowo spada.

Myślę, że to był dokładnie Twój przypadek.

No sorry, ale biorąc pod uwagę, jak bardzo podjarana była "wspólnymi hobby" i wieloma innymi czynnikami, a także jak szybko zdecydowała się na bycie razem i nie tylko to... smile to jej zainteresowanie było wysoko powyżej..no mniejsza o liczby, widocznie z czasem przestały jej pewne zachowania odpowiadać, ale ogólnie to ona sprawia wrażenie nieczułej i nieangażującej sie - tyle.

Zapamiętaj na przyszłość: z takimi akcjami j/w to się startuje do dziewczyny, co do której masz pewność, że jest Tobą zainteresowana - widać to po tym jaka jest dla Ciebie, po czynach, nie gadaniu.

No tu akurat masz rację.

A Ty się tak zafiksowałeś, że umknęło Ci, że jej zainteresowanie Tobą oscyluje w okolicach zera. Zerwała z Tobą, a Ty dalej myślisz, że jest zainteresowana.. come on wink

Wytłumacz mi gdzie ja napisałem coś takiego? smile

8 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-25 04:29:01)

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

SORRY, no to była zainteresowana wcześniej , ale potem nastąpiła dysproporcja na tyle, że byłeś ze 3 okrążenia przed nią i zamiast iść spokojnym spacerkiem, to po każdym okrążeniu podawałeś jej obiad z 3 dań i pędziłeś dalej, a ona kolki w międzyczasie dostała - bo jak się biegnie to się nie je tongue

Za dużo, chłopaku, wszystkiego jak na tak krótka znajomość. Wy lu zuj poślady na przyszłość smile

Wytłumacz mi gdzie ja napisałem coś takiego? smile

No może nie wprost, ale tu

Strasznie się rozpisałem, ale mam nadzieję, że mi pomożecie smile

dalej masz nadzieje i chcesz tego zakalca wkładać do pieca, a on już ma dość wink

9

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter
Elle88 napisał/a:

SORRY, no to była zainteresowana wcześniej , ale potem nastąpiła dysproporcja na tyle, że byłeś ze 3 okrążenia przed nią i zamiast iść spokojnym spacerkiem, to po każdym okrążeniu podawałeś jej obiad z 3 dań i pędziłeś dalej, a ona kolki w międzyczasie dostała - bo jak się biegnie to się nie je tongue

Za dużo, chłopaku, wszystkiego jak na tak krótka znajomość. Wy lu zuj poślady na przyszłość smile

Obiadki jej nie przeszkadzały, zresztą to normalne, że jak się wpada na kilka dni, to się je. Jej chodziło o nadmiar...wiadomo czego:-) Naciskałem chyba zbytnio.

10 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-25 04:52:31)

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Że niby nadmiar seksu? Od faceta, którego się pożąda?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Błądzisz smile


Oraz: Znacie się około 2mcy (skoro od początku jesteście razem), a Ty już "wpadasz na KILKA dni".. yikes 

Mam taką znajoma, ona też się wprowadzała do gościa praktycznie po 1szej wspólnej nocy.. Jej związki kończyły się też najpóźniej koło 2-3 mcy, bo nawet najwięksi desperacji nie dawali rady z jej tempem.

11 Ostatnio edytowany przez Tenebrae (2015-12-25 07:26:52)

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter
Elle88 napisał/a:

Że niby nadmiar seksu? Od faceta, którego się pożąda?

obrazek

Błądzisz smile


Oraz: Znacie się około 2mcy (skoro od początku jesteście razem), a Ty już "wpadasz na KILKA dni".. yikes 

Mam taką znajoma, ona też się wprowadzała do gościa praktycznie po 1szej wspólnej nocy.. Jej związki kończyły się też najpóźniej koło 2-3 mcy, bo nawet najwięksi desperacji nie dawali rady z jej tempem.

Jak Ty, kwestionujesz tę początkową chemię między nami :-)

Powiem tak, impulsywna, lekkomyślna, zmienna, nie potrafiąca przewidzieć konsekwencji własnych zachowań. Zrobiła...raz drugi trzeci, hops, surprise! Pomyślała - nieee, nie pasuje mi to. Jednak.

Fiu bździu w głowie i małolata (20tka) tylko jeden jej związek trwał długo "półtorej roku" (bo rok na odległość, drugie końce Polski) ale koleś okazał się totalnym...sku*wielem i poniekąd ją chyba troche spaczył i uprzedził.
Jak sama przyznała, jej dwa następne związki trwały odpowiednio miesiąc i 3-4 i jak rewelacje były szybko, tak samo szybko się "odkochała" tongue

No i jak też sama mówiła, 2 tyg. przed naszym poznaniem dosłownie minęliśmy się w jednej koncertowni, gdzie olała wydarzenie i poszła na randkę na plażę całować się z 33-latkiem :-)
(gdzie jak myślała, że jest "jeeej fajny" :3 tak chyba zaraz po tym spotkaniu "ogarnęła" się co robi i zrobiła papa,bo jednak "niefajny" sad)

12

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Witaj.
Z tego, co napisałeś jasno wynika, że wybrałeś nieodpowiednią dla ciebie pannę i powinieneś wycofać się z tego, bo chleba z tej mąki nie będzie. Dziewczyna jest średnio tobą zainteresowana i okazuje ci to praktycznie na każdym kroku. Są święta a ty siedzisz sam w domu, chociaż wczesniejsze z nią ustalenia były zupełnie inne- nie wystawia się bliskiej osoby w taki bezczelny sposób na święta. Nie robi się takich rzeczy, bo to aroganckie zachowanie, chamskie i świadczące o tym, że dana osoba jest dla nas nikim. Każdy normalny człowiek może bowiem wyobrażic sobie, że komuś jest po prostu przykro- tu takiego myslenia zabraklo. Kim więc dla niej jesteś? Nikim. Nie ma mowy o żadne chemii między wami, bo gdyby pod tym względem ze strony tej panny wszystko grało, to ona non stop chciałaby być z tobą blisko- ty chciałbyś być z nią, prawda? No widzisz- takie sprawy muszą działac w dwie strony. Jesli tego nie ma od samego początku albo szybko się skończyło, to nie warto ciągnąć takiej znajomości. Mówi się, że pierwsze trzy miesiące to najpiekniejszy czas dla rodzącego się związku, że wszystko, co najcudowniejsze dzieje się właśnie wtedy, w tych pierwszych trzech miesiącach- u was wydarzyło się troachę dobrego, ale generalnie szybko zaznaczyła się tendencja schyłkowa. Może i byłeś za bardzo nadgorliwy, a może nie byłeś- ciężko to stwierdzić tak na pewniaka. Jednak wydajesz się powaznym facetem, który rzeczywiście mógłby nadawać się do związku. Niemniej jednak ta dziewczyna ma jeszcze kiełbie we łbie i chyba postrzega cię jako nudziarza, szczególnie że wcześniej ciągała się z jakimś idiotą. Może też być tak, że ona nalezy do tych kobiet, które lubią złych chłopców i chociaż wiecznie na nich narzekają, jacy oni są źli i niedobrzy, ale tak naprawdę podoba im się arogancja, chamstwo buraków. Potem burak zostawia taką pannę, a ona nadal za nim tęskni. Wchodzi w jakies związki, pół- związki z innymi facetami i xle ich traktuje, bo tak naprawdę w głębi serca dalej aż kwiczy za burakiem, chociaż bedzie biła się w pierś, że burak dawno już ją nie obchodzi. Wystraczy jednak, że ten drugi by gwizdnął, a ona poleciałaby do niego.
Wyciągnij z tej znajomości jedną lekcję- następnym razem, gdy poznasz jakąś dziewczynę, a ona zacznie opowiadać ci z jakim bydlakiem i chamem była, jak wiele zła ktoś jej wyrządził itd., itd., to wiej od takiej kobiety- prawie pewne bowiem będzie, że to jedna z tych, które uwielbiają złych chłopców. Bo to jest tak- normalnie mysląca kobieta, dojrzała i mądra, skoro raz byłaby potraktowana chamsko przez jakiegos chłopa, od razu wycofałaby się z takiej znajomości(najwyżej raz dałaby komus szansę), natomiast fanka złych chłopców bedzie dawała sobą pomiatać bez końca, wiecznie narzekając ale przecież itak nie odejdzie ona od pana z własnej woli, odejdzie gdy super men sam ja pogoni. A potem plącze się taka od chłopa do chłopa i w każdym nowym doszukuje się chociażby tylko namiastki buraka- nie przeskoczysz tego. Są takie kobiety i nic na to nie poradzisz.
wycofaj się więc z tej znajomości, niczego nie wyjasniaj, o nic nie proś, nie dzwoń, nie pisz- olej pannę.
Mimo wszystko zyczę ci wesołych świąt.

13

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Tym razem zgadzam się z Elle.
I mam rozumieć, ze już razem nie jesteście?
Żaden facet nie zniósłby takiego pomiatania. Tak, ale żaden facet, który ma jaja. Ty się jej dałeś pomiatać, więc się nie dziw, że nie miała szacunku. Zasada, ze jak się kobieta nie szanuje, to facet też jej nie będzie szanował jest tu analogią. Dawałeś się pomiatać, to nie miej pretensji, ze Tb pomiatała, a w końcu miała Cię dosyć. Facet z miejsca traci, gdy pokazuje, ze jest ciepłą kluchą i marionetką w rękach kobiety. A te awantury to taki dziecinny bunt. Lepiej nie robić awantur, tylko spokojnie powiedzieć co nie pasuje i dojśc do jakiegoś porozumienia. A dla mnie to tak wyglądało, ze skomlałeś do niej jaka to jest zła i niedobra, a ona miała dość tego jęczenia, więc się separowała.
Nie wiem, moze coś źle zrozumiałam z Twojej opowieści.
Jak chcesz zyskać szacunek, to dawaj od siebie tyle samo, ile dostajesz. Za bardzo okazywałeś zaangażowanie i być może także dlatego ona się nie zaangażowała. Mężczyzna też musi stanowić jakieś wyzwanie dla kobiety, bo jak jest za łatwo, to się odechciewa (mówię z własnego doświadczenia).
I mam nadzieję, ze nie myślisz, ze kiedyś do siebie wrócicie? Znajomość dwumiesięczna to nic powaznego, a gdy już na starcie się awanturujecie i nie dogadujecie, to nie  ma czego tu szukać.

14

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Ja bym ją olał tak jak ona to robi i poczekał co dalej. Jeśli jej chociaż trochę zależy to sama się odezwie jak zatęskni. Jeśli się nie odezwie to masz odpowiedź. Nic na siłe... ale z uczuciami różnie więc łatwo powiedzieć komuś olej.Ale ja bym tego spróbował

15

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Jak dla mnie,to ja osaczasz.A ona ucieka od Ciebie-i ma racje.

16

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

daj sobie spokój z ta dziewczyną
szkoda czasu

17 Ostatnio edytowany przez Tenebrae (2015-12-27 02:59:43)

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter
Ismena1976 napisał/a:

Jak dla mnie,to ja osaczasz.A ona ucieka od Ciebie-i ma racje.

nom, chęć spędzania czasu z partnerką i wymiany zdań to osaczanie. A ta liczba w nicku, to Twój rocznik...ta?

18

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Autorze, chęć spędzania czasu z partnerka i rozmowy z nią  to super podejście u faceta, ale jest jedno ale... u faceta, co do którego się jego uczucia i zaangażowanie odwzajemnia, inaczej jest to męczarnia i ciągłe wynajdywanie wymówek żeby się odpieprzył. Oczywiście przekazane w taki sposób żeby odczuwał podniecenie na myśl zbliżającej się podróży (spławienie "na dyplomatę"). Czaisz różnicę?

Identycznie to wygląda po drugiej stronie, postaw się w sytuacji, gdzie spotykasz się z dziewczyna - na początku nawet Ci się podobała, ale po krótkim czasie ona zaczyna cisnąć na więcej spotkań, czujesz się osaczony, bo wiesz, że ona się zaangażowała o wiele bardziej niż Ty, a Ty po prostu ją na tym etapie lubisz, nic więcej.. a po takich akcjach to już zaczyna Cię konkretnie denerwować i masz jej dość.

Tak to wygląda.

W relacjach damsko-męskich nie jest tak, że jak na początku się komuś spodobasz to już co byś nie robił i niezależnie od tego czy charakterami pasujecie, to ktoś zobligowany jest dalej byc pod Twoim wrażeniem. Nie. To może się w każdej chwili zmienić, na etapie gdy ludzie się poznają, czyli pierwszy rok mniej więcej.
Jak w tym czasie się psuje, to nic z tego nie będzie i tyle.

19

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

A i dobrze ze jest oschla.
Wam nie wolno zbytnio slodzic.

20

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

A nawiasem mówiąc - w jakim jesteście wieku? Oboje?

21

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Prawie 20, prawie 30 wink

i krótko mówiąc, wiele rzeczy tu nie przedstawiłem , ale dzisiaj miało odbyć się nasze bardzo ważne spotkanie (raz miało być powiedzeniem tego co ona musi i papa, a raz prawie, że pojednaniem..i tak na zmianę)
Przykro mi to mówić, ale prawdopodobnie miałem do czynienia z BORDERKĄ, co jest b. prawdopodobne, gdyż jej starsza siostra ma zdiagnozowane inne zab. psychotyczne.

I jak powodem było .. MOJE NACISKI NA INTYMNOŚĆ, tak gdy jej przypomniałem zachowanie na PIERWSZEJ (łąpanie za coś i wymienianie z uśmiechem jak można sie ze sobą zabawiać) i na DRUGIEJ (all in) tak spytała, czy kobiety nie mogą być już tak bezpośrednie i powód okazał się nie być powodem.

22

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

10 lat różnicy auć. Jesteś dla niej za stary.

23

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Ałć, wspomniałem o jej problemach emocjonalnych? Poza tym ona celowała w starych, nawet w starszych ode mnie smile

24

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

...ale tylko z początku jej to było na ręke smile czy to ze mną czy z poprzednimi

25

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Troche mniej niż 10, zaokrąglałem.

26

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

eee.. to nic nie wspominałeś, że to taka różnica smile

Miałeś być na wystrzałowy seks i zabawę. W jej wieku tez starszych panów w tym celu szukałam.
A Ty zacząłeś zachowywać się jak koleś, który szuka ciepłego cycka do związku wink

Mieliście inne priorytety, hehe

Seks chociaż dobry był, że tak kwiczysz? Bo z jej strony chyba cienko, skoro tak łatwo zrezygnowała..

27

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Wy czytacie co ja w ogóle piszę, czy kobiety tutaj są straasznie uprzedzone do mężczyzn?
Sama zachęcała, samej je było z tym dobrze i tego oczekiwało gdy z dnia na dzień diametralnie zmieniło jej się to o 180 stopni i wychodzi na to, że ja chciałem jednego big_smile

Pisałem też, że ma w rodzinie history of mental illness a to jest dziedziczne itd. ? smile

28

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Nie mówię, że Ty "chciałeś jednego", tylko ona. I kto tu nie czyta ze zrozumieniem wink

Zresztą, o co tyle szumu.. pobite gary i nie ma nad czym kopii kruszyć.

2-mce "związku", otrzepiesz się i pojdziesz..nie wygłupiaj się

29

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Haha, kolega, który był kimś wiecej, no pokazał jej fotkę, z LEKAMI NA GŁOWĘ, wszystko jasne, dziękuje za rady, trafione jak i nie POSDRAFIAM FORUM :*

30

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Fotka z "lekami na głowę" yikes nie wiem o co chodzi, ale zabrzmiało ostro


pozdro dla Ciebie od Forum !!!

31

Odp: Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

NO LANSIARSKIE FOTO PT. "GLAM OBDRAPANE PAZNOKCIE NA RĘCE W KTÓREJ TRZYMAM PUDŁO PSYCHOTROPÓW Z ZALECONYM DAWKOWANIEM" smile

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek w którym ona mnie olewa i nie ma czasu i ma trudny charakter

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026