netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

5 odpowiedzi3 410 wyświetleńzałożony przez Zagubiona 33, 15.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zagubiona 33 (2012-05-15 17:36:58)

Temat: Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Mam 33 lata.Od 12 ciągle jestem zakochana w jednym mężczyznie(lat55),który mieszka z mamusią i nie potrafi odciąć pępowiny.Gdybym chciała opisać wszystko co się wydarzyło przez ten czas,pewnie powstałaby niezła książka,lub scenariusz do filmu.Odchodziliśmy od siebie i wracaliśmy...myślę że nie było nam łatwo,lecz osobno jeszcze gorzej.Próbowałam związać się z kimś innym,wyjeżdżałam za granice kraju,lecz zawsze wracałam.Nie potrafię bez tego człowieka żyć,jest mi potrzebny jak powietrze,żebym mogła normalnie funkcjonować.On też tak naprawdę nie wyobraża sobie,że przestaniemy się kontaktować.Niestety...podczas jednej z moich wypraw,i "układania swojego życia na nowo" zaszłam w ciąże.(Krotka i zamknięta sprawa)Nie potrafiłam usunąć dziecka.Wróciłam do Polski.On też nie potrafił odejść.Do pewnego momentu utrzymywałam że dziecko nie jest Jego,mimo to został,wspierał mnie i kochał.Przy którymś badaniu USG,doszło do mnie że jest prawdopodobieństwo że dziecko może być nasze wspólne.Urodził się śliczny chłopczyk,dał mu nazwisko i był cudownym ojcem przez dwa lata.Potem nasze relacje się" rozluzniły",bo spokoju nie dawała myśl że może ojcem jednak nie jest.Dziś Mały ma 5 lat,Tata mimo sporadycznych lecz Fajnych kontaktów jest autorytetem dla Syna.Ja nadal Go kocham, chociaż postarzał sie i zranił mnie wiele razy.Parę dni temu po szczerej rozmowie powiedział że jeżeli zgodzę sie na badania DNA i okaże się że mały jest naprawdę Jego synem,zamieszka znami i wszystko sie zmieni.Nie mam pojęcia co zrobić.Boje sie tego wyniku.Myslę że tak naprawdę On chce zobaczyc że mały jest Jego i naprawić swój błąd.Tylko że...mój błąd,może zniszczyć nam życie.Dla mnie życie sie skończy,a dla chłopaków...będzie to cios.Szczęśliwa Rodzina zostanie juz tylko moim marzeniem.Proszę o Pomoc...

2 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-05-15 22:15:55)

Odp: Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko
Zagubiona 33 napisał/a:

...powiedział że jeżeli zgodzę sie na badania DNA i okaże się że mały jest naprawdę Jego synem,zamieszka znami i wszystko sie zmieni...

A teraz jest Twoim zdaniem normalnie? Dochodzący, mieszkający wciąż z mamą "tatuś"...? Jeśli badanie wykluczy jego ojcostwo to co? Coś stracisz? Przecież wiedział od początku, że dziecko nie jest jego dziełem, a mimo to zaangażował się. Uważasz, że potwierdzenie tego sprawi, iż facet się "zmyje"? Ciekawe na ile poważnie należy traktować jego deklarację o zamieszkaniu i ...wprowadzeniu WRESZCIE normalności w Waszym życiu - w przypadku stwierdzenia ojcostwa? Może zaryzykuj? Możesz chyba tylko zyskać, a stracić - mało prawdopodobne...
Swoją drogą dość zastanawiające: niby zaakceptował dziecko (jako nie swoje), niby się kontaktuje, niby jest dla dziecka "ojcem", niby jest razem z Wami, niby... Ale dopiero oficjalnie potwierdzone "więzy krwi" są w stanie (potencjalnie) spowodować, że zacznie wraz z Wami żyć. Ciekawe... Uważasz, że ten facet aż tak tego jest wart? Czyli co? Musi być pewien, że będzie łożyć na swoje własne dziecko, by zamieszkać z Wami?
Jak traktować, jak nazwać więc jego dotychczasowe traktowanie dziecka?

3

Odp: Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Kosmiczny nick ma racje, bardzo skomplikowany facet.
Powinnas sprawdzic czyje jest dziecko, nic nie pogorszysz, sprawa bedzie jasna... jak cie kocha to bedzie z toba.
Dziwne ze facet w tym wieku nie wie czego chce.

4

Odp: Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Dziękuję Wam za wpisy:) Prawdę mówiąc moje przemyslenia są dokładnie takie same jak Wasze,ale nie wiem co mam robić...Pogubiłam się w tym wszystkim.wiem że dużo winy jest po jego stronie,nie mniej jednak zawsze starałam się go wytłumaczyć.Chyba stanęłam nad przepaścią...i zostanie mi tylko "skoczyć".

5

Odp: Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Prawda jest tylko jedna, i paradoksalnie da wyzwolenie rowniez Tobie. Mozliwe, ze bedziesz musiala dojrzec do tej swiadomosci, ale przyjdzie dzien, ze bedziesz wdzieczna za to badanie.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagubiona...jak łatwo stracić wszystko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026