Dlaczego on tak łatwo zrezygnował? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Niedawno zakończył się mój ostatni związek. To ja zdecydowałam o rozstaniu, gdzieś głęboko w środku czuje że nie mogłam postąpić inaczej ale i tak to strasznie boli...
Najbardziej chyba zabolała mnie jego reakcja, myślałam że choć trochę o mnie, o nas zawalczy... ale tak się nie stało.

Powiedział że nie może się bardziej w tej chwili zaangażować (czego ja chciałam) i spędzać ze mną więcej czasu więc rzeczywiście powinniśmy się rozstać.

Czy uważacie że można odejść bez walki od osoby na której nam zależy? Czy można rozstać się z kimś dla jego dobra?

Mi się na prawdę nie chce wierzyć że jemu na mnie w ogóle nie zależało.. jego zachowanie mówiło zupełnie co innego dlatego jestem w tym wszystkim strasznie zagubiona..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Ile trwał ten związek??

Czy uważasz, że twój partner Cię zdradza, znika z domu na długie godziny, nie wiadomo gdzie. Sprawdź gdzie aktualnie się znajduje, użyj lokalizatora: http://goo.gl/vbshnv

3

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Dziewczyno czy Ty przypadkiem nie zerwałaś z nim, żeby on zaczął się bardziej angażować w wasz związek? Czy przypadkiem nie wymyśliłaś tego, żeby nim wstrząsnąć? Spodziewałaś się, że po tym jak go zostawisz on będzie za Tobą biegał, błagał i przepraszał, a tutaj psikus. A teraz kiedy jest inaczej, to jest rozpacz i zgrzytanie zębami...

Opcje są dwie. Albo chłopak przeczuwał Twój krok i zachował się tak jak powinien zachować się facet po rozstaniu, czyli przyjął wiadomość na klatę, ale w głębi serca pragnie dalej być z Tobą. Tylko, że teraz to on jest na wygranej pozycji i odzyskanie go może nie przyjść Ci łatwo. Druga opcja jest taka, że on sam chciał to skończyć, ale nie miał wystarczająco odwagi. Zrobiłaś mu przysługę, kończąc ten związek.

4

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Skoro za nim tęsknisz, to po co chciałaś się rozstać? Wygląda to tak, jak mówi Tobiasz228, to jakaś próba miała być? Jeśli tak, to dobrze, że się rozeszliście, bo rozstanie nie powinno być "testem czy mu zależy", albo zabawą. Rozstanie to koniec związku, a nie próba wzbudzenia pożądania. I twój były partner jest tego świadom bardziej niż ty.

"Gdy cię mają wie­szać, pop­roś o szklankę wo­dy. Nig­dy nie wiado­mo, co się wy­darzy, za­nim przyniosą."
-A. Sapkowski

5

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?
Dark_cloud napisał/a:

Czy uważacie że można odejść bez walki od osoby na której nam zależy? Czy można rozstać się z kimś dla jego dobra?

Oczywiście. Miłość to nie wszystko. Poza tym o czym my tutaj rozmawiamy, sama z nim zerwałaś, zatem powinnaś się cieszyć, że cię nie nagabuje... Osobiście zapewne chciałbym przeprowadzenia poważnej rozmowy, zakładając, że do takowej nie doszło podczas zerwania, i tyle, z pewnością bym się nie płaszczył, szczególnie że takowe zachowanie zwykle przynosi odwrotny efekt od oczekiwanego...

6

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Związek trwał niedługo -raptem 6 miesięcy. Właściwie ciężko to nazwać związkiem bo spotykaliśmy się bardzo rzadko. Czasem nawet raz na dwa tygodnie. On miał zawsze mase pracy i innych rzeczy na głowie. Nawet jak byliśmy razem czasem miałam wrażenie że jest myślami już gdzieś indziej. Często odwoływał spotkania albo się spóźniał.

Ale były też miłe chwile, czułam że mu na mnie zależy. Potrafił np. w nocy do mnie przyjechać jak byłam chora z bukietem kwiatów i domowym rosołem.

Ja nie chciałam się rozstawać, czułam po prostu że ta sytacja mi nie odpowiada i że chce czegoś więcej. To nie było tak że chciałam z nim spędzać każdy dzień. chciałam lekkiej zmiany, przede wszystkim chciałam wiedzieć że zmierzamy w jakimś kierunku.

Myślałam że szczera rozmowa nam pomoże. Ja powiedziałam że potrzebuje więcej zaangażowania z jego strony. A on stwierdził że nie może mi teraz tego dać bo w jego pracy nic się nie zmieni. No i to był początek końca. On powiedział że musi sie zastanowić, zastnawiał się ze dwa tygodnie w końcu stwierdził że nadal nie widzi żeby to teraz wypaliło, więc ja zaczełam przekonywać że nawet mając mało czasu można go spedzać lepiej itp on znowu sie zastnawiał miał zadzwonić -nie zadzwonił wiec ja zadzwoniłam znowu przekonywanie itp. W końcu po miesiacu takich przepychanek on zaproponował spotkanie. Ucieszyłam się że może nie wszystko stracone, spotkanie odwołał 2 godziny przed planowanym terminem bo coś mu wypadło w pracy. Wtedy coś we mnie pękło, stwierdziłam że jeśli z nim zostane już zawsze tak będzie... zawsze coś będzie ważniejsze. Dlatego nie zgodziłam się na kolejne spotkanie i powiedziałam że rzeczywiście powinnismy sie rozstać..

7

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Napisałaś teraz trochę więcej, dla mnie sytuacja wydaje być się jasna.

Zerwałaś z nim pod wpływem emocji, miałaś dość takiego traktowania, moim zdaniem słusznie. Najpierw zerwałaś, później pomyślałaś. W głębi serca liczyłaś na to, że to go przebudzi, że będzie walczył, że to się jednak źle nie skończy. On jednak chyba na to czekał, ale tak jak pisałem wcześniej nie miał odwagi tego zrobić. Wyręczyłaś go - przykre, ale prawdziwe.

Jeżeli zależy Ci na nim to ja proponuje, żebyście się spotkali i wyjaśnili sobie wszystko. Powiedz mu co Ci leży na sercu i dlaczego to zrobiłaś. Niech to będzie spotkanie, które da mu coś do myślenia, ale nie narzucaj mu się. Nie proś o powrót, nie mów o waszej przyszłości, bo was nie ma. To może go tylko spłoszyć. Niech to będzie miła rozmowa, podsumowanie tego wszystkiego. Najlepiej nie teraz, niech najpierw opadną emocje, które zapewne Tobą szargają. Po tym spotkaniu zero kontaktu, niech zatęskni. Niech się przekona na własnej skórze, że Cię stracił. Że stracił Ciebie na własne życzenie. Baw się dobrze, kreuj się na szczęśliwą wśród znajomych, a uwierz, że to do niego na pewno dotrze. Brak kontaktu działa dla Ciebie więcej niż myślisz, pamiętaj. Jeżeli nie chcesz spotkania, boisz się, że znów wywinie taki numer, to możesz napisać list, ale bez żadnych wyrzutów i pretensji.

Głowa do góry. Widać, że Ci na nim zależy, inaczej nie pisałabyś na forum. Gdybyś Ty z nim zerwała, zapewne on by to zrobił, albo trwalibyście dalej w tej fikcji. Pół roku to krótko, ale wystarczająco, żeby rozpalić ogień w sercu drugiego człowieka. Martwi mnie jednak wasze rzadkie spotkania na tym etapie związku. Zazwyczaj na samym początku pary widzą się codziennie, nie mogąc przestać o sobie myśleć. Dopiero później przychodzi przyzwyczajenie, wkrada się rutyna, tutaj tak jakby ten ogień nie do końca się rozpalił. Powodzenia smile

8

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Tobiasz228 -trochę mi pomogło to co napisałeś.

Ale nie jestem sobie w stanie wyobrazić że po tym wszystkim możemy jeszcze być razem. Bo tych wypowiedzianych slów nie da się cofnąć a ja bym straciła szacunek do siebie samej gdybym pozwoliła na to że nic się nie zmieni i nadal będziemy żyć jak poprzednio.

Bardzo chciałam żeby to wyszło, ale wydaje mi się że potrzeba tutaj dwóch chcących osób. A ja nie wiem czy on chciał. Mówił że tak ale w obecnej sytacji on nie widzi innego wyjścia i że nie chce mi obiecywać czegoś czego może nie spełnić. Bo to tylko niepotrzebny stres dla mnie i dla niego.

Mi jak na kimś zależy to walcze zawsze i próbuje ze wszytskich sił. Czasem wychodzi ale czasem też nie. Nie wyobrażam sobie zrezygnować tak łatwo z kogoś na kim mi zależy.

Ja tak na parwdę przez ten cały miesiąc niepewności czekałam tylko na to żeby on powiedział coś w stylu : "nie mogę nic obiecać ale się postaram bo mi na Tobie zależy", jednak takie słowa nigdy nie padły...

Co do rozmowy to boje się spotkania, mam chyba za słabą wolę i mogłabym go znowu zacząć prosić zeby wszystko jeszcze raz przemyślał. On z kolei chyba nie potrafi prowadzić takich powaznych rozmów bo próbowalismy kilka razy i zawsze było tak że on stwierdzał że musi to przemyśleć na spokojnie i że oddzwoni, odzwaniał i znowu nic z tej kolejnej rozmowy nie wynikało. I tak kilka razy.

Z boku ta cała sytacja dla moich znajomych jest prosta -oni uważają że facet się niezobowiązująco pobawił a jak tylko zaczeły sie pierwsze poważne rozmowy to uciekł. Tylko on mi nie pasuje do takiego faceta i ciągle uważam że było inaczej....

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Zapomnij o nim.
To nie jest tak, że jemu wcale nie zależało, tylko, iż dla niego na tym etapie życia inne rzeczy są ważniejsze, a ty nie jesteś dla niego "tą jedyną". I on postawił sprawę jasno, że więcej niż do tej pory Ci nie da.
I chwała mu za to, że Cię dłużej nie zwodził.
Zamknij ten rozdział i za jakiś czas poznasz kogoś innego.

Kochać sa­mego siebie - to początek ro­man­su na całe życie.
Człowiek nap­rawdę po­siada tyl­ko to, co jest w nim.

10

Odp: Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Zapomnij o nim.
To nie jest tak, że jemu wcale nie zależało, tylko, iż dla niego na tym etapie życia inne rzeczy są ważniejsze, a ty nie jesteś dla niego "tą jedyną".

Myślę że nie można było tego trafniej podsumować. Takie proste i takie prawdziwe - dziękuje!

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dlaczego on tak łatwo zrezygnował?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018