netkobietyWszystkie działy
Samotność

odrzucenie, jak sobie poradzić

65 odpowiedzi20 353 wyświetleniazałożony przez anjess83, 10.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » odrzucenie, jak sobie poradzić

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

1

Temat: odrzucenie, jak sobie poradzić

Typowa historyjka. Pisałam miesiąc z facetem, rok starszym ode mnie. Poznaliśmy się na S. - popularnej randkowej stronce Zaintrygował mnie, z wyglądu mój ideał (wysoki, wysportowany brunet, coś a la Enrique Iglesias). Zwariowałam na jego punkcie, pisaliśmy codziennie, czasami rozmowy przez telefon, wysyłaliśmy sobie zdjęcia. On na co dzień mieszka za granicą, ale przyjechał tu na Święta. Spotkaliśmy się, później zaproponował mi wyjazd na wycieczkę, pojechaliśmy na tydzień, ja się zakochałam po uszy, a on mnie potraktował jak zabawkę. Próbowałam z nim potem rozmawiać na gg, ale tylko tyle osiągnęłam że mnie naobrażał (np tekstami że ja już jestem stara, on sobie młodszej woli poszukać).

Jest mi bardzo ciężko. Po powrocie z tej wycieczki się pochorowałam, teraz niby już Ok, ale bardzo się psychicznie męczę. Jak można być takim podłym jak on? Wcale nie czuję się stara - jestem zadbana, wysportowana. Zresztą, on jest w moim wieku, więc o co chodzi.

On ma bardzo narcystyczną osobowość, myśli tylko o sobie, cały czas domaga się pochwał i komplementów, ale drugą osobą to pomiata. Najgorsze jest to że ja się tak strasznie zadurzyłam. Jak to ogarnąć i sobie przetłumaczyć żeby tak nie cierpieć. Pomocy.

2

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Na wszystko potrzeba czasu. Czas goi rany. On poprostu nie był Ciebie wart. Nie warto pamiętać o kimś takim kto tak traktuje kobiety.

3

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Zastanów się poważnie czy warto się katować a z gościem zerwij kontakt.
Nie tłumacz sobie jego zachowania osobowością i podobnymi bo w związku czy nawet stricte seksualnej relacji niezbędny jest szacunek,
a on go do Ciebie nie ma.

4

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Wykasowałam już jego gg (łącznie z archiwum żebym nie mogła go odnaleźć), zdjęcia, kom. Maila znam na pamięć, ale na pewno nie napiszę. Zresztą on mi to aż nazbyt dosadnie dał do zrozumienia że nie chce ze mną mieć kontaktu. Powiedział wręcz że niby kogoś poznał. Mówił  że minutę(!) z kimś rozmawiał przed wyjazdem z Polski i myśli o zaproszeniu jej tam. Nie wiem na ile to prawda, ale już dlatego musiałam sobie odpuścić, bo on mnie traktuje jak śmiecia.

To strasznie boli, że osoba przed którą tak się otworzyłam, tak mnie potraktowała. Boli strasznie. Wyobrażałam sobie nie wiadomo co. Mówiłam wcześniej temu chłopakowi, że jak ma mnie wykorzystać i porzucić, to niech się w ogóle ze mną nie spotyka, bo ja do tego nie mam nerwów. A proszę, dokładnie to się stało.

5

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Taki koleś to najzwyklejszy dupek,znam ten typ ,pełno ich wszędzie z włoskami na żel i w białych skarpetkach.Oni nie mają pojęcia jakimi są prymitywami.Dla nich się liczy tylko własne ego i kasa,lubią ją szpanować i drogie samochody,ale za to zero mózgu.
Nie mają pojęcia co to prawdziwe uczucie,on na CIEBIE nie zasługuje,zostaw buraka!

6

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Wczoraj dostałam od niego maila "Kocham Cię" .

Odpisałam że jakby kochał to nie kasowałby mnie 100 razy i nie pisał takich nieuzasadnionych, chamskich rzeczy.

On mi na to że "Z miłości robi się jakieś różne szalone rzeczy".

Ja napisałam że "Mam nadzieję że się wystarczająco wyszalałał obrażając mnie, bo ja się niestety jakoś nie ubawiłam , a inni też raczej nie będą tego tolerować, tak na przyszłość" .

On mi na to "To na razie". Ja już nic nie odpisałam. Jest mi ciężko , tęsknię za nim. Czy powinnam jeszcze napisać? Oboje mamy wykasowane gg i telefony do siebie, bardzo brakuje mi kontaktu, ale nie chcę dać się obrażać. Ciężko mi uwierzyć w to kocham raczej chyba brakuje mu mojego uwielbienia dla niego.

Da się to jeszcze ratować? Jak myślicie?

7

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Moim zdaniem nie ma czego ratować. Sama natrafiałam na takich dupków którzy sie bez słowa wycofywali, dlatego uważam, że musisz o nim zapomnieć. Większość facetów na takich portalach tak naprawde nie szuka związku. Ten widze ze dodatkowo jest zwyczajnie głupi smile
Tekst '' to na razie'' to nic innego jak zwykła olewka. Nie chce mu sie nawet postarać, przeprosić. Naprawde Cie rozumiem,znam to. Ale czasem tzreba dostać po tyłku żeby sie uwolnić od czegoś toksycznego i mieć możliwość ułozenia sobie życia od nowa smile
Nie popełnij mojego błędu i jeśli odezwie sie nastepnym razem nie odpisuj mu nawet.

8

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Nie ma się nad czym zastanawiać. Olej go, tak jak on olał Ciebie. Chyba, że chcesz znowu zostać odrzucona.

9 Ostatnio edytowany przez meg285 (2012-05-11 18:55:11)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Przestań myśleć o nim jako o potencjalnym kandydacie na partnera. Nie wierzę, aby mężczyzna, będący porządnym człowiekiem, tak się zachował. Najlepiej teraz go sobie "obrzydzić" w myślach. Poboli pewnie jeszcze trochę, ale minie, jak w moim przypadku.

10

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Zapomnij o nim jak najprędzej! Nikt nie zasłużył sobie na takie traktowanie! miałam podobne przypadki i naprawdę nic dobrego z tego nie wyszło. Wiem ze jest Ci trudno bo mimo całego świństwa jakim Cie obdarował nadal coś czujesz, bo nie da sie tak zapomnieć z dnia na dzień nawet jeżeli ktoś nas skrzywdził niesamowicie - wiem to po sobie sad ale nie można dać przyzwolenia na takie zachowanie bo po prostu nikt nie ma prawa nas tak traktować! Daj sobie spokój czas zagoi rany a Ty poznasz jeszcze kogos kto udowodni Ci w jaki sposób należy traktować kobiety. Ja również liczę na to samo. Pamiętaj nie Jesteś sama smile

11

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Według mnie facet jest niezrównoważony psychicznie. Jak można najpierw powiedzieć komuś że jest za stary, że go nie chce, a potem pisać mu że go się kocha i to tłumaczenie, że z miłości robi się szalone rzeczy. Co za kretyn.  Przypadek dla psychiatry moim zdaniem. Olej go i to jak najszybciej.

12

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Do kobiety powiedzieć że jest za stara?Pomyśleć to sobie można ale powiedzieć czy napisać.Ale tak wprost.Ja bym tak do kobiety wżyciu nie powiedział.

13

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Dziewczyno, ogarnij się!

14

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Całkiem możliwe, ze facet cierpi na afektywnośc dwubiegunową lub ma syndrom Piotrusia Pana a może jedno i drugie.

15

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Był ciąg dalszy tej sytuacji,  raz się do mnie odzywał, dzwonił, a potem znowu jest zimny, nie chce rozmawiać. Po co zaczepia...? 2 dni temu mnie bardzo naobrażał, na następny dzień wysłał oczko na tej stronie randkowej na której znowu jestem i on też. Ja już nie zareagowałam. Dlaczego on to robi? Niech ktoś mi odpowie...


Skupiam się na poznawaniu innych, na razie idzie mi tak sobie. Ktoś kto mi się nie spodobał, odezwał się po randce, a ten co się spodobał - nie odezwał się. Mam nadzieję że jeszcze coś napisze, widzieliśmy się w niedzielę, jeśli nie to chyba ja sama zaryzykuję.


Do tego wczoraj nad jeziorem zobaczyłam swojego byłego po którym bardzo cierpiałam, z obecną dziewczyną. Było mi strasznie przykro patrzeć jak sobie baraszkują w wodzie, kiedy ja miałam takie przeżycia. Całą noc prawe nie spałam, co odczuwam dziś w pracy.

Niech ten pech się wreszcie skończy...

16

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

uznaj po prostu, że tamten z portala randkowego ma ze sobą problem natury psychologicznej a z taka osobą na pewno nie chciałabyś się wiązać.
i zawsze możesz też się przełamac, dokonać zwrotu i zwrócić uwagę na tych, na których uwagi do tej pory nie zwracałaś-możesz się miło rozczarować:)
ps. przecież nikt nie każe ci od razu za nich za mąż wychodzić!

17

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
Catwoman napisał/a:

uznaj po prostu, że tamten z portala randkowego ma ze sobą problem natury psychologicznej a z taka osobą na pewno nie chciałabyś się wiązać.
i zawsze możesz też się przełamac, dokonać zwrotu i zwrócić uwagę na tych, na których uwagi do tej pory nie zwracałaś-możesz się miło rozczarować:)
ps. przecież nikt nie każe ci od razu za nich za mąż wychodzić!

Niby nie, ale chciałabym znaleźć chłopaka, a nie tylko kolegi.

Na niczym mi tak nie zależy jak być z kimś kochać kogoś i żeby ktoś kochał mnie, a los robi mi na przekór

18

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

anjess83 ale daj sobie czas. nic na siłę. a "chłopak do chodzenia" to też najczęściej najpierw kumpel i z doświadczenia stwierdzam, że to dobra kolejnosc.

19

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Pewnie że tak, chciałabym żeby zaczęło się od wyjść razem, spotkań, rozmów, ale chociaż trochę żebym tej chemii między nami wyczuwała.

Odezwałam się na gg do tego z randki z Niedzieli, zasugerowałam wypad nad wodę razem, ale na razie bez entuzjazmu. Ja zrobiłam ten pierwszy krok po randce, ale już kolejny raz nie będę go pierwsza zaczepiać. Wcześniej marudził ze nie ma z kim jeździć nad wodę, że znajomi go często wystawiają, więc sądziłam że może da radę razem się gdzieś wybrać. Ma się odezwać na GG, zobaczymy.

Na razie będę spotykała jeszcze innych i tak. Może szczęście w końcu mnie znajdzie.

20

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Recepta na odrzucenie robic to samo, najlepiej co do tych ktorzy po jakims czasie przekonuja sie do nas czy dowiaduja ze mamy cos co im potrzebne ale nie dla nas samych zmieniaja podejscie, trzeba wiec konsekwentnie utrzec im nosa:/
Poza tym miec gdzies co mowia i jak nas traktuja, sami sa niewiele lepsi a najczesciej dzieki fartowi, urodzie, rodzince, znajomkom maja okreslony status w otoczeniu i korzystaja z tego myslac ze ktos glupi uwierzy jak to zapracowali na to...

21

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Po prostu trafiłaś na nic nie wartego chama! Postaraj się uciąć tę relację zanim zrani Cię jeszcze bardziej... A nie lepiej szukać ludzi w realnym świecie, wokół Ciebie? Nie masz znajomych, którzy mogą Ci kogoś fajnego przedstawić?

22

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
anjess83 napisał/a:

Był ciąg dalszy tej sytuacji,  raz się do mnie odzywał, dzwonił, a potem znowu jest zimny, nie chce rozmawiać. Po co zaczepia...? 2 dni temu mnie bardzo naobrażał, na następny dzień wysłał oczko na tej stronie randkowej na której znowu jestem i on też. Ja już nie zareagowałam. Dlaczego on to robi? Niech ktoś mi odpowie...


Skupiam się na poznawaniu innych, na razie idzie mi tak sobie. Ktoś kto mi się nie spodobał, odezwał się po randce, a ten co się spodobał - nie odezwał się. Mam nadzieję że jeszcze coś napisze, widzieliśmy się w niedzielę, jeśli nie to chyba ja sama zaryzykuję.


Do tego wczoraj nad jeziorem zobaczyłam swojego byłego po którym bardzo cierpiałam, z obecną dziewczyną. Było mi strasznie przykro patrzeć jak sobie baraszkują w wodzie, kiedy ja miałam takie przeżycia. Całą noc prawe nie spałam, co odczuwam dziś w pracy.

Niech ten pech się wreszcie skończy...

Doskonale Cie rozumiem. W zasadzie to mam podobnie do Ciebie również na S poznałam mężczyznę bylismy jakis czas razem kolka miesiecy po czym okazało sie ze to kłamca patologiczny kłamca ktoremu jedna kobieta nie wystarcza. Tak jak u Ciebie raz chciał raz sam nie wiedział ... na dodatek okazało sie to o czym pisałam powyżej. Już minęło 5 tygodni od rozstania z jego strony zupełna cisza... kilka dni temu sie odezwał rozmawialismy nawet nie potrafię określić co ta rozmowa miała na celu....

Podobnie jak Ty nadal jestem na S i strasznie trudno mi się z kimkolwiek umówić....spotkałam sie ostatnio ale niestety nie przypadł mi do gustu sama nie wiem dlaczego....był miły, sympatyczny, nawet przystojny więc dlaczego nie czuje tego że chcę bardziej poznać???

To nie takie proste znaleźć kogoś przy kim poczuje sie tak jak chciałabym sie czuć...

Choć widzę światełko w tunelu...dla Ciebie również smile
Wierzę że spotkasz kogoś kto będzie własnie takim jakiego Ci brak kogoś kto pokocha Cie całym sercem! nie poddawaj się i bądź wytrwała a sama zobaczysz że spotkasz kogoś prędzej niz Ci sie wydaje

23

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

dzięki za słowa wsparcia ZŁUDZENIEE. Mam nadzieję że poznam kogoś. Bardzo mi jest przykro, że ciągle tak jest do kitu.

Kandydat z neta który mi się nie podobał znowu dziś dzwonił, a ten który się spodobał - nie odzywa się, a nawet mi wczoraj wieczorem nie odpisał jak go zagadałam.

Ten z Internetu z wycieczki milczy, wchodził mi dziś na profil na S. Coś widocznie się zastanawia,ale że mnie bardzo obraził ostatnio, ja nie zareaguję. Koniec kontaktu.

24 Ostatnio edytowany przez manda26 (2012-07-04 00:15:08)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

A ten,który Ci sie nie spodobał jest tak totalnie na nie u Ciebie?Może ma fajne wnętrze itp.Czasem facet z "kategorii B''po bliższym poznaniu może sie okazać właśnie super facetem :-)
A jeśli chodzi o tamtego dupka,co Cie tak po chamsku potraktował,to prosze Cie,niech Ci nawet przez myśl nie przechodzi,że może jednak coś tam jeszcze z tego bedzie.Nie katuj sie.On nie ma żadnego szacunku dla Ciebie.

25

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
manda26 napisał/a:

A ten,który Ci sie nie spodobał jest tak totalnie na nie u Ciebie?Może ma fajne wnętrze itp.Czasem facet z "kategorii B''po bliższym poznaniu może sie okazać właśnie super facetem :-)
A jeśli chodzi o tamtego dupka,co Cie tak po chamsku potraktował,to prosze Cie,niech Ci nawet przez myśl nie przechodzi,że może jednak coś tam jeszcze z tego bedzie.Nie katuj sie.On nie ma żadnego szacunku dla Ciebie.

Manda26, kompletnie mi się nie spodobał. Nic z tego nie będzie.

Tamten dupek z wycieczki siedzi na S. nadal, pewnie kogoś nowego chce nagrać.  Ja się nie odzywam, on się nie odzywa. I tyle. Nie ma sensu. Po tym jak mnie potraktował, widać że nie ma żadnego szacunku dla drugiego człowieka. Bardzo zwątpiłam w siebie, nie czuje się przez niego ładna (to że się ten kolejny z randki się nie odezwał jeszcze to zaostrzyło).

Czy ja nie mogę mieć faceta w swoim guście, którego bym, kochała. Mam w końcu wziąć takiego co mi nie pasuje (ten z randki z Internetu co mi nie pasował nadal uparcie wydzwania).  Padaka

26

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

No to mu powiedz,że nic z tego nie bedzie,ma przestać dzwonić i szukać swego szcześcia dalej.A jak dalej bedzie nachalny to zmień nr i tyle.

27

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
manda26 napisał/a:

No to mu powiedz,że nic z tego nie bedzie,ma przestać dzwonić i szukać swego szcześcia dalej.A jak dalej bedzie nachalny to zmień nr i tyle.

Spoko, napiszę mu i tyle. On mnie nad jezioro zaprasza, ale nie ma sensu raczej, skoro wiem że nic  z tego nie będzie.

W chwili obecnej, nastawiam się na poznawanie, poznawanie , poznawanie.. Chcę sie oderwać od tych myśli o panu z wycieczki. Wypisałam sobie wczoraj na kartce zasady, których się zamierzam trzymać. Żadnego sprawdzania jego obecności na S. czy wpisywania go w gg żeby sprawdzić opis. Poustawiam się na sporo randek, a nuż coś z tego będzie i się całkiem wyrejestruję z S. Tam jest zawsze ryzyko zobaczenia jego profilu i zdjęć.


Jest teraz taka pogoda, chciałabym żeby ktoś przyjechał po mnie po pracy, zabrał nad jeziorko, czy na romantyczny spacer gdzieś... Do tego brak pewnych spraw zaczyna mocno dokuczać.

28

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Bo przewaznie to jest tak, ze obchodza nas ci których my nie obchodzimy i na odwrót.....

Ja póki co nie zamierzam umawiać sie na jakiekolwiek randki chyba jeszcze zbyt wczesnie jak dla mnie. Najpierw muszę uporać sie z tym co było całkowicie przestać mysleć i dopiero wtedy dac sobie szansę na poznanie kogos dla siebie.

Ech chyba wszystkim samotnym ludziom brakuje takich zwykłych rzeczy jak trzymanie za rękę, jak przytulenie sie, jak pójście na spacerek... o innych rzeczach nawet nie wspomnę.

Powodzenia w randkowaniu:) wierzę że juz niebawem znajdziesz kogoś z kim będziesz to wszystko dzielić smile

29 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2012-07-13 10:50:28)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Moje randkowanie dało tylko tyle że poznałam kolejną osobę, która mi się spodobała, a z którą nie mogę być. Jest Niemcem i spotkaliśmy się jak tu przyjechał odwiedzić jakiegoś profesora na uczelni. Spędziłam miło czas, miałam bardzo udaną randkę, facet przystojny, kulturalny, kontakt po spotkaniu jest. Ale co z tego? Zostało mi tylko zdjęcie ...


Wczoraj chodząc po centrum handlowym, natknęłam się na faceta którego moja siostra poznała i z którym się bawiła na dyskotece - z  żoną (pojawiła się obrączka na palcu, której na dyskotece nie miał). Moja siostra była zdołowana po tej dyskotece, bo ten chłopak bawił się z nią (doszło nawet do pocałunków), a nie wziął od niej numeru, mówiąc że na co dzień mieszka w Wawie i nie ma sensu. Wszystko kłamstwo.


Z chłopakiem z wycieczki nadal nie mam kontaktu. Oprócz małej zaczepki z jego strony na tej stronie randkowej na której oboje jesteśmy w sobotę, oraz jego wejścia na mój profil na tejże stronie wczoraj, nie daje o sobie znać. Tęsknię za nim i bardzo chciałabym żeby postarał się i nawiązał konkretny kontakt (oraz zachowywał się inaczej), ale nie widzę żeby robił jakieś zdecydowane próby. Mam tzw "doła", ponieważ do mojej koleżanki odezwał się jej były facet , który też mieszka za granicą i mają znowu kontakt i jest dla niej miły itp, a ja się męczę i myślę. Mam niskie poczucie wartości po tym wszystkim i ogólnie jest do d.. .

30

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Trzeba bylo spotkac sie ze mna ale jak sie szuka dzianych krolewiczow to konczy sie rozczarowaniem, powtarzam to a naiwne ciagle nie wierza:/

31

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Niemiec mi napisał po wyjeździe , że ma dziecko w Niemczech, i że dla jego dobra może wrócić do byłej.... sad(( Oczywiście pisał że chce trzymać kontakt, ale po tym wyznaniu nie wiem czy ma to sens.


Zapowiada się że będę jedyną samotną osobą na stancji. Jedna koleżanka jest zajęta, druga zejdzie się na 100 proc z chłopakiem, a trzecia była wczoraj na randce z Internetu i spodobali się sobie z tym chłopakiem, już wczoraj jej mówił że jest bardzo zainteresowany i żeby usunęła swój profil z Internetu. Ja wczoraj z nią byłam na tej randce bo on przywiózł kolegę (mieszkają 400 km od Lublina), ale kolega mi się nie spodobał:(

Proszę i miłą niespodziankę od życia w końcu, a nie takie "fail" raz za razem....

32

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Wypisz, wymaluj to co mowie, uwodza zonatych i dziwia jeszcze ze im to nie udaje, rany czy wy macie rozum, jakies wartosci??? Szczescie budowac na czyjejs krzywdzie?
A tyle jest wolnych co tylko czeka by spotkac sie z jakas normalna, w miare ciekawe, wiele nie oczekuje jak wy, jakichs cudow od zycia...

33

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Trzeba bylo spotkac sie ze mna ale jak sie szuka dzianych krolewiczow to konczy sie rozczarowaniem, powtarzam to a naiwne ciagle nie wierza:/

dlaczego kobiety na tym wątku Cie ignorują?

34 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2012-07-15 14:55:11)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Peeter, Niemiec nie był żonaty. Od września 2011  nie mieszka z matką dziecka. Nie mówił mi na spotkaniu o żadnym dziecku, mówił tylko że mieszkał z dziewczyną i się rozstali. Nie interesują mnie żadni żonaci.

Ten poprzedni z wycieczki był wolny, a daleko mu było do miłego.

Po części jednak masz rację. Czasami trafiali się mili wolni faceci, to znowu ja nie czułam do nich tego czegoś, nie byli w moim typie, i nie dałam rady się oszukiwać.


Jest mi dziś tak źle, dla nikogo nie jestem najważniejsza, czuję się nikim.

35 Ostatnio edytowany przez peeter (2012-07-15 15:02:01)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

To poznajmy sie w realu, czy czasem nie pisalismy prywatnie i ucichlas? nicki mi nic nie mowia bo podobne na tym forum.
Sun on cloudless sky co bawisz sie w detektywa i chcesz zawstydzic itp? daruj sobie.
Tak a nawiazujac do nicku dlaczego niebo jest niebieskie ?
Wiesz od zadawania niemadrych pytan sa dzieci:/

36

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Nie pisaliśmy prywatnie Peeter, mogę się poznać , wymienić zdjęcia , i jakbyś był w moim typie to oczywiście na żywo by się coś zorganizowało

37

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

To poznajmy sie w realu, czy czasem nie pisalismy prywatnie i ucichlas? nicki mi nic nie mowia bo podobne na tym forum.
Sun on cloudless sky co bawisz sie w detektywa i chcesz zawstydzic itp? daruj sobie.
Tak a nawiazujac do nicku dlaczego niebo jest niebieskie ?
Wiesz od zadawania niemadrych pytan sa dzieci:/

Ojej
ja tylko pytałem ,dlaczego nikt Ci nie odpisuje? Przepraszam,że pozwoliłem sobie zadać pytanie.A mój nick.....może zajrzyj do słownika:-).


nerwowy jesteś.

38

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Tak a nawiazujac do nicku dlaczego niebo jest niebieskie ?
Wiesz od zadawania niemadrych pytan sa dzieci:/

No dlaczego niebo jest niebieskie? Wbrew pozorom ,to nie głupie a naukowe pytanie.Nie lubię Peeter jak się rzuca mięsem we mnie nie mając racji.

http://www.dlatego.pl/dlaczego-niebo-jest-niebieskie/

39

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Zly przyklad ale lubie prowokowac:) Jak nie mam racji? Napisalem do kogos wlasnie to nie raczyla nawet pisnac slowka, ciagle ktos robi mnie w balona a potem dziwi ze tak pisze niemilo czy podsuwa poradniki (wlasnie czytam) w ktorych poki co nic odkrywczego nie ma, obserwacje tego co i jak czujemy, kontroli nad tym a glownie krytykuje. Denerwuja mnie zas tylko typy ktore udaja takich doswiadczonych a to wynika z ich (czysto fizycznego) przyciagania kobiet, tez bym bedac taki mogl sie tym szczycic i wyliczac jakich to nie poznalem i co z nimi nie wyprawialem:/....

40

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Zly przyklad ale lubie prowokowac:) Jak nie mam racji? Napisalem do kogos wlasnie to nie raczyla nawet pisnac slowka, ciagle ktos robi mnie w balona a potem dziwi ze tak pisze niemilo czy podsuwa poradniki (wlasnie czytam) w ktorych poki co nic odkrywczego nie ma, obserwacje tego co i jak czujemy, kontroli nad tym a glownie krytykuje. Denerwuja mnie zas tylko typy ktore udaja takich doswiadczonych a to wynika z ich (czysto fizycznego) przyciagania kobiet, tez bym bedac taki mogl sie tym szczycic i wyliczac jakich to nie poznalem i co z nimi nie wyprawialem:/....

To może idź do psychologa ....czy on też nie da sobie z Tobą rady?

41

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
anjess83 napisał/a:

Wcale nie czuję się stara - jestem zadbana, wysportowana. Zresztą, on jest w moim wieku, więc o co chodzi.

On ma bardzo narcystyczną osobowość, myśli tylko o sobie, cały czas domaga się pochwał i komplementów, ale drugą osobą to pomiata. Najgorsze jest to że ja się tak strasznie zadurzyłam. Jak to ogarnąć i sobie przetłumaczyć żeby tak nie cierpieć. Pomocy.

Tu masz odpowiedź na wszystko. smile
On Cię poniżył a Ty doskonale siebie znasz i wiesz jaka jesteś więc nie przejmuj się tym facetem. Niektórzy już tacy są, że zależy im tylko na jednym. Inni są tacy gdzie kobieta dla nich to skarb.
A On? Tak jak napisałaś - myśli tylko o sobie. I co? Chciałabyś być z kimś takim? Po co? Męczyłabyś się strasznie z takimi irysem. wink
I tak też to sobie tłumacz. Wiem, że prosto komuś napisać a gorzej być osobą "strasznie zadurzoną" w nim no ale On nie zasługuje na Ciebie. smile

42

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Czas,czas i jeszcze raz czas ....Tego Ci teraz potrzeba . Czas leczy rany.
Zerwij z nim całkowicie kontakt i ciesz sie, ze teraz poznałaś jaki jest naprawdę.
Nie warto przejmować się zapatrzonym w siebie dupkiem.

43

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Z tym z wycieczki już jest koniec kontaktu.

Koleżanka na dyskotece wyrwała faceta który bardzo podobał się mi....

Pasmo nieszczęść ciąg dalszy

44

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Bo kobiety takie sa, zawsze pchaja sie w klopoty, w lapy nic nie wartego typka:/
Staraj sie zas ja poznac, byc ok to nic z tego, napisalem do szanownej pani i cisza, wiecej przykladow nie trzeba...

45

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Bo kobiety takie sa, zawsze pchaja sie w klopoty, w lapy nic nie wartego typka:/
Staraj sie zas ja poznac, byc ok to nic z tego, napisalem do szanownej pani i cisza, wiecej przykladow nie trzeba...

Pewnie przestraszyła się tego co pisałeś o kobietach w moim wątku

46

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

spoko anjess, jamam to samo co ty:
zakochuję się w jakiejś księżniczce co później traktuje mnie jak starego kalosza, a ja dowiaduję się że właśnie idzie do łóżka z jakimś wysokim brunetem ala iglesias. normalka, wszystko gra.

47

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Jesteście fantastyczni z takim podejściem. Ja tez dziś pozbyłam się złudzeń i zaczynam to wszystko olewać. Anjes, jesli ten Niemiec jest z Hannoveru, to uważaj, bo ma kilka kont (od 47-52 lat), ale to jedna i ta sama osoba i żonaty. Udaje niewiniątko i bardzo pokrzywdzonego przez żonę. Oni tam chyba wszyscy tak mają. Ja tez poznałam ostatnio Niemca, który podaje się za lekarza, ale pisze jak ostatni prymityw.

48

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Bo kobiety takie sa, zawsze pchaja sie w klopoty, w lapy nic nie wartego typka:/
Staraj sie zas ja poznac, byc ok to nic z tego, napisalem do szanownej pani i cisza, wiecej przykladow nie trzeba...

no tak, one WSZYSTKIE (te kobiety) mają czujniki i odpowiednie skanery adrenaliny - jak mężczyzna jest opiekuńczy, porządny, kochający, to z miejsca takich dyskwalifikują. a im większa adrenalina (ma żonę i dziecko w drodze, jest byłym skazańcem, handluje narkotykami, ma skłonności do dziwek i hazardu), to lecą w takiego ramiona...

naprawdę nie wiem, skąd masz taką opinię o kobietach... jesteś z Warszawy? przyjdź na spotkanie forumowe - na pewno będzie ciekawie wink

49

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
czarna w czerwone kropki napisał/a:
peeter napisał/a:

Bo kobiety takie sa, zawsze pchaja sie w klopoty, w lapy nic nie wartego typka:/
Staraj sie zas ja poznac, byc ok to nic z tego, napisalem do szanownej pani i cisza, wiecej przykladow nie trzeba...

no tak, one WSZYSTKIE (te kobiety) mają czujniki i odpowiednie skanery adrenaliny - jak mężczyzna jest opiekuńczy, porządny, kochający, to z miejsca takich dyskwalifikują. a im większa adrenalina (ma żonę i dziecko w drodze, jest byłym skazańcem, handluje narkotykami, ma skłonności do dziwek i hazardu), to lecą w takiego ramiona...

naprawdę nie wiem, skąd masz taką opinię o kobietach... jesteś z Warszawy? przyjdź na spotkanie forumowe - na pewno będzie ciekawie wink

A gdzie i kiedy?

50

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
Sun on cloudless sky napisał/a:

A gdzie i kiedy?

To zerknij tutaj: http://www.netkobiety.pl/p1130977.html#p1130977

51

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
Joannaxx napisał/a:

Jesteście fantastyczni z takim podejściem. Ja tez dziś pozbyłam się złudzeń i zaczynam to wszystko olewać. Anjes, jesli ten Niemiec jest z Hannoveru, to uważaj, bo ma kilka kont (od 47-52 lat), ale to jedna i ta sama osoba i żonaty. Udaje niewiniątko i bardzo pokrzywdzonego przez żonę. Oni tam chyba wszyscy tak mają. Ja tez poznałam ostatnio Niemca, który podaje się za lekarza, ale pisze jak ostatni prymityw.

Witaj

Zbieg okoliczności, jest z Hannoveru, ale ma lat 34. I nie był żonaty. Rozmawiałam z nim wczoraj, powiedziałam że kontakt z nim jest dla mnie bolesny, bo nie usłyszę od niego tego co bym chciała..on może ze mną rozmawiać jako przyjaciel (chociaż ze względu na to co było między nami, były też i rozmowy o seksie), podczas gdy ja oczekuję miłych słów , wyznań więc cierpię. Nie wiem co on teraz zrobi, czy zerwie kontakt czy nie, ale wolałam mu to powiedzieć.

Tego chłopaka co wyrwał moją koleżankę w dyskotece, moja koleżanka pogoniła, wróciła do byłego. A mi się on podobał. Ale i tak był z innego miasta.

Jestem smutna, często muszę sama jeździć na basen, chodzić na spacery, samotność mnie bardzo dobija. Znajomych oczywiście wyciągam, ale nie zawsze mi się to udaje. Zresztą żadna koleżanka nie będzie dla mnie aż tak bliska jak partner. Czuję się osamotniona i niepotrzebna.

52 Ostatnio edytowany przez peeter (2012-08-03 09:26:23)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
czarna w czerwone kropki napisał/a:
peeter napisał/a:

Bo kobiety takie sa, zawsze pchaja sie w klopoty, w lapy nic nie wartego typka:/
Staraj sie zas ja poznac, byc ok to nic z tego, napisalem do szanownej pani i cisza, wiecej przykladow nie trzeba...

no tak, one WSZYSTKIE (te kobiety) mają czujniki i odpowiednie skanery adrenaliny - jak mężczyzna jest opiekuńczy, porządny, kochający, to z miejsca takich dyskwalifikują. a im większa adrenalina (ma żonę i dziecko w drodze, jest byłym skazańcem, handluje narkotykami, ma skłonności do dziwek i hazardu), to lecą w takiego ramiona...

naprawdę nie wiem, skąd masz taką opinię o kobietach... jesteś z Warszawy? przyjdź na spotkanie forumowe - na pewno będzie ciekawie wink

Tak tak, z Warszawy wydawaloby tyle ludzi a trzeba na takie spotkania az w sieci umawiac..
Kto mowi ze kazda jest taka ale tak jest najczesciej na opak, ilu zonatych ma duze wziecie (nawet jak obraczke widac wiec rozsadek tym nie rzadzi) a ilu wolnych nie moze doczekac swojej szansy?
A jasne ze przyjde poki trwa lato, zobacze kto sie tu tak rozpisuje ale czy spotkacie peetera czy kogos innego nie dowiecie w realu;)
Mimo ze glownie 20tki pojawia (znam taka niestety z autopsji wiec na smichach-chichach skonczy spotkanie bo nic powaznego z taka nie zbudujesz:/) tylko by popatrzec na takie z ktorymi inni naiwni chca spedzic cale zycie.
Anjess to nie spotykaj sie z nikim, olewaj kazdego jak mnie, popisz sobie na chwile to tylko ulzy i dalej biadol jesli to tak uwielbiasz.. Rozumiem tez ze dewizowiec to nie to co rodak, za okupacji nasze kobiety byly dla nich i teraz tez tam jezdza by im robic dobrze-najczesciej porwane w wiadome miejsce. Brzydze sie obecna skala k*stwa:-(

53

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Peeter

Ok, napisałeś do mnie, ale nawet zdjęcia nie załączyłeś, a z tego co się opisałeś chyba niestety nie będziesz w moim typie:( Przykro mi.

Może i biadolę, wiem o tym, ale po to znalazłam takie forum. Na zewnątrz często muszę udawać, że jest ok, raczej słucham i doradzam innym niż mówię o sobie. Nie zawsze mam potrzebę pisać, wtedy nie odwiedzam tego forum , ale z natłoku różnych przykrych zdarzeń, czasami tego potrzebuję.

54

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Ostatnio z koleżanką doszłam do wniosku, że najlepiej poznawać mężczyzn przez znajomych (znajomych znajomych), wtedy wiadomo od razu z kim ma się do czynienia i istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że człowiek się rozczaruje. Szepnij koleżankom i kolegom, że gdyby w ich towarzystwie pojawił się ktoś warty zainteresowania, to żeby mieli cię na uwadze, przy kolejnym spotkaniu z tą osobą. A nóż widelec, coś zaiskrzy smile

55

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Saligia

Pewnie że tak robię. Ale moje koleżanki w większości same by kogoś poznały. A te co mają..ich faceci nie mają kolegów, którzy by byli dla mnie.

56

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
anjess83 napisał/a:

Peeter

Ok, napisałeś do mnie, ale nawet zdjęcia nie załączyłeś, a z tego co się opisałeś chyba niestety nie będziesz w moim typie:( Przykro mi.

Może i biadolę, wiem o tym, ale po to znalazłam takie forum. Na zewnątrz często muszę udawać, że jest ok, raczej słucham i doradzam innym niż mówię o sobie. Nie zawsze mam potrzebę pisać, wtedy nie odwiedzam tego forum , ale z natłoku różnych przykrych zdarzeń, czasami tego potrzebuję.

Ja kto jest w moim typie nie oceniam po braku foto czy poematach jakie wytworzy a co tu pisza faceci to jak dla mnie na pokaz, nie wierze ze nikt nie jest zniechecony i krytyczny do kobiet jesli jest dluzej sam.

57

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:
anjess83 napisał/a:

Peeter

Ok, napisałeś do mnie, ale nawet zdjęcia nie załączyłeś, a z tego co się opisałeś chyba niestety nie będziesz w moim typie:( Przykro mi.

Może i biadolę, wiem o tym, ale po to znalazłam takie forum. Na zewnątrz często muszę udawać, że jest ok, raczej słucham i doradzam innym niż mówię o sobie. Nie zawsze mam potrzebę pisać, wtedy nie odwiedzam tego forum , ale z natłoku różnych przykrych zdarzeń, czasami tego potrzebuję.

Ja kto jest w moim typie nie oceniam po braku foto czy poematach jakie wytworzy a co tu pisza faceci to jak dla mnie na pokaz, nie wierze ze nikt nie jest zniechecony i krytyczny do kobiet jesli jest dluzej sam.

Ja nie jestem zniechęcony ani krytyczny do kobiet. Sam jestem od urodzenia.

58

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Anjess, czy ja dobrze zrozumiałam? Czy miałaś seks z tym Niemcem?

Jestem starej daty. Za moich czasów nie było seksu na pierwszej randce. Ani na drugiej.

Mój mężczyzna jest czuły, kochający, troskliwy. Ale znajomość zaczęła się od rozmów, poznawania się, nabierania zaufania, przyjaźni. Choć oboje byliśmy sami, szukaliśmy drugiej połówki i iskrzyło.

59 Ostatnio edytowany przez peeter (2012-08-04 18:36:37)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Bezchmurny, jak nie masz doswiadczenia to nie wiem jak by iskrzylo nie chwal sie a ten nick jest dosc kobiecy bo opisowy, po prostu kobiety maja o tobie zle przekonanie, nie widza dosc meskosci albo samo chlopiectwo wiec to tez nie dojrzalosc.
Tak, dawniej Wanda utopila sie a teraz nawet by przeplynela morze gdyby taki z zachodu obiecal fortune za nadstawianie mu tylka, takie sa dzis kobiety, nikt mnie nie przekonal o czyms innym. Anjess wymawia sie glupia fotka a dookola chrzani sie ze osobowosc wazne to po co zdjecia:/??

60

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Bezchmurny, jak nie masz doswiadczenia to nie wiem jak by iskrzylo nie chwal sie a ten nick jest dosc kobiecy bo opisowy, po prostu kobiety maja o tobie zle przekonanie, nie widza dosc meskosci albo samo chlopiectwo wiec to tez nie dojrzalosc.

mój nik to słońce na bezchmurnym niebie - ani to rodzaj męski ani żeński. Gdzie ty to wyczytałeś ,ze nik opisowy ,to kobiecy????????Skąd wniosek ,ze kobiety o mają o mnie złe przekonanie?


peeter napisał/a:

Anjess wymawia sie glupia fotka a dookola chrzani sie ze osobowosc wazne to po co zdjecia:/??

Ty masz problemy ze składnią zdań.Anjess pewnie chce i osobowość i charakter.

61

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Bezchmurny, jak nie masz doswiadczenia to nie wiem jak by iskrzylo nie chwal sie

doświadczenia ,to owszem nie mam ale w związkach a nie kontaktach damsko- męskich.

62 Ostatnio edytowany przez peeter (2012-08-05 08:25:19)

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Az tak optymistyczne i dlugie nicki sa w stylu kobiet, nie znasz tu takich? Gdybym pomylil sie ze ten jest kobiety to probowalbym poznac blizej i bylaby siara:P Zle czy obojetne zdanie na to samo wychodzi a jak nick jest nijaki to rownie dobrze mogl byc poprzedni, ja na ich miejscu wolalbym krotki ale ostry jak vampire czy cool-bandit - ten ostatni w sumie pokazalby tylko ze one zawsze szukaja klopotow a nie szczescia jak plota i wciskaja nam ten kit juz odkad zaczna mowic:/
Trzeba je oszukiwac i wykorzystywac, po swoich i cudzych doswiadczeniach taki jest smutny wniosek bo dobroci, szczerosci nie szanuja, nudza sie jak jest dobrze wiec ciagle trzeba im podnosic cisnienie czasem az do momentu gdy powstanie u nich sztokholmski syndrom uzaleznienia ofiary:)

Sam zas dajesz sie wodzic za nos typom ludzi przez ktorych jestes sam i masz niespelnione marzenia o zyciu we dwoje, nicka dla nich i pod ich dyktando nie zmienilbym nigdy:/ Bronisz kobiet a one maja gdzies tych co chca im podsunac pod nos czego niby pragna, taka Anjess chwali sie bez zadnego wstydu jak ja podszedl koles ale nie 'kupil towaru' bo ma tam lepsze. Zreszta swieze laski ciagle doplywaja tam od nas i ze wschodu to co bedzie sie rozczulal jak ona czy rozpisywal, naiwnosc kobieca jednak dziala i materializm a zreszta mysle ze zwyczajnie go znudzila, ktos co woli pisac po forach zamiast zyc w realu mnie tez by nie interesowal..

63

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić
peeter napisał/a:

Az tak optymistyczne i dlugie nicki sa w stylu kobiet, nie znasz tu takich? Gdybym pomylil sie ze ten jest kobiety to probowalbym poznac blizej i bylaby siara:P

Ten nik odzwierciedla moją osobowosć a pod nim jest Net -facet, to chyba też coś znaczy.

peeter napisał/a:

Zle czy obojetne zdanie na to samo wychodzi a jak nick jest nijaki to rownie dobrze mogl byc poprzedni, ja na ich miejscu wolalbym krotki ale ostry jak vampire czy cool-bandit - ten ostatni w sumie pokazalby tylko ze one zawsze szukaja klopotow a nie szczescia jak plota i wciskaja nam ten kit juz odkad zaczna mowic:/

Poprzedni miał nie stosowne skojarzenia u niektórych ludzi. Ja bym proponował tobie nik "słońce za chmurami" albo "pochmurne niebo" 


peeter napisał/a:

Sam zas dajesz sie wodzic za nos typom ludzi przez ktorych jestes sam i masz niespelnione marzenia o zyciu we dwoje, nicka dla nich i pod ich dyktando nie zmienilbym nigdy:/

To akurat głównie panowie mi proponowali.Między innymi zbanowany już Kyman



peeter napisał/a:

Bronisz kobiet a one maja gdzies tych co chca im podsunac pod nos czego niby pragna, taka Anjess chwali sie bez zadnego wstydu jak ja podszedl koles ale nie 'kupil towaru' bo ma tam lepsze. Zreszta swieze laski ciagle doplywaja tam od nas i ze wschodu to co bedzie sie rozczulal jak ona czy rozpisywal, naiwnosc kobieca jednak dziala i materializm a zreszta mysle ze zwyczajnie go znudzila, ktos co woli pisac po forach zamiast zyc w realu mnie tez by nie interesowal..

Niech Ci będzie ,że bronie a Ty wrzucasz je do jednego worka. Anjess podobno foty nie dałeś, więc....

64

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Witaj!

Uderzyło mnie to jak chcesz sobie to przetłumaczyć!
Zadaj sobie pytanie dlaczego tak cierpisz z powodu człowieka który tak Cię potraktował?
Dlaczego czujesz odrzucenie? Czego Ci w zyciu brakuje? Czego się obawiasz?
Mi się wydaje że masz niezaspokojone poczucie miłości i każdy kto Ci tak zaimponuje a po czasie nawet jak będzie wobec Ciebie pełen szacunku ale jednak postanowi odejść to będziesz tak samo się czuła-odrzucona i pełna żalu!
Życie mnie tak doświadczyło i zaczęła się moja "walka" o mnie i zrozumienie mechanizmów które mną kierują-kierowały.

65

Odp: odrzucenie, jak sobie poradzić

Veda 77

Faktycznie, cywilizowany sposób też by nie pomógł. Boli mnie, że mimo tego że dbam o siebie, staram się być w porządku wobec siebie i ludzi, coś tak przykrego mnie spotyka. Rozmawiam czasami z tym z Norwegii, ma niedługo przyjechać znowu do Polski, ale nawet jeśli mielibyśmy się  spotkać, to on ze mną być nie chce.

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » odrzucenie, jak sobie poradzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026