Sprawa wygląda mniej więcej tak: Zależało jej na mnie, nie szukałem dziewczyny, więc dałem jej do zrozumienia, że nic z tego. Przestaliśmy się do siebie odzywać. Dopiero po dwóch miesiącach zaczęło mi jej brakować, czuję taką dziwną pustkę, chyba za nią tęsknię.. Nie potrafię skupić myśli. Wpatruję się w okno, jak głupi, bo przystanek, na którym wysiada jest akurat obok mojego domu. Wariuję, jak jej nie zobaczę.. no i teraz nasuwa się pytanie: Co ja mam robić? Wyjdę na kompletnego idiote pisząc do niej, minęło tyle czasu... Pomożecie? Co z tym zrobić?
Podobne tematy
Fakt pisząc do niej wyjdziesz na idiotę ![]()
Ale weź tak np. zrób jej niespodziankę i czekaj z kwiatami na tym przystanku:)) Jest nadzieja, że ona jeszcze o Tobie nie zapomniała...
Działaj jeśli Ci na niej zależy zanim zobaczysz, że wysiada z autobusu z kimś innym ...
Racja, powinieneś coś zrobić
to jest nieważne, że minęło tyle czasu, ważne jest to, że zrozumiałeś ,że jest dla ciebie ważna ![]()
Ja jestem taką dziewczyną, której zależy na chłopaku, który nie chce się angażować. Minął miesiąc od zerwania kontaktu, a ja dałabym wszystko, żeby on coś do mnie poczuł. Jeśli jesteś pewien, że coś do niej czujesz to działaj!!!! Uważam, że nie da się w 2 miesiące zapomnieć o uczucie. A najgorsze uczucie w życiu to duszenie miłości do kogoś.. trzymam kciuki! ![]()
Dalej idz na ten przystanek i działaj!!!! Dziewczyna sie pewnie ucieszy! Tylko czy Ci uwierzy?
A ja poradzę Ci, żebyś się zastanowił na spokojnie. Dwa razy w życiu miałam tak, że nagle czułam COŚ do gości, do których naprawdę mnie nie ciągnęło. Dobrze, że nie miałam wtedy przy sobie telefonu, bo po krótkim czasie okazywało się, że byłam o krok od zrobienia czegoś bardzo głupiego.
Przypomnij sobie- dlaczego nie chciałeś się z nią umówić od razu?