Witam.
Tęsknie za kobieta . od 4 tyg staram sie aby ponownie wrócić do niej..
nie zdradzałem jej itd ale wolałem siedzieć z kumplami, a ona sama w domu np: przez weekend. A angażuje się wtedy jak ja tracę , wiem chore.... i jak się znowu staram to 2 dni jest dobrze popisze z nią i jest nadzieja a za dzień jak się odezwę to mówi po co dzwoni itd i się denerwuje. A wiem ze sie boi ze znowu się zacznie to samo
Ale sama się nie odezwie. A ja pisze wtedy wydzwaniam jak głupi i chyba tracę przez to u niej całkowicie a mówi ze ja wkurzam dzwonieniem.
Powiedzcie mi czy dać jej odpocząć tydzień i wtedy się odezwać ??
Podobne tematy
Oj jak ja bym chciała żeby mój facet tu napisał :-)
Po pierwsze dlaczego musisz ja tracić żeby o nią dbać ? Sam sobie odpowiedz a przy okazji też mnie bo chciałabym to zrozumieć ? ;-)
Po drugie mam podobną sytuację zatem : lubię kiedy on pisze i dzwoni ale wkurzam się, że po czasie i w sumie nie odbieram. Wiesz co boli najbardziej ? To, że się rozmawia i Ty wiesz, że źle robisz a jednak robisz tak cały czas
dziewczyna czuje się dla Ciebie nieważna i oszukana, zwodzisz ją i zawodzisz i wiesz co ? w końcu stracisz naprawdę !
Albo znajdź sobie dziewczynę, która będzie taka jak Ty albo się ogarnij za nim będzie za późno.
Witaj
Wiesz co ci powiem ? Proszę;
KOBIETĘ Docenia Się wtedy gdy jej Zabraknie!
Chłopaku jeżeli ,żałujesz swojego zachowania,że wybrałeś kumpli niż swoją dziewczynę To teraz ubiegaj się o jej względy.. I pokaż jej ,że żałujesz swojego błędu..Ustań nawet na rzęsach aby jej udowodnić ,że ci zależy..Nie dziwie się dziewczynie ,że teraz nie ma ochoty z tobą rozmawiać.Poczekaj trochę niech ochłonie ,lepiej spróbuj za tydzień..Ale nie dzwoń do niej.Może inny gest ją bardziej przekona..Jak np Kwiaty,...Pomyśl nad tym są ciekawsze rzeczy ..
Powodzenia!
Wiecie.
Powiem wam ze ona cieszyła sie każdym prostym gestem... Dużo do szczęścia nie potrzebowała.
ale chyba tracę ja i plącze myślę o niej ciągle a mieszkam sam i jak wracam do mieszkania to zaczyna się mój dramat , i jak na gg wchodzi to kocham patrzeć jak jest dostępna... ale nie chce sie odezwać bo powie ze wku.... ja od rana ;/ ale jak coś sie działo złego to dzwoniła do mnie wiec coś jeszcze czuła , a teraz cisza sama nie napisze
Wiecie ale to 3 ci raz sie staram a zachowuje się tak samo ;( nie chce przekupować jej.
Ona mówi ze kocha jak latam za nią, ale jak da mi szanse to na laurach siadam. UŚWIADOMILEM Sobie ze mogę dać więcej ale ona chyba ma dosyć ;( A ona chyba chce zapomnieć. A ja nie chce być nachalny , ale kusi pisać do niej.
Bądź mężczyzną i podejmij decyzję. Niestety to się wiąże z tym, że będziesz się musiał wykazywać a z tym masz problem, nie chce Ci się a skoro lubisz osiadać na laurach to może wydaje Ci się, że kochasz bo NIE ROZUMIEM JAK MOŻNA WYBIERAĆ WIECZNIE KUMPLI A NIE DZIEWCZYNĘ I TO KIEDY ONA MÓWI, ŻE JĄ TO BOLI. Albo się bierzesz za siebie i walczysz (ewidentnie Cię teraz sprawdza i patrzy czy Ci zależy) albo nie krzywdź jej, bo uwierz mi ale będąc z Tobą ona jest strasznie samotna ![]()
Poczytaj 'prawo przyciagania" nie badz namolny,pokaz swoja postawa jaka masz wartosc,jezeli Ja stracisz to trudno, nie byla za Toba tak bardzo jak myslisz,zludzenia przestana istniec.Wierz mi albo nie,trzeba miec postawe FACETA,mieczakow nie szanuja kobiety.
Chciałbym jej pokazać ze potrafię na co dzień , być świetnym facetem? Znajomi mowa ze mogę mieć lepsza fajniejsza ale ja mam do siebie pretensje bo to ja zawalałem 70% to moja wina. I boli mnie to ze nie okazywałem jej ze ja kocham , ze dawałem ciała. A wariuje jak jej nie widzę a nie chce nachalnie pisać dozownic bo meczy ja to psychicznie , ale się boje ze jak się odezwie po 1 tyg to będzie za późno? ona spotyka się z koleżankami aby dać rade, a ja umieram z każdym dniem. Też spotykam się z znajomymi pomagają mi ale , zaraz znowu myślę o niej i czekam. I tu pasuje idealnie ten cytat
Nawet jeśli mam włączony dźwięk to co chwile sprawdzam czy nie napisałaś
5 lat moje panie robią swoje kasia masz chyba racje z ta samotności
byla ze mna i na 100% czuła sie samotna
OTTO to nie jest jeszcze stracone. Uważam, że wszystko zależy teraz już od Ciebie. Tu nie chodzi o godność czy dumę. Ona jest zła, jest jej przykro, a Ty wiesz, że ponosisz w tym dużo winy. Ja radzę byś walczył jeśli Ci zależy i jeśli będziesz potrafił jej to pokazywać na co dzień. Jest tego warta ? Uwierz mi samotność w związku to straszne uczucie, to bardzo boli. Ona się nie odzywa boli Cię to ? Patrzysz na telefon ? Teraz wiesz jak się czuła przez większość czasu, fundowałeś jej to. Walcz jeśli Ci zależy, ale tylko wtedy jeśli możesz jej to okazywać i spędzać z nią czas. Pomyśl jak jej było przykro : weekend - ma Ciebie a jednak jest sama
płakać mi się chce bo mam to samo ![]()
9 2012-05-02 22:50:24 Ostatnio edytowany przez otto (2012-05-02 22:55:38)
Ja wcale nie jestem miękki tylko ona na mnie tak działa. A tak jestem twardy , zdecydowany , nie dam sobie w kasze dmuchać itd.
odezwę się przed matura <kopa> dostanie w sms na szczęście i bede czeka dobry pomysł ? ...ciężko będzie bo serce co 3min boleć bedzie
Znajomi mówią że stać Cię na fajniejszą tak ? Czy to nie Ci sami, dzięki którym się z nią nie widywałeś ? Muszą mieć na Ciebie wpływ skoro wybierałeś ich więc może oni Ci nową wybiorą ?
Sms z kopem na szczęście wysłać możesz.
Popatrz na to jej oczami : mam faceta ale siedzę w domu sama bo on woli kolegów. Mało do mnie pisze bo jest zajęty. Koleżanki pytają mnie co tam u nas a ja nie mam co opowiedzieć, nie wiem co u nas, nie widujemy się. Patrzę na telefon i cisza, znowu jest zajęty. Koleżanki mówią mi, że mnie nie kocha, też tak czuję. Jest mi źle. Nie wierzę, że on się zmieni.
A jak to wygląda z Twojego punktu widzenia ????
Nie ci sami co bo mówili mi to przyjaciele, bo od jakiegoś czasu 2 miesięcy ograniczyłem znajduje czas na wszytko i na sport naukę prace i kolegów. Wiec progres jest i długo już trwa
Kasia opisałaś to dokładnie nie wiem nawet co odpisać - mega trafne slowa ;( aż mi łza się kreci.
Sama pewnie byś juz nie dala szansy poraz enty ;/
Napisałeś : znajduję czas na wszystko : i na sport, naukę, pracę i kolegów... I to jest wszystko co masz i będziesz miał bo jeśli zauważyłeś to dziewczyny swojej tam nie wymieniłeś
Już napisałam wszystko już zależy tylko od Ciebie. Od tego czy Ci zależy. Bo jak Ci zależy to pokażesz właśnie, że jesteś twardy i wygrasz i będziecie razem, a jak Ci nie zależy to koledzy pocieszą
Ja jestem w związku od 5 lat i przeżywam to samo i wiesz co ? robi mi się autentycznie niedobrze jak słyszę "kolega". Mój związek też się kończy. Tylko, że mój facet nie umie walczyć.
Kasia 27. Moze umie walczyc????Moze jest Facetem?
Może umie się pobić i to jedyna walka. Mając 31 lat wybiera kolegów, mówiąc mi, że kocha. Siedzę sama w weekendy i żal mi każdego dnia. Zbieram się bo już nie widzę szans. widocznie dla niego nie byłam warta by ruszyć dupę i się spotkać ![]()
15 2012-05-02 23:30:45 Ostatnio edytowany przez otto (2012-05-02 23:33:01)
Żyje ona we mnie , chodź jej nie mam to zabieram ja na trening w sercu do pracy itd. A jak wracam do domu to jak bym z nią siedizła ale nie są to radosne chwile tylko smutek i tęsknota
Walczy będę zawsze albo wrócę z tarcza albo na tarczy.
ale dam jej cisze do matury , potem napisze sms skromnego i będę czakac może się odezwie.
To co opisałeś wiesz TY, ona tego nie widzi, a każdy potrzebuję takich gestów by utwierdzać się w tym, że jest się dla kogoś ważnym i kochanym.
To co wiesz i czujesz musisz jej okazywać a wtedy będzie gitara :-)
A Jak mam jej gesty pokazać ?? jak nie chce sie widzieć.. słuchac... Cisza załagodzi ? i czekanie ? aż zejdzie ciśnienie z niej
Czasem potrzeba duzo czasu,zeby cos komus udowodnic.
Maz mojej kolezanki przekonywal ja przez ponad 2 lata do siebie (po tym jak ja zostawil dla innej). Stawal na rzesach, zeby pokazac, ze sie zmienil, ze dorosl, ze jest dla niego wazna. Mysle, ze potrzebowal czasu, zeby zrozumiec, ze ona byla i jest naprawde wazna dla niego a przede wszystkim musial dorosnac do pewnych decyzji.
NIe mozesz sie jej narzucac. Ozdywaj sie systematycznie np co pare dni i pisz co czujesz.
Choc sa dziewczyny, ktore mozna swoja upartoscia przekonac. Moja przyjaciolka odmawiala przez kilka miesiecy spotkania z facetem. Wymyslala takie rzeczy, zeby sie go pozbyc i przede wszystkim zniechecic a gosc nie dawal ze wygrana. Pisal, przesylal kwiaty, zapewnial o tym co czuje i co chce. W koncu spotkala sie z nim dla swietego spokoju i sa razem.
Napisałem sms wczoraj nawet nie odpisała...
I jak mam do niej dotrzeć jak nawet nie odpisuje...
Zastanow sie czego naprawde chcesz.
Mozesz przyjac postawe bierna lub czynna.
Mozesz pisac do niej srednio 3 razy na dzien o tej samej porze-ona na pewno zareaguje za ktoryms razem.
Kup jej kwiatki. Jak zobaczy, ze sie starasz to moze zechce choc na chwile sie spotkac.
Albo sobie odpusc i zostaw sprawe na jakis czas... Moze zateskni sama.
Wiele zalezy od rodzaju "rozczarowania" jakie jej zapewniles.
Wszystko zalezy od dojrzalosci i charakteru kobiety.
Robi mi się słabo jak czytam Twoje użalania... "napisałem jej smsa i nawet nie odpisała"......
Szczerze to pewnie gdybym była na jej miejscu też bym nie odpisała. Bo i po co? po to żebyś mógł się poczuc lepiej, po to żebyście do siebie wrócili i znów było tak samo? słuchaj zawiodłeś ją i to nie jeden raz więc się nie dziw, że dziewczyna ma dośc.
I błagam nie użalaj się nad sobą: masz to na co zasłużyłeś.
Mówisz, że Ci jej brakuje, że czujesz się samotny? No to wyobraź sobie, że ona czuła się tak będąc z Tobą.
Moja rada: jeśli nie jesteś pewny, że dasz radę się zmienic daj jej spokój. Może niech znajdzie sobie kogoś kto będzie poświęcał jej tyle uwagi na ile zasługuje.
Jeśli natomiast wiesz w 100%, że nie będziesz popełniał dawnych błędów, postaraj się jakoś ją do tego przekonac. Pokaż jej, że ją kochasz, że to ona jest dla Ciebie najważniejsza, że już wiesz, jak się czułą. Nie powiem Ci jak to zrobic - to Ty zawiniłeś więc teraz wymyśl jak to naprawic (to będzie trudne ale Ty nie zasługujesz na łatwy powrót).