netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Widziały Gały co Brały

78 odpowiedzi9 857 wyświetleńzałożony przez yates, 03.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Widziały Gały co Brały

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

1

Temat: Widziały Gały co Brały

Witam.

Sytuacja, którą chcę wam przybliżyć może wydawać się banalna, jednak z mojej perspektywy zaczyna już ona urastać to rangi problemu. Problemu, który nie może zostać nie rozwiązany i zamieciony po dywan, gdyż takie pozostawienie sprawy może rodzić w przyszłości smutne konsekwencje. Ale do rzeczy.
Jakiś czas temu poznałem dziewczynę/kobietę, standartowy rozwój znajomości, normalna kolej rzeczy. Dziewczyna miała/ma swoje defekty, jednakże zaczynając tą znajomość uważałem ,iż nie są to rzeczy których nie można przezwyciężyć "razem".Tym bardziej ,że jej osobowość na początku zręcznie wypełniała fizyczne niedociągnięcia. Co do mojej fizyczności to raczej nie ma większych zastrzeżeń. Czynnie uprawiam sporty walki,wspinaczkę skałkową ,sylwetka muskularna, średni wzrost co najwyżej zakola mi się sypią. Wracając jednak do tematu .Po kilkumiesięcznym okresie bycia razem zauważyłem, iż moje wybranka zamiast starać się podciągnąć i w celować jak najbliżej w moje gusta wizualne idzie w zupełnie inną stronę. Na początku starałem się delikatną persfazją uwidocznić jej, że zaczyna coraz bardziej odbiegać od moich gustów i może warto by było coś razem zrobić aby ten stan rzeczy zmienić. Jednak takie działania nie przyniosły żadnego skutku. Sugerowałem, iż możemy razem zacząć chodzić na siłownię ,basen etc. Po moich sugestiach zostało tylko echo. Moja wybranka, tylko tłumaczyła się ciągle, że ona się tak stara a ja nie widzę jej pracy i etc. W końcu po pewnym czasie udało mi się ją namówić na ćwiczenia. Cóż efekt był z tego mizerny, ale mimo wszystko był to dla mnie znak,że coś zaczyna się dziać. Minął ponad rok, efektów jak nie było tak nie ma. Siłownia i ćwiczenia, aktywność fizyczna poszły w odstawkę jak tylko przestałem naciskać mą miłą na taki rodzaj spędzania części wolnego czasu. Przez ten rok miałem 2 próby rozmowy o tym ,iż jej fizyczność nie do końca mi odpowiada i parę elementów chciałbym aby zmieniła( a nadmieniam ,że nie wymagam od niej chirurgicznej interwencji).Za każdym razem taka rozmowa kończyła się ze strony mej miłej karczemną awanturą ,histerią i ogólnym zbesztaniem mnie z błotem jaki to ja niewdzięczny jestem ,że nie widzę jej starań. A tak w ogóle to czego ja chcę, modelki nie brałem więc o co się czepiam. Nie trudno zgadnąć,iż taka sytuacja powoduje ,że z coraz mniejszy entuzjazmem podchodzę do tego związku.Ogólnie, moje dziewczę w obecnej chwili prowadzi swoistego rodzaju wojnę psychologiczną polegającą na coraz większej zaborczości oraz stale zwiększających się oczekiwaniach przy jednoczesnym zapewnianiu mnie,iż ona tyle robi aby mi się podobać, tyle energii i siły w to wkłada a ja nie doceniam jej wysiłków i efektów.Przy tym wszystkim cały czas mnie zapewnia,że ona tyle już zrobiła, że są wymierne efekty jej działań i powinienem je widzieć(problem w tym,że ja tego nie widzę.A co ciekawsze ta sama mantra jest powtarzana od 1,5 roku) .Nie trudno się domyślić, że w te zapewnienia daję już coraz mniejszą wiarę.Obecna sytuacja jest dość frustrująca i nie za bardzo wiem co robić. Kończyć związek , czy może starać się walczyć dalej wierząc,że w końcu się dogramy pod względem fizycznym

2

Odp: Widziały Gały co Brały

Nazwijmy rzeczy po imieniu...ty jestes szczuply a ona gruba? I to ci przeszkadza?

3

Odp: Widziały Gały co Brały

Coś w ten deseń.

4

Odp: Widziały Gały co Brały

Nie wiem czy dobrze rozumiem. Wziąłeś sobie niewiastę z zamiarem przemodelowania jej na swój gust i teraz masz pretensję, że ona się nie daje przemodelować?! No ma rację, widziałeś, że nie brałeś modelki więc o co kaman? oO Może nie lubi ćwiczeń, wolno jej, może czuje się dobrze w swojej skórze, wolno jej. Może rzeczywiście się stara, ale np hormony nie pozwalają jej schudnąć? Może walnij się w łeb i poszukaj gotowej już urobionej.

5

Odp: Widziały Gały co Brały

Nie podobają Ci się jej wymiary.
Ona zaś odporna jest na Twoją "delikatną perswazję".
Proponuję, byś poszukał sobie osoby bardziej spolegliwej lub/i o sylwetce bardziej odpowiadającej Twoim gustom.

6

Odp: Widziały Gały co Brały

Twój post mogę podsumować tylko słowami, które sam zawarłeś w tytule: widziały gały co brały. Wyświadcz jej przysługę i daj jej święty spokój - Twoje podejście do związku jest do przefasonowania od podstaw. Jeśli nie pasuje Ci jej fizyczność, odejdź i znajdź kobietę, która zaspokoi w pełni Twój gust, bo zmienianie kogoś na siłę po to, by idealnie trafiał w nasze upodobania jest zwyczajnie głupie (i niesprawiedliwe). Ranisz swoją kobietę, a do tego odbierasz jej prawo do bycia sobą. Szczerze mówiąc to, co napisałeś przywiodło mi na myśl zabawę w domowe wojsko - Ty jesteś wymagającym dowódcą, a ona biednym rekrutem, który jest trenowany (tudzież treSowany).

7

Odp: Widziały Gały co Brały

A teraz pomyśl, że to ty jesteś w związku obiektem takiego ciągłego nękania, że powinienieś zrobić to albo tamto, albo tak wyglądać, albo tym się interesować. I co ? Wściekła baba, prawda? Co ona ode mnie chce ? Czas zakończyć. Ciekawe kiedy tej twojej dziewczynie to wpadnie do głowy.

8

Odp: Widziały Gały co Brały

Jesteś z dziewczyną 2 lata. Zmarnowałeś sobie (na własne życzenie) i również jej sporo czasu, który mogłaby spędzić z kimś, kto ją pokocha taką jaką jest. W Twoim poście nie ma słowa o tym, jaka jest wspaniała, jak się o Ciebie troszczy, jakie ma poczucie humoru, jakim jest dla Ciebie wsparciem. To wszystko to nic, bo przecież jest (Twoim zdaniem) "gruba", prawda?!
Moja rada: dorośnij. Przede wszystkim. Zanim znów poznasz kogoś, kto nie spełni Twoich wizualnych oczekiwań...

9

Odp: Widziały Gały co Brały

A jakby twoja dziewczyna nagle zaczęła gustować w facetach o miernej sylwetce ale za to intelektualnie powyżej przeciętnej? I robiłaby Ci przytyki w związku z tym? Przyjemnie by Ci było?
Piszesz ze ma fajną osobowość - czy nie to właśnie jest najważniejsze? Lubisz sport, siłownie - wolno Ci. Ale nie ciągnij na siłę tej drugiej osoby. Nie uszczęśliwiaj na siłę. Bo pewnego dnia ona Cię wyślę na testy do Mensy i przepadniesz z kretesem smile

10

Odp: Widziały Gały co Brały

Daj sobie i jej spokoj. Ma racje dziewczyna ze albo kochasz calosc albo wcale. Skoro tak ci przeszkadza jej postura to znajdz sobie panne amatorke silowni czy innej aktywnosci fizycznej i badzcie razem szczesliwi. A nie bedziesz sie przez lata trzymal nadziei ze moze ona schudnie a ona bedzie marzyc o kims komu jej faldki nie przszkadzaja.

11

Odp: Widziały Gały co Brały

ja tam mówię swojemu jak ma coś do powiedzenia na temat mojego wyglądu,że droga wolna może sobie szukać jakiejś modelki,a tak wracając do Was,Tobie przeszkadza jej wygląd czy po prostu wstydzisz się z nią pokazywać gdziekolwiek?za 20-30 lat też będziesz oczekiwał od kobiety super wyglądu?

12

Odp: Widziały Gały co Brały

Ja uważam że dobrze robisz, ale ta baba jest jakaś uparta i za wszelką cene chce postawić na swoje. Jak sie jest w związku to trzeba coś od czasu do czasu robić dla drugiej osoby. Sama jak widze że kobieta nie dla o siebie z własnego lenistwa to niech poźniej nie jęczy że jej nikt nie chce. Mam siostre która z wagi około 100 kg schudła do 70 kg, można?? pewnie że tak tylko trzeba chceć. A Ty jej proponujesz aktywne spędzanie czasu i to jest dobre, tylko szkoda że Twoja dziewczyna nie widzi tego że chcesz dla niej dobrze..

13

Odp: Widziały Gały co Brały
Kaska_03 napisał/a:

Ja uważam że dobrze robisz, ale ta baba jest jakaś uparta i za wszelką cene chce postawić na swoje. Jak sie jest w związku to trzeba coś od czasu do czasu robić dla drugiej osoby. Sama jak widze że kobieta nie dla o siebie z własnego lenistwa to niech poźniej nie jęczy że jej nikt nie chce. Mam siostre która z wagi około 100 kg schudła do 70 kg, można?? pewnie że tak tylko trzeba chceć. A Ty jej proponujesz aktywne spędzanie czasu i to jest dobre, tylko szkoda że Twoja dziewczyna nie widzi tego że chcesz dla niej dobrze..

Na szczescie kazdy ma wolny wybor big_smile i moze decydowac sam o tym co dla niego dobre a co nie.

14

Odp: Widziały Gały co Brały

Ciekawe,zawsze jak poruszy się wśród kobiet temat wyglądu to bardzo wrażliwa struna zaczyna wibrować.Co do mojej obecnej sytuacji to  uczucie,uczuciem ale zimna kalkulacja też niestety wchodzi w grę.Jestem z tą osobą już trochę czasu, więc siłą rzeczy plany na poważną przyszłość snują się same.A skoro w tym momencie jest jak jest to co będzie po ślubie, po dzieciach. Skoro teraz jest tysiące wymówek , to co będzie w momencie jak związek nabierze mocy prawnej, jak pojawią się zobowiązania nie tylko wobec siebie ale także wobec małych istotek, które przyjdą na ten świat.Moja dziewczyna jest bardzo rodzinną osobą, nie powiem imponuje mi to. Dom, rodzina, dzieci etc. są dla niej ukoronowaniem jej marzeń o szczęśliwym życiu.Jednak wydaje mi się, że poza tymi głównymi wartościami, to cała reszta gdzieś tam krąży sobie na dalekiej orbicie( w tym też wygląd).A model żona  w domu, kochanka z doskoku raczej nie jest wymarzonym scenariuszem na moje następne lata życia.
Tak jak przypuszczałem,po wstawieniu tematu na forum podniosły się święte głosy oburzenia. Przecież, kobietę się kocha z całym jej dobrodziejstwem inwentarza, więc czego ja chcę od tej dziewczyny. Nie twierdzę,że jestem fair wobec niej(pewnie nie, bo od początku założyłem że razem będzie można przezwyciężyć pewne trudności/mankamenty.Tym bardziej,że na samym początku problem,który mnie trapi był mniejszy), lecz  czy bycie razem nie polega na wzajemnym inspirowaniu, motywowaniu się do osiągnięcia  tego co samemu wydaje się poza naszym zasięgiem.Będąc z kimś w związku ,oddziałujemy na siebie ,wchodzimy w interakcję. Moja luba też wiele rzeczy u mnie pozmieniała.Od drobnostek , poprzez aspekty wizualne(garderoba,fryzura i tym podobne) i etc. Trochę, dziwi mnie ta agresywna postawa większości rozmówczyń, tym bardziej ,że jak by to był temat o zbyt małej ambicji partnera, zapuszczaniu mięśnia piwnego,czy ciepłokluskowatości , to każda jedna by udzielała rad co zrobić,żeby zmienić takiego osobnika. A przecież , powinno się kochać całościowo łącznie z przyszywanym inwentarzem.

15

Odp: Widziały Gały co Brały
yates napisał/a:

Ciekawe,zawsze jak poruszy się wśród kobiet temat wyglądu to bardzo wrażliwa struna zaczyna wibrować.

Ciekawe, że mimo to zdecydowałeś się poruszyć ten temat akurat na forum przeznaczonym dla kobiet...

yates napisał/a:

Przecież, kobietę się kocha z całym jej dobrodziejstwem inwentarza, więc czego ja chcę od tej dziewczyny.

Każdego się kocha z dobrodziejstwem inwentarza, nie sądzę, żeby płeć miała tu znaczenie. Zapuszczanie się w trakcie trwania związku - ok, nad tym można i powinno się popracować. Ale usiłowanie zmiany osoby, która nie podobała nam się już w momencie poznania? To jest właśnie nie fair. Jasne, związek jest po to, by się wzajemnie wspierać i inspirować, ale to co Ty robisz, żadnym wsparciem ani inspiracją nie jest - Ty wymagasz, oczekujesz, że ona zrobi wszystko, żeby spełnić Twoje wymagania. Może Cię to zaskoczy, ale ewentualne wymagania można mieć podczas poszukiwania tego "idealnego" partnera dla siebie, a nie wtedy, kiedy już mamy partnera, ale chcemy go zmienić w ideał.

Myślę, że warto tutaj dodać jeszcze jedną ważną rzecz - nawet jeśli już chcesz zmieniać i inspirować, to upewnij się, że druga osoba tej zmiany i inspiracji CHCE.

16

Odp: Widziały Gały co Brały

yates a czy Twoja dziewczyna pociąga Cię fizycznie? Bo coś musiało Ci się w niej spodobać gdy się z nią związałeś.

17

Odp: Widziały Gały co Brały

dla mnie jesteś pusty i mam nadzieję, ze jak zmienisz kobietę, która będzie dla Ciebie bardzo pociągająca to ona Cie rzuci, bo stwierdzi, że jakiś inny facet jest bardziej zadbany od Ciebie. Ile masz lat bo z takimi tekstami to aż zalatuje jak to moja mama mówiła "szczawikiem" niech zgadnę max 23-24 lat?
Ja na sylwetkę nie narzekam i chodzę na siłownie, ale 150 razy wolę mężczyznę z bojlerem, który będzie mnie kochał za to jaka jestem niż faceta z "6-cio pakiem" dla którego będzie się liczyło tylko moje ciało. Widać, że prawdziwie nigdy nie kochałeś, bo uwierz mi można pokochać człowieka, który na początku nas w ogóle nie pociągał, bo docenia się jakim jest człowiekiem, poczucie humoru, czy ta osoba nas słucha itp. i staje sie tak ze świata poza tą osobą nie widzisz. Nie spotkałeś się na ulicy z widokiem ze któraś osoba z pary jest bardzo urodziwa a ta druga "nie grzeszy urodą", takie jest życie!

18

Odp: Widziały Gały co Brały
yates napisał/a:

(...)Trochę, dziwi mnie ta agresywna postawa większości rozmówczyń, tym bardziej ,że jak by to był temat o zbyt małej ambicji partnera, zapuszczaniu mięśnia piwnego,czy ciepłokluskowatości , to każda jedna by udzielała rad co zrobić,żeby zmienić takiego osobnika. A przecież , powinno się kochać całościowo łącznie z przyszywanym inwentarzem.

Gdyby wątek założyła kobieta, mój post miałby taką samą treść.
Twoja płeć nie miała żadnego wpływu na moją opinię.

19

Odp: Widziały Gały co Brały

Yates - kochanego ciałka nigdy nie za wiele. Przyrządźcie razem "mięsnego jeża" (polecam film na youtube :-) ) i miłość znów zakwitnie!

20

Odp: Widziały Gały co Brały
Chanell_11 napisał/a:

dla mnie jesteś pusty i mam nadzieję, ze jak zmienisz kobietę, która będzie dla Ciebie bardzo pociągająca to ona Cie rzuci, bo stwierdzi, że jakiś inny facet jest bardziej zadbany od Ciebie. Ile masz lat bo z takimi tekstami to aż zalatuje jak to moja mama mówiła "szczawikiem" niech zgadnę max 23-24 lat?
Ja na sylwetkę nie narzekam i chodzę na siłownie, ale 150 razy wolę mężczyznę z bojlerem, który będzie mnie kochał za to jaka jestem niż faceta z "6-cio pakiem" dla którego będzie się liczyło tylko moje ciało. Widać, że prawdziwie nigdy nie kochałeś, bo uwierz mi można pokochać człowieka, który na początku nas w ogóle nie pociągał, bo docenia się jakim jest człowiekiem, poczucie humoru, czy ta osoba nas słucha itp. i staje sie tak ze świata poza tą osobą nie widzisz. Nie spotkałeś się na ulicy z widokiem ze któraś osoba z pary jest bardzo urodziwa a ta druga "nie grzeszy urodą", takie jest życie!

Wyhamuj trochę dziewczyno, nie obrażaj kogoś i nie bulwersuj się tak, bo Ci żyłka pęknie wink.

Autor tematu chce, żeby jego dziewczyna wzięła się za siebie, co w tym złego? Kobiety też często przerabiają i urabiają swoich miśków po swojemu, gdy już są z nimi w związku i to na znacznie szerszym polu, ale to jest przecież normalne, prawda? Bo facet, jak wymaga zadbania o siebie, zrzucenia trochę kg, to jest pustakiem i chamem. A jeśli kobiecie nie przeszkadza nadwaga, nie ma ochoty nic z tym zrobić, to widocznie lubi dużo żreć (sorry, ale inaczej tego nazwać nie można). Ty sobie możesz chcieć 150razy bardziej kolesia, który ma bojler, a nawet może sobie go wozić na taczce, ale każdy facet chce, żeby jego kobieta go pociągała, a nadwaga nie jest pociągająca...... Chyba, że ktoś lubi.

Ja powiem otwarcie, że nie związałbym się z dziewczyną, która jest puszysta, czy lekko puszysta. Skoro w młodym wieku ma nadwagę,
to co będzie za 10-15lat? Waleń..... Kazdy ma jakieś wymagania i to jest normalne.
Wydaje mi się, że Yates, chciał dać szansę temu związkowi i liczył na to, że jego dziewczyna zrobi coś w tym kierunku, żeby poprawić sylwetkę.

21

Odp: Widziały Gały co Brały

tommy88 zasada jest jedna prosta: Nikogo nie zmieniamy na swój obraz i podobieństwo. OK., można MIEĆ NADZIEJĘ że osoba będzie chciała poprawić swój wygląd, ale nie OCZEKIWAĆ że zmieni sie nagle dla nas. Co innego faktycznie w małżeństwie, gdy na początku kobita ważyła 50 kg a po kilku latach po ślubie nagle 80 czy 90 i jej to pasuje. Wtedy można czuć się oszukanym.

22 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2012-05-04 12:46:05)

Odp: Widziały Gały co Brały

Boże, że ta kobieta z Tobą wytrzymuje.... Wbij sobie do głowy, że nie można zmieniać nikogo na siłę!!! Ona nie jest zwierzątkiem domowym, któremu Ty gwarantujesz piękną sylwetkę, bo sam o to nie zadba. Znajdź sobie kobietę, która równie mocno jak Ty ceni swój wygląd i piękną figurę rodem z wybiegu. Siadasz jej na psyche i tyle.
Co do naszego buntu przeciwko Tobie, nie rozumiem Twojego zdziwienia. Piszesz na forum kobiet, szukasz rozgrzanej atmosfery i ją masz, proszę. Poza tym my zwyczajnie jesteśmy w stanie postawić się w sytuacji tej biednej dziewczyny, która katujesz psychicznie. Poszukaj kandydatki na żonę która będzie bardziej Ci odpowiadać i nie będziesz musiał ingerować w jej fizyczność.
Jeszcze jedno. Zaznaczyłeś, że nie nie mówisz tu o zmianach chirurgicznych. I czego od dziewczyny oczekujesz? "Łaskawy Panie dziękuję Ci, że chociaż ciąć się nie muszę!"? Nie potępiam tego, że chciałbyś mieć dziewczynę modelinę, ale potępiam to, jak traktujesz i włazisz buciorami w jej strefę cielesną na siłę. Albo wyluzuj i daj jej żyć jak chce, bo każdy ma do tego prawo, albo szukaj sobie kogoś, kto będzie Ci odpowiadał od stóp do głów.

23

Odp: Widziały Gały co Brały

yates, wiesz, dlaczego kobiety tak agresywnie zareagowały na Twój post? Ponieważ poczuły się solidarne z kobietą, która ze względu na swój wygląd doświadcza od ukochanego (który powinien być najbliższą jej osobą i przyjacielem) przemocy psychicznej i znęcania się (tak, to, co robisz, podchodzi już pod przemoc). Osobiście jestem w stanie zrozumieć zdenerwowanie i niechęć Twojej partnerki. Bo jak tu chcieć robić coś dla kogoś, kiedy wiadomo, że ten ktoś kocha nas miłością warunkową ("MASZ OBOWIĄZEK wyglądać tak, jak JA, pan i władca, sobie zamarzę!")? Nie chce się, a kiedy partner się burzy i okazuje swoje niezadowolenie, to nie chce się tym bardziej. Denerwuje nas to, że mężczyźni oceniają naszą wartość w zasadzie tylko i wyłącznie przez pryzmat wyglądu. Co z tego, że kobieta ma wspaniały charakter, nietuzinkową osobowość, jest wspaniałą matką, dba o dom, kocha? Ważne, że przytyła kilka kilogramów albo po urodzeniu dzieci nie może wrócić do starej wagi. Co z tego, że rodziła, przeżywając ból, że dbała o siebie w czasie ciąży, że weszła w najpiękniejszą rolę matki? Ważne, że ma rozstępy, celluit i nadwagę. Trzeba więc włączyć komputer, wejść na kobiece forum i wylewać krokodyle łzy, bo "Jak ona mogła mi to zrobić i przytyć?! Ona mnie nie kocha, muszę odejść albo zdradzić! Łeee! Buuu!". Szczerze?

Im więcej mam do czynienia ze współczesnymi mężczyznami, tym bardziej rozumiem znajome, które z wyboru związały się z kobietami albo postanowiły żyć samotnie.

Oczywiście, nadmiar kilogramów nie musi się podobać. Sama mam ze względu na chorobę dosyć sporą nadwagę, ale zamierzam ją zrzucić. Nie chciałabym jednak, aby mój mężczyzna motywował mnie słowami: "Weź coś ze sobą zrób, bo robisz się dla mnie nieatrakcyjna i cię zostawię, i to będzie twoja wina, bo ty jesteś be, a ja idealny". Wolałabym, żeby po poznaniu moich problemów aktywnie mnie wspierał, ale też dawał do zrozumienia, że jestem dla niego ważna, bliska, że kocha. Czy Ty, drogi yates, zadałeś sobie minimalny trud, aby dowiedzieć się, dlaczego Twoja ukochana ma problemy z wagą, czy od razu przyjąłeś postawę roszczeniową, bo rozpieszczony bachorek chce ładniejszą zabawkę? Poza tym tutaj pojawia się jeszcze jeden problem. Jaki? Otóż postaw się w sytuacji swojej kobiety. Łysiejesz. Masz kompleks na tym punkcie, ale poznajesz kobietę, która to akceptuje, która daje do zrozumienia, że jej to nie przeszkadza, że kocha. Zaczynasz wierzyć w siebie i akceptować siebie. I nagle zaczynasz słyszeć, że jednak nie, sorry Batory, masz sobie wyhodować bujną czuprynę, bo jednak się jej nie podobasz. Głupia, pusta wariatka, prawda? Wobec tego nam miło Cię poznać, yates - głupi, pusty wariacie. Na miejscu tej dziewczyny już dawno spakowałabym walizki i odeszła z tego związku, pozostawiając po sobie odcisk palców na Twoim policzku.

tommy88, każdy ma jakieś wymagania i to jest normalne, zgadzam się. Ale jeśli wymagania zamykają się w obrębie wyglądu, to raczej należy sobie takiego faceta (bo mężczyzną go nazwać nie można) odpuścić. Dlaczego? Urodzisz i przytyjesz - zostawi. Zachorujesz - zostawi. Polubisz siebie i nie zechcesz spędzać każdej wolnej chwili na kolejnych zabiegach kosmetyczno-upiększających - zostawi. Taki mężczyzna nie kocha kobiety. On kocha siebie - przez ciało kobiety. A Twój sposób określania kobiet z nadwagą ("waleń") jest Twoją wystarczającą wizytówką.

24

Odp: Widziały Gały co Brały

Miałam zamiar napisac długą wypowiedź na temat tego jak traktujesz swoją dziewczynę, ze wskazaniem na jakie drzewo powinieneś spadac. Nie napiszę jednak - Iskra1221 mnie w tym wyręczyła. Zgrabnie ubrała w słowa to co chciałam Ci napisac mniej kulturalnym językiem.

Dodam tylko, że współczuje twojej dziewczynie takiego chłopaka....

25

Odp: Widziały Gały co Brały
Iskra1221 napisał/a:

tommy88, każdy ma jakieś wymagania i to jest normalne, zgadzam się. Ale jeśli wymagania zamykają się w obrębie wyglądu, to raczej należy sobie takiego faceta (bo mężczyzną go nazwać nie można) odpuścić. Dlaczego? Urodzisz i przytyjesz - zostawi. Zachorujesz - zostawi. Polubisz siebie i nie zechcesz spędzać każdej wolnej chwili na kolejnych zabiegach kosmetyczno-upiększających - zostawi. Taki mężczyzna nie kocha kobiety. On kocha siebie - przez ciało kobiety. A Twój sposób określania kobiet z nadwagą ("waleń") jest Twoją wystarczającą wizytówką.

Ja nie pisałem wcześniej z myślą o wszystkich kobietach z nadwagą, bo jeśli kogoś nadwaga wynika z choroby, to oczywistym jest, że to nie jest jej wina. Ale jeśli ulubionym zajęciem zdrowej dziewczyny jest pochłanianie jedzenia, to nie ma co się dziwić, że facet może mieć tego dość. Każdy facet chce mieć atrakcyjną partnerkę, która pójdzie z nim na basen, która ubierze coś seksownego ot tak - bez okazji i będzie to seksowonie na niej wyglądać itd. Co w tym złego? Ja się chcę zachwycać kobiecym ciałem, figurą, strojem i kochać się przy świetle, a nie po ciemku, bo jej wstyd.
Jeśli się chce, to można ogarnąć swoje ciało, ale to właśnie trzeba chcieć...

A poza tym są różne gusta- Niektórzy lubią krąglejsze kobiety.

26 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-05-04 14:50:24)

Odp: Widziały Gały co Brały
tommy88 napisał/a:

Ale jeśli ulubionym zajęciem zdrowej dziewczyny jest pochłanianie jedzenia, to nie ma co się dziwić, że facet może mieć tego dość.

A jesli to Magda Gessler? Nie dosc, ze lubi zjesc to jest madra, oczytana, atrakcyjna to ma i zmysl do interesu i kupe szmalu. Wiecej ma wszystkiego niz niejedna szczupaczasta Barbie.



tommy88 napisał/a:

Każdy facet chce mieć atrakcyjną partnerkę

tylko nie kazdy facet, na szczescie, widzie te atrakcyjnosc w ten sam sposob. Sa tez tacy, dla ktorych kobieta ladna i mila, choc niekoniecznie chuda i wypacykowana jak dziwka bazarowa, jest o niebo atrakcyjniejsza od sex bomb z plakatu.

,

tommy88 napisał/a:

która pójdzie z nim na basen, która ubierze coś seksownego ot tak - bez okazji i będzie to seksowonie na niej wyglądać itd. Co w tym złego?

Nic, jesli i ona to lubi. Sa tez faceci, ktorzy w nosie basen maja a lubia np. isc z ukochana do restauracji i delektowac sie nowymi smakami albo filmy razem ogladac. Nie kazdy facet musi tez byc jak Pudzian, by znalezc swa polowke.

tommy88 napisał/a:

Ja się chcę zachwycać kobiecym ciałem, figurą, strojem i kochać się przy świetle, a nie po ciemku, bo jej wstyd.

jej nie bedzie wstyd jak jej tego wstydu glupimi komentarzami nie napedzisz.

tommy88 napisał/a:

Jeśli się chce, to można ogarnąć swoje ciało, ale to właśnie trzeba chcieć...

Ale nie trzeba musiec tego chciec. Kaloryfer i trojcepsy to moze Twoj ideal, ale nie kazdego innego mezczyzny ani kobiety. Poza tym jakos przerost masy miesniowej nad substancja szara obu polkul malo komu imponuje w dzisiejszych czasach. Czasy kamienia lupanego mamy za soba.

tommy88 napisał/a:

A poza tym są różne gusta- Niektórzy lubią krąglejsze kobiety.

Pierwsze madre zdanie w tym poscie.

27 Ostatnio edytowany przez mata hari (2012-05-04 15:15:55)

Odp: Widziały Gały co Brały
yates napisał/a:

Po kilkumiesięcznym okresie bycia razem zauważyłem, iż moje wybranka zamiast starać się podciągnąć i w celować jak najbliżej w moje gusta wizualne idzie w zupełnie inną stronę. Na początku starałem się delikatną persfazją uwidocznić jej, że zaczyna coraz bardziej odbiegać od moich gustów i może warto by było coś razem zrobić aby ten stan rzeczy zmienić.
(...)
Moja wybranka, tylko tłumaczyła się ciągle, że ona się tak stara a ja nie widzę jej pracy i etc.
(...)
Przez ten rok miałem 2 próby rozmowy o tym ,iż jej fizyczność nie do końca mi odpowiada i parę elementów chciałbym aby zmieniła( a nadmieniam ,że nie wymagam od niej chirurgicznej interwencji).Za każdym razem taka rozmowa kończyła się ze strony mej miłej karczemną awanturą ,histerią i ogólnym zbesztaniem mnie z błotem jaki to ja niewdzięczny jestem ,że nie widzę jej starań.

Warto jest wzajemnie pomagać sobie przezwyciężać nałogi czy wady. I warto jest wspomóc osobę, która ma nadwagę (o ile oczywiście druga osoba chce takiej pomocy, a z Twojego postu wydaje mi się, że Twoja dziewczyna może chcieć zrzucić kilka kilogramów).

Natomiast nie dziw się, że sposób w jaki to robisz nie działa. Hasło: "odbiegasz od moich gustów" nie motywuje na pewno. Gdybym usłyszała coś takiego od jakiegoś kolesia, z którym się spotykałam, to mój śmiech możnaby było w Gdańsku usłyszeć. Takie zachowanie wywołuje tylko bunt i agresję z drugiej strony (nie powinno Cię to dziwić). Tu nie powinno chodzić o to, że to Twoje upodobanie i dziewczyna powinna być taka, żeby się Tobie podobać, ona powinna się czuć dobrze we własnej skórze. Zmień nastawienie na: "jeśli chcesz schudnąć, to z chęcią Ci pomogę".

I doceniaj każdy wysiłek z jej strony - to motywuje na pewno.

Spróbuj wyciągać dziewczynę na spacery, basen, rower, ale nie z hasłem na ustach: "jesteś za gruba, odbiegasz od moich upodobań, trzeba coś z tym zrobić", tylko: "spędźmy miło ten czas na świeżym powietrzu".

28

Odp: Widziały Gały co Brały

Tez chcialam napisac post odnoszacy sie do tommy ale mnie Mussuka ubiegla smile
Znowu odniose sie do tytulu watku. Widzialy galy co braly. Jesli na poczatku znajomosci dziko zachwycalismy sie punk stylem naszej drugiej polowki i irokez na jej glowie nazywalismy "szczytem rozkoszy" i w ogole osmym cudem swiata a po roku znajomosci zechcecie wcisnac panienke w wizerunek slodkiej blondynki z kucykiem i w rozowej mini to nie dziwcie sie ze kobieta protestuje. Jesli na poczatku krecil was skorzany komplet i sado maso w sypialni a po kilku miesiacach nagle pragniecie tylko po bozemu to tez sie nie dziwcie ze kobieta poczuje sie oszukana i jesli ma chociaz krzte rozumu to bedzie uciekala gdzie pieprz rosnie.
yates jest ze swoja kobieta juz ile? 2.5 roku czy jakos tak? Na poczatku mu wszystko pasowalo i zdawalo sie byc ok a nagle po jakims czasie zaczyna ja targac na silownie, wspinaczke sugerowac diete. Dziwie sie ze dziewczyna nie opiera sie jakos gwaltowniej.
Jesli partnerka na poczatku znajomosci wychwala pod niebiosa twojego wacka i zapewnia ze jej 17cm absolutnie pasuje i jest swietnie a potem nagle zaczyna nosem krecic i podsuwac ci wyolbrzymione zdjecia gwiazd porno to czy nie poczulbys sie cholernie oszukany? I czy nie doszedl bys do wniosku ze milosc jednak powinna obejmowac wieksza czesc ciebie a nie tylko to co masz miedzy nogami?
Zeby nie bylo...w ten sam sposob nie zgadzam sie z kobietami ktore na sile probuja zmienic np macho w miska i tchorza w rycerza.

29 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2012-05-04 15:09:45)

Odp: Widziały Gały co Brały

I jeszcze jedno.
"Po kilkumiesięcznym okresie bycia razem zauważyłem, iż moje wybranka zamiast starać się podciągnąć i w celować jak najbliżej w moje gusta wizualne idzie w zupełnie inną stronę. Na początku starałem się delikatną persfazją uwidocznić jej, że zaczyna coraz bardziej odbiegać od moich gustów i może warto by było coś razem zrobić aby ten stan rzeczy zmienić."

A może zaśpiewaj jej "Nie chcesz się naprawić, więc wiem co  zrobię, zamienię Cię na lepszy model".
Boże gdybym ja miała takiego faceta już dawno bym go pognała. Ona też powinna dostać niezłe kazanie za to, że pozwala się tak traktować.

yates jesteś tak pusty, że jeszcze do tej pory nie uderzyło we mnie nic bardziej pustego od Ciebie. Albo za krótko chodzę po tej ziemi, albo jesteś na prawdę wyjątkiem...

Zauważyłam, że dużo osób w tym wątku chce napisać coś, co zostało napisane. Iskra1221 widzę, że napisałaś coś podobnego do tego co ja. smile

30

Odp: Widziały Gały co Brały
CupraFR napisał/a:

I jeszcze jedno.
"Po kilkumiesięcznym okresie bycia razem zauważyłem, iż moje wybranka zamiast starać się podciągnąć i w celować jak najbliżej w moje gusta wizualne idzie w zupełnie inną stronę. Na początku starałem się delikatną persfazją uwidocznić jej, że zaczyna coraz bardziej odbiegać od moich gustów i może warto by było coś razem zrobić aby ten stan rzeczy zmienić."

A może zaśpiewaj jej "Nie chcesz się naprawić, więc wiem co  zrobię, zamienię Cię na lepszy model".
Boże gdybym ja miała takiego faceta już dawno bym go pognała. Ona też powinna dostać niezłe kazanie za to, że pozwala się tak traktować.

yates jesteś tak pusty, że jeszcze do tej pory nie uderzyło we mnie nic bardziej pustego od Ciebie. Albo za krótko chodzę po tej ziemi, albo jesteś na prawdę wyjątkiem...

Zauważyłam, że dużo osób w tym wątku chce napisać coś, co zostało napisane. Iskra1221 widzę, że napisałaś coś podobnego do tego co ja. smile

racja,nic dodać, nic ująć:)

31 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2012-05-04 15:36:51)

Odp: Widziały Gały co Brały

Dziękuję lena812, trzeba tępić pustaków i takich, którzy patrzą tylko na zewnętrzną część kobiety....

Uważam się za kobietę atrakcyjną (skromnie mówiąc smile ) i nienawidzę jak facet prawi mi komplementy typu "Jesteś śliczna, masz piękną buźkę, fajny tyłeczek, jędrne piersi, seksowne nóżki itp., itd.". Ja sama nie miałam nigdy super przystojnego faceta, choć dużo się takich kręciło. Oni byli właśnie tacy jak autor wątku. "Jaki ja piękny jestem, muszę mieć piękną dziewczynę". Ja zawsze patrzyłam na wnętrze faceta i jego zewnętrzną powłokę po tym. Zawsze w tej kolejności.
A że trafił mi się przystojny narzeczony z bogatym wnętrzem to tylko kwestia szczęścia jakie spotkało mnie na mojej życiowej drodze. smile

Dlatego powtórzę się jeszcze raz: Albo zostaw tą biedną dziewczynę w spokoju, niech poza kogoś wartościowego, albo zacznij stawać się człowiekiem.

32

Odp: Widziały Gały co Brały

Pytanie...co na poczatku cie w niej pociagalo? Skoro nie wizerunek to co? Projektu ci sie zachcialo?

33

Odp: Widziały Gały co Brały

Może chęć przeprowadzenia metamorfozy na kimś.... Z tytułu pasjonowania się siłką i idealnym wyglądem chore ambicje podpowiedziały "A bierz ją, przerobimy ją na Top Model".
Przepraszam, ale inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć.

34 Ostatnio edytowany przez louve14 (2012-05-04 16:19:02)

Odp: Widziały Gały co Brały
yates napisał/a:

A model żona  w domu, kochanka z doskoku raczej nie jest wymarzonym scenariuszem na moje następne lata życia.

Gościu o czym ty wogole mowisz? Brak mi słow... Mam rozumieć że jeżeli twoja kobieta nie spełni twoich oczekiwań to będziesz zmuszony znaleść sobie kochanke? Dziewczyny jak możenie tolerować takie wypowiedzi? Gdyby to napisała jakaś dziewczyna była by tu zlinczowania, a tymczasem z tym pustym panem prowadzi się tu "intelektualną" dyskusje? Nie rozumiem..

35

Odp: Widziały Gały co Brały
CupraFR napisał/a:

Może chęć przeprowadzenia metamorfozy na kimś.... Z tytułu pasjonowania się siłką i idealnym wyglądem chore ambicje podpowiedziały "A bierz ją, przerobimy ją na Top Model".
Przepraszam, ale inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć.

To wlasnie mialam na mysli mowiac "projektu ci sie zachcialo"? smile Projekt: "zmienic puszysta dziewczyne w supermodelke. smile Jednak zapomnialo sie ze czlowiek to nie plastelina smile

36

Odp: Widziały Gały co Brały

Hehe. wink I jeszcze ta prowokacja na kobiecym forum. Gość ma niepoukładane w głowie albo my jesteśmy wszystkie jakieś inne...

37

Odp: Widziały Gały co Brały

Mussuka, to mnie rozbawiłaś tą Magdą Gessler big_smile. Kompetnie nie w moim typie, bo jest stara, gruba, brzydka i ma kręcone włosy, a tego nienawidzę wink.
A to czy laska ma kasę, to mnie nie interesuje - Nie jestem kobietą wink. Nie chce mi się na resztę odpowiadać, bo to będzie zwykła przepychanka słowna.
Dobrze, że zgadzamy się co do jednego - '' są różne gusta i każdy znajdzie coś dla siebie'' wink. Ja już znalazłem swój ideał wink.

W każdym bądź razie, nie miałem na celu nikogo obrazić w tym wątku. Napisałem może kontrowersyjnie, ale szczerze.

38

Odp: Widziały Gały co Brały
tommy88 napisał/a:

Mussuka, to mnie rozbawiłaś tą Magdą Gessler big_smile. Kompetnie nie w moim typie, bo jest stara, gruba, brzydka i ma kręcone włosy, a tego nienawidzę wink.

No tak, nie obrażasz tu Magdy Gessler

tommy88 napisał/a:

A to czy laska ma kasę, to mnie nie interesuje - Nie jestem kobietą wink.

a tu oczywiście nie obrażasz kobiet (generalizując)

tommy88 napisał/a:

W każdym bądź razie, nie miałem na celu nikogo obrazić w tym wątku. Napisałem może kontrowersyjnie, ale szczerze.

Jak dobrze tommy88 że nie chciałeś tu nikogo wink

39

Odp: Widziały Gały co Brały

tommy88 skoro jesteś taki wyrozumiały, to wytłumacz mi dlaczego się z nią w ogóle związał, skoro waleni jak to nazwałeś nie trawi? Bo właśnie tego nie rozumiem. Zrozumieć mogę fakt, że komuś puszyste dziewczyny się po prostu nie podobają, ale żeby związać się z taką i na siłę ponad wszystko ją zmieniać??? To jest chyba nienormalne, nieprawdaż?

40

Odp: Widziały Gały co Brały
yates napisał/a:

Ciekawe,zawsze jak poruszy się wśród kobiet temat wyglądu to bardzo wrażliwa struna zaczyna wibrować.Co do mojej obecnej sytuacji to  uczucie,uczuciem ale zimna kalkulacja też niestety wchodzi w grę.Jestem z tą osobą już trochę czasu, więc siłą rzeczy plany na poważną przyszłość snują się same.A skoro w tym momencie jest jak jest to co będzie po ślubie, po dzieciach. Skoro teraz jest tysiące wymówek , to co będzie w momencie jak związek nabierze mocy prawnej, jak pojawią się zobowiązania nie tylko wobec siebie ale także wobec małych istotek, które przyjdą na ten świat.Moja dziewczyna jest bardzo rodzinną osobą, nie powiem imponuje mi to. Dom, rodzina, dzieci etc. są dla niej ukoronowaniem jej marzeń o szczęśliwym życiu.Jednak wydaje mi się, że poza tymi głównymi wartościami, to cała reszta gdzieś tam krąży sobie na dalekiej orbicie( w tym też wygląd).A model żona  w domu, kochanka z doskoku raczej nie jest wymarzonym scenariuszem na moje następne lata życia.
Tak jak przypuszczałem,po wstawieniu tematu na forum podniosły się święte głosy oburzenia. Przecież, kobietę się kocha z całym jej dobrodziejstwem inwentarza, więc czego ja chcę od tej dziewczyny. Nie twierdzę,że jestem fair wobec niej(pewnie nie, bo od początku założyłem że razem będzie można przezwyciężyć pewne trudności/mankamenty.Tym bardziej,że na samym początku problem,który mnie trapi był mniejszy), lecz  czy bycie razem nie polega na wzajemnym inspirowaniu, motywowaniu się do osiągnięcia  tego co samemu wydaje się poza naszym zasięgiem.Będąc z kimś w związku ,oddziałujemy na siebie ,wchodzimy w interakcję. Moja luba też wiele rzeczy u mnie pozmieniała.Od drobnostek , poprzez aspekty wizualne(garderoba,fryzura i tym podobne) i etc. Trochę, dziwi mnie ta agresywna postawa większości rozmówczyń, tym bardziej ,że jak by to był temat o zbyt małej ambicji partnera, zapuszczaniu mięśnia piwnego,czy ciepłokluskowatości , to każda jedna by udzielała rad co zrobić,żeby zmienić takiego osobnika. A przecież , powinno się kochać całościowo łącznie z przyszywanym inwentarzem.

Yates uważam, że masz racje wymagając od swojej kobiety aby dbała o siebie.Rozumiem, że Ty dbasz o swoją sylwetke, o to aby sie podobac swojej dziewczynie i tego samego oczekujesz od niej.

41

Odp: Widziały Gały co Brały

chyba nikt nie zauważył, że yates zniknał smile

42

Odp: Widziały Gały co Brały
Catwoman napisał/a:

chyba nikt nie zauważył, że yates zniknał smile

na siłownię poszedł :-)

43

Odp: Widziały Gały co Brały
ewaaa napisał/a:
Catwoman napisał/a:

chyba nikt nie zauważył, że yates zniknał smile

na siłownię poszedł :-)

toż to miałam zasugerować wink

44 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2012-05-04 22:48:34)

Odp: Widziały Gały co Brały

Osoby otyłe częściej umierają na choroby wieńcowe, mają cukrzyce i wiele innych chorób, to nie jest regółą bo każdy z nas może wyjść z domu i nie wrócić. Dziewczyna jest teraz młoda i jest jej łatwiej zrzucić pare kilo a później będzie coraz gorzej. Kobiety też zmuszają swoich facetów do zmian i facet jak kocha to sie zmienia, zmuszają do rzucenia palenia bo to nie zdrowe, zakaz picia piwa bo brzuch rośnie itp, a nadwaga to też choroba bo może powodować do śmierci. A jak dziewczyna urodzi dziecko i sie roztyje jeszcze 20 kg to też facet nie będzię mógł z powiedzieć jej żeby sie wzieła za siebio bo przecież urodziła mu dziecko... a póżniej takie wieloryby pchają te wuzki i sie opychają czym wlezie..

45

Odp: Widziały Gały co Brały

Hmmmm szczerze mówiąc to nie do konca przeczytałam tytułowego posta...poniewaz po samym poczzatku stwierdzilam ze ,,adresat,,to jakis DUPEK!!!! Opisuje sie jak jakis IDEAŁ -on moze miec zakola i wogóle same OCHY i ACHY a dziewczyne chce zmieniac w kogos kim ONA nie jest.Gdzies po drodze przeczytalam posta gdzie ktos doradzil zebys KOLEGO dał spokój tej dziewczynie...i ZGADZAM SIE Z TYM W 100 % !!!Zostaw ja bo jak widac meczysz sie a i ona bedzie juz w krotce nieszczesliwa(chyba ze juz jest)

46

Odp: Widziały Gały co Brały
Kaska_03 napisał/a:

Osoby otyłe częściej umierają na choroby wieńcowe, mają cukrzyce i wiele innych chorób, to nie jest regółą bo każdy z nas może wyjść z domu i nie wrócić. Dziewczyna jest teraz młoda i jest jej łatwiej zrzucić pare kilo a później będzie coraz gorzej. Kobiety też zmuszają swoich facetów do zmian i facet jak kocha to sie zmienia, zmuszają do rzucenia palenia bo to nie zdrowe, zakaz picia piwa bo brzuch rośnie itp, a nadwaga to też choroba bo może powodować do śmierci. A jak dziewczyna urodzi dziecko i sie roztyje jeszcze 20 kg to też facet nie będzię mógł z powiedzieć jej żeby sie wzieła za siebio bo przecież urodziła mu dziecko... a póżniej takie wieloryby pchają te wuzki i sie opychają czym wlezie..

nigdzie nie jest napisane ile ta dziewczyna ma dodatkowych kg na sobie,w sumie może wyglądać normalnie czyli w sam raz,ale kolesiowi się wydaje że jest za gruba,sam pewnie spędza pół dnia na siłowni wyrabiając sobie kaloryfer i tego samego oczekuje od niej
gdyby mi ktoś nawijał codziennie schudnij,weź się za siebie też chyba bym to miała gdzieś i takiego kogoś pognała,bo ile można słuchać,zresztą jak sam napisał "widziały gały co brały"

47

Odp: Widziały Gały co Brały
Kaska_03 napisał/a:

Osoby otyłe częściej umierają na choroby wieńcowe, mają cukrzyce i wiele innych chorób, to nie jest regółą bo każdy z nas może wyjść z domu i nie wrócić. Dziewczyna jest teraz młoda i jest jej łatwiej zrzucić pare kilo a później będzie coraz gorzej. Kobiety też zmuszają swoich facetów do zmian i facet jak kocha to sie zmienia, zmuszają do rzucenia palenia bo to nie zdrowe, zakaz picia piwa bo brzuch rośnie itp, a nadwaga to też choroba bo może powodować do śmierci. A jak dziewczyna urodzi dziecko i sie roztyje jeszcze 20 kg to też facet nie będzię mógł z powiedzieć jej żeby sie wzieła za siebio bo przecież urodziła mu dziecko... a póżniej takie wieloryby pchają te wuzki i sie opychają czym wlezie..

Reguła pisze się przez "u" a wózek przez "ó"

I weź się dziewczyno ogarnij. Nie wszystkim jest łatwo zgubić zbędne kilogramy - nie każdy ma tak szybką przemianę materii by nie głodząc się wyglądać jak wieszak.

A poza tym jak się kogoś kocha to owszem, można go dopingować gdy pragnie się zmienić ale nie można go do tego zmuszać. Jeśli dziewczynie jest dobrze tak jak wygląda to żaden kretyn a tym bardziej pani "ja-wiem-wszystko-lepiej" nie ma prawa wymagać od niej zmiany, zwłaszcza używając argumentów "wieloryb" tudzież "waleń".

48

Odp: Widziały Gały co Brały
lena812 napisał/a:
Kaska_03 napisał/a:

Osoby otyłe częściej umierają na choroby wieńcowe, mają cukrzyce i wiele innych chorób, to nie jest regółą bo każdy z nas może wyjść z domu i nie wrócić. Dziewczyna jest teraz młoda i jest jej łatwiej zrzucić pare kilo a później będzie coraz gorzej. Kobiety też zmuszają swoich facetów do zmian i facet jak kocha to sie zmienia, zmuszają do rzucenia palenia bo to nie zdrowe, zakaz picia piwa bo brzuch rośnie itp, a nadwaga to też choroba bo może powodować do śmierci. A jak dziewczyna urodzi dziecko i sie roztyje jeszcze 20 kg to też facet nie będzię mógł z powiedzieć jej żeby sie wzieła za siebio bo przecież urodziła mu dziecko... a póżniej takie wieloryby pchają te wuzki i sie opychają czym wlezie..

nigdzie nie jest napisane ile ta dziewczyna ma dodatkowych kg na sobie,w sumie może wyglądać normalnie czyli w sam raz,ale kolesiowi się wydaje że jest za gruba,sam pewnie spędza pół dnia na siłowni wyrabiając sobie kaloryfer i tego samego oczekuje od niej
gdyby mi ktoś nawijał codziennie schudnij,weź się za siebie też chyba bym to miała gdzieś i takiego kogoś pognała,bo ile można słuchać,zresztą jak sam napisał "widziały gały co brały"

no dobra a teraz co jeśli wybranka autora jest bardzo szczupła nagle bach ciąża i 30 kilo do przodu?
ja tak małam przed ciażą ważyłam 48 kg, póżniej 78. i mój mąż nigdy przenigdy nie zasugerował że wyglądam jak wal. schudłam ale zajeło mi to półtora roku. drogi autorze a ty jak byś "podtrzymał" partnerkę na duchu?

49

Odp: Widziały Gały co Brały

to co jak jest bardzo szczupła to ma jeszcze schudnąć bardziej żeby przypadkiem jak w ciąży przytyje 30 kg za bardzo w oczy się to nie rzucało?
kolega nie napisał ile dziewczyna ma wzrostu i wagi wtedy można byłoby określić jaka ona jest
sama próbuję trochę schudnąć ale nie za wszelką cenę i dla siebie nie dla kogoś!

50

Odp: Widziały Gały co Brały

tak tak, to może niech nie zachodzi w ciąże bo i z brzuszkiem będzie dla niego za gruba, a i nie daj Boże potem przez dziecko nie będzie miała czasu na siłownie.


chłopak kota w worku nie brał więc niech teraz nie narzeka,albo da dziewczynie spokój.

51

Odp: Widziały Gały co Brały

właśnie jak zajdzie w ciążę to będzie "nie jedz tyle""rusz się trochę",po porodzie masz miesiąc żeby dojść do siebie i ważyć 45kg,oczywiście zero rozstępów ani Cellulitu,bo przecież wstyd się pokazać z takim kimś kto będzie miał 5 kg za dużo
oj ta dziewczyna niech sobie znajdzie kogoś kto ją zaakceptuje taką jaką jest

52

Odp: Widziały Gały co Brały
CupraFR napisał/a:

tommy88 skoro jesteś taki wyrozumiały, to wytłumacz mi dlaczego się z nią w ogóle związał, skoro waleni jak to nazwałeś nie trawi? Bo właśnie tego nie rozumiem. Zrozumieć mogę fakt, że komuś puszyste dziewczyny się po prostu nie podobają, ale żeby związać się z taką i na siłę ponad wszystko ją zmieniać??? To jest chyba nienormalne, nieprawdaż?

Związał się z nią pewnie dlatego, że mu się podoba. Znasz jakiegoś faceta, który związałby się z dziewczyną, która nie jest dla niego atrakcyjna? Bo ja nie znam. Jednak gdy trochę klapki z oczu opadły, to nadwaga u dziewczyny zaczęła przeszkadzać. Nie ma się co oszukiwać 2-3kg w nadmiarze, to ona nie ma, bo nie byłoby takiego tematu. On ćwiczy, dba o siebie. Pewnie stosuje dietę, a ona hmmmmm, no właśnie nic. Pewnie myślał, że to się zmieni, weźmie się za siebie, ale jeśli nic się nie zmienia, to rodzi się frustracja.

Kobiety też zwracają uwagę na wygląd, już nie róbcie się takie święte tongue. Chciałbyście, żeby Waszym facetom urosły brzuchy, a jedynym widocznym mięśniem jaki posiadają, był mięsień piwny? Na pewno nie, prawda? No chyba, że ten grubasek, miałby również gruby portfel, to wtedy nie ma znaczenia jak wygląda hehe. Nie no żartuję tongue.

53

Odp: Widziały Gały co Brały

Ok związał się z nią bo była dla niego atrakcyjna. Opadły mu klapki z oczu i nadwaga przestała się podobać (swoją drogą oczywiście, że może chodzić o 2-3 kg). Tyle, że powtarzam on nie ma prawa wymagać od niej zmiany - widział jak wygląda więc pretensje może mieć tylko do siebie. To jemu się wydawało, że "da się coś z tym zrobić",ona mu nic nie obiecywała.

a Ty tommy88 czyżbyś miał nie miłe doświadczenia z kobietami-materialistkami?;)

54 Ostatnio edytowany przez Kaska_03 (2012-05-05 09:53:16)

Odp: Widziały Gały co Brały

postawa ewaaa  mi sie podoba, zajeło Ci to póltora roku ale mąż widział że w tym kierunku coś robisz.. a co będzie z tą dziewczyną jesli teraz nie chce sie jej zgubić pare kilogramów?  Aurot wątku wspomiał ,że ta dziewczyna też coś w nim zmieniła i on sie zgodził, więc to nie powinno też iść i w drugą strone???

55

Odp: Widziały Gały co Brały

a powiedz teraz tak z jej strony, czyli co ona mówi że robi w tym kierunku aby Ci się pdoobać? bo może robić naprawdę dużo tyle że te rzeczy mogą nie byc dla Ciebie istotne. wymień mi te rzeczy.

56

Odp: Widziały Gały co Brały

tommy88

"Pewnie myślał, że to się zmieni, weźmie się za siebie, ale jeśli nic się nie zmienia, to rodzi się frustracja."


Chłopcze, otrząśnij się smile Takie pretensje jak napisałam powyżej, mógłby mieć do życiowej partnerki, np. żony, która nagle przestała o siebie dbać.
Jeśli się nie podoba, niech znajdzie inną, tyle w temacie.....

57

Odp: Widziały Gały co Brały

Związał się z nią pewnie dlatego, że mu się podoba. Znasz jakiegoś faceta, który związałby się z dziewczyną, która nie jest dla niego atrakcyjna? Bo ja nie znam. Jednak gdy trochę klapki z oczu opadły, to nadwaga u dziewczyny zaczęła przeszkadzać.

To TYLKO i WYŁĄCZNIE jego problem, że na początku daje kobiecie do zrozumienia, że jest piękna, a potem, gdy jakieś mankamenty wyjdą na wierzch, nagle z zupełnie niewiadomych i całkowicie irracjonalnych przyczyn zmienia zdanie. Jeśli tak bardzo chce być z kobietą, która zawsze będzie idealna i bez skazy, niech kupi sobie gumową lalę, ona nigdy nie przytyje ani nie przestanie znienacka się podobać, bo tu i ówdzie ma za dużo. Tacy mężczyźni ewidentnie nie dojrzali do związku - moim zdaniem mogłaby tu pomóc dobra psychoterapia, bo takie zachowanie można wybaczyć najpóźniej chłopakowi w gimnazjum, a nie dorosłemu mężczyźnie.

Poza tym, tommy88, wierzysz w bajki, które piszesz? Bo z jednej strony twierdzisz, że nie można winić kobiety za to, że np. ma nadwagę w wyniku choroby. Ale z drugiej zapewne sam porzuciłbyś swoją ukochaną, gdyby nagle zachorowała. Dlaczego? Bo przecież (cytuję) "Znasz jakiegoś faceta, który związałby się z dziewczyną, która nie jest dla niego atrakcyjna?". Nie wierzę, że tak niedojrzały, przerośnięty dwunastolatek jak Ty byłby w stanie nadal być z kobietą, która w wyniku choroby straciła na atrakcyjności. Wytrzymałbyś miesiąc czy dwa, ale potem rosłaby w Tobie frustracja, bo ona nie jest już tak idealna i czujesz się pokrzywdzony przez los. Twoje słowa nie mają więc absolutnie żadnej wartości. Pomijając fakt, że niby nie zamierzasz nikogo urazić, ale z drugiej strony kobieta nie spełniająca Twojego "widzimisię" gustu zasługuje według Ciebie na nazywanie jej "waleniem" i "wielorybem". Brawo za tok rozumowania na poziomie piaskownicy. Poza tym napiszę Ci jedną rzecz - FAKT, ŻE TOBIE NIE PODOBA SIĘ JAKAŚ KOBIETA, NIE OZNACZA W ABSOLUTNIE ŻADNYM WYPADKU, ŻE JEST BRZYDKA I NIEATRAKCYJNA. Tym bardziej, że jesteś mało wartościowym mężczyzną, którym żadna porządna, szanująca się kobieta z klasą nie powinna się interesować.

Bardzo proszę, aby emocje nie przeradzały się w obrażanie rozmówców. Przyhamuj trochę z opiniami. Mod. Vinnga

58

Odp: Widziały Gały co Brały

Czy tylko ja zrozumiałam wypowiedź yatesa tak, że jego wybranka z czasem zamiast się wziąć za siebie wręcz utyła? Napisał, że zaczęła coraz bardziej odbiegać od jego standardów, co ja rozumiem tak, że się roztyła jeszcze bardziej. A w takim wypadku mogę zrozumieć jego ból. A nawet jeśli dopiero po fakcie kapnął się, że jego wybranka nie do końca mu odpowiada to mogę zrozumieć jeszcze jedną rzecz: że liczył na to, że jego ukochana będzie chciała być dla niego piękna i się dla niego starać. Tak jak i on stara się dla niej, by dobrze wyglądać i chodzi na siłownię etc. Oczywiście pretensje może mieć wtedy tylko do siebie, bo takie optymistyczne zakładanie z góry, że partnerka się dla niego postara nie zawsze jest trafne. Niemniej jednak rozumiem w tym momencie rozczarowanie, że dla niej jej własny wygląd znaczy mniej niż on się tego spodziewał.

59

Odp: Widziały Gały co Brały
Kaska_03 napisał/a:

.. a co będzie z tą dziewczyną jesli teraz nie chce sie jej zgubić pare kilogramów?

a co jeśli tej dziewczynie się podoba tak jak jest? to chyba jej zdanie się powinno tu liczyc

60

Odp: Widziały Gały co Brały
kaisa_malene napisał/a:

Czy tylko ja zrozumiałam wypowiedź yatesa tak, że jego wybranka z czasem zamiast się wziąć za siebie wręcz utyła?

Nie, źle zrozumiałaś. Wybranka jego od samego początku nie przejawiała, żadnych chęci by choć zbliżyć się do jego ideału, to jego słowa. Co oznacza, że "wyrwał" materiał do przerobienia i jest wielce zdziwiony czemu ona nie chce się przerabiać...

Na jej miejscu bym się tak wzięła za siebie i "wylaszczyła", że w końcu stałabym się ideałem, a potem mu powiedziała, że niestety nie jest mnie godzien i poszukała kogoś wartościowego big_smile

61

Odp: Widziały Gały co Brały
Iskra1221 napisał/a:

Poza tym, tommy88, wierzysz w bajki, które piszesz? Bo z jednej strony twierdzisz, że nie można winić kobiety za to, że np. ma nadwagę w wyniku choroby. Ale z drugiej zapewne sam porzuciłbyś swoją ukochaną, gdyby nagle zachorowała. Dlaczego? Bo przecież (cytuję) "Znasz jakiegoś faceta, który związałby się z dziewczyną, która nie jest dla niego atrakcyjna?". Nie wierzę, że tak niedojrzały, przerośnięty dwunastolatek jak Ty byłby w stanie nadal być z kobietą, która w wyniku choroby straciła na atrakcyjności. Wytrzymałbyś miesiąc czy dwa, ale potem rosłaby w Tobie frustracja, bo ona nie jest już tak idealna i czujesz się pokrzywdzony przez los. Twoje słowa nie mają więc absolutnie żadnej wartości. Pomijając fakt, że niby nie zamierzasz nikogo urazić, ale z drugiej strony kobieta nie spełniająca Twojego "widzimisię" gustu zasługuje według Ciebie na nazywanie jej "waleniem" i "wielorybem". Brawo za tok rozumowania na poziomie piaskownicy. Poza tym napiszę Ci jedną rzecz - FAKT, ŻE TOBIE NIE PODOBA SIĘ JAKAŚ KOBIETA, NIE OZNACZA W ABSOLUTNIE ŻADNYM WYPADKU, ŻE JEST BRZYDKA I NIEATRAKCYJNA. Tym bardziej, że jesteś mało wartościowym mężczyzną, którym żadna porządna, szanująca się kobieta z klasą nie powinna się interesować.

A tego akurat nie wiesz, jak bym się zachował podczas choroby mojej dziewczyny. Nie znasz mnie, a oceniasz wink.
Mimo, że jestem (wg Ciebie) mało wartowościowym mężczyzną, to jednak mam porządną, szanującą się kobietę z klasą wink i wpatrzona jest we mnie, jak w obrazek smile. Natomiast zgadzam się z tym, co napisalaś: ''FAKT, ŻE TOBIE NIE PODOBA SIĘ JAKAŚ KOBIETA, NIE OZNACZA W ABSOLUTNIE ŻADNYM WYPADKU, ŻE JEST BRZYDKA I NIEATRAKCYJNA'' - Zgadzam się z tym, a gdzie ja napisalem, że jeśli jakaś kobieta mi się nie podoba, to oznacza, że jest brzydka dla wszystkich innych facetów? Sam napisałem, że są faceci, którzy lubią większe krągłości. Czytaj ze zrozumieniem.

62

Odp: Widziały Gały co Brały

Dla mnie sprawa jest prosta - autor wątku egoistycznie liczył, że skoro dziewczyna trafiła na taki skarb jak on (w jego mniemaniu) to ona zrobi dla niego wszystko, i  schudnie, dopasowując się do jego kanonu wyglądu. Ale w tych swoich planach, autor wątku srogo się przeliczył. I mamy teraz frustrację wylewaną w tym wątku.  Skoro od samego początku miałeś do niej pewne zastrzeżenia, to dlaczego wchodziłeś z nią w głębsze relacje? Każdy ma prawo być szczęśliwy na swoich własnych zasadach, a Ty próbujesz jej narzucić swoje własne reguły, jakby były one jedynym aksjomatem szczęścia. A może ona porostu lubi się taką jaka jest. W obecnej sytuacji widzę, że macie odrębne definicje szczęścia. Ty wolałbyś kogoś bardziej wysportowanego, a Ona chciałaby większego poczucia spokoju, oparcia, którego jej nie dajesz. W tym momencie widzę jedynie jedno rozsądne rozwiązanie. Znajdź sobie kogoś kto będzie spełniał twoje kryteria od samego początku, a nie licz, że uda się tego kogoś zmienić z kopciuszka w królewnę. A twojej dziewczynie, daj szansę na znalezienie kogoś, z kim będzie szczęśliwa na jej własnych warunkach.

63

Odp: Widziały Gały co Brały

Sam napisałeś "wiedzialy gały co brały", a teraz żalisz się, że nie podoba Ci się Twoja dziewczyna. Co my mamy Ci poradzić? No sorry, ale jeżeli ona Ci się nie podoba to po co z nią jesteś? Kompletnie tego nie rozumiem. Albo akceptujesz ją i kochasz taką jaka jest, albo daj sobie spokój. Ona ma prawo być sobą, a jeżeli Tobie się to nie podoba to znajdz sobie inną a nie próbujesz na siłę kogoś zmienić.

64

Odp: Widziały Gały co Brały

Ja to bym tak po autorze nie jechał z każdej strony, w końcu lekarze trąbią na lewo i prawo, że nadwaga prowadzi do chorób, serca, cukrzycy, problemów stawowych itd. itd. Po tym jak sam ruszyłem moje 4 litery i się za siebie wziąłem to uważam, że jeżeli jego wybranka ma tak 10+kg ponad normę albo coś koło tego to nie nazwałbym go sadystą. Mówię czysto z własnych doświadczeń ruch i sprawność to dla człowieka kwestia zdrowia nie sadyzm. Zawał w wieku 35lat nic fajnego trzeba dbać o siebie.

65

Odp: Widziały Gały co Brały

Ja nie wiem, co wy chcecie od autora wątku. Kocha ją i chciałby dla niej jak najlepiej. Moim zdaniem, to ona jest dziwna trochę. Gdyby mój facet, delikatnie zasugerowałby mi, że powinnam zadbać o siebie, kolejno zaproponował wspólne wyjścia na siłownię, czy gdziekolwiek indziej w ramach ruchu, to bardzo chętnie bym się zgodziła. Po pierwsze wiedziałabym, że się mną interesuje, dba o mnie i zapewne robi to z troski o moje zdrowie. Po drugie doceniłabym jego szczerość i chęci, inicjatywę do spędzania wspólnie miło i aktywnie czasu. Kto wie, może ,mielibyśmy wspólne hobby. Jak dla mnie pomysł rewelacja i widzę w tym same zalety. A dziewczyna?! no jak widać niezbyt ambitna, wręcz leniwa. Gdyby była w niej choć odrobina chęci, może i by nie chciała chodzić na siłownię, ale spróbowała, w razie gdyby jej się nie podobało, mogłaby znaleźć coś innego np. pływanie, aerobic, bieganie, rower... Nie tylko, żeby dla niego schudnąć, ale dla samej siebie, bo sport to zdrowie. Każdy chciałby mieć zadbaną kobietę/mężczyznę, więc nie ma w tym nic złego. I naprawdę nie widzę nic złego w tym co robi, a raczej próbuje coś zrobić w tym kierunku. Yates, może spróbuj w inny sposób ją zachęcić, może na początek zapomnij o tym i przestań jej mówić o tym, że powinna schudnąć. Pogoda jest coraz ładniejsza, więc zaproponuj rowerową przejażdżkę, piknik czy coś w tym stylu. Może rolki? piłka siatkowa z przyjaciółmi? Znajdź jakąś inną formę ruchu dla niej, nie mówiąc jej wcale o tym, może się przekona. Gdyby jednak Twoje starania nic nie dały, to ja bym sobie odpuściła na Twoim miejscu tę dziewczynę.

Pozdrawiam!

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Widziały Gały co Brały

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026