Pół roku temu poznałam chłopaka. On od 4 lat jest w zwiazku, o którym zawsze twierdził, że jest udany. Mówił, ze paru rzeczy mu w jego dziewczynie brakuje, ale nic poza tym. Od jakieś czasu zauważyłam, ze traktuje mnie inaczej niż koleżanke. Trwało to jakiś czas, aż w końcu wyznał mi, że zakochał się we mnie do szaleństwa, nie chciał tego, nie szukał, ale to przyszło samo, że jestem kobietą jego marzeń, itp. Dla mnie on tak naprawde jest tym samym, choć jak dotąd nie dawałam mu żadnych "sygnałów", mając na uwadze jego związek, nie chciałam go rozbiajać i nie wiem czy mam sie czuć winna, bo chyba własnie to zrobiłam. Twierdzi, ze chce zerwac ze swoją dziewczyną, bo i tak nigdy o mnie nie zapomni. Jego dziewczyna nie toleruje już naszej znajomosci, z ktora obecnie sie ukrywamy, bo chyba widzi co jest na rzeczy. I teraz pytanie - czy po czymś takim można mu zaufać? Boje sie tego czy znow po kilku latach nie wymieni mnie na inną. W sumie teraz on okłamuje swoja dziewczyne, z ktora mieszka dwa lata, tylko po to zeby widywać mnie. Wiem, ze to nie jest sprawiedliwe, ja sama czuje sie z tym nie fer. Ja mam 23 lata on 26. Myslicie, ze takie sytuacje sie zdarzaja i nie ma sie mu co dziwić czy swiadczy to raczej o jego braku szacunku i oddania do obecnej dziewczyny?
Podobne tematy
Nie wiń siebie za to, że się zakochalaś, ale według mnie to głupie, że sie z nim spotykasz jeżeli on jest w związku. Bo skąd masz pewność, że on po prostu Cie nie bajeruje? Ma dziewczyne, mieszka z nią, więc jest to poważny związek... Może aktualnie maja gorszy okres, on szuka wrażeń, a tak naprawdę to nie chce z nią zrywać? Ja uważam, że jeżeli on wciaż jest w związku to nie w porządku jest z Twojej strony wtrącanie się na trzeciego. Oczywiście to on jest zobowiązany, a nie Ty, ale postaw się w sytuacji tej dziewczyny... Już masz wyrzuty sumienia, po co Ci to? Zresztą, dopóki on z nia nie zerwie to nie ma sensu, żebyś sobie zawracała nim głowe, bo jak mówie, moze szuka urozmaicenia, a wcale nie chce od niej odchodzić... Jeżeli mu tak bardzo na Tobie zalezy to niech zostawi swoją dziewczynę.. Wtedy będziesz się zastanawiać, czy warto z nim być. I wtedy będziesz miała też dowód, że naprawdę mu zalezy.
Myslicie, ze takie sytuacje sie zdarzaja i nie ma sie mu co dziwić czy swiadczy to raczej o jego braku szacunku i oddania do obecnej dziewczyny?
Ja myślę, że Jego zachowanie świadczy o braku szacunki i oddania do obecnej dziewczyny. Dla mnie to On nie jest wart czegokolwiek, kłamca. Nie buduję się szczęścia na czyimś nieszczęściu. Komuś takiemu nigdy do końca nie zaufasz.