zbojnicka otwarcie pisze to, co przewija się czasami wokół nas w zyciu... myśląc tak zupełnie realnie.. która z was nie jest przekonana o tym, że jakby się zakręciła, to każdego by zdobyła? jednego szybciej, drugiego póżmniej. jednego łatwiej, jednego trudniej. nie mówimy tutaj o związkach, happy endzie, miłości na całe zycie
mówimy o zwykłym zwyczajnym "napaleniu"...
no ale tak realnie rzecz biorąc... ja jestem przekonana, że na każdego znalazłabym sposób. może poświęciłąbym jakiemuś więcej czasu (ci łatwi mnie nie interesują...) ale jak pisała zbojnicka, usmiech, dotknięcie.. poczekaj, potem rozpoznaj, przypomnij, że pamiętasz o czym rozmawialiście, pokręć tym i owym, rzuć spojrzenie - jestes wspaniały...
potrzebujesz porozumienia dusz? prosze bardzo -= uwielbiam ten zespół od zawsze..
dzięki tobie odkryłam tego autora
nie wiedziałąm, że zawody kajakarskie są takie interesujące
potrzebujesz czuć, że ktoś jest "napalony" na sam swój widok i miekną mu kolana? zobacz na mnie - te błyszczące oczy, rozchylone usta... ocierające się o ciebie ramię, gdy przechpodzisz obok, muśnięcia....
miałam takiego wrednego kolegę mówił - na każdą jest sposób. pytanie tylko, ile mam czasu...
taka prawda niestety
czy zatem - MOŻNA UKRAŚC??
a potem zaczyna się to, o czym pisze anhedopnia
co ja, człowiek uwodzony - z tym zrobię
fakt bycia uwodzonym nie oznacza, że na to pójdę, że powiem b...
i tak jak pisze chceuciećstąd - nie jestem dobra "ofiarą" bo nie szukam przygody....
ale jakbym czuła się zaniedbana, samotna.. to przeciez by się pewnie amator znalazł
zobaczcie wątki tych młodych dziewczyn, które idą gdzies do pracy i nagle starszy, przystojny, zonaty i taaaki mądry kolega zwróci uwage włąsnie na nią.. chociaz trzy przyszły w tym samym czasie...
ale akurat ona ma niską samoocenę, brakuje jej tatusia.. to się znajdzie...