netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

12 odpowiedzi3 268 wyświetleńzałożony przez gregrix, 10.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez gregrix (2012-04-10 00:31:13)

Temat: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Witam wszystkie Forumowiczki,
na wstępie muszę się przyznać bez bicia, że jestem mężczyzną smile a dlatego postanowiłem napisać na Waszym forum, bo uważam, że tylko kobiety mogą zrozumieć i coś poradzić w mojej sytuacji.
przedstawię się, mam na imię Grzegorz, jestem z Łodzi, mieszkam aktualnie w Pabianicach, mam 26 lat i mam mały problem smile


Opiszę pokrótce sytuację:

Już ładnych pare miesięcy temu, a może i dwa-trzy lata temu interesowałem się siostrą mojego znajomego. Z jego siostrą (młodsza ode mnie kilka lat) znam się bardziej z widzenia, ale niejednokrotnie "razem" byliśmy na imprezce czy sylwestrze. Oczywiście ja byłem zaproszony do znajomego, ona do swojego brata, stąd się praktycznie znaliżmy.
Od około miesiąca postanowiłem, że nawiąże z nią bliższy kontakt. Z dwóch powodów, zawsze byłem nią zainteresowany (nigdy tego nie wyrażałem), po drugie została ona sama.
Oczywiścia sama, to za dużo powiedziana. Jej chłopak kilka miesięcy temu trafił do więzienia w Łodzi. Ona pozostała praktycznie sama bez znajomych.
Na początku zrobiło mi się jej żał, jej problemu, trudu przez jaki musi przechodzić (sprawa trwa) i tak dalej. Nawiązałem zatem kontakt.
Wszystko praktycznie rozwija się dobrze. Spotykaliśmy się codziennie, czy co drugi dzień. Oczywiście ja przy jakiejś rozmowie powiedziałem, że nie mam "złych" intencji, bo wiem, że jest ona zajęta. Oczywiście w myślach mając coś innego.
Nie o to mi jednak chodzi.
Chodzi mi o jej postępowanie ze mną. Chętnie spędza ze mną czas (raczej są to jedynie wieczorne spotkania "w plenerze"), rozmowy o wszystkim, czy o jej sytuacji (chłopaku), wypady za miasto samochodem, także na ładnych kilka godzin, kilkaset kilometrów...
Oczywiście ona zadeklarowała mi, że kocha swojego chłopaka, że będzie na niego czekać, ale czemu chętnie utrzymuje ze mną kontakty? Kontakt, który ja sam zainicjowałem?

Czy szuka rozrywki? Pocieszenia? Wsparcia? Czy chce mieć jakąś (np. materialną) korzyść ze mnie? Czy jednak to coś więcej? Pogubiła się, jest niezdecydowana? Jej uczucia są stałe, ale gdy pojawiają się huśtawki nastroju myśli o czymś innym?

Od siebie dodam, że pomimo "rad" jej znajomych, że nie jest ona dobrym wyborem dla mnie, ja jednak polubiłem ją, uważam te "rady" za bzdury, nie doświadczyłem (jeszcze?) tych złych rzeczy. Od polubienia nawet przeszło to w małe zauroczenie, w ciągłe myślenie...

Jak Wy, drogie Panie myślałybyście w takiej sytuacji? Co możecie mi doradzić? Jak z nią porozmawiać, pomóc jej? Co ewentualnie mogę zrobić? Do czego mogę się posunąć?

2

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Utrzymuje z Tobą kontakty, bo jesteś dla niej wsparciem, dzięki Tobie może w miarę normalnie żyć, mimo takiej sytuacji, ma z kim porozmawiać, spędzić czas. Nie musi siedzieć sama i ciągle się zadręczać. Myślę, że dla niej ta relacja jest jasna powiedziała Ci, że kocha swojego chłopaka i będzie na niego czekała, myśli, że Ty też masz czyste intencje (bo tak ją zapewniłeś). Nie doszukiwałabym się tutaj czegoś nadzwyczajnego. Jeżeli kobieta spędza chętnie czas z mężczyzną nie znaczy, że musi być zauroczona czy zakochana albo, że robi to tylko i wyłącznie dla jakiś korzyści. Może po prostu Cię lubi i tyle.

3

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Widocznie lubi cie i jestes dla niej kolega z ktorym milo spedza czas...

4

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Ona traktuje cię jak przyjaciela. czuje w tobie życzliwą osobę z która może szczerze porozmawiać i spędzić miło czas. Dajesz wsparcie którego teraz potrzebuje.

5

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Czyli lepiej nie posuwać się dalej, nie ryzykować podrywem? Choć to jest też moim celem, więc w sumie sam już nie wiem co będzie dobre i dla mnie i dla niej...
Najbarzdziel boli mnie to, że ona jest ślepo zakochana w nim. Całe jej otoczenie, głównie rodzina mówi jej, że to nie jest osoba, z którą powinna planować przyszłość, bo co to za przyszłość...
Też wychodzę z tego założenia wiedząć co nie co o tym człowieku, ale chyba ja nie powinieniem narażać się, mówiąć co o tym myślę, tak mi się przynajmniej wydaję, że jestem ostatnią osobą, od której mogłaby usłyszeć takie rady...

6

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa
gregrix napisał/a:

Czyli lepiej nie posuwać się dalej, nie ryzykować podrywem? Choć to jest też moim celem, więc w sumie sam już nie wiem co będzie dobre i dla mnie i dla niej...
Najbarzdziel boli mnie to, że ona jest ślepo zakochana w nim. Całe jej otoczenie, głównie rodzina mówi jej, że to nie jest osoba, z którą powinna planować przyszłość, bo co to za przyszłość...
Też wychodzę z tego założenia wiedząć co nie co o tym człowieku, ale chyba ja nie powinieniem narażać się, mówiąć co o tym myślę, tak mi się przynajmniej wydaję, że jestem ostatnią osobą, od której mogłaby usłyszeć takie rady...

Podstępny z Ciebie człowiek.
Pod pretekstem przyjaźni zbliżyłeś się do niej. Sam pisałeś wczesniej,że po tym jak jej chłopak poszedł do więzienia ona została praktycznie sama bez znajomych.
Ona jest uczciwa w stosunku do Ciebie i podkreśla,że kocha swojego chłopaka.
A Ty ? Ty od początku jesteś nieuczciwy. Dziewczyna spędza czas z Tobą bo Ci ufa.
Możesz sie o nią starać. Ale rób to z honorem.
Bo teraz to wygląda tak ,że udajesz bezinteresownego przyjaciela,którym nie jesteś.
A ona cóż jest sama,zagubiona ,przerażona.

7

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Lepiej zostaw wszystko tak jak jest, wspieraj ja ale jako kolega- tak bezinteresownie, ona teraz nawet nie ma głowy na romans. Postawiła przecież sprawę jasno, że go kocha więc czego ty niby od niej oczekujesz? Bądź prwadziwym przyjacielem, a nie że próbujesz poderwać dziewczynę na dobrego przyjaciela, którym nie jesteś.

8

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Oj drogie panie - ile tutaj wątków pod tytułem 'zadurzyłam się w przyjacielu, bo mąż wyjechał/zawsze w pracy' ?

Pytanie jest następujące: z jakiego środowiska ona się wywodzi, czy sama również miała zatargi z prawem? Za co siedzi jej facet? Wbrew pozorom to nie jest bez znaczenia, bo możesz wyczuć intencje...


Jedyne co ci mogę doradzić to więcej dwuznaczności smile taki układ zawsze działa na korzyść faceta i nie ma kobiety, która by w końcu nie zgłupiała wink

9

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa
yoghurt007 napisał/a:

Oj drogie panie - ile tutaj wątków pod tytułem 'zadurzyłam się w przyjacielu, bo mąż wyjechał/zawsze w pracy' ?

Okay ale jaki to ma związek z sytuacją dziewczyny opisanej przez autora?

Jej facet siedzi. Autor napisał,że dziewczyna została bez znajomych itp. I dla mnie jego zachowanie jest wredne ponieważ dziewczyna jest w kiepskiej sytuacji,zaufała mu,myśli że on chce przyjaźni.

Co do autora to zgodzę się,że jeśli odpowiednio się zakręci i będzie dalej zgrywał przyjaciela,który wszystko rozumie,pocieszy to w końcu osiągnie swój cel.

10 Ostatnio edytowany przez gregrix (2012-04-12 00:43:46)

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Drogie Panie, ja nie chcę jej w jakikolwiek sposób skrzywdzić. Nie chcę zrobić nic złego, nic co mogłoby tylko zaszkodzić nawet naszej znajomości.
Dlatego boję się podejmować dalszych kroków.
Przyjaźn okey, to mi w zupełności wystarcza, ale moje zamiary już od dawien dawna były większe, dlatego i teraz wróciły.
Co do środowiska z jakiego ON się wywodzi, patologia, za co siedzi, przestępstwo (...a), łącznie z użyciem narzędzia zbrodni.
Ona, znała go od dziecka, po sąsiedzku, raz się schodzili, raz rozchodzili, takie przyzwyczajenie/uzależnienie od siebie.
Ja nie chcę być wredny i wykorzystać okazji, choć nie ukrywam, że to może być jedyna okazja.
Ja bardziej oczekuję na jej krok, znak od niej, że czas zmienić swoje życie, że czas na coś nowego (może lepszego), niż byłbym sam skłonny wykonać krok dalej. Od miesiąca nic a nic z mojej strony, zachowuję się jak na przyjaciela przystało, zależy mi na tym, aby ją wesprzeć, sprawia mi to satysfakcję. Chciałbym/mógłbym zapewnić jej lepsze życie, niż takie jakie obecnie miała (a to że jej chłopak siedzi, to nie wszystko przez co w życiu przeszła). Na początku bardziej zrobiło mi się jej żal, gdy dowiedziałem się, że siedzi w domu, płacze, zadręcza się. To może prowadzić do depresji, albo do jakiś kroków ku używkom, czy innym rozwiązaniom. Dlatego poczułem, że mógłbym jej pomóc, bezinteresowanie! Ale w trakcie tej znajomości niezmiernie ją polubiłem, stąd moje pytania do Was, stąd moje "nowe" cele, wątpliwości...

Tak czy inaczej, nie chcę i nie zrobię niczego, co mogłoby jej zaszkodzić. Mam nadzieję i uważam, że nie jestem tego typem człowieka smile

Dla mnie jest to trudna sytuacja, trudna niż mogłoby się wydawać. Nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w miłości, jeśli w ogóle moje doświadczenie można podciągać pod jakiekolwiek... dlatego tym bardziej znajomość z płcią przeciwną zawsze sprawia mi ogromną przyjemność, nie ważne w jakiej postaci jest ta znajomość. Ale skoro chciałbym/mógłym osiągnąć coś więcej, to czemu nie...

Powiem jeszcze tyle, że jej chłopak nie dostał ostatecznego wyroku. Ten skolei na dniach/tygodniach ma zostać ogłoszony. Myślę, że gdy dostanie kare pozbawienia wolności (a grozi mu kilka lat), będę mógł z nią bliżej porozmawiać. Do tego czasu powinienem przynajmniej poczekać. To znaczy mam na myśli, czy jeśli przykładowo otrzyma on karę 5 lat pozbawienia wolności, to czy ona będzie chciała na niego tyle czekać. Na początku zapewne tak, na początku na pewno będę musiał zapewnić jej wspracie, ale pięć lat? Czekania na co? Na 30 lat na karku? Na brak perspektyw na przyszłość?

PS. Zapomniałem dodać, to co najważniejsze. Ona dowiedziała się od swojego brata i pośrednio ode mnie też, że mnie nie zależy tylko na przyjaźni. Innymi słowy dałem jej do zrozumienia, że nie mam złych intencji, pomimo, że mogę myśleć inaczej, a od brata bardziej dobitnie się o tym dowiedziała. I pomimo tego, nie zerwała ze mną kontaktu.

11

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Drogi kolego z mojej strony rada taka daj sobie spokój bo jak mówi poeta "jesteś moja wyspa nadziei w oceanie bezradności" kiedyś jej bezradność się skończy i zapomni że byłeś sad Wiem bo sama czekam już drugi raz i wierz mi zawsze liczy się tylko on choćby nie wiem jak bardzo wszyscy wątpili, a narazie jesteś ważny bo nikogo innego w zasięgu nie ma. Piszę to tylko dlatego, że możesz sam siebie zranić ,bo ona zrobi to być może nieświadomie, z własnego doświadczenia wiem że tak się zdarza,pozdrawiam:)

12

Odp: Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Też tak wiele osób mi mówiło, które znają ją i mnie.
I to podobno dla mojego dobra.
Ale ja nie potrafię chyba tego na razie zrobić, jest mi jej po prostu za bardzo żal...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie, więzienie, trudna sprawa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026