Boję się... ciemności! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Boję się... ciemności!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Boję się... ciemności!

To brzmi trochę jak wypowiedź pięciolatki prawda?
Kiedy byłam młodsza, miałam 15-16 lat często ze względu na trudną sytuację w domu zostawałam sama nawet na dwa trzy tygodnie, ależ to był dla mnie raj! Uwielbiałam wracać po szkole do pustego mieszkania, siedzieć do późna przed komputerem a obiad robić sobie o 2 w nocy. Problem pojawił się teraz, od dwóch lat mieszkam z chłopakiem i trójką znajomych, problem pojawia się kiedy wszyscy rozjeżdzają się do domów, a ja zostaje. Nie śpie do 4, boję się wszystkich możliwych odgłosów, zapalam wszystkie światła w mieszkaniu, kiedy w końcu padam po 4 ze zmęczenia, śpie nerwowo co chwile się budząc przez co rano wstaje nie wyspana. Strach mnie paraliżuje do tego stopnia że boję się wyjść do toalety a nawet miewam napady histerii.  Ktoś ma jakiś pomysł na mój problem ? I właściwie co się we mnie zmieniło, wychodzi na to że jako nastolatka byłam bardziej samodzielna niż jako dwudziestoparolatka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boję się... ciemności!

mam tak samo.
tak samo.
hmm

3

Odp: Boję się... ciemności!

Elma, a co się stało, że nagle zaczęłaś się bać ciemności? Bo trudno mi uwierzyć, że nagle w dorosłym życiu się boisz, kiedy wcześniej tego nie odczuwałaś. Czytasz albo oglądasz horrory, albo ktoś Ci opowiedział jakąś straszną historię?

4

Odp: Boję się... ciemności!

na horrory jestem raczej odporna, nie przerazaja mnie, sama probuje dosukac sie odpowiedzi ostatnio zaczelam sie zastanawiac kiedy to wszystko tak naprawde sie zaczelo,  wiem ze pierwsze leki mialam po samobojczej smierci mojego znajomego, czesto mi sie snilo ze stoi nademna i budzilam sie cala zlana potem, ale to przeszlo na jakis czas a te leki ktore teraz odczuwam raczej nie sa zwiazane z tamta sytuacja. Tak na prawde chyba skorzystam z rady dziewczyn udzielonej w innym watku i wybiore sie do psychologa bo nie moge jako dorosla kobieta bac sie zostania w domu na noc samej

5

Odp: Boję się... ciemności!

Tez tak mam, ale to jzu od dziecka. jak mam byc sama w domu to po prostu sie boje, wsyztsko zalatwiam wczensiej, a jak przychodzi wieczor to siedze w lozku i sie boje nawet z niego wyjsc. ale z tego co wiem, to duzo osob tak ma, moja wspollokatrka ma tak samo. ale my tak mamy od dzoecka, wiec to jzu inan sprawa niz Twoja.  U Ciebei pojawilo sie to nagle, i to po smierci znajomego, wiec zapewne jedno z drugim sie laczy, i powinnas porozmawiac z jakims specjalista

porąbana jak łajno w tartaku

6

Odp: Boję się... ciemności!

Ja po śmierci dziadka miała koszmary przez dwa lata, chociaż nie byłam z nim związana. Nigdy się nie spotkaliśmy, a jedyny raz kiedy go zobaczyłam to na pogrzebie. U mnie to była podświadomość, może u Ciebie też tak jest, a o tym nie myśliz w ten sposób. Dobrze, że chcesz wybrać się do psychologa, to może Ci pomóc.

7

Odp: Boję się... ciemności!

Ja też się boję przebywać sama w domu gdy jest ciemno od momentu gdy mój mąż pracował na nocną zmianę,a ja była sama z córką w domu i próbowano dwa razy się do nas włamać.Od tamtej pory mąż może pracować tylko na ranną zmianę lub popołudniową.

Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia.

8

Odp: Boję się... ciemności!

omg, Stokrotka jak to chcieli sie do was wlamac co zrobilas? jak to wygladalo? Ja bym chyba umarla ze straschu

9

Odp: Boję się... ciemności!

No nie było to nic miłego.Mamy sypialnię u góry której okna wychodzą na ogród,w nocy usłyszałam jakiś hałas przy drzwiach od ogrodu,podeszłam do okna ale nic nie widziałam-tylko ten hałas.Bardzo się bałam ale zeszłam na dół zapalając światła po drodze w całym domu,ale gdy już doszłam do kuchni gdzie są właśnie te drzwi na ogród już nikogo nie było.Rano sąsiad z którym mieszkamy przez ścianę powiedział,że go ten hałas też obudził i widział jak ktoś ucieka.Poszliśmy na policję ale nic nie mogli zrobić,bo nawet nie widziałam tej osoby,ani twarzy.Po dwóch może trzech tygodniach sytuacja się powtórzyła,tylko tym razem mój mąż był w domu.Oglądaliśmy pózno w nocy telewizję gdy rozległ się huk jakby ktoś próbował wybić szybę w drzwiach od ogrodu,mój mąż od razu poleciał do kuchni i był tam jakiś facet w kapturze jak zobaczył Marcina zaczął uciekać,a mąż wyskoczył z domu i pobiegł za nim,lecz niestety nie złapał go.Nie był nawet w stanie opisać jego twarzy jak przyjechała policja,bo to tak szybko wszystko się działo a na dodatek było ciemno.W końcu zdecydowaliśmy się założyć czujkę ruchową,żeby zapalało się światło jak ktoś podejdzie do drzwi,lecz zanim została zamontowana ktoś nam ukradł skuter spod domu-fakt znaleziono go ale rozwalony nie nadający się do użytku ani do naprawy.Na razie mamy spokój od tamtej pory już nic się nie wydarzyło,ale strach bycia samą w domu gdy jest ciemno został.

Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia.

10

Odp: Boję się... ciemności!

brrr w moim domu rodzinnym mamy psa, duzego kochanego rottweilera zaadaptowanego ze schroniska smile spi ze mna w lozku, kocha dzieci, ale kiedy ktos chce nam zrobic krzywde ze slodkiego kanapowca zamienia sie w bestie, jest oddany, wspanialy, wyczuwa kiedy  jest mi smutno, prawdziwy z niego przyjaciel bardzo za nim tesknie kiedy wyjezdzam do mojego akademickiego miasta i przy nim   nigdy niczego sienie boje, moze warto sobie sprawic takiego stroza a przy okazji uratowac jakiegos zwierzaka ze schroniskowej klatki ? Tylko ostrzegam nie ma sensu trzymania psa w kojcu np. w ogrodzie, bo taki pies nikogo nie odstraszy skoro nie moze z niej wwyjsc ( sama tez jestem przeciwniczka takich kojcow )

11

Odp: Boję się... ciemności!

Ja kocham psiaki i myśleliśmy o piesku,ale wynajmujemy domek i nasi właściciele nie zgodzili się na psa,w umowie też było,że bez zwierząt.Ale zgłosiliśmy im te próby włamania i obiecali,że porozmawiają z sąsiadami o zamontowaniu bramy na klucz,żeby nie było przejścia na nasze ogrody,bo mieszkamy w takich szeregowcach i mamy przejście z ulicy na tyły domów.

Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia.

12

Odp: Boję się... ciemności!

mam tak samo sad. od dziecka. szczerze mowiac, do tej pory jak sobie cos wymysle to sciagam kogos do mojego pokoju, zeby ze mna spal. potem mi to mija a potem znowu wraca... ;/

'To, co ja wiem, może każdy wiedzieć.
Moje serce mam ja tylko.'

13

Odp: Boję się... ciemności!

To, że boimy się ciemności spowodowane jest nie samą ciemnością, a myślami, ktore nam towarzyszą. Wszystko zależy od tego jak zinterpretuemy tą ciemność. Np. idąc ciemną ulicą, pustą,  gdy nagle zobaczymy mężczyznę naprzeciwko to jedna osoba poczuje lęk, bo pomyśli "pewnie bandyta" i zacznie uciekać, a druga poczuje ulgę, bo pomyśli "uff nie jestem sama". Wszystko zależy od tego jak nasza głowa zinterpretuje sytuację:) A to z kolei zależy od doświadczeń, od tego co nam rodzice i inni mówili o świecie i ludziach. Tak samo jak jest to nabyte tak też można starać się to zmienic m.in. poprzez bardziej racjonalną ocenę sytuacji

"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny
Odp: Boję się... ciemności!

Prowadzisz nocne życie...Nic dziwnego, że boisz się ciemności, jak wogóle nie masz kontaktu ze słońcem

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."
? Paulo Coelho

15

Odp: Boję się... ciemności!

Chciałabym wznowić ten wątek, nie chce nowego otwierać.

Może ktoś zna sposób na przezwyciężeniu tego lęku, oprócz wizyty u psychologa.
Niestety ja mam od dziecka, że gdy jest ciemno moja wyobrażnia się uaktywnia , a strach mnie zabójczo paraliżuje.

16

Odp: Boję się... ciemności!

Ja uważam, że na nyktofobie dobra byłyaby wizyta u lekarza, bo z tego co piszesz to wszystko jest w Twojej psychice. Może oswajaj się powoli z ciemnoscia. Zgaś światło, ale bądź np. z chłopakiem. Z kimś kto zapewni Ci bezpieczeństwo. Wiem że podobnie jest z pająkami. Arachofobiczce najpierw podaje się niegroźne, małe pająki

Jeśli wszyscy wokół Ci kadzą, zważ, byś nie został zaczadzony

17

Odp: Boję się... ciemności!

Heh widzę że ze swoim irracjoanlnym lękiem przed ciemnością nie jestem sama wink
Jak jestem sama w domu muszę mieć TV włączony i światła pozapalane. Nie wiem czemu się tak dzieje ale potwornie się boję. Co ciekkawe nie boję się być zamknięta w ciemnym pomieszczeniu jedynie nocny mrok mnie tak przeraża.

Zanim się opamiętasz, kołyska, ołtarz, cmentarz. I robisz smutne odkrycie, Że to już całe życie...

18

Odp: Boję się... ciemności!
ikaa napisał/a:

Tez tak mam, ale to jzu od dziecka. jak mam byc sama w domu to po prostu sie boje, wsyztsko zalatwiam wczensiej, a jak przychodzi wieczor to siedze w lozku i sie boje nawet z niego wyjsc. ale z tego co wiem, to duzo osob tak ma, moja wspollokatrka ma tak samo. ale my tak mamy od dzoecka, wiec to jzu inan sprawa niz Twoja.  U Ciebei pojawilo sie to nagle, i to po smierci znajomego, wiec zapewne jedno z drugim sie laczy, i powinnas porozmawiac z jakims specjalista

No Ty chyba też powinnaś skorzystać z wiziyty u specjalisty,bo to również nie jest normalne.

?-my only love

19

Odp: Boję się... ciemności!

Witam!
Jestem tu nowa i mam nadzieję, że znajdę na tym forum życzliwe osóbki, które umieją wesprzeć ludzi na duchu. Otóż mam ten sam problem... Niedawno, bo miesiąc temu zmarł w skutek utonięcia mój były mąż. Ze związku mieliśmy(mam) 2 dzieci-córka 14 i syn 11 lat. Cóż, może jako ojciec nie dawał im dobrego przykładu, ale  dzwonił i w jakiś sposób starał się utrzymywać kontakt z dzieciakami. Zastanawiacie się na czym polega mój problem? Otóż od dnia jego śmierci dzieją się w okół nas dziwne rzeczy; córka widziała go tuż po śmierci, dokładnie tak ubranego jak w dniu w którym zginął, co potwierdziła jego siostra. Miał w okół siebie jasną poświatę, prosił by nie płakała, za coś ją przepraszał, za każdym razem jak jej się objawiał(było to kilkakrotnie), na podłodze nie wiadomo skąd pojawiła się kałuża czystej wody i dzieje się sporo niewytłumaczalnych rzeczy związanych z jego śmiercią. Gdy pokazał się córce w domu, była godz. ok. 22.00, stał w ciemnym przedpokoju w przejściu do kuchni. Od tamtego momentu boję się zostawać sama w domu, a tym bardziej przechodzić w miejscu, w którym widziała go córka. Nie wstaję w nocy do toalety, a najgorzej jest, gdy mój obecny partner pracuje na nocną zmianę. Od dnia jego śmierci źle śpię i często budzę się w nocy rozglądając po pokoju z obawą, że i ja go zobaczę. Wiem, że niektórym wyda się moja historia śmieszna i mało kto wierzy w duchy, ale i ja chciałaby, żeby to był tylko twór mojej wyobraźni, lecz zbyt dużo niewytłumaczalnych faktów wskazuje na to, że jednak istnieje życie po śmierci. Czy jest ktoś, komu również się coś tak dziwnego przytrafiło? Nie wiem jak sobie z tym radzić. Moja córka ma również ten problem. Czekam na rady i potwierdzenie, że nie zbzikowałyśmy

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

20

Odp: Boję się... ciemności!
landa42 napisał/a:

może to wydać się dla was śmieszne ale to co mnie najbardziej przeraża to ciemność.Duża ze mnie dziewczynka, ale boję się spać sama w ciemnym pomieszczeniu.A ponieważ mieszkam  sama z  dziećmi w dużym domu a w nocy wszędzie dookoła jest bardzo ciemno, w pobliżu nie ma latarni, światło w pokoju świeci się całą noc:) być może w wyniku tego, że jeszcze jakis czas temu byłam maniaczką horrorów i obejrzałam chyba wszystkie jakie powstały, mam jakieś dziwne lęki, np boję się że otworzą mi się drzwi i ktoś w nich stanie.Wy też tak macie czy jestem jakąś dziwaczką?:):)

:)Karolala napisał/a:

Witaj
Ja sie boje ciemnosci ale tylko jak jestem sama w domu mimo ze mieszkam w bloku i sa latarnie wokol jesli jestem sama musze miec zapalone swiatlo mysle ze to nic dziwnego. Strach to normalna ludzka reakcja wytworzona przy pomocy wyobrazni bo boimy sie tego czego nie znamy i mimo ze jestem psychologiem i rozumiem takie dzialanie to sama nadal sie boje smile

Jolcia03 napisał/a:

Witaj,ja hmm,też się boję ciemności wink,ale tylko wtedy,gdy śpię sama w domu. Boję się,że w tych ciemnościach zobaczę coś.. Wtedy kołdra na głowe i staram się myśleć o czymś pozytywnym. I pomaga trochę smile

Roszpunka napisał/a:

Nie boję się ciemności w moim mieszkaniu, ale boję się chodzić ciemnymi wieczorami, czy w nocy po mieście. Kilka lat temu jak miałam zostać w domu sama to chyba bym umarła. A teraz już mniej się boję

Dorin92 napisał/a:

Nie boję się. No, chyba że po obejrzeniu jakiegoś horroru, który zawładnie doszczętnie moją psychikę, wtedy czasami mam stracha, ale raczej rzadko się to zdarza.

joasia2620 napisał/a:

Ja tak samo boje sie ciemnosci-kiedy moj maz wyjezdza do pracy(na ok.4 tyg.)moj telewizor gra cale noce.Nie wiem skad ten lęk ale juz tak mam;-(((((Chcialabym sie tego pozbyc ale nie wiem jak.Chyba za duzo fantazjuje-tzn.wbijam sobie do glowy jakies bajki ze ktos przyjdzie i mnie zabije,albo ze jakas ,,zmora,,mnie zacznie dusic-achhhhh ta wyobraznia!!!!!!!

limana napisał/a:

Jak byłam mała to bardzo się bałam, teraz już nie. Ale nie polecam jednej rzeczy - oglądania horroru w wony w pustym domu. Raz to zrobiłam i do rana nie wyszła z łóżka choć miałam potrzebę:) Najmniejsze puknięcie u sąsiadów, a ja miałam serce w gardle. Grrr...

paula2707 napisał/a:

Ja się boję ciemności w lesie, jak mnie kiedyś kumple wprowadzili do lasu to myślałam, że zejdę... Na jednym wisiał czarny worek, oczywiście wyobraźnia się uruchomiła i już miałam zwidy, że trup tam jest. W dodatku zaczęli mnie straszyć, noo serce, to myślałam, że mi wyskoczy. Masakraa...

Guniaczek napisał/a:

Ja ogólnie ciemności samej w sobie się nie boję, ale nieraz zdarzają mi się takie nocne strachy. Najbezpieczniej czuję się w nocy w swoim łóżku, jeśli mam być sama. Ale ostatnio spałam u rodziców, pilnowałam im psiaka i nie wiem czemu byłam tak przerażona, że spałam, budziłam się i tak na okrągło. Jeszcze jakieś pijaki na dworze wydawały z siebie dziwne dźwięki, a one wplatały mi się w sny i było naprawdę źle. Ale na szczęście to sporadycznie przypadki.

landa42 napisał/a:

wydaje mi się że największą robotę robią horrory i historie znajomych, nie zawsze prawdziwe, ale jakoś tak zawsze zostają w podświadomości..:)Kiedyś kolega opowiedział mi, że go w nocy coś ciągnęło za nogi jak leżał w łóżku.Od tej pory śpię z podkulonymi nogami:D Oglądałyście horror "Egzorcyzmy Emily Rose"?? JA po obejrzeniu tego filmu nie spałam 3 noce, a jak zdarzy mi się obudzić w nocy o godz. 3 (a o tej porze lubią sie obudzić moje dzieci) to wpadam w panikę.

madzia0311 napisał/a:

może ciemności samej w sobie się nie boję...
ale gdy już jest ciemno zaczyna działać wyobraźnia:D
jakieś odgłosy,szelesty itd i już bicie serca szybsze:)
codziennie rano chwilę po 4 jadę do pracy rowerem..ciemno do miejsca w ktorym świecą się latarnie jest ok:P
aż tu nagle jadę ok kilometra w takich ciemnościach,że włos na głowie się jeży i w tym momencie daję z siebie wszystko aby jak najszybciej wyjechać z ciemnej drogi:)
dodam jeszcze ,że przejeżdżam obok rzeczki,na której temat krążą historie że aż dech w piersi zabiera-i niestety to prawda:(
otóż x lat temu obok tej rzeczki kobieta zakopała swoje żywe dziecko:( i bardzo często słychać płacz dobiegający z brzegu rzeczki..
dlatego zawsze gdy tamtędy jadę boje się okropnie:(

landa42 napisał/a:

Madzia ciarki mnie przeszły jak to przeczytałam:)

madzia0311 napisał/a:

ja mam ciarki jak tamtędy jeżdżę:)zwłaszcza,że po obu stronach tylko drzewa...nawet w dzień jest tam szaro i nie przyjemnie się jedzie.

Zuza27 napisał/a:

Ja się nie boję ciemności, ale historia z jazdą obok rzeczki jest, bardzo mroczna smile

21

Odp: Boję się... ciemności!

Hmm też się bałam ciemności. Ale od czasu jak zaczęłam zasypiać przy włączonej  muzyce przestałam smile

22

Odp: Boję się... ciemności!

lewa4444 ... w psychologii nazywa sie to projekcja. Powinnaś porozmawiać z psychologiem, zwłaszcza w sprawie dzieci. Zapewniam Cie, że wszystko co "jest" wkrótce minie. Dzieciaki są "szkolne", wiec za psychologa nie zapłacisz. Pomów o tym z pedagogiem szkolnym. Sama zgłoś sie do najbliższej PPP i poproś o rozmowę .... Mam jeszcze inne pozanaukowe pomysły ... ale zostawię to na deser ...

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

23

Odp: Boję się... ciemności!
The_devil napisał/a:

lewa4444 ... w psychologii nazywa sie to projekcja. Powinnaś porozmawiać z psychologiem, zwłaszcza w sprawie dzieci. Zapewniam Cie, że wszystko co "jest" wkrótce minie. Dzieciaki są "szkolne", wiec za psychologa nie zapłacisz. Pomów o tym z pedagogiem szkolnym. Sama zgłoś sie do najbliższej PPP i poproś o rozmowę .... Mam jeszcze inne pozanaukowe pomysły ... ale zostawię to na deser ...

No cóż... Jeśli mowa o psychologach, to już z takiej opcji już skorzystałam. Niestety żadnego skutku nie przyniosła, wręcz odniosłam wrażenie, iż sama uwierzyła w "niesamowite" opowieści mojej córki. Liczyłam na to, że wbije dziecku do głowy, że to jej wybujała fantazja, tym czasem ona nie umiała realnie tego wytłumaczyć. Prawdę mówiąc też chciałabym znaleźć na to wytłumaczenie, żeby lepiej się poczuć. Śmierć w naszej rodzinie zdarza się niestety bardzo często, umierają młodzi ludzie. Gdy zmarła moja ukochana babcia, która była dla mnie tak bliska, jak matka i bez której wydawało mi się, że nie będę umiała żyć, pomimo iż byłam z nią bardzo zżyta, to nigdy nie zdarzały się takie dziwne rzeczy, nie czułam takiego lęku, jak teraz, gdy zmarł mój eks mąż. I nie tylko nam się dzieją w związku z jego śmiercią tak dziwne rzeczy, bo i dzieciom jego konkubiny również zdarzało się widzieć go po śmierci, jak i jej samej. Może lepiej jak zamiast o psychologu, to zacznę myśleć o egzorcyście??:lol:   A co masz na deser??:)

"Nigdy nie jest za późno, by stać się osobą, którą mogłeś być." - George Elliot

24

Odp: Boję się... ciemności!

Ja też się okropnie boję ciemności panikuje strasznie mam w głowie jakieś czarne scenariusze że zaraz coś się stanie, jak słysze lodówkę kiedy wyda jakiś dźwięk to o mały włos zawału nie dostane sad Kładę się czasem o koło 4 a rano nie jestem w stanie funkcjonować...

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

25

Odp: Boję się... ciemności!

Uff, już myślałam, że tylko ja tak mam;/

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

26

Odp: Boję się... ciemności!
november napisał/a:

Uff, już myślałam, że tylko ja tak mam;/

Jest nas więcej, jestem ciekawa czy można sobie samemu z tym jakoś poradzić. Bo to jest męczące bać się być samemu w nocy ....

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

27

Odp: Boję się... ciemności!

No ja właśnie dziś zostaję tylko z kotem. Kiedyś tak nie miałam. Słyszałam gdzieś, że kobiety bardzo często cierpią na takie lęki. W każdym razie ja często siedzę do późna oglądając durne strony w necie i zasypiam już jak jestem naprawdę senna. Staram się oczywiście nad tym panować i coraz częściej mi się to udaje. Po prostu staram się usuwać z głowy jakieś irracjonalne myśli.

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

28

Odp: Boję się... ciemności!

Ja dzisiaj też zostaje jeszcze sama bo mój znów na nocną zmianę idzie sad ... Przynajmniej będziesz mogła się do kota przytulić a ja chyba do poduszki nic więcej big_smile Jak słyszę jakiś dźwięk w nocy to mało co mi serce nie wyskoczy, świece od razu światło i znów nie mogę usnąć bo mam tysiąc myśli w głowie, niby wszystko jest stanem umysłu ale jak nad tym zapanować...

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

29

Odp: Boję się... ciemności!

To przynajmniej je gasisz, bo ja zawsze muszę mieć zapalone przynajmniej na korytarzu;p

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

30

Odp: Boję się... ciemności!

Gasze ja na chwilkę bo próbuje jakoś to przełamać, niestety nie udaje mi się ;p

Dzisiaj miałam sen, chciałabym zatrzymać go w pamięci,
był dobry jak seks z miłości nie dla pieniędzy.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Boję się... ciemności!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018