Hej,
Chcialabym opisac moja historię i poprosic o pomoc bo nie radze sobie z tym wszystkim.
Rok temu poznałam chlopaka zaczęlo się od pisania,pewnego razu postanowiłam powiedzieć mu Kocham Cię jednak on nic do mnie nie czuje i "wspierał" mnie teraz jesteśmy znajomymi,przyjaciółmi cięzko mi to określic,ale jest mi bardzo cieżko bo nie potrafie przestać o nim myslec i przestać go kochac nie jestem osoba wylewną ale on wzbudził we mnie miłosć głupia robilam sobie nadzieję do tej pory;/ Nie umiem zapomnieć, nie chcem stracić z nim kontaktu robiłam wszystko dla niego ale on mysli ze to inna jest zasluga kogos innego i ją za to wszystko podziwia;/ on jest osoba popularna i bardzo przystojna duzo dziewczyn i czasami małolat flirtuje do niego i go podrywa czasmi na moich oczach a ja jestem osoba która udaje usmiech a w nocy gryzie poduszkę z nerwów i wypłakuje się do niej nie mam osoby która wie o tym w pracy udaje ze wszystko jest dobrze ale nie umiem o nim zapomnieć tęsknie za nim chciałabym wcale nie muszę z nim byc tylko chcialabym zeby mnie kochał a jak nie to zapomniec a nie nazłość mu być z kimś innym to jest smieszne i nie chcem nikogo skrzywdzić
Podobne tematy
Rada jest tylko jedna - zerwij kontakt i zapomnij. Inaczej przez cale zycie bedziesz sie miotac w tych swoich uczuciach.
Na wstępie popełniłaś jeden z podstawowych błędów, nigdy nie mów pierwsza facetowi Kocham cie. Na nich to nie działa. Faceci to wojownicy i lubią zdobywać kobiety, w tej kwestii od wieków nic się nie zmieniło. Możesz być zalotna, uwodzicielska, kusząca, zadziorna pokazać mu, że nie jesteś taka łatwa i musi się troszkę napracować zanim cię na dobre zdobędzie. Podałaś mu wszystko na tacy i nie ma co zdobywać dlatego się tobą znudził, a po drugie to straszny flirciarz i wydaje mi się, że nie jest ciebie wart. Stać cie na kogoś lepszego.
Dziękuję wam wezmę sobie wasze rady do serca i wprowadzę w zycie ![]()
niestety tez sie znalazlam, w tej samej sytuacji co ty, z tym ze nie powiedzialam jemu ze go kocham, a ze zaczynam czuc wiecej niz przyjazn ktora nas laczy.. on mi na to, ze on nie chce zadnych powaznych zwiazkow, z tego wzgledu, ze za 8 miesiecy wyjezdza do australii.. nie wie na jak dlugo. moze miesiac, 3 miesiace, rok. sam nie wiem. wszystko zalezy od jego pracy w australi. swiat mi sie zawalil.. moge zrozumiec, ze ludzie wyjezdzaja w poszukiwaniu pracy, gdy jej w sumie nie maja. on ma stanowisko managerski w dobrej firmie. zarobki jego sa duze. ma mozliwosc awansu i .. poprostu wszystko to rzuca i jedzie spelniac swoje marzenia o podrozowaniu i zwiedzaniu australi, a przy okazji praca.. kompletnie nie rozumie.. a wiem, ze ja mu obojetna tez nie jestem i nie chodzi mu tylko o jedno.. dlaczego to zycie jest takie nie sprawiedliwe?!?! I JAK TU ZYC:((( zalamka na maxa...
Matko!Czytajac Twoj pst czulam sie jakbym czytala Ulissesa Jamesa Jojce a.Pzdr.
Na wstępie popełniłaś jeden z podstawowych błędów, nigdy nie mów pierwsza facetowi Kocham cie. Na nich to nie działa. Faceci to wojownicy i lubią zdobywać kobiety, w tej kwestii od wieków nic się nie zmieniło. Możesz być zalotna, uwodzicielska, kusząca, zadziorna pokazać mu, że nie jesteś taka łatwa i musi się troszkę napracować zanim cię na dobre zdobędzie. Podałaś mu wszystko na tacy i nie ma co zdobywać dlatego się tobą znudził, a po drugie to straszny flirciarz i wydaje mi się, że nie jest ciebie wart. Stać cie na kogoś lepszego.
Nie uogólniaj.Kocham cię działa na większość facetów z wyjątkiem kobieciarzy bo ci mają każdą kobietę w dupie.Jak się chłopakowi spodobasz ,to na pewno wyznanie kocham cię nie spowoduje ,ze da ci z tego powodu kosza.Wg. mnie to jest chore dać dziewczynie kosza ,tylko dlatego ,że zdobyła się na odwagę wyznać mu co do niego czuje.Ważne byś się nie narzucała bo to faktycznie może odstraszyć nawet jak fajna dziewczyna.
Nomi z tym ,że faceci to zdobywcy i lubią zdobywać kobiety ,to masz racje w 50%.Ja bym męski ród podzielił na tych o których Ty mówisz i tych ,którzy potrzebują pierwszego kroku ze strony dziewczyny do podjęcia działania. Tego podziału dokonałem na podstawie rozmów damsko-męskich ,własnych obserwacji i innych źródeł.
zobacz tutaj:http://www.kobieta.pl/drukuj/artykul/seks-kiedys-i-dzisiaj/?TB_iframe=true&height=350&width=600&cHash=e08d39d76fb778882a7c3431c59416ca
Do autorki tego wątku...zapomnij o tym chłopaku.Flirciarze,kobieciarze ,lovelasi itd nie nadają się na partnerów. Ja znam takich ze swojego osiedla....jedni płaca alimenty a inni dalej hasają.Nie jeden z nich nie jedną dziewczynę poważnie zranił.