netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

7 odpowiedzi1 368 wyświetleńzałożony przez Alexandra_10, 16.08.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Witajcie,
od jakiś 5 lat mam problem, który wykańcza mnie psychicznie. Mam nadzieję, że chociaż tutaj uzyskam jakąkolwiek pomoc/wsparcie.

Od około 5 lat jestem poważnie zauroczona w chłopaku, który mieszka w tym samym bloku. Najbardziej absurdalne jest to, że chłopak ten jak wynika z moich obserwacji, również od dobrych kilku lat coś do mnie ma. Nie wiem dokładnie, kiedy z jego strony to się zaczęło, ale już we wczesnym dzieciństwie zaczął mnie obserwować/popisywać się jak gdzieś mnie zobaczył. Pamiętam, że wtedy pomyślałam sobie, że pewnie uważa (jak wtedy 90% moich rówieśników), że jestem dziwna. I zresztą mu się nie dziwiłam, bo w sumie nadal jestem dosyć specyficzną osobą. Jakieś około dwa lata później zorientowałam się, że jednak coś jest na rzeczy. Zaczął wystawać pod moją klatką, mówić "dzień dobry" mojej babci, natarczywie się patrzeć, by zwrócić na siebie uwagę. Nigdy jednak się nie odezwał, do tej pory nie usłyszałam nawet z jego strony zwykłego "cześć". Przez te jego zagrywki okropnie się nakręciłam i pomyślałam, że rzeczywiście mogę mu się podobać. I przez to wszystko on mi się spodobał. Do tego stopnia, że popadłam w obsesję. Fajnie, tylko że to trwa do tej pory, kiedy oboje jesteśmy już dorosłymi ludźmi. I to wykańcza mnie psychicznie. Kiedy spotkam go gdzieś przypadkowo, na drugi dzień na przemian złoszczę się albo płaczę, nie radzę sobie z tym. Tłumaczę sobie, że nic z tego nie będzie, że co z tego, że nadal się na mnie patrzy, skoro i tak nigdy między nami nic nie będzie. Robię sobie niepotrzebną nadzieję, której nie potrafię się w żaden sposób pozbyć. Na dodatek ostatnio sytuacja stała się wyjątkowo niezręczna  -on chyba zorientował się, że to zauważam i w konsekwencji zaczął mnie ignorować. W sumie to ja na początku też go ignorowałam, bo nie wiedziałam, co zrobić i czułam się niezręcznie. Teraz jest jeszcze gorzej ; na tyle, że boję się wyjść z domu, bo mam obawy, że gdzieś go spotkam i nie wiem, jak zareaguję. Postanowiłam, że będę zachowywać się neutralnie - żadnych min, spojrzeń, po prostu pełna obojętność tak jak dawniej. Ogólnie chłopak kiedyś (podobno) był bardzo nieśmiały, ale teraz myślę że wręcz przeciwnie - ma kilku znajomych, kolegów, nawet koleżanki, z którymi rozmawia bez żadnego skrępowania. Nie wiem też, co takiego on we mnie zobaczył - jestem zwykłą, a na dodatek okropnie nieśmiałą dziewczyną, która jest introwertykiem i ma problemy z nawiązywaniem znajomości. Jestem niemal totalnym przeciwieństwem dzisiejszych nastolatek. Chciałabym chociaż przestać choć trochę się tym obchodzić, mieć nadzieję, że jak nie ten, to inny i tak dalej, ale nie jestem w stanie. Ciągle siedzi mi w głowie. Zazwyczaj gdy nie mam o czym myśleć, to myślę raczej o nim. W zależności od tego, czy mam więcej na głowie, czy mniej bardziej intensywnie lub słabiej. Przez ostatnie pół roku było ze mną trochę lepiej, bo coraz rzadziej o nim myślałam i miałam wrażenie, że mi przechodzi, ale teraz widuję go średnio co drugi dzień i wszystko się nasila. Śni mi się co kilka dni. Jak nigdy dotąd odnoszę wrażenie, że ulatuje ze mnie życie.

2

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Nie, nie jesteś dorosła.
Dorosła osoba podeszła by do tego chłopaka i z nim pozmawiała, a nie przez kilka lat pajacowała na schodach czy potem zadręczała myślami w domu.
Nic na tym świecie nie jest za darmo.
Tutaj cena nie jest wysoka, idziesz i komunikujesz swoje uczucia.
Jak masz z tym problem to idziesz do specjalisty, a potem, po terapii podchodzisz do tego chłopaka.

3

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

W którym miejscu jest napisane, że "pajacowałam na schodach"? Nie uważam się za osobę w pełni dorosłą; napisałam tak, bo rocznikowo tyle wypada. A on to niby nie pajacuje?

4

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Witaj,

Rozumiem, że przeżywasz trudną sytuację emocjonalną związaną z chłopakiem, który od dłuższego czasu przyciąga twoją uwagę. To normalne, że takie uczucia mogą być uciążliwe, zwłaszcza jeśli utrzymują się przez długi czas. Ważne jest, abyś zdawała sobie sprawę, że Twoje wartości i samopoczucie nie zależą od tego, czy chłopak odwzajemnia Twoje uczucia.

Próbuj skoncentrować się na sobie i swoich pasjach, które mogą pomóc Ci oderwać myśli od tego obsesyjnego myślenia. Rozwijanie pewności siebie oraz poszukiwanie wsparcia u przyjaciół lub rodzinny również może pomóc w radzeniu sobie z tym emocjonalnym obciążeniem. Jeśli to konieczne, rozważ rozmowę z psychologiem lub terapeutą, który może pomóc Ci przepracować te uczucia i znaleźć strategie na poprawę swojego samopoczucia.

Pamiętaj, że Twoje szczęście i zadowolenie są najważniejsze, niezależnie od reakcji innych ludzi. Z czasem, praca nad akceptacją siebie oraz odnalezienie równowagi emocjonalnej może pomóc Ci w osiągnięciu większej harmonii wewnętrznej.

5 Ostatnio edytowany przez ulle (2023-08-16 16:52:31)

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Musisz wyjść do ludzi, chodzić na jakieś imprezy i starać się wypełniać wolny czas.

Ta nienormalna sytuacja trwa już pięć lat. To stanowczo za długo.

Myślę, że ten chłopak już dawno temu zauważył, że dziwnie reagujesz na jego widok. On różnie może na ten temat myśleć. Może mieć Cię nawet za zdrowo kopnięta.
Gdybyś podobała mu się jako kobieta już dawno temu odpowiednio by zadziałał.
Nie zrobił tego jednak, ale Twoja osoba daje mu do myślenia.
Nie sądzę, by myślał o Tobie na co dzień, bo z tego, co napisałaś wynika, iż facet prowadzi bujne życie towarzyskie i nie ma problemów komunikacyjnych.
Dopiero, gdy widzi Ciebie spina się, bo nie wie o co Ci chodzi.
Czy znasz go skądś?
Czy powinien Cię zapamiętać, a jednak nie pamięta?
Czy zrobił Ci kiedyś jakąś krzywdę?
Czy jest Ci cos winien?
No sorry autorko, ale próbuje wyobrazić sobie tę sytuację i gdyby coś takiego trafiło na mnie, czyli byłabym na jego miejscu, to w pierwszym rzędzie zadalabym sobie pytanie, czego ta kobieta ode mnie chce.
Znając siebie nie ciagnelabym długo takiej dziwnej sytuacji, zwyczajnie podeszlabym i zapytała o co chodzi.
On tego nie robi i nie zrobił do tej pory, a skoro tak, to znaczy, że sam odpowiedział sobie na to pytanie i ma Cię za porządnie szurnieta. Prawdopodobnie śmieje się z Ciebie i opowiada, że ma taka fankę, która już od pięciu lat gapi się na niego i rumieni na sam jego widok.
Może nie jest jeszcze na takim etapie, by się Ciebie bać?

Sama sobie zbudowalas klatkę i siedzisz w niej od lat.
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy oraz kogoś, kto choćby i na siłę wyciągnął Cię z domu do ludzi, do świata, do życia.
Czy masz jakąś zaufana koleżankę? Może masz siostrę? A może brata?
Sama nie wykaraskasz się z tego. Za daleko poszło.
Pięć lat to nie pięć miesięcy ani pięć tygodni. Siedzisz w więzieniu już od pięciu lat. W końcu coś w Tobie pęknie i skończy się tragicznie.
Czy mówiłaś komuś, jaki masz problem?

6

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat
ulle napisał/a:

Potrzebujesz profesjonalnej pomocy oraz kogoś, kto choćby i na siłę wyciągnął Cię z domu do ludzi, do świata, do życia.
Sama nie wykaraskasz się z tego. Za daleko poszło.
Pięć lat to nie pięć miesięcy ani pięć tygodni. Siedzisz w więzieniu już od pięciu lat. W końcu coś w Tobie pęknie i skończy się tragicznie.
Czy mówiłaś komuś, jaki masz problem?

Bez przesady. To nie stalkerka, zakochała się jak to nastolatka (bo między wierszami czytam, że ma 18 lat). Wystarczającym lekarstwem będzie wyjazd na studia z daleka od domu.

7 Ostatnio edytowany przez ulle (2023-08-16 17:20:25)

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Uff, faktycznie jest napisane jak wół, że " jestem całkowitym przeciwieństwem innych nastolatek"
Nie doczytałam tego.
Byłam pewna, że autorka jest koło 30-tki.

Skoro to nastolatka, to nie ma problemu, to znaczy inaczej, jest problem, bo ona bardzo to przeżywa.
Bez względu na wiek mamy swoje problemy i wiadomo, że nawet dwulatek ma swoje problemy, które przezywa i nie chce tu zabrzmieć jak osoba, która bagatelizuje cudze problemy ze względu na wiek.
Już się trochę zaplatalam.
Autorko, generalnie chodzi mi o to, że nie to w końcu Ci przejdzie, może właśnie gdy wyjedziesz na studia?,  ale i tak musisz nad sobą popracować, ponieważ masz sklonnosci do mitomanii, a to nie jest dla Ciebie dobre.
Zmykam już z tego wątku, bo czuję, że głupio gadam.
Sorry, nie doczytałam, że jesteś taka młodziutka osobą.

8 Ostatnio edytowany przez Alexandra_10 (2023-08-16 18:01:58)

Odp: Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

ulle, mam siostrę, której opowiedziałam niedawno o swoim "problemie", bo już czułam, że nie wytrzymuję. Rozmawiamy dużo na ten temat, ona stara się mnie wspierać i w miarę możliwości rozumieć, ale jest trochę młodsza ode mnie i wiadomo, jeszcze nie doświadczyła pewnych rzeczy, nie wie jak to jest.

Chłopak jest moim sąsiadem, mieszka w klatce obok, dawno temu chodził ze mną to podstawówki i tak naprawdę to przez te jego "zagrywki" go zauważyłam. Nie wiem, czy zwróciłabym na niego uwagę, gdyby wszystko było "zwyczajnie". Raczej mało kto mi się podoba, a obsesyjną stalkerką nie jestem. Nie śledzę go ani nic z tych rzeczy, czasem widuję go siłą rzeczy.

Naprawdę myślisz, że uważa mnie za szurniętą? To posłuchaj tego: ostatnio gdy przechodziłam przez pobliski park, akurat tam był i ćwiczył na siłowni. Moja siostra powiedziała, że kiedy przechodziłam, on przestał, stanął z założonymi rękami, patrzył się chwilę, po czym wrócił do ćwiczeń. Ja prawie w ogóle na niego nie patrzyłam.

Choć fakt, mógł zauważyć, że dziwnie reaguję, tym bardziej, że pamiętam, że raz wyszłam z klatki, a on stał prawie centralnie przed, a ja mocno się zszokowałam (co na pewno było widać). Choć on już duuużo wcześniej zaczajał się i mnie obserwował właśnie w ten sposób. Kiedy opowiedziałam to mojej siostrze, faktycznie przyznała, że teraz, gdy jej powiedziałam, sama wcześniej zaczęła zauważać kilka dziwnych zachowań z jego strony.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wielka, niespełniona miłość od 5 lat

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026