netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

4 odpowiedzi2 267 wyświetleńzałożony przez papillon, 25.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

Straciłam najlepszą przyjaciółkę. Boli jak cholera, ale postanowiłam nie wybaczać jej... Potrzebuję jednak opinii osób postronnych na temat tej sytuacji, bo wciąż się zadręczam, że może jednak popełniam błąd. Że może jednak nie mam racji...

Do rzeczy.
Moja przyjaciółka napisała do mnie, że robi urodziny w danym miejscu, które było dość odległe od mieszkania mojego chłopaka, u którego pomieszkuję. Powiedziała mi o tym dwa dni przed urodzinami, kiedy już u niego byłam.
Powiedziałam, że nie wiem, czy przyjedziemy, ponieważ słabo stoimy z kasą, a jak wiadomo, benzyna jest droga (raczej nie byłoby jak przyjechać komunikacją miejską, bo musielibyśmy koczować na dworcu w nocy - chłopak mieszka na strasznym zadupiu). Zarzuciła mi, że "walę ściemę" i tak naprawdę po prostu nie chce mi się przyjechać. Zaczęłam jej tłumaczyć, że nie, naprawdę nie mamy pieniędzy, ale postaram się. Rozmowa zeszła na inne tematy, ogólnie znajomych i moich relacji z nimi.
Powiedziałam, że czasem mam ochotę się wyprowadzić, odciąć i zacząć wszystko od nowa... bez plot, wyrobionych opinii. Luźna refleksja, nie miałam na myśli jej. Nie miałam na myśli również realizacji tego pomysłu.
Co ona odpisała na to?
"Możesz zacząć ode mnie" i rozłączyła się. Od tamtej pory nie rozmawiałyśmy.

Uznałam, że zapędziła się i przejdzie jej. Pożyczyliśmy z chłopakiem pieniądze, kupiłam jej prezent. W dzień urodzin napisałam do niej, czy na pewno robi w tamtym miejscu i o której. Cisza. Zadzwoniłam do naszego wspólnego kolegi dowiedzieć się, czy je robi i gdzie. Robiła, ale w innym miejscu. Zadzwoniłam do niej. Nie odebrała, mimo że dzwoniłam z 10 razy.

Impreza odbyła się. Byli tam wszyscy, jacyś dalsi znajomi nawet - ja nie zostałam zaproszona.

Najlepsze (najgorsze) jest to, że taka sytuacja ma miejsce po raz kolejny. Po raz kolejny nagle przestała się odzywać z bliżej mi nieznanych powodów. Za każdym wcześniejszym razem to ja walczyłam o nasz kontakt, to ja pisałam pierwsza, wyciągałam rękę, nie zważając na to, że ją odrzuca. Poniżałam się, błagając o to, by się do mnie odezwała. Za każdym razem bardzo to przeżywałam, płakałam o każdej porze dnia, bo kurde, kocham ją! Kocham ją jak siostrę.
Ona nie robiła sobie z tego nic.

Wiem, że napawa się moim cierpieniem, napawała się tym, że pisałam, dzwoniłam. Wie, że cierpię, byłaby idiotką myśląc że mnie to nie obeszło, skoro wcześniej zawsze płakałam i żyłam jak zombie.

Nienawidzę jej za to, co mi robi. Nienawidzę tego, jak bardzo jestem od niej uzależniona. Mam szczęście, bo mój facet bardzo mnie wspiera. Jest dla mnie prawdziwym przyjacielem.
Czas zerwać z tym uzależnieniem, ale wciąż mam wątpliwość. Raz po raz czytam naszą rozmowę, doszukując się swojej winy. I nie umiem jej znaleźć... Poza tym, nawet jakbym powiedziała coś nie do końca przemyślanego to co, mam uważać na każde swoje słowo jak z nią pisze? To przecież przyjaciółka! Przyjaciółka rozumie, akceptuje... Tak przynajmniej być powinno.

Facet twierdzi, że dobrze robię.
Ten nasz wspólny kolega uważa, że powinnam dać jej szansę, usprawiedliwia ją.
Tyle że może się okazać, że jeśli ja nie wyciągnę ręki - ona tego nie zrobi. Czyli co, miałabym znowu się płaszczyć, błagać o wybaczenie mimo, że nic nie zrobiłam?

Odarła mnie z wszelkiej godności.

2

Odp: Wciąż nie wiem czy dobrze robię...
papillon napisał/a:

Odarła mnie z wszelkiej godności.

Jeśli tak naprawdę czujesz to nad czym się tu zastanawiać. Przyjaciele nie są od tego żeby przez nich płakać. 
Przeżyłem bardzo podobną historię. Nie byłem uzależniony od kumpla i go nie kochałem smile ale znaliśmy się kilka lat i oczekiwałem zaproszenia na urodziny. Niestety nie doczekałem się ani zaproszenia ani wyjaśnienia takiej decyzji. Uznałem, że poczekam cierpliwie na kontakt. W efekcie czego kolega obsmarował mi tyłek, że przestałem się do niego odzywać i to ja w jego oczach zostałem tym złym. Twoja koleżanka przyzwyczaiła się, że i tak będziesz szukała kontaktu i tak więc teraz przygotuj się, że będziesz tą złą bo przestałaś się do niej odzywać i nie wiadomo o co ci chodzi:). Na marginesie dodam, że w formie protestu kilka zaprzyjaźnionych par nie poszło na te urodziny. Minęło kilka lat mówimy sobie cześć i tyle. A byliśmy dobrymi kumplami...

3

Odp: Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

Myślę, ze powinnaś teraz jej pokazać że potrafisz być twarda, bo ona pewnie jest pewna że się do niej odezwiejsz i będziesz prosić a to bez sensu

4

Odp: Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

Witam ,napiszę parę słów co do Twojej sytuacji miałam podobną wiele lat temu ,wydawało mi się że bez mojej pseudo jak teraz uważam przyjaciólki życ nie moge tym bardziej że byłam jedynaczką i zawsze czułam się samotna ,lecz zerwałam tą przyjaźń ,bo cos pekło .Ty jesteś w bardzo dobrej sytuacji masz faceta który jest przy Tobie i cię wspiera ..trzymaj sie go ! i uwierz mi Ona nigdy nie była Twoja przyjaciółką to osoba która bawi sie uczuciami ,egoistyczna i samolubna ...nie zmieniaj swojej decyzji ! I zobaczysz jeszcze bedziesz miała prawdziwą przyjaciółke taka od serca która doceni twoja przyjaźń .....Ja taka mam ...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wciąż nie wiem czy dobrze robię...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026