netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

52 odpowiedzi9 025 wyświetleńzałożony przez anecznik, 11.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

1

Temat: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

witam Was,
mój partner jest dość trudny - nie jest z tych co na każde zawołanie robią co się im mówi. W piątek w Dzień kobiet sugerowałam, że chciałabym od niego kwiatka, że wielu kolegów mi je dawalo,ale ten najważniejszy nawet życzeń nie złożył. Przyjechał w sobotę bez kwiatka, bez życzeń, bo niby wysłał sms'em którego nigdy nie dostałam. Po wspólnym weekendzie dziś zebralo się we mnie wiele pretensji o wiele spraw. Napisałam mu mail i wysłałam, chwilę się bałam,że to może pogrzebać nasz związek,ale teraz myślę, że nie ma co się bać prawdy i jak to by miało nas zniszczyć to dupa nie związek. Sęk w tym,że nei wiem jak sobie z nim radzić - jemu nie wystarczy ,że o coś proszę, wielokrotnie czeka na więcej argumentów "Po co? Dlaczego?" , często i tak robi po swojemu... teraz wygarnęłam mu za cale ostatnie 2miesiące, ale czy to da efekt ?
Co robić z upartym partnerem ? jak dotrzeć skoro to trudny typ ?
Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

2

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

moze wystarczy troche wyluzowac??;)
sama jestem kobieta, ktora nie za bardzo lubi presje;) im bardziej ktos ode mnie czegos chce tym ja bardziej robie na przekor

3

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

/.../sugerowałam, że chciałabym od niego kwiatka, że wielu kolegów mi je dawalo,ale ten najważniejszy nawet życzeń nie złożył. Przyjechał w sobotę bez kwiatka, bez życzeń, bo niby wysłał sms'em którego nigdy nie dostałam.

trochę lekceważy twoje potrzeby, nie jest to OK z jego strony

anecznik napisał/a:

Po wspólnym weekendzie dziś zebralo się we mnie wiele pretensji o wiele spraw.
/.../ teraz wygarnęłam mu za cale ostatnie 2miesiące, ale czy to da efekt ?

Nie da, co kogo obchodzi zeszłoroczny śnieg? A ty dusząc miesiącami żale, pretensje doprowadzisz się do choroby.

anecznik napisał/a:

Sęk w tym,że nei wiem jak sobie z nim radzić - jemu nie wystarczy ,że o coś proszę, wielokrotnie czeka na więcej argumentów "Po co? Dlaczego?"

Sęk w tym, że on nie jest przedmiotem przynależnym tobie, którym dysponujesz wg własnej woli. Spróbuj zrozumieć jego pytania po co? dlaczego? Może on wcale czegoś nie chce robić, ale ulega twoim zachcianką, w efekcie też czuje sie nieszczęśliwy, lekceważony.

anecznik napisał/a:

Co robić z upartym partnerem ? jak dotrzeć skoro to trudny typ ?
Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

Staraj się rozmawiać z nim, albo mu zależy na związku i będzie bardziej bądź mniej próbował coś zmienić, abyś i ty czuła się dobrze, albo jesteś tylko dodatkiem w jego życiu, a twoja osoba/potrzeby nie ma większego znaczenia.

4

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

witam Was,
mój partner jest dość trudny - nie jest z tych co na każde zawołanie robią co się im mówi. W piątek w Dzień kobiet sugerowałam, że chciałabym od niego kwiatka, że wielu kolegów mi je dawalo,ale ten najważniejszy nawet życzeń nie złożył. Przyjechał w sobotę bez kwiatka, bez życzeń, bo niby wysłał sms'em którego nigdy nie dostałam. Po wspólnym weekendzie dziś zebralo się we mnie wiele pretensji o wiele spraw. Napisałam mu mail i wysłałam, chwilę się bałam,że to może pogrzebać nasz związek,ale teraz myślę, że nie ma co się bać prawdy i jak to by miało nas zniszczyć to dupa nie związek. Sęk w tym,że nei wiem jak sobie z nim radzić - jemu nie wystarczy ,że o coś proszę, wielokrotnie czeka na więcej argumentów "Po co? Dlaczego?" , często i tak robi po swojemu... teraz wygarnęłam mu za cale ostatnie 2miesiące, ale czy to da efekt ?
Co robić z upartym partnerem ? jak dotrzeć skoro to trudny typ ?
Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

Jak dla mnie powinnas mówic o swoich potrzebach. Nioe ma nic gorszego niż zagłuszanie ich. Lepiej jęczęć i mieć pretensje niż nabrać wody w usta.
To jest tylko moje zdanie. Oby tylko wszytsko z szacunkiem smile

5 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-11 14:25:14)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

witam Was,
mój partner jest dość trudny - nie jest z tych co na każde zawołanie robią co się im mówi. W piątek w Dzień kobiet sugerowałam, że chciałabym od niego kwiatka, że wielu kolegów mi je dawalo,ale ten najważniejszy nawet życzeń nie złożył. Przyjechał w sobotę bez kwiatka, bez życzeń, bo niby wysłał sms'em którego nigdy nie dostałam.

anecznik napisał/a:

Sęk w tym,że nei wiem jak sobie z nim radzić - jemu nie wystarczy ,że o coś proszę, wielokrotnie czeka na więcej argumentów "Po co? Dlaczego?" , często i tak robi po swojemu... teraz wygarnęłam mu za cale ostatnie 2miesiące, ale czy to da efekt ?

Anecznik, partnera nie można traktować jak własność i maszynkę do spełniania zachcianek. Mało jest osób, które lubią "na zawołanie robić, to co im się mówi".  Piszesz, że sugerowałaś że chcesz kwiatka i że wielu kolegów Ci dawało kwiatki, więc i on powinien. To bardzo kiepski pomysł. Pomyśl, czy Ty byłabyś zadowolona gdyby Twój chłopak chciał czegoś od Ciebie, dlatego że jego koleżanki tak robiły? Chciałabyś być porównywana do "innych" dziewczyn?

anecznik napisał/a:

Po wspólnym weekendzie dziś zebrało się we mnie wiele pretensji o wiele spraw. Napisałam mu mail i wysłałam, chwilę się bałam,że to może pogrzebać nasz związek,ale teraz myślę, że nie ma co się bać prawdy i jak to by miało nas zniszczyć to dupa nie związek.

anecznik napisał/a:

Co robić z upartym partnerem ? jak dotrzeć skoro to trudny typ ?
Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

Po pierwsze, to będąc w związku nie wysyła się maili z pretensjami, a rozmawia osobiście z partnerem. Na tym polega związek kochana, na komunikacji, na szczerości i wzajemnym zrozumieniu.
Według mnie, to Twój chłopak po prostu się "buntuje" i robi Tobie na przekór, właśnie dlatego że chcesz go "tresować na takiego co robi wszystko na zawołanie" i próbujesz tego od niego wymagać.
Moim zdaniem powinnaś trochę wyluzować i przede wszystkim porozmawiać z chłopakiem. Ustalcie razem co jest dla Was ważne w związku. Powiedz mu, że zależy Ci na romantycznych gestach od czasu do czasu, że sprawiłyby Ci duża radość. Tylko rozmowa nie może mieć nigdy formy "sugerowania", że "ja chce kwiatka".
Oboje musicie się przyłożyć, aby Wasz związek był taki jak należy. Trzeba dużo rozmawiać i szanować się na wzajem.

6

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Bardzo proste przykłady :
-szybko jeździ, widzę że na ulicy są kałuże a my wjeżdżamy w tunel gdzie jest sporo zagłębień (to moja okolica,wiem to), proszę by zwolnił, spytał "Po co?" i ochlapał idących chodnikem w tunelu ludzi.
-ma złożyć życzenia komukolwiek z rodziny, wiem że nie jest w tym dobry, podpowiadam mu co mówić, ale nie słucha i jak wchodzimy zostawia to mnie. Szczególnie w przypadku składania życzeń kobietom to wygląda głupio.
Przykłady mogę mnożyć,to te błahe by nie dramatyzować -  wniosek jest wciąz taki sam - NIE zrobi tego co mu mówię tylko DYSKUTUJE , PYTA, a często jest to gra na czas.

Jak mam wyluzować w takich sprawach ?
A może jakiś inny sposób ?

Też uważam, że lepiej mówić, jęczeć, naprowadzać niż czekać aż nerwy puszczą i zostanie już tylko jedno wyjście=rozstanie.
Ale :
1-widzę średni efekt mojego trucia
2-on się uważa,za ofiarę ktorej nie doceniam.
Nie wiem jak z tego wybrnąć ...a może ja już ciągnę ten wózek sama i w tym problem ...

7

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
Margolinka napisał/a:

Moim zdaniem powinnaś trochę wyluzować i przede wszystkim porozmawiać z chłopakiem. Ustalcie razem co jest dla Was ważne w związku. Powiedz mu, że zależy Ci na romantycznych gestach od czasu do czasu, że sprawiłyby Ci duża radość. Tylko rozmowa nie może mieć nigdy formy "sugerowania", że "ja chce kwiatka".
Oboje musicie się przyłożyć, aby Wasz związek był taki jak należy. Trzeba dużo rozmawiać i szanować się na wzajem.

On wie,że mi zalezy na takich gestach. Wiem napewno ,że nie kupił mi tego kwiatka specjalnie - poskarżyłam się, wspomniałam o inncyh facetach więc mój się obraził i zjawił się z niczym - nawet BEZ pomysłu na spędzenie wspólnego czasu.

Mówię mu wiele rzeczy spokojnie, moge sobie mówić, co z tego ,że mnie w sobotę przeprosił za swoje zachowanie - miał 2dni by naprawić atmosferę jakimś miłym gestem - dał mi jakieś czekoladki które przypadkiem znalazl a kupił mi je x-lat temu.

Nie chodzi mi o zachcianki ! Nie wiem kiedy zrobił mi jakąkolwiek niespodziankę !

8 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-11 14:38:22)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ja zgadzam się z Tobą, że nie można wszystkiego bagatelizować, to oczywiste.
Ale "truciem" nic nie zdziałasz. Spokojną rozmową...jest o wiele większa szansa.
Faceci z reguły nie lubią "trucia", na "rozkazy" nie reagują.
Tylko poważna, spokojna rozmowa jest w stanie coś zdziałać.
Twoje maile z pretensjami mogą wywołać odwrotny skutek.
Posadź go kiedyś na kanapie i zmuś do szczerej rozmowy.
Nie daj się zbyć, każ wysłuchać do końca i odpowiedzieć na pytania, dlaczego ignoruje Twoje prośby i tak się zachowuje.
Powiedz, że źle się czujesz z tym i czujesz że to Was zaczyna dzielić.

Może zapytaj go co on chciałby zmienić w Waszych relacjach?
Co jemu przeszkadza?
Może dojdziecie do jakichś kompromisów.

9

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
Margolinka napisał/a:

Po pierwsze, to będąc w związku nie wysyła się maili z pretensjami, a rozmawia osobiście z partnerem. ......

Widujemy się w weekendy,nie będę czekac tydzień jak to dziś jest mi źle,  a w mailu łez nie widać. Dlatego wybrałam taką formę.

10

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Anecznik, ale to właśnie źle, że w mailu łez nie widać. Powinien je widzieć i słyszeć to co do niego mówisz.
Nie macie możliwości spotkać się w tygodniu? Jeśli nie, to już pisząc maila, ja bym bardziej napisała ze czeka nas poważna rozmowa, bo sprawił mi ostatnio dużo przykrości i tak dalej być nie może, ponieważ już nie radze z tym sobie.
No ale mail już został napisany, więc nie ma co o tym dyskutować. Zostaje poczekać na jego przyjazd, albo odpowiedz.
A wtedy rozmowa... i karty na stół.

11

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Po pierwsze, to będąc w związku nie wysyła się maili z pretensjami, a rozmawia osobiście z partnerem. ......

Widujemy się w weekendy,nie będę czekac tydzień jak to dziś jest mi źle,  a w mailu łez nie widać. Dlatego wybrałam taką formę.

Z doświadczenia wiem, ze lepiej jest mówić. Lepiej zostać porzuconą wiedząc, że powiedsziałaś o co ci chodzi, niz zostać porzuconą i nagle usłyszeć " Ale o co tak naprawdę ci chodzi?"
Z tego co wyczytałam w wielu poradnikach, facetom trzeba mówić dosłownie o wszystkim, bo oni wielu rzeczy się nie domyślają. Będę więc broniła tego, że nalezy mówić o swoich potrzebach, choć to jest bardzo trudne! Sama wiem ile mnie za każdym razem kosztowało to aby powiedzieć czego chcę. Często miałąm wrażenie,że mi się pewne rzeczy nie należą, uważam że to błędne myślenie.
Z resztą tyle się mówi, że mężczyźni nie lubią marudzących kobiet, szkoda tylko, że te dobre, ciche i potulne prędzej czy później marnie, oj marnie kończą hmm Dowód można znaleźć na forum. Wystarczy poczytac niektóre wątki.

12

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Dzięki Margolinka.
Przyznam,że mail wyszedł "mocny". Ale tak dużo tego się we mnie magazynowało, że postanowiłam to wywalić z siebei. Ok.2tyg temu też była poważna rozmowa(oko w oko) , ale widać nic nie dała.
Tym razem chciałam wysłać ten mail bez "cenzurowania" i owijania w bawełnę - jak czuję tak pisze i leci. Zbyt często wygładzam ton rozmów z nim.

Trochę się boję, że on się obrazi, że znowu go ochrzaniam, ale ja po prostu wiem,że moje pretensje są zasadne.
Zobaczymy jak zareaguje...Napewno spytam co jemu przeszkadza - może to mi coś wyjaśni...

13

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Anecznik, spytaj, spytaj... niczego nie ryzykujesz, skoro i tak jest źle. Może jakoś się dogadacie i coś z tej rozmowy wyniknie w końcu. Możesz mu powiedzeń, że możecie umówić się, że Ty trochę płazujesz i nie "trujesz mu głowy" przy każdej okazji(jeśli chodzi o jakieś drobnostki), ale on słucha co do niego mówisz i nie ignoruje tego, tym bardziej w poważnych sprawach. No i przede wszystkim o wszystkim rozmawiacie, nie zostawiacie żadnych niedomówień między sobą.

14 Ostatnio edytowany przez anecznik (2013-03-12 09:45:08)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

No i mam - efekt taki,że wczoraj nie chciał ze mną rozmawiać - jak dopytywałam co teraz odpowiedział, że postara się dostosować, ale chyba powierzchownie to potraktował. Napisał też żebym się tak nie martwiła, bo mnie kocha... Zakończyliśmy "pisanie" miłym dobranoc, napisał jeszcze sms na kom.
Rano napisalam do niego po prostu "miłego dnia etc".
Nie wiem jak się zachować jak zadzwoni wieczorem - cieszyć się ? Nie wracać do tematu ? Wracać i drążyć każdą ze spraw o jakich napisałam ? Boję się, że taka ilość krytyki na raz mogła być druzgocąca.
Jak teraz najlepiej zadbać o związek ?
Nie ukrywam,że większośc spraw z maila to szczera prawda więc przepraszać za to nie mogę. Jedynie mogłam inaczej to ując-porozmawiać oko w oko....

Doradźcie co teraz robić ? Nie mam się co oszukiwać,że jego to nie ruszyło, ruszyło. Tylko czy w dobrym kierunku ...Nie chcę go stracić ...

A może ja dramatyzuję ?? Wkońcu napisał mi wczoraj ,że mnie kocha, napisał sms przed snem ... może nei jest taki urażony ...
Dziewczyny gadajcie jak to teraz załatwić żeby było tylko lepiej ??
A może obiecam sobie,że przez najbliższe spotkania nie będę truła ani narzekała ?

15

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ja myślę, że powinnaś mu powiedzieć mniej więcej to, co napisałaś przed chwilą nam.
Powiedz, że "Nie ukrywam,że większośc spraw z maila to szczera prawda więc przepraszać za to nie mogę. Jedynie mogłam inaczej to ując-porozmawiać oko w oko...."
Do tego ja bym dodała, że zrobiłam to dlatego (wysłałam maila), ponieważ nie daję już sobie rady ze swoimi emocjami. I kumulowało się to we mnie, aż wybuchło, w postaci tego maila. Dlatego, że nie rozmawiamy spokojnie o swoich problemach, że sporo rzeczy pewnie można by w miarę łatwo rozwiązać, ale pod warunkiem że oboje będziemy siebie słuchać i próbować zrozumieć (nie ignorować).
Oczywiście na końcu dodając, że kochasz go bardzo i właśnie dlatego tak bardzo się denerwowałaś tym wszystkim, bo gdybyś go nie kochała to byłoby Ci obojętne wszystko.

16

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Anecznik! Nie widzisz, że z twojego faceta jest totalny egoista? Dlaczego Ci tak na nim zależy? Zrzuć różowe okulary i uciekaj jak najdalej, chyba że odpowiada Ci bycie niewolnicą, którą dodatkowo się gnoi na każdym kroku.

chwilę się bałam,że to może pogrzebać nasz związek

Tak -- musisz pogrzebać związek. Może uda się z tego zbudować coś nowego. Co znaczy pogrzebać i tworzyć od nowa? To znaczy zmienić SWOJE zachowanie. Nie zrywać, nie grozić, nie wymagać, nie prosić, nie narzekać. Zmienić się tak, jakbyś była znowu wolna, niezależna. Jak on dalej będzie takim burakiem, to niestety, ale znajdziesz sobie innego faceta.

17

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Jest takie powiedzonko, że kocha się nie "za coś" , tylko "pomimo".

Ale to "pomimo" też ma swoje granice. Mam wrażenie, że twój chłopak ma ciało dorosłego mężczyzny, a dojrzałość dziecka, a ty oczekujesz partnera na swoim poziomie... i dlatego między wami nie gra.

18

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
ban napisał/a:

Anecznik! Nie widzisz, że z twojego faceta jest totalny egoista? Dlaczego Ci tak na nim zależy? Zrzuć różowe okulary i uciekaj jak najdalej, ......
Tak -- musisz pogrzebać związek. Może uda się z tego zbudować coś nowego. .....

Niestety wiem. Próbuję wskazywać mu ,że inni ludzie też są warci uwagi/ starań etc. On czasem ma przebłyski, a czasem nie. Jeszcze w grudniu/styczniu  był czas ,że co tydzień miałam świeże róże w domu.Nie jest to facet który umie zbyt wiele sam zorganizować, więc cieszyłam się z tych gestów.

Ja jestem trochę jego przeciwieństwem - raczej myślę o innych, jestem pomysłowa, on raczej zamknięty ,ale i uczuciowy.

Czy fakt, że on jest egoistą jest nie do przeskoczenia ? Czy to uniemożliwia bycie z kimś takim ?

Może ja się oszukuję ... On ma za to inne zalety (skoro pytasz czemu mi zależy) , ja po prostu go kocham. Pomimo - jak to napisała Averyl

19

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
Averyl napisał/a:

Jest takie powiedzonko, że kocha się nie "za coś" , tylko "pomimo".

Ale to "pomimo" też ma swoje granice. Mam wrażenie, że twój chłopak ma ciało dorosłego mężczyzny, a dojrzałość dziecka, a ty oczekujesz partnera na swoim poziomie... i dlatego między wami nie gra.

Należę do tych osób które naprawdę starają się dla ukochanego człowieka, wiele zniosę, ale jak pęknę to zerwę nawet choćbym miała płakać przy rozstaniu. Wiem, więc ,że mimo miłości ja nie jestem z tych co dadzą sobie na głowę wejść.
Jego kocham bardzo, mam zastrzeżenia, trochę tłumaczę go tym,że on wychowywał się w Niemczech i miał zaledwie 1 dziewczynę przede mną.

Na tą chwilę nie chcę z nas rezygnować - ale czy dobrze robię ...
Czy zgodzicie się z tym,że ludzie wiele mogą się nauczyć w związku ? Niektóre związku docierają się przez lata ... prawda ?

Oboje w tym związku zrobiliśmy pewne pozytywne postępy, ale nie wiem czy aby napewno rokujemy dobrze na przyszłość... może to wciąż za mało ...

20

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

A mi się wydaje, że przesadzasz. Egoistą jest prawie każdy znas, każdy w innym stopniu,ale to nie skreśla z bycia razem. Może właśnie wasze sprzeczne charaktery się uzupełniają ...
Wadą która skreśla jest : kłamstwo, dwulicowość, nieodpowiedzialność, nałogi, agresja.

Prócz tego, że on Cię z lekka nie słucha masz jeszcze jakieś problemy ?

Pracuj nad sobą,nie oczekuj ,że go ustawisz w 100% -  może za dużo wymagasz.
Nie wycofuj się z tego co mu napisałaś, ale nie drąż też bardzo - zrób tak jak pisała Margolinka.
A wogóle to jego reakcja pokazuje,że chyba raczej co nieco zrozumiał - wkońcu napisał ,że się spróbuje "dostosować" ? prawda ? Znam takich co obraziliby się na 2dni ,a potem by jeszcze wszystko zwalił na Ciebie.

Piszesz też, że macie swoje pozytywne zmiany - czyli coś u Was dobrze działa - drzewo poznaje sie po owocach, nie ? Więc jesli są namacalne zmiany to skąd wątpliwość czy macie być razem - macie !

21 Ostatnio edytowany przez ban (2013-03-12 13:57:47)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

Próbuję wskazywać mu ,że inni ludzie też są warci uwagi/ starań etc. .... Czy fakt, że on jest egoistą jest nie do przeskoczenia ? Czy to uniemożliwia bycie z kimś takim ? ....

Możesz być z egoistą. Jak najbardziej. Ale będziesz miała takie problemy jak masz teraz. Ona pewnie ponad 20 lat. Nie myśli o innych ludziach. Przez 20 lat tego się nie nauczył, nie sądzę, że się zmieni.

On miał w d*p*e ludzi, których ochlapał pod mostem. Nie łudź się, że Ty będziesz dla niego kimś innym np. za 15 lat -- tak samo będzie na ciebie chlapał błotem -- nie pod mostem, ale w domu. On już miał Cię gdzieś, jak przy życzeniach zostawił Cię samą.

22

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Anecznik - czego oczekujesz od forumowiczów?

anecznik napisał/a:

Co robić z upartym partnerem ? jak dotrzeć skoro to trudny typ ?
Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

Chciałabyś magiczny środek, który zmieni wasz związek w sielankę?
Na dobrą relację trzeba ciężko pracować i dwie strony muszą się starać, inaczej to kuleje.

Po każdej uwadze, zaczynasz tłumaczyć, wyjaśniać, odwracać, szukać drugiego dna.
Nikt nie narzuca ci swoich rozwiązań, nikt cię nie osądza. Chcesz być z nim, bądź z nim, chcesz coś zmienić w swoim życiu, zmieniaj. Zadałaś pytanie i ludzie napisali co myślą o waszej sytuacji.

23

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Averyl -
chciałam poznać opinię osób z boku, choć wiadomo,że przedstawiam sprawę w skrawkach. Liczyłam,  że ktoś coś doradzi, może ktoś ma/miał podobną sytuację etc.
Moje wyjaśnienia, to po prostu moje rozterki, którymi chcialam się podzielić licząc na Wasze zdanie.

Rysuje mi się, że powinnam być bardziej obiektywna by szczerze sobie przyznać z czym jest problem i czy to się da wypracować.

Ban-
on ma 31 lat , ale już nic więcej nie piszę, bo będzie że jego/lub siebie tłumaczę smile

dzięki za Wasze opinie !

24

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Źle robisz. Trucie, ciosanie kołków to najgorsza rzecz. Nie pisz do niego, nie dzwoń. Siądź i zacznij rozmawiać. Spokojnie, rzeczowo, bez emocji. Obserwuj go. Nie pozwalaj na wpadanie sobie w słowo. I jemu też. Spokojnie cały czas. Nie bądź prokuratorem i sędzią. Spokojnie i bez emocji. Ale niech czuje, że zależy tobie na WAS i dlatego chcesz porozmawiać.

25

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Anecznik - przyznam szczerze że uśmiałam się jak rzadko czytając twoje wpisy wiesz dlaczego bo stanął mi obraz jaki mam często w domu ja matka i mój 16 letni syn któremu mówię co ma zrobić i jak chce żeby się zachowywał i truję mu i truję - TYLKO że ja mam go wychować a ty masz żyć ze swoim chłopakiem a nie mu "matkować" i mówić co ma robić i jak. chodzi o to że nic nie da że będziesz mu truć jedyne co możesz zrobić to mówić co ci się nie podoba a nie co on ma zrobić i jak bo ty tak chcesz. To dorosły facet i jak nie będzie chciał lub jeśli czegos nie zrozumie (pyta przecież dlaczego ? po co?) to ty nic nie wskórasz stwierdzeniem bo ja tak chce i już a tak to wygląda z twoich wpisów powinnaś raczej konkretnie i jasno mówić "dlaczego" argumentując - faceci są konkretni i lubią być tak traktowani.
Dlatego przestań truć a zacznij być konkretna i mówić językiem jemu zrozumiałym. A rady typu że on jest egoista to go zostaw dla mnie są delikatnie mówiąc "niedojrzałe" on nie jest egoistą on po prostu postępuje tak jak jemu się wydaje że jest dobrze a ty możesz tylko pokazywać że ty uważasz inaczej i że według ciebie to nie jest dobre. I może z czasem nauczycie się rozmawiać a nie ty truć a on robić "na złość mamie odmrożę sobie uszy" powodzenia.

26

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

witam Was,
mój partner jest dość trudny - nie jest z tych co na każde zawołanie robią co się im mówi.

Czy to znaczy,że nie jesteśmy dla siebie skoro mam tyle pretensji ?

no zobacz, anecznik, jakiego masz pecha, trafił ci się facet, który nie jest dobrze wyszkolonym psem
do tresowania dobrze nadają się ponoć owczarki niemieckie - kup sobie psa.. on będzie robił na każde zawołanie, co mu każesz...

skoro masz tyle pretencji- to masz rację, nie jesteś dla niego....

daj facetowi zyć
on ma szanse znaleźć partnerkę, która będzie dla niego partnerem, będzie budowała z nim związek oparty o wspólpracę, szacunek, równorzędne traktowanie
taką która nie oczekuje, że na każde zawołanie facet robi co mu sie mówi
taką, która rozumie, że związek to dwie rózne osoby, które kochają się, ackeptują i nie chcą się zmieniać nawzajem w imię swoich chorych, niedojrzałych wyobrażen...

27

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
anecznik napisał/a:

Bardzo proste przykłady :
-szybko jeździ, widzę że na ulicy są kałuże a my wjeżdżamy w tunel gdzie jest sporo zagłębień (to moja okolica,wiem to), proszę by zwolnił, spytał "Po co?" i ochlapał idących chodnikem w tunelu ludzi.
-ma złożyć życzenia komukolwiek z rodziny, wiem że nie jest w tym dobry, podpowiadam mu co mówić, ale nie słucha i jak wchodzimy zostawia to mnie. Szczególnie w przypadku składania życzeń kobietom to wygląda głupio.
Przykłady mogę mnożyć,to te błahe by nie dramatyzować -  wniosek jest wciąz taki sam - NIE zrobi tego co mu mówię tylko DYSKUTUJE , PYTA, a często jest to gra na czas.

Jak mam wyluzować w takich sprawach ?
A może jakiś inny sposób ?

Też uważam, że lepiej mówić, jęczeć, naprowadzać niż czekać aż nerwy puszczą i zostanie już tylko jedno wyjście=rozstanie.
Ale :
1-widzę średni efekt mojego trucia
2-on się uważa,za ofiarę ktorej nie doceniam.
Nie wiem jak z tego wybrnąć ...a może ja już ciągnę ten wózek sama i w tym problem ...

wydajesz mu polecenia
podpowiadasz mu co mówić
jest ci głupio za niego
nie robi tego, co mu mówisz
dyskutuje, pyta
często gra w ten sposób na czas

nie za młoda jestes na włąsne dziecko?? koniecznie zamiast faceta chcesz mieć syna?? zresztą. gdybym była taką matką wobec mojego syna, to miałabym teraz w chacie zbuntowanego nastolatka, który nienawidziłby mnie jak psa...



On ma rację, uwqażająć, że traktujesz go jak ofiarę, której nie doceniasz

bo tak go włąsnie traktujesz

żeby mój syn nigdy nie spotkał takiej baby jak ty.. jak dla mnie jestes dla niego jak wrzód na dupie...
pozbyc się nie chce, bo kocha.. jeszcze.... ale boli za każdym razem...



jaki z niego egosita?/. w czym??
co tydzien kupował ci kwiaty, a teraz przestał??
a ty co wyjątkowego robiłaś w tym czasie dla niego?? a nie przepraszam.. ty nie musiałas dawać, wystarczyło, że brałaś.. a przecież ty się poswięcasz, wychowujesz go... uczysz, zmieniasz , dostosowujesz

"DOCIERASZ DO SIEBIE"...

nie kochasz go.... zdajesz sobie z tego sprawę?
traktujesz go jak ofermę, ofiarę, bezwolnego smiecia, który nie ma włąsnego rozumu
oczekujesz że beedzie twoim wiernym poddanym i bedzie robił, to, czego cchesz, żeby tobie nie było głupio..
powinnas zawiązać mu kokardkę.. jak udomowionemu psu i nosic w torebce


przepraszam, że ostro pisze, ale skąd się bierze tyle niedojrzałych kobiet?/
albo strzelają non stop fochy, rosztają się z chłopakiem pięcset razy w ciągu roku... albo zakłądają facetowi smycz...

28

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
onaona napisał/a:
anecznik napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Po pierwsze, to będąc w związku nie wysyła się maili z pretensjami, a rozmawia osobiście z partnerem. ......

Widujemy się w weekendy,nie będę czekac tydzień jak to dziś jest mi źle,  a w mailu łez nie widać. Dlatego wybrałam taką formę.

Z doświadczenia wiem, ze lepiej jest mówić. Lepiej zostać porzuconą wiedząc, że powiedsziałaś o co ci chodzi, niz zostać porzuconą i nagle usłyszeć " Ale o co tak naprawdę ci chodzi?"
Z tego co wyczytałam w wielu poradnikach, facetom trzeba mówić dosłownie o wszystkim, bo oni wielu rzeczy się nie domyślają. Będę więc broniła tego, że nalezy mówić o swoich potrzebach, choć to jest bardzo trudne! Sama wiem ile mnie za każdym razem kosztowało to aby powiedzieć czego chcę. Często miałąm wrażenie,że mi się pewne rzeczy nie należą, uważam że to błędne myślenie.
Z resztą tyle się mówi, że mężczyźni nie lubią marudzących kobiet, szkoda tylko, że te dobre, ciche i potulne prędzej czy później marnie, oj marnie kończą hmm Dowód można znaleźć na forum. Wystarczy poczytac niektóre wątki.

powiedzmy sobie szczerze. może i mężczyźni są z marsa, a kobiety z wenus, albo odwrotnie.. tego nie wiem

ale uważam, że podejście poradnikowe -bierzesz faceta za wsiarz i wlewasz mu do łba dzień w dzień :
czego TY oczekujesz
czego TY chcesz
czego TY potrzebujesz

jest własnie skrajnie egositycznym podejściem

29

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Endaluzja
Czy Ty kiedykolwiek byłaś z takim facetem? Chyba nie..
Nie chodzi tu o żadne zachcianki Autorki, ale o zwykłe potrzeby i o zwykłe ich zauważanie. U swojego partnera i u innych ludzi. Jeśli facet pyta "po co?" to co to o nim świadczy? Bo jak dla mnie tylko tyle, że brakuje mu piątej klepki, że sam nie wie. Nie wie, że jadąc szybko po kałużach ochlapie idących chodnikiem ludzi? Jakbyś była tą ochlapaną osobą zwymyślałabys mu od dupków.. Dopiero wtedy byś poparła fakt zwrócenia uwagi takiemu delikwentowi?
Ja sama nie tyle bronię Autorki, co mówię z własnego doświadczenia. Byłam kiedyś w takim związku.. W związku, w którym musiałam się bawić w mamusię, bo mój były był tak bezmyślny, że nie wiedział co ma robić, po co, jak, kiedy ani nie wiedział co w ogóle jest właściwe, a co nie. Niestety jego postępowanie kończyło się tym, że np. zawodził ludzi, którym coś obiecał, olewał mnie wtedy, gdy był potrzebny (np nie zawiózł mnie do szpitala jak złamałam palec u nogi), często zachowywał się niewłaściwie i nie taktownie - zrażał przy tym do siebie mnie, rodzinę swoją i moją.. Oczywiście uwag też nie chciał słuchać.. Nawet od własnej matki. I pomyśleć, że miałam z nim wziąć ślub.
Niestety ale każdy powinien wiedzieć co do niego należy i powinien sie liczyć z innymi ludźmi, a nie tylko patrzeć na czubek własnego nosa. Bo zachować się egoistycznie czy popełnić błąd to każdy może i każdy ma do tego prawo - ale jesli to jest "zdarzenie", a nie normalność.
I tu się zgadzam z Banem. Autorka z takim facetem życia miec nie będzie. To dwa różne światy.

Anecznik - nie wiem jak długo jesteś w tym związku i jakie wiążesz z nim plany, ale dobrze sie zastanów. Matkowanie i uczenie życia starego konia to chyba najgorsze co się może trafić. Mój były miał 24-26 lat, Twój juz przekroczył wiek, w którym można od człowieka wymagać pewnych rzeczy. Miałam i takiego znajomego, miał (wtedy) 32 lata, a podejście do zycia żałosne.. Skrajnie hedonistyczne, skrajnie egoistyczne i zerowa wiedza o prawdziwym życiu i ludziach. Jeśli Twój się tak zachowuje to szczerze współczuję..

30

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

End_aluzja należy Ci się medal za to co napisałaś,Święta Racja...

31

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Tylko ze ani ja ani ty nie wiemy jak miedzy nimi jest naprawdę lakhti.
Ale ton tej wypowiedzi anicznika. Kilka fragmentów dotyczących tego ze nie robi na zawołanie tego co ona mi mówi. Świadczy o jej podejściu do niego. I jak sadze do każdego potencjalnego faceta...
A w takiej sytuacji faceta mieć nie będzie. Chyba ze jakaś bezwolna dupe...

32

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ja dodam tylko tyle...
- Mój mąż "nie robi na zawołanie tego co mu mówię", ewentualnie spełnia moje prośby. Rozmawiamy o wzajemnych
   oczekiwaniach, nigdy nie wydajemy sobie poleceń.
- Nie "sugeruje mu", że chce dostać od niego to czy tamto. On sam z własnej woli decyduje o tym kiedy i co mi kupi.
   No chyba że zapyta co chce, wtedy "sugeruje" wink
- Facet w samochodzie jest w swoim "królestwie" i rzadko słucha kobiety, nawet jeśli zrobi coś źle, to się nie przyzna wink

33

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
Margolinka napisał/a:

Ja dodam tylko tyle...
- Nie "sugeruje mu", że chce dostać od niego to czy tamto. On sam z własnej woli decyduje o tym kiedy i co mi kupi.
   No chyba że zapyta co chce, wtedy "sugeruje" wink
- Facet w samochodzie jest w swoim "królestwie" i rzadko słucha kobiety, nawet jeśli zrobi coś źle, to się nie przyzna wink

* Ale jeżeli jest np. 'dzień kobiet' i kobieta nie od wczoraj wyraża że jest to dla niej ważne jeżeli jej mężczyzna zgodnie z tradycją tego dnia wręczy jej kwiatek a facet żałuje 5 zł na tulipana w celofanie (BO NIE DA SIĘ W DZISIEJSZYCH CZASACH ZAPOMNIEĆ JEŻELI WSZĘDZIE SĄ REKLAMY NA 8 MARCA) no to moim zdaniem to już jest czysta złośliwość i szczerze mówiąc nie wiem czy bym się poważnie nie zastanowiła nad sensem związku. Bo abstrahując od zieleniny ale jeżeli Z CZYSTEJ ZŁOŚLIWOŚCI nie składa jej nawet życzeń to coś jest nie tak... ;|
Moi rodzice potrafią mieć ciche dni, jak w każdej rodzinie ale przychodzą imieniny/urodziny/walentynki/dzień kobiet - generalnie daty ważne dla mojej mamy - to nie wyobrażam sobie żeby mój tata do niej nie poleciał z bukietem, bo wie, że sprawi jej to przyjemność.

* Facet w swoim królestwie powinien przestrzegać reguł kodeksu drogowego i współżycia społecznego które mówią o tym, że jak jest kałuża to zwalniam albo ją omijam....

34

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ciche dni to patologia. A twoja mama sprawia przyjemności twojemu ojcu czy tylko wymaga??  Nie rozumiem idei Cichych dni. Jak rozumiem dwie dorosłe osoby biorą na przetrzymanie która pierwsza sie ugnie i wyciągnie rękę do zgody?? Zakładam zawsze ze jak w związku istnieje metoda Cichych dni. To istnieje tez kupczenie seksem. Dam ci jak będziesz grzeczny i mnie zadowolisz....
Jak ja chce kwiaty od męża... To nie mówię ze to dla mnie ważne. Mówię. Miło mi gdy pamiętasz o takich drobiazgach:) pamietam o upominkach dla niego. Pamietam o wspólnych miłych chwilach.  Rownież sprawiam mu przyjemności. Jeśli nie daje mi kwiatów na dzien kobiet to pewnie bym powiedziała- przykro mi kochanie ze czuje sie jedyna kobieta w tym kraju która dzisiaj nie dostała kwiatka. Ja wiem ze to Glupie stare święto.... Ale każdy pretekst dla kwiatka jest fajny.
I wiesz co ja myśle? Jeśli kobieta musi sie upominać o kwiatka z jakieś tam okazji. To znaczy ze nie czuje sie wyrozniana na codzień.
I gdybym jechała na motorze. A mój mąż Wydalby mi polecenie zwolnij. Na sto procent zapytalabym dlaczego. Gdyby powiedział jest kaluza. Ochlapiesz ludzi. Powiedziałbym. Faktycznie. Nie zauważyłam.
I tyle.
Jeśliby mnie instruowal co mam powiedzieć i jak złożyć życzenia.... Zapytalabym z niedowierzaniem czy  mówi poważnie....
Mój partner nie jest od tego zeby robic co mu mówię. Ani ja nie jestem od tego zeby mi mówić co mam robic.
Jeśli lekceważy mnie. Jeśli nie myśli o mnie. To nie jest moim partnerem.

35

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

A teraz drogie panie wyobrazcie sobie że jest no np. dzień chłopaka. I Wasz luby jakiś czas wcześniej zaczyna Was męczyc tekstami typu: a ja od koleżanek to kiedys dostałem...........

Nie no sorry.

I jeszcze jedno, autorka w jednym z pierwszych postów napisała że facet nie wykonuje jej poleceń tylko PYTA i DYSKUTUJE. No helllo.......
A taki problem był powiedzieć: kochanie zwolnij bo tu są duże dziury. A nie wyskakiwać z rozkazem: zwolnij!?

W 100% zgadzam się z opinią End aluzji.

36

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Dokładnie ewaaaa. To jest taka postawa roszczeniowa. Ja mam potrzeby ja wiem lepiej ja potrzebuje ja chce ja decyduje..
A ty mnie kochasz?? To znaczy ze musisz mnie Uszczesliwic. To znaczy ze musisz spełniać moje zachcianki. To znaczy ze masz być taki jak ja chce.
Jak będziesz grzeczny to nie będę strzelala focha i Będę dawała....

37

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
End_aluzja napisał/a:

Ciche dni to patologia. A twoja mama sprawia przyjemności twojemu ojcu czy tylko wymaga??  [...]
Jeśli lekceważy mnie. Jeśli nie myśli o mnie. To nie jest moim partnerem.

Wiesz wydajesz bardzo odważne i nieoparte na żadnej wiedzy osądy. Nie nazwałabym relacji moich rodziców jako patologii tylko dlatego, że czasami potrzebują w spokoju przemyśleć swoje stanowiska. Uważam wręcz, że lepiej przemyśleć kilka rzeczy na spokojnie i wrócić do rozmowy gdy emocje opadną niż ad hoc rzucać się w wir wyzwisk czy wzajemnych pretensji. To nie jest temat o moich rodzicach ale uwierz, że po tych wszystkich zawirowaniach które w życiu przeszli chciałabym żeby w przyszłości tak wyglądało moje małżeństwo. Nie wiem zupełnie skąd Twoje domniemanie, że jest to jednostronne. wink

Z drugim zdaniem się zgadam. Uważam że autorka powinna przemyśleć jakie relacje ją łączą z jej partnerem skoro ją lekceważy.


ewaaa,

to jest powód do obrażania się? jeżeli to dla niego ważne żeby dostać XYZ, a ja mogę mu zrobić tą przyjemność to czemu nie?
jeżeli jest sytuacja że facet jedzie bardzo szybko a jest dziura to tam nie ma czasu na dyskusje, zgodziłeś się abym z Tobą jechała, odpowiadasz za moje życie - przestrzegaj przepisów.

38

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Saaraa, jakby mi mąż nie przyniósł kwiatka... no cóż trudno... czy to znaczy że mnie nie kocha? Rozwieść się z nim bym nie rozwiodła smile
Co do samochodu, to tak zgadzam się, powinien. Ale jeśli by jednak wjechał w ta kałuże, to również nie znaczy że mnie nie kocha i nie szanuje, a że ma gdzieś ludzi. O tym bym z nim porozmawiała, a nie denerwowała się, że on mnie nie słucha i nie robi tak jak ja mu każę.

39

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Jeżeli robi to z czystego wyrachowania?
Owszem autorka też mogłaby przez miesiąc gotować wątróbkę wiedząc, że jej facet tego nienawidzi.

Bo tu nie chodzi o tego głupiego kwiatka, tylko o to, że on chce jej po złości udowodnić, że będzie tak jak ON chce.
Jeżeli prosi się swojego partnera - kochanie omiń kałużę bo ochlapiesz ludzi - a on jeszcze dodaje gazu - to TO NIE JEST NORMALNE delikatnie rzecz ujmując. Pomijając, to że dziś nie ma szacunku do innych ludzi a jutro będzie mieć gdzieś ją.

40

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
Saaraa napisał/a:

Bo tu nie chodzi o tego głupiego kwiatka, tylko o to, że on chce jej po złości udowodnić, że będzie tak jak ON chce.
Jeżeli prosi się swojego partnera - kochanie omiń kałużę bo ochlapiesz ludzi - a on jeszcze dodaje gazu - to TO NIE

A jak robi jej po złości, bo ona chciała dotąd zawsze żeby było "tak jak ONA chce"?
A szacunku do ludzi trzeba uczyć, a nie nakazywać.
Autorka nie napisała, w jaki sposób zwróciła mu uwagę w związku z tą kałużą.
Czy nie było to "gdzie Ty jedziesz, nie widzisz że tam kałuża? Ślepy jesteś?" wink

41

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ale ona tak nie powiedziała. KAZAŁA mu zwolnić.
Dla Mnie ciche dni nie są odwrotnoscia pretensji i kłótni.
Jeśli partnerzy w złości próbują sobie udowodnić ze będzie tak jak każdy z nich chce...
To to jest zalosc a nie związek...

42

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Jak ludzie w związku sobie wzajemnie wszystko "każą", to powinni się rozstać.

43 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-03-12 22:18:23)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?
ban napisał/a:

Anecznik! Nie widzisz, że z twojego faceta jest totalny egoista? Dlaczego Ci tak na nim zależy? Zrzuć różowe okulary i uciekaj jak najdalej, chyba że odpowiada Ci bycie niewolnicą, którą dodatkowo się gnoi na każdym kroku.

chwilę się bałam,że to może pogrzebać nasz związek

Tak -- musisz pogrzebać związek. Może uda się z tego zbudować coś nowego. Co znaczy pogrzebać i tworzyć od nowa? To znaczy zmienić SWOJE zachowanie. Nie zrywać, nie grozić, nie wymagać, nie prosić, nie narzekać. Zmienić się tak, jakbyś była znowu wolna, niezależna. Jak on dalej będzie takim burakiem, to niestety, ale znajdziesz sobie innego faceta.

Brawo Ban!
Chłopak autorki to totalny burak. I to jeszcze z gatunku tak zwanych "zawziętych buraków". Kiedyś przerabiałam coś takiego. Jezu, ile łez mnie to kosztowało. Ile łez. Kochałam, go ale żyć się nie dało, może to moje "dobre serce" spowodowało, że wychowałam sobie totalnego chama. Przypadek bardzo podobny do twojego, zero kwiatów na dzień kobiet, jeden sms na "odwal się", smile uparty - "nie jedź szybko" prosiłam - "powoli jadę" poczym nadal jechał 120 km/h. Oczywiście jak zaczynałam wyrzucać z siebie swoje żale i frustracje, to pretensje_ bo ty mnie nie kochasz, wszystko ci przeszkadza, itp itd. Zlewał co mówiłam.

Ja miałam coś na sercu , Droga autorko to też od razu pod wpływem emocji pisałam, zero odezwu.
Moja rada?

Przestań sie odzywać, zerwij z nim kontakt i zobacz co zrobi by ciebie odzyskać. Tylko tak nauczysz go szacunku. Bo teraz to on jest dla Ciebie po prostu perfidny. Z takimi osobami się nie dyskutuje, a jeśli to zwiężle i w cztery oczy. Masz ostatnią szansę. Nawet jeśli nie ocalisz związku - ocalisz siebie. Bo w takim kształcie ten związek wkrótce stanie się toksyczny. Mniej mów, mniej zrzędź, NIE DZIAŁAJ POD WPŁYWEM EMOCJI. Miej swoją godność. Godność milczy a nie prosi.




Też uważam, że lepiej mówić, jęczeć, naprowadzać niż czekać aż nerwy puszczą i zostanie już tylko jedno wyjście=rozstanie.
Ale :
1-widzę średni efekt mojego trucia
2-on się uważa,za ofiarę ktorej nie doceniam.
Nie wiem jak z tego wybrnąć ...a może ja już ciągnę ten wózek sama i w tym problem ...




No dokładnie tak samo miałam, jakbym siebie czytała. Jeśli nie zaczniesz go zlewać wykończy ciebie psychicznie. Rozmową z tym typem nic nie zdziałasz, możesz powiedzieć raz, w cztery oczy w jednym zdaniu. NIe więcej, bo będzie jęczał że go nie "doceniasz" i że go "gnoisz". Nie chcę cię martwić, ale z takim typem osobowości, zawsze się jest trochę samotnym w związku.

44 Ostatnio edytowany przez lakhti (2013-03-12 22:27:43)

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Endaluzja, zgodzę się, że sposób w jaki Autorka podała nam fakty rzutuje na jej zachowanie i może też tak być jak sugerujesz, że ona od niego ciągle coś chce, na zawołanie. Ale czasem takie chcenie wychodzi właśnie z tego - olał raz, olał drugi, dzięsiąty, setny.. więc w błędnym kole trzeba mu ciagle "kazać". Nawiasem mówiąc Autorka napisała "proszę by zwolnił", więc to chyba nie "kazanie".
A jak nie kazać facetowi coś zrobić czy nie robić? Mówiąc "zwolnij trochę", "czy możesz zwolnić?", a może "bardzo cię proszę, żebyś łaskawie zwolnił"? I to jezcze żeby nie usłyszeć pytania "po co". Podaje na tym przykładzie, bo tak najprościej - z doświadczenia wiem, że każda z tych wersji jest o dupę roztrzaść, bo do takiego to zwyczajnie nie dociera. Mój były przepraszał mnie co kilka dni.. Przepraszał o to samo.. w kółko i w kółko. I też móglby uważać, że to ja jestem ta zła, bo nim dyryguję. Owszem - nauczona doświadczeniem wolałam mu coś jasno i wyrażnie KAZAĆ zanim znów spieprzy sprawę. Wolałam nim dyrygować niż potem ponosić konsekwencje jego zachowania. Niestety zdrowym związkiem czegoś takiego nazwać nie można.
To samo ze złożeniem głupich życzeń - jesli ktoś jest wychowany i kulturalny to przychodząc do solenizanta składa życzenia - jesli taki burak to olewa, to kto normalny by sie na takie coś zgodził? To jest instruowanie? Jesli faktycznie nie wiedział co powiedzieć, to czemu ona nie mogła go poinstruować? To chyba lepsze niż bycie burakiem, który nie umie się zachować w towarzystwie.
Niestety, ale będąc w związku podświadomie przyjmuje się narzucone przez druga osobę role. Więc jak ktoś nie umie się zachowac i jest bezmyślny druga osoba zaczyna nim sterować. I tak powstaje skrzywiony układ. Przypuszczam, że jakby Autorka znalazła bardziej wychowanego faceta, który wie co nalezy a czego sie nie powinno to nie musiała by tego robić. Cóż może też spróbować tak żyć, jeśli jej zależy, ale musiała by całkiem popuścić i zobaczyć co z tego wyjdzie.

45

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

lakhti - moim zdaniem trafiłaś w samo sedno. można prosić grzecznie raz, drugi, piąty, dziesiąty ale jeżeli w odpowiedzi  zawsze dostajemy PO CO? DLACZEGO? - jak od 7 letniego dziecka -to następnym razem od razu nam sie podnosi ciśnienie jeżeli mamy kogoś takiego o coś prosić.

46

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Jeszcz raz - on jedzie szybko, nie mam czasu na : Kochany mój czy łaskiwie móglbyś w swej wspaniałomyślności zauważyć iż pod tunelem są kałuże i ludzie ...
Powiedziałam szybko :"Zwolnij ,proszę",i to tonem proszącym  - może ja jestem tresowanym pieskiem,ale ja bym zwolniła, bo może ktoś  kto mnie prosi zauważyl coś o czym nie wiem.Jeśli -teoretycznie- będziemy mieć dziecko ,a ono leci w kierunku płotu za którym wiem że jest wielki pies ,czy wtedy też on ma mnie pytać "po co" ma łapać małego ? Jak się z kimś liczę, a sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji to pytania zadaję PO wykonaniu tego o co mnie ta osoba prosi.

Zwracam się ZAWSZE do niego z szacunkiem, nigdy nie pomiatam i ZAWSZE doceniam wszelkie starania - kiedy dostawałam kwiaty chwaliłam ile to one stoją, jakie są piękne, ile mi dają radości etc.
Myślę, że sama dopuściłam do jego zaniedbań, wbiłam go w poczucie pewności że wszystko robi idealnie, teraz dobrze że się obudziłam.

Aktualnie rozmawiamy z sobą, NIE przeprosilam go za tamtego maila bo czytając go wielokrotnie nie znalazłam słowa nieprawdy. Wczoraj usłyszalam też,że on wie że nie jest nieomylny.
Uważam,że po każdym ochrzanie trzeba przemyśleć zachowanie obu stron, jest kilka spraw z którymi ja spróbuję odpuścić, teraz pora na wnioski i wspólne starania by było lepiej.

47

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Witam, mam ten sam problem. Nie wiem sama, czy wymagam zbyt wiele od swojego mezczyzny czy poprostu nie liczy sie ze mna. Mieszkamy od siebie ok. 100 km i widujemy sie tylko w weekendy. W tygodniu kiedys telefonowalismy codziennie. Teraz coraz zadziej. Piszemy sms-y. Ale to tak wyglada, ze np. napisal co slychac we wtorek. Ja mu odpisalam i dzisiaj tez pisalam. Zero odpowiedzi. Pisalam, ze jestem w domu, bo moj syn jest chory. Syna mam z pierwszego malzenstwa. Do konca tygodnia bede w domu, bo maly jest chory. On nawet nie ma o tym pojecia, ze w tym tygodniu nie ide juz do pracy. Nie pyta, jak sie czujemy. Ze mna tez nie jest najlepiej. Grypa nas dopadla. Nie mowie, juz o pytaniu, czy potrzebujemy jakiejs pomocy. Moi rodzice mieszkaja 1000 km ode mnie. Jestem sama z dzieckiem. Nie uzalam sie, ale byloby milo, zeby sie zatroszczyl. Mowi, ze mnie kocha ale co to dla niego oznacza? Takich sytuacji jest wiele. Jestem za dumna, zeby o cos prosic. Zaciskam zeby i trzymam emocje, do czasu jak przyjedzie. Jak ja jestem mu potrzebna to potrafi dzwonic, pisac i ciagle mi powtarzac, jak bardzo mnie kocha. Jak ja potrzebuje wsparcia i mowie o swoich slabosciach, to dziwnie na to reaguje. Mam wrazenie, ze sie wtedy ode mnie odsuwa. Zamiast byc dla mnie, to sie nie kontaktuje. Jak zaczynam mowic, ze np. mialam stres w pracy to wchodzi mi w zdanie i nie pozwala skonczyc. Zaczynam sie w sobie zamykac. Kocham go ale czuje sie bardzo samotna w tym zwiazku.

Rozumiem Cie. Wiem o czym piszesz. To nie chodzi, zeby komus rozkazywac.To jest wolanie: tak nie wiele potrzeba, aby sprawic nam przyjemnosc. Jestem tez taka kobieta, ktora chce uszczesliwiac druga osobe i jestem zdolna wiele zrozumiec ale nie pozwole sie lekcewazyc. A tak sie czasami czuje.

48

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Zagubiona

W moim przypadku zawsze był kontakt, rozmawiamy codziennie i nie ma możliwości by w wolnym czasie się nie widzieć - jeśli o to chodzi to naprawdę nie mogę narzekać .

Jednak rozumiem o co Ci chodzi - nie wiem tylko czy Twoje zaciskanie zębów jest słuszne... jak widać moje metody są dyskusyjne, ale napewno złe jest udawanie ,że wszystko Ci pasuje. Chyba powinniście porozmawiać o wizji Waszego związku. trzeba się naprawde bardzo starać by utrzymać związek na odległość, a podstawowy kontakt i zainteresowanie jest nieodzowne.

49

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

W moim przypadku to typ niezaleznego. Jest bardzo przystojniy, swietnie zbudowany i co najgorsze zdaje sobie z tego sprawe. Jest tez facetem po przejsciach. Zreszta ja tez. Podchodzimy czasami do siebie jak do jeza. Jestesmy oboje z jednej strony bardzo podobni z charakteru-dwie mocne osobowosci ale ja czuje, ze zaczynam mu sie podporzadkowywac. Bo tak jak Ty nie chce go urazic albo wkurzyc. Wiem, ze mnie kocha i daje mi poczucie, ze jest w stosunku do mnie w porzadku. Oboje jednak boimy sie popelnic bledow z przeszlosci i mam wrazenie, ze czasami gramy. Dlatego tez nie chce mu robic o wszystko awantury. Zastanawiam sie, czy to we mnie cos jest, ze nie umiem zapomniec. Narazie mi sie zbiera. Tak jak Tobie. Moze to ja -niby silna kobieta, ale szczescie swoje uzalezniam od mezczyzny. Moze to moj blad. Kiedys czytalam, ze zeby byc z kims nalezy najpierw nauczyc sie byc samemu. Chyba jeszcze tego nie umiem. Moze to ja jestem egoistka, a nie on. Czasami mnie to wszystko juz przerasta. Tez staralam sie z nim rozmawiac ale nie widze specjalnej zmiany. Moze troche. On ma takie okresy: albo jest wspaniale albo mam wrazenie, ze mu to nie wygodne. Tez sie delikatnie upominam o kwiatka ( jeszcze nie dostalam ani razu). Na dzien kobiet dostalam czekoladki. Byloby milo jakby w koncu kiedys go kupil. Nie wiem  , moze faceci ogolnie nie widza w tym nic specjalnego...

50

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Wiecie co , byłam w 3 zwiazkach i w 3 byłam ofiarą i teraz cierpie , cierpie sama ze soba . Nie zasługuje na takie szczęscie ? Bycia z kims? Trudno , jestem jaka jestem , chora , zagubiona , egoistka , wspaniała , zła , dobra etc. Tylko po co ze soba byc jesli nie czuje sie wsparcia po co ? Wiem  ze zycie na tym swiecie nie jest łatwe i takie teksciki typu pracuj nad sobą tylko mnie zniechcecają . Bo czemu mamy zmieniac siebie jak nie mamy zmieniac innych? to "innych" tez dotyczy mnie. Tak łatwo powiedzieć zmien siebie a nie zmienij innych. Tylko dlaczego na poczatku zwiazków wszystko jest takie łatwe i oczywiste nikt sie nie czepia , nie wymaga, a później w pewnym momoencie zaczyna sie robic źle ?
Ja tego nie rozumiem .

51

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Ja tez nie wiem, co ze mna jest nie tak. Jak jestem soba i mowie co mysle, to zle. Nie krzycze, mowie spokojnie. Jak tlumie emocje i udaje, ze wszystko rozumie to tez zle. Wiele ostatnio przeczytalam. Polecam ksiazke " Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy". Jak przeczytam cos takiego to mi pomaga na krotki okres. Pozniej wraca wszystko do poczatku. Mam przyjaciolke. Nasi mezczyzni zachowuja sie podobnie. Jak chcemy wyladowac emocje to dzwonimy do siebie i mowimy wszystko co nam slina na jezyk przynosi. Moj facet owinal mnie wokol palca. Jest mi z tym zle. Probuje sie nie dawac. Nie wiem tez co robic.

52

Odp: pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Nie czytuje bredni typu "dlaczego oni są z księżyca, dlaczego kochają wredoty" etc. Wszystko zależy od typu partnera - mój nie jest takim pewnym siebie macho, to typ intelektualisty jak go do czegoś argumentami nie przekonam to nie przekonam i już. I Żadne sztuczki z poradnika nie pomogą. Od tamtego maila minęły 2tyg. mój partner się bardziej stara, wsszystko na spokojnie omówiliśmy już w 4oczy bez zbędnych detali - tak ogólnie. Przyznam,że jest duża zmiana na plus. Ja też się bardziej staram.

Sorki dziewczyny,ale mówienie,że "zmiany są bez sensu bo ktoś ma nas akceptować takimi jakimi jesteśmy" nie jest w moim stylu. Tylko single nie muszą się zmieniać. W związku wciąż się powinno dążyć do porozumienia, zmienić to co przeszkadza, poprawić coś wspólnie.


Początki są łatwiejsze - ludzie się nie znają, nic nie oczekują, chcą by było miło i tyle - potem wymagania rosną. Jakieś wspólne plany, zaangażowanie w związek to sprawia ,że przybywa też konfliktów....

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pretensje do faceta i pytanie czy dobrze robię ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026