Te stereotypy jeżeli chodzi o mundurowych znajdą swoje potwierdzenie, koleżanka która się wypowiedziała wyżej ma chłopaka, który jest zawodowym żołnierzem i im żyje się dobrze, ja miałam kiedyś do czynienia z facetem, który też służył zawodowo i powiem szczerze, dobrze - że przejrzałam na oczy w miarę szybko, koszmar - jego zdanie było najważniejsze, mało tego trzeba było się pytać o prawo do głosu, w domu musiało być wszystko poukładane jak od linijki, coś strasznego. Tak więc, różnie bywa.
Wydaje mi się, że osoby, które wybierają ryzykowne zawody np. takie jak strażak muszą szukać kobiety silnej i wyrozumiałej. Wiadomo, że w jakiś sposób mundurowi nam imponują, jesteśmy poniekąd zafascynowane tym co robią, jednak kiedy przychodzi do wspólnego życia, wtedy mogą zacząć się schody. Trzeba brać pod uwagę różne sytuacje np. samotnie spędzone święta, sylwester i inne ważne dni - kiedy rodziny są razem, a twój facet musi być na służbie. To na pewno nie jest łatwe.
Nie wierzę, że takiej żonie, czy dziewczynie nie towarzyszy stres czy strach o ukochaną osobę, dlatego takie związki są dla silnych osobowości. Kolejnym kluczem do sukcesu w takim związku jest umiejętność oddzielenia pracy od życia prywatnego, jeżeli facet nie wyładowuje swoich emocji na partnerce to dobrze, tylko tak się zastanawiam, czy można po wyjściu ez pracy całkowicie odciąć się od tego co się widziało, przeżyło? Czy się nie myśli? Praca strażaka, to nie tylko pożary, przecież to są różne kataklizmy, powodzie, wypadki ... na pewno towarzyszy temu ogromna adrenalina.
A jeżeli chodzi o facetów trudnych do wspólnego życia, to występują oni w każdej grupie zawodowej nie tylko wśród mundurowych
:)
Wiem, że jakoś na dniach ma być w "Uwadze" specjalne wydanie o strażakach, można obejrzeć.