Zostawiła mnie dziewczyna a jeszcze dzień wcześniej dużo planowaliśmy , nie chce mi powiedzieć dlaczego . Nie mogę spać , jeść , chodzę cały czas mam w środku taki wewnętrzny bół , nie wiem co się ze mną dzieje myślę o niej tak wiele mnie z nią łączyło , nie mogę sobie ze sobą poradzić pomóżcie
... (KOCHAM JĄ TAK BARDZO) ona powiedziała definitywnie , że to już koniec...
Podobne tematy
Jak długo byliście razem?
Po ile macie lat?
Napisz coś więcej, nic nie dzieje się bez przyczyny,,
3 2012-03-12 10:24:12 Ostatnio edytowany przez Uczuciowy (2012-03-12 10:28:27)
Witam . Mamy po 21 lat , byliśmy razem 10 miesięcy . Pytajcie o co chcecie , odpowiem na wszystko ...
Ale sprzeczaliście się o coś w ostatnim czasie?!
Coś chyba jednak musiało się coś wydarzyć skoro tak postanowiła.
5 2012-03-12 10:33:36 Ostatnio edytowany przez Uczuciowy (2012-03-12 10:53:55)
Poszło o zazdrość z mojej strony ale byłem z nią u psychologa zrozumiałem co zrobiłem źle i nie powtarzałem tych błędów naprawdę.... Opowiem wam wczorajszą historie . Pojechała do babci na jeden dzień , wszystko ładnie pięknie zadzwoniła do mnie umówiliśmy się na wypad 24 marca ... przyjechała (jej mam była pijana miała 46 urodzin) ona się wkurzyła to jasne znałem ją z tej strony porozmawialiśmy troszkę o tym , później jej matka wyszła zaczęła mi ubliżać (nic cicho byłem nie zwracałem uwagi ) i ona dalej swoje (to jej mamie powiedziałem coś w nerwach nawet nie pamiętam dokładnie co były to może ze dwa zdania) i postanowiłem wyjść wyrzuciła matkę z pokoju i zapytała się czy wracam powiedziałem , że tak (była z nami jej kuzynka którą znam dłużej od mojej dziewczyny i chłopak kuzynki którego znam 8 lat) w pewnym momencie ona powiedziała , że idzie po piwa ( ja nie pije ona od kiedy jesteśmy razem postanowiła , że też nie pije ) i wiecie moje małe oburzenie , że topi smutki w alkoholu zapytała się czy idę z nią po piwa powiedziałem tak , po drodze widziała , że jestem nie zadowolony z tych piw ( też coś powiedziała a ja oburzony odpowiedziałem takie jakaś mała sprzeczka , wszystko się tak szybko działa nawet nie pamiętam co wczoraj w tych nerwach po drodze powiedzieliśmy ) wróciliśmy powiedziała , że już nie jestem potrzebny zapytałem się kilka razy czy jest pewna powiedziała , że tak . Wyszedłem z jej siostrą (siostra szła z psem żeby nie było w tym samym momencie) poszedłem się przewietrzyć wróciłem po spacerze (powiedziała , że już nie będzie ze mną rozmawiała) ( ten jej powrót + pijana matka + moje pretensje o alkohol + cała reszta to jakaś jedna wielka masakra ) pewnie znów całość to moja wina sam nie wiem już nic .....
Hmm, a co robiliscie na waszym ostatnim spotkaniu? Może zrobiłeś coś nie tak? Nas czym polegała ta Twoja zazdrość?