Witam. Chodzę do klasy maturalnej. Po maturze wybierałam się na studia, ale dzisiaj usłyszałam rozmowę rodziców. Mówili o tym, że nie mają pieniędzy by opłacić mi studia. Tylko tata pracuje, mama zajmuje się domem. Mam jeszcze młodszego brata. Mama mówi że z chęcią wyjechałaby za granicę, by choć trochę mi pomóc. Ojciec jednak się nie zgadza, twierdzi, ze powinnam sobie radzić sama, ze jestem dorosła, a życie jest brutalne. Kocham moich rodziców i dlatego nie chcę już nic zmieniać. Wiem, że z ich strony nie otrzymam żadnego wsparcia. Teraz tylko nie wiem co powinnam zrobić. Mogłabym zrobić sobie rok przerwy, wyjechać gdzieś, zarobić i wtedy złożyć papiery na studia. Nie wiem jednak czy to jest dobry pomysł. Doradźcie mi coś. Prosze....
Podobne tematy
2 2012-02-11 23:58:41 Ostatnio edytowany przez dayzi (2012-02-12 00:00:01)
weszła nowa ustawa i masa ludzi musiała pozwracac stypendia. wiadomo, w polsce to nawet prawo działa wstecz.
Co tzn." pozwracać", "że prawo działa wstecz"?
Po prosty stypendia nie zostały przyznane na nowy rok akademicki.
Olu, na pewno warto zapoznac sie z ustawą o pomocy dla studentów. Są kierunki finansowane przez UE. Mozna tez pracowac i sie uczyć zaocznie. Pomysł z wyjazdem jako opiekunka lub podobny, też fajny.
wiele uczelni oferuje pomoc dla studentów o nieco gorszej sytuacji, możesz też pracować. w razie czego rk przerwy to nie wielka tragedia ale ja bym to potraktowała jako ostateczność. i musisz mieć motywacje żeby za rok wrócić na studia
Zgadzam się z dayzi, są kierunki finansowane przez EU, zależy więc co chcesz studiować. Gdybyś się ładnie postarała i miała dobre wyniki to dostawałabyś 1000zł miesięcznie, a z tego spokojnie można wyżyć. Jeśli jednak interesują Cię kierunki niefinansowane to opcja wyjazdu za granicę na rok jest dobra: ja w Niemczech zarabiałam 1000 euro miesięcznie, więc jakbyś tak zarabiała przez rok to spokojnie Ci do licencjatu pieniędzy starczy. Ja podczas studiów w Polsce potrzebowałam na miesiąc ok. 1000zł na mieszkanie, sieciówkę, kosmetyki, jedzenie etc, czasem jakieś piwo na mieście. Jeśli jednak jesteś bardzo oszczędna to i mniej Ci wystarczy. Kolejna sprawa: zależy gdzie byś chciała wyjechać, ale może gdybyś zdecydowała się na studia w innym kraju to byłabyś w stanie pracować i studiować jednocześnie? Ja tak właśnie robię, bo zajęcia mam tylko 2 razy w tygodniu, a praca 3 razy w tygodniu wystarcza mi na akademik, jedzenie etc, weekendy mam na naukę lub imprezy (zależnie od miesiąca).
ja uważam, że rok przerwy to nie jest żadna tragedia, jakbyś rok popracowała gdzieś na zachodzie to wystarczy ci na opłacenie trzech lat studiów, czyli akurat do licencjatu;) moja koleżanka tak zrobiła. wyjechała na rok do usa jako au pair i zamiast wydawac kase na głupoty będąc tam, sumiennie uzbierała fajną sumę. a ze stypendiami teraz gorzej jest bo weszła nowa ustawa i masa ludzi musiała pozwracac stypendia. wiadomo, w polsce to nawet prawo działa wstecz.
to dzialao kiedys, teraz wyjezdzajac na au-pair nie zarabia sie w przeliczeniu na polskie kokosow. przed studiami wyjedz moze ja wakacje na jakas zbiorke owocow albo cos by starczylo na pierwsze kilka miesiecy studiow. potem dostaniesz styp. socjalne, moze dodatek mieszkaniowy a za dobre wyniki w nastepnym roku - naukowe. instnieje tez masa mozliwosci dorobienia w czasie studiow. bedzie dobrze!