Mąż pracuje często wyjeżdżając za granice od 4 lat..latem na 4-5 miesięcy. Nie chciałam żeby wyjeżdżał bo jest to okupione moją ogromną tęsknotą i stresem. Teraz tez go nie ma jest na drugiej półkuli a zmarła jego mama. Czekamy z pogrzebem..ale musiałam znaleźć zdjęcie portretowe teściowej na uroczystość pogrzebową. Przeszukałam zdjęcia w jego laptopie:( znalazłam zdjęcia przegrane z jego nowej komórki kobiety w nocy na plaży- cała seria. Kobieta jest śliczna, młoda i z dużym biustem , którego zbliżenia są na osobnych zdjęciach:( zdjęcia są prowokujące i jednoznaczne.Ufałam mężowi a teraz zastanawiam się co zrobić. Zmarła jego matka, wiec póki co nie ruszam tematu ale jestem załamana. Czy zabronić mu wyjazdów..już mu nie ufam:((
Podobne tematy
o rany... sama bym napewno straciła zaufanie... ale akurat jest ta cała sytuacja ze smiercia jego mamy to przynajmiej odczekałabym jakis czas (ale nie długo) po pogrzebie i potem bym z nim porozmawiała co to ma znaczyc, że trzyma jakies zdjęcia kobiety... mi by było bardzo przykro i bym sie napewno załamała... nie wiem czy bym pozwoliła mu wyjeżdzac chyba juz nie...
mysle ze napewno nie powinnas robic teraz awantur- smierc matki sprawia z epewnie o niczym innym nie mysli...
a jesli juz przyjdzie zcas o poinformowanie meza o tym ze wiesz to...ustaw poporstu ejdno z tych zdjec jako tapeta pulpitu...nie ebdziesz musiala nic mowic...
Mąż pracuje często wyjeżdżając za granice od 4 lat..latem na 4-5 miesięcy. Nie chciałam żeby wyjeżdżał bo jest to okupione moją ogromną tęsknotą i stresem. Teraz tez go nie ma jest na drugiej półkuli a zmarła jego mama. Czekamy z pogrzebem..ale musiałam znaleźć zdjęcie portretowe teściowej na uroczystość pogrzebową. Przeszukałam zdjęcia w jego laptopie:( znalazłam zdjęcia przegrane z jego nowej komórki kobiety w nocy na plaży- cała seria. Kobieta jest śliczna, młoda i z dużym biustem , którego zbliżenia są na osobnych zdjęciach:( zdjęcia są prowokujące i jednoznaczne.Ufałam mężowi a teraz zastanawiam się co zrobić. Zmarła jego matka, wiec póki co nie ruszam tematu ale jestem załamana. Czy zabronić mu wyjazdów..już mu nie ufam:((
Współczuję - i śmierci, którą będziecie opłakiwać, i utraty zaufania. Jakiś czas temu i ja znalazłam płytkę z wypalonymi zdjęciami. Nie moimi, nie moich dzieci. I choć próbujemy sobie same mydlić oczy, próbujemy sobie racjonalizować i dorabiać różne, usprawiedliwiające, wersje, to zazwyczaj najprostsze rozwiązania okazują się słuszne. Ufajmy sobie, choć to niestety boli. Zazwyczaj wiemy od razu. Ty też - napisałaś: "już mu nie ufam". Przeczytaj to w momencie, gdy usłyszysz, że to zdjęcia kolegi, który chciał zrobić swojej dziewczynie zdjecia, lecz zepsuł mu się aparat, a Twój mąż pożyczył mu komórkę, bo ona ma wspaniałe możliwości. A potem zgrał zdjęcia, wysłał koledze, zapomniał po prostu wykasować... Nie straszę, bazuję na swoich doświadczeniach. Mnie były mąż kołował ponad 2 lata. Zawsze chciałam uwierzyć w "racjonalne" wytłumaczenia. Do dzisiaj kocham - musiałam jednak dostać w twarz takimi dowodami zdrady, że nie szło już oddychać. Bardzo Cię pozdrawiam. I życzę, aby był to tylko początek nic nie znaczącego romansu, który w porę uda Ci się rozbroić. BArdzo!
Zgadzam się z przedmówcami, powinnaś odczekać, śmierć jego matki jest ciężkim przeżyciem i teraz tylko o tym myśli. Lecz pamiętaj, że w końcu nadejdzie czas rozmowy z nim.
Nic dziwnego, że straciłaś zaufanie do niego. Zaufanie tak trudno odbudować, owszem jest to możliwe, lecz zawsze pozostanie jakiś "ślad" . Oczywiście nie mówię, aby on teraz odzyskiwał Twoje zaufanie. Teraz najważniejsza jest rozmowa. Lecz w takiej sytuacji w jakiej się znalazłaś chyba nie ma dla niego usprawiedliwienia... Na tych zdjęciach jest razem z tą kobietą, czy to po prostu jakaś "modelka" ?
Dzięki dziewczyny za wsparcie bardzo mi to pomaga. Te zdjęcia robione są w nocy na plaży. Plaża jest pusta i na zdjęciach jest tylko ona wyginająca się do niego w znaczących pozach. Na niektórych zdjęciach jest zbliżenie biustu bez twarzy. Ona jest w mini rozpinanej na zamek , który jest rozpięty ma maksa:( Mąż pracuje w kurortach letnich jako rezydent więc same rozumiecie ,że takich okazji pewnie ma wiele...i przed podjęciem decyzji o wyjeździe rozmawialiśmy o tym , by nie prowokować takich właśnie sytuacji. Obdarzyłam go pełnym zaufaniem , pozwoliłam chodzić na imprezy i spotykać się ze znajomymi prosiłam tylko , by nie wchodził w takie relacje. Zaklinał się że on jest inny sam też kiedyś był zdradzony (nie przeze mnie) i zaufanie to podstawa związku. Ja mu na prawdę ufałam i on o tym wiedział, gdyby nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności nigdy nie przeszukiwałabym tego laptopa bo szanuje jego prywatność. Nie jestem w stanie z nim teraz rozmawiać...bo nie umiem udawać. Póki co unikam rozmów i czekam na jego powrót. Wraca w środę a w czwartek jest pogrzeb. Dało mi to tez do myślenia...gdybym ja zginęła to też by nie wrócił ??? i nie pożegnał się ze mną ?? Ogólnie jestem przybita totalnie, bo na domiar tego zwolnili mnie z pracy..:( jak sie wali to na całego. Dzięki dziewczyny...
Dzięki dziewczyny za wsparcie bardzo mi to pomaga. Te zdjęcia robione są w nocy na plaży. Plaża jest pusta i na zdjęciach jest tylko ona wyginająca się do niego w znaczących pozach. Na niektórych zdjęciach jest zbliżenie biustu bez twarzy. Ona jest w mini rozpinanej na zamek , który jest rozpięty ma maksa:( Mąż pracuje w kurortach letnich jako rezydent więc same rozumiecie ,że takich okazji pewnie ma wiele...i przed podjęciem decyzji o wyjeździe rozmawialiśmy o tym , by nie prowokować takich właśnie sytuacji. Obdarzyłam go pełnym zaufaniem , pozwoliłam chodzić na imprezy i spotykać się ze znajomymi prosiłam tylko , by nie wchodził w takie relacje. Zaklinał się że on jest inny sam też kiedyś był zdradzony (nie przeze mnie) i zaufanie to podstawa związku. Ja mu na prawdę ufałam i on o tym wiedział, gdyby nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności nigdy nie przeszukiwałabym tego laptopa bo szanuje jego prywatność. Nie jestem w stanie z nim teraz rozmawiać...bo nie umiem udawać. Póki co unikam rozmów i czekam na jego powrót. Wraca w środę a w czwartek jest pogrzeb. Dało mi to tez do myślenia...gdybym ja zginęła to też by nie wrócił ??? i nie pożegnał się ze mną ?? Ogólnie jestem przybita totalnie, bo na domiar tego zwolnili mnie z pracy..:( jak sie wali to na całego. Dzięki dziewczyny...
Napisałam do Ciebie na priva. Proszę - sprawdź pocztę. Pozdrawiam.