netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak rozpalić związek na nowo...?

15 odpowiedzi4 278 wyświetleńzałożony przez czasami, 10.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak rozpalić związek na nowo...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Jak rozpalić związek na nowo...?

Przeżywamy kryzys...nic wielkiego sie nie stało...powiedzmy że porpostu nie potrafiliśmy się dogadać z partnerem...doprowadziło to do tego, że on stwierdził iż "nie chce z Toba byc, nigdy nie ebde taki jak chcesz zebym był" postanowilismy sobie dac jeszcze jedna szanse...przezywamy ciezki okres...chcialabym wrocić do tego stanu sprzed jeszcze kilku tygodni - kiedy jednemu na widok drugiego tliły się oczy...jak to zrobic? jak sprawić byśmy oboje zapomnieli o ostatnich przezyciach i znowu patrzec na siebie jak na tego/ ta jedynego/jedyna?

2

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

witam

mam podobny problem tylko, ze z partnerka ... moze jest ktos trzeci ??? ja mam takie watpliwosci ... rozmowa ... ale u mnie nie dziala ... jak przyciskam to jest nerwowa jak probuje zrozumiec to obojetna ... nie wiem jak rozpalic na nowo uczucie jak jedna osoba je przydusi ...

3 Ostatnio edytowany przez pączek w lukrze (2012-02-10 18:51:34)

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

Jeśli rozmowa nie pomaga, wszelkie zmiany są kwitowane obojętnością, a do tego jest jeszcze to szarpiące przeczucie w sercu, że to już "nie to", to chyba jedyne wyjście to odejść pierwszemu, żeby mieć przewagę podjętej decyzji. To zawsze lepsze niż zostać porzuconym. Że związek się psuje, to czuje się instynktownie i do jego naprawy potrzebne są chęci dwojga ludzi. Jeśli druga strona nie chce, to każda próba reanimacji będzie na nic. Rozstanie czasem pomaga w takich sytuacjach inaczej obu stronom spojrzeć na problem, ale nic nie gwarantuje. Miłość to ryzyko, wielkie.

4

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

no tak ale kiedy wiadomo, ze to zlosc i moze minie a kiedy ze to powazna sprawa .. kobiety zmienne sa i nie da sie z nimi "normalnie" porozmawiac jak to robia faceci ... nic zlego nie mam na mysli tylko to, ze jestesmy bardzo rozymi istotami

5

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

pączek w lukrze ma rację. Takie rzeczy się wyczuwa. I lepiej nie ignorować swojej intuicji. Czy odejść? Dość radykalny krok, ale jeżeli nic innego nie pomaga, to co pozostaje? Odejść, kiedy się kocha i zależy Ci na drugiej osobie - ciężka sprawa, ale czasem to faktycznie jedyne wyjście. Na pewno lepsze, niż pozostać w związku, w którym po czasie oboje się znienawidzicie...

6

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

cronos_pl Ty szukasz nadziei i usprawiedliwienia dla jej zachowania.
Z osobą, która nie chce z Tobą rozmawiać i się przed Tobą otworzyć zawsze będzie trudna rozmowa i na wszelkie próby będzie reakcja obronna - czy to złość, czy obojętność. To jest niezależne od płci, więc proponuję nie generalizować, że dotyczy jedynie kobiet. Z osobą, która ma Cię w nosie nie porozmawiasz o co chodzi, bo ona wychodzi z założenia, że nie musi się Tobie tłumaczyć. W takiej sytuacji nie ma przestrzeni na dwa serca, bo jedno po prostu się zamyka.
Byłam w Twojej sytuacji, współczuję Ci, ale musisz zacząć dopuszczać do siebie myśli, że to jest kryzys i możecie go nie przetrwać. Czasem trzeba odejść, żeby móc powrócić.

7

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

dzieki za jakiekolwiek slowa ... wlasnie znowu sie zmuszala do rozmowy ze mna zmienia jej sie twarz jak ze mna rozmawia ... jest inna osobą ... nie rozumiem jak tak mozna ... mowi ze nikogo nie ma ... przez takie jakies bzdury mozna stracic wszystko ... ciezko sie przyzwyczaic do tego ze kochasz kogos i on nagle odejdzie zniknie z twojego zycia ... dzisiaj stwierdzila ze po rozwodzie moze utrzymywac "normalne" ze mna kontakty ... ja sie boje ze ja znienawidze ... ech zycie .. milosc rodzina dziecko po co mi to wszystko ... jak trudno dac szczescie drugiej osobie ... jak mozna sie mylic , ze bylo dobrze ... ech ... strasznie sie czuje ...

8

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

cronos_pl - nie wierz jej za bardzo, że kogoś nie ma. Tylko w sumie - co to zmienia? Liczy się jej stosunek do Ciebie. Dać szczęście... Chcesz ją uszczęśliwiać na siłę? Uszczęśliw siebie i zostaw ją samej sobie. Może rozstanie coś zmieni w Waszym życiu na dobre. Tego Ci życzę.

9

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

Cronos, ja przez taką sytuację w jakiej Ty teraz jesteś wylądowałam u psychologa, wprawdzie kiepskiego, ale bardzo potrzebowałam, żeby się mną ktoś zajął. I na pierwszym spotkaniu, jak już się  wypłakałam , i wreszcie byłam w stanie powiedzieć, o co chodzi, to tłumaczę , że było tak dobrze, a jest tak inaczej, że on mnie olewa, że nie chce ze mną rozmawiać, że wszytko jest takie słabe, że mam mnie w dupie generalnie. Pierwsze pytanie "na ile jest prawdopodobniej, że kogoś ma?". To mówię, że nie wiem, pytałam o to, ale on zaprzecza. I tu mi psycholog powiedziała, że człowiek zdradzający ma taki mechanizm, który nie pozwala się mu do zdrady przyznać. To jest rodzaj obrony. Stąd komiczne sytuacje, w których nawet przyłapane osoby są skłonne się wypierać i tłumaczyć, że to tylko koleżanka. Więc nawet jeśli pytasz, odpowiedzi jakie dostajesz nie muszą być szczere, a powodujesz jeszcze większe poczucie "zaszczucia" i "duszenia się".

10

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

no wlasnie .... cos podejrzewam ale co nie stac jej na odwage i powiedziec ze kogos ma ? ... a u Ciebie paczek w lukrze co sie na koncu okazalo ? dla mnie taka zmiana jest jednoznaczna ...

11

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

witam was wszystkich. dołączę się do dyskusji...z mojego punktu widzenia popełniacie duży błąd...jeśli coś się wali nie koniecznie jest to przez zdradę. na to wpływa masa innych rzeczy bardzo ważnych...takie mamy życie raz zawiedzie facet następnym razem zawiedzie kobieta...najgorszym tego wszystkiego jest rozgrzebywanie...snucie domysłów czy on kogoś ma czy też nie ma??? czy zdradził czy nie??? jeśli coś się kończy należy zrozumieć że to wszystko wam da inna osoba.która nie dopuści do waszego cierpienia bólu...związek ratują zawsze dwie osoby...zawsze.zrozumcie że teraz najgorsze jest dopowiadanie sobie co ona może robić albo co już zrobiła...czego WY  nie wiecie,prawda???wracając do tematu. aby wszystko wróciło do normy trzeba chęci obydwojga...ty możesz chcieć budować ale on może rosnąć w piórka i nie dokładać cegiełek do tego...gra nez końca...ty sie wypalisz do zera...uzależnisz od niego...on i tak odejdzie...to wszystko jest bardzo ciężkie.i tak jak mówiłem wcześniej...albo rozłąka pozwoli wam dużo przemyśleć albo terapia dla par...ja sam stawałem na rzęsach aby odbudować nasze więzi ale bez skutku...wyczerpałem swoja cierpliwość siebie zniszczyłem siebie...a teraz???jestem wesoły, pełny życia...poznaje masę ludzi...wszyscy wydaja się tacy fajni...gdzieś tam w środku myśli chodzą...ale nie mają takiego znaczenia jak kiedyś...wyjmijcie wnioski już teraz zanim wyczerpiecie się do zera...wtedy będzie wam milion razy trudniej...o wiele.teraz warto mierzyć siły na zamiary... aby nie bolało tak mocno gdy zrobimy wszystko...i poczujemy się jak śmieci bo i tak nic nie zauważył...uwierzcie mi na słowo...

12 Ostatnio edytowany przez pączek w lukrze (2012-02-11 11:04:27)

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

Nie wiem, jak było naprawdę. Poczytaj inne moje posty, dowiesz się, w jakich to wszystko było okolicznościach (rozstanie 3 miesiące po ślubie, związek 7 lat). Pod koniec już nawet nie próbowałam pytać, bo dochodziło do różnych reakcji na czele w wrogością i agresją (na szczęście jeszcze nie w moją stronę ta agresja, ale człowiek pobił  kogoś na mieście i tłumaczył mi, że to przez skumulowanie emocji). Pokazywał mi jak bardzo mnie nie chce i jak bardzo ma mnie w nosie. Odeszłam, bo oświadczył, że mnie już nie kocha i do ślubu był zmuszony i w sumie to mnie wyprosił z tego mieszkania. Ja teraz nie mam z nim kontaktu, on udaje, że ja nie istnieje, musiałam odciąć się od znajomych, wynająć mieszkanie, leczę się psychiatrycznie i psychologicznie. On ma się zająć rozwodem.

13

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

trzymaj sie ... tak łatwo mozna kogos zranic ...

14

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?
bezduszny napisał/a:

pączek w lukrze ma rację. Takie rzeczy się wyczuwa. I lepiej nie ignorować swojej intuicji. Czy odejść? Dość radykalny krok, ale jeżeli nic innego nie pomaga, to co pozostaje? Odejść, kiedy się kocha i zależy Ci na drugiej osobie - ciężka sprawa, ale czasem to faktycznie jedyne wyjście. Na pewno lepsze, niż pozostać w związku, w którym po czasie oboje się znienawidzicie...

...i zaczynacie żyć razem ale osobno. Jak to sie mowi "jesli ktos chce odejsc, pozwol na to jesli wroci znaczy ze kocha jesli nie, znaczy ze dobrze sie stalo"

15

Odp: Jak rozpalić związek na nowo...?

w moim przypadku ... pozwole ... juz zapadla decyzja wyprowadzi sie ... szuka mieszkania ...  ktos na tym forum poskladal swoje życie po rozstaniu ? ktos wybaczyl ? ktos byl na tyle cierpliwy ? z tego co widze to raczej sie wszystko sypie ...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak rozpalić związek na nowo...?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026