netkobietyWszystkie działy
Psychologia

zdrada meza:(

10 odpowiedzi4 465 wyświetleńzałożony przez nata23, 09.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zdrada meza:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: zdrada meza:(

witam:) jestem tu calkiem nowa. jestem 23 letnia mezatka (w czerwcu 4 lata) mam corke (w maju 3 lata). wszystko w naszym zyciu super sie ukladalo:) z mezem znalismy sie kilka lat. w styczniu 2008 r spotkalam sie z nim przypadkow w pizzerii. on zagadal do mnie. gadalismy bardzo dlugo: postanowilismy sie spotkac na drugi dzien i tak codziennie:)po ok 2 miesiacach wyznal mi milosc:) miesiac pozniej poprosil o reke. zgodzilam sie. 2 miesiace po slubie zaszlam w ciaze. wszystko bylo ok. w pazdzierniku 2009 zaczelam zaoczne studia.tam pozniaam agnieszke. po pewnym czase zyskala moje zaufanie. uwazalam ja za przyjaciolke, zapraszalam do domu, jezdzilismy do niej:) niestety kiedys moja tesciow powiedziala mi, ze jej zle z oczu patrzy i narobi nam klopotow. wtedy pomyslalam, ze gada glupoty. niestety nie mylila si.. moja cudowna przyjaciolka i moj kochany maz sypiali ze soba ok 2 lat..o czym dowiedzialam sie w tym zeszlym tygodniu. w polowie 2010r skapnelam sie, ze cos nie tak i zerwalam z nia kontak.. niestety moj maz z nia pisal. we wrzesniu definitywie kazalam mu przestac i zmienic sie jesli chce z nami byc.(byl oschly, czepial sie wszystkiego,w lozku tez zrobulo sie dziwnie). jak pytalm sie co go z nia laczy zazekal sie,ze tyko pisza i gadali przez tel, ze nigdy u niej nie byl beze mnie. uwierzylam, dalam szanse a on sie zmienil:) byalam znow szczesliwa. odzyskal moje zaufanie(czesciowo). zapomnialam o adze. niestety, ktoregos wieczora jak przegladalismy wspolnie jego nowy telefon dostal on niej sms.ze dlaczego sie nie odzywa odi, ze ona nie wie o cochodzi. powiedzial, ze nie wie o co chodzi i, ze przeciez od wrzesnia z nia nie pisze. ok, pomyslalam, ze jest tak wredna, ze chce sie zemscic, ze nie zdobyla mojego meza. co jakis czas pisala.ogolnie sens byl taki,ze dlaczego moj maz nie odzywa sie. szale goryczy przewazyl sms, ze ona jest w ciazy i, ze to dziecko mojego meza. myslalam, ze sie wsciekle. od razu postanowilam wyjasnic to z mezem. on zazekal sie, ze nic ich nie laczy i on skonczyl wszystko dawno temu. nie dawalo mi to jednak spokooju. w sobote rozmawialam z jego sis cioteczna i powiedziala mi, ze wg niej to nie byly tylko sms inapewn sie nie skonczyo we wrzesniu bo jakim trzeba by byc debilem zeby tyle miesiecy pozniej pisac. nastepnego dnia przycisnelam g i wyznal mi prawde, ze od ok2 lat sypiali. powiedzial, ze popelnil blad a ona to pozniej wykorzystywala bo szantazowala go, ze jak nie bedzie jezdzil to powie wszystko.  maz mowi, ze zaluje i przy mnie to skonczyl.ppostanowilam sprobowac bo on pokazuje, ze zaluje, ale niestety meza mnie glupie mysli, ze moze jezdzi nadal do niej,ze tak ja dotyka itp.. jak moge sobie z tym poradzic?? bardzo prosze o pomoc...

2

Odp: zdrada meza:(

bardzo Ci współczuję sytuacji w jakiej się znalazłaś sad
Tyle miesięcy oszukiwana przez ukochaną osobę..
To, co on zrobił jest największym świństwem na świecie, jeszcze ta ciąża "przyjaciółki".. ja nie potrafiłabym wybaczyć, ale może Ty jesteś na tyle silna, że jesteś w stanie to uczynić (za co podziwiam) Jeśli czujesz, że będziesz w stanie mu to darować i postarać się żyć normalnie, zacząć wszystko od nowa to próbuj. Macie dziecko, kochasz go, więc może i warto o to walczyć.
Ale miej na uwadze fakt, że nigdy w życiu o tym nie zapomnisz oraz to, że mąż kłamał Cię w żywe oczy! I to przez 2 lata! To, że tamta sucz mu groziła nie jest wymówką, bo takie rzeczy tak czy siak wychodzą na jaw, to tylko kwestia czasu. Pomyśl, na siłę do niej jeździł i z niesmakiem ją posuwał, bo się bał, że ona wszystko Ci powie?? Jak dla mnie idiotyczne.
Każdy z nas popełnia błędy i uczy się na nich, zatem bądź mądrą kobietą w podjęciu odpowiedniej decyzji abyś swojego błędu później nie żałowała.

Przepraszam za moje niektóre niegrzeczne zwroty.

3

Odp: zdrada meza:(

Beczkę soli trzeba z drugim człowiekiem zjeśc aby poznać go, a Ty nie znając chłopaka raz dwa wyszłas za niego za mąż, do czego było Ci tak śpieszno? Najpierw trzeba człowieka poznac w róznych sytuacjach, poznać jego charakter i jego upodobania, poznac go na łonie rodziny, jaki ma stosunek do rodziców i rodzeństwa . Gdybyś miała czas na takie poznanie męża to myśle że nie wyszłabyś za niego za mąz, na męża bierze sie człowieka któremu możesz bezwzględnie ufac, przeciez w zyciu spotykają nas różne sytuacje i kataklizmy z chorobami włącznie. A teraz pomyśl na co mozesz liczyc ze strony meza który Cię przez 2 lata zdradzał, oszukiwał, był nielojalny i jakie dawał Tobie oparcie. Chyba o brzuch jego kochanki. Kochana , ogarnij się , przejrzyj na oczy, to nie wina tzw, przyjaciółki bo ona przysięgi małżenskiej Ci nie składała to po prostu Twój małzonek ma wredny charakter. Nie ta to niedługo będzie inna, i nastepna, miną lata i pewnego pieknego dnia przebudzisz się tyle tylko ze nie będziesz juz młoda , tylko starsza i zgorzkniała.
A gdybys tak zachorowała co nie daj Boze lub dziecko to na ile mogłabyś liczyc na męza? Pomyśl nad swoim życiem i zaufaniem do meza.

4

Odp: zdrada meza:(

Klaudyna59 ma całkowitą rację.
Prawda jest taka, ze nie na koleżankę powinna ś się wsciekać tylko w pierwszej kolejnosci na męża.Wybaczyłas jemu, ok, wasza sprawa, ale zauważ że on nadal cie okłamywał.Jesteś w stanie zaufać?

5

Odp: zdrada meza:(

nata23 Boże strasznie szybko zdecydowałaś się na ślub aż mnie to przeraża brrrr.Moim zdaniem bardzo ciężko Ci będzie odzyskać zaufanie do męza po tylu kłamstwach, zdradach...Ja osobiście nie zostałabym z nim ani dnia dłużej ...Ale to Twoja decyzja musisz pomyśleć czy jeszcze z kimś takim chcesz budować szczęście...
P.S. następnym razem (gdybam) gdy poznasz kogoś i podejmiesz decyzję o byciu ze sobą ,poznaj tą osobę dobrze zanim zdecydujesz się być z nim ''na stałe'' i lecieć przed ołtarz...

6

Odp: zdrada meza:(

Nigdy nie bylam w takiej sytuacji, wiec nie wiem jak to jest i ciezko mi sobie wyobrazic jak bardzo Cie zranil. Jestescie mlodymi ludzmi, mlodym malzenstwem i mlodymi todzicami, nie zdarzyliscie pewni przezyc jeszcze jakis wiekszych kryzysow malzenskich, dlatego wydaje mi sie, ze nie zasluzyl na usprawiedliwienia. Jezeli chodz o jej szantaze to wybacz, ale myslisz, ze on sie z nia kochal dlatego, ze ona mu grozila, ze Ci powie o jego skoku w bok? Nie daj sie na to nabrac. Moja mama zawsze mowila tak : jesli facet zdradzi Cie raz to warto wybaczyc, bo moze cos nim pokierowalo i zaluje. Jesli zadradzi Cie kilka razy to zdradzi Cie kolejny, a jesli ma stala kochanke to nie ma nic gorszego, uwazam, ze sa to dosc madre stwierdzenia. Zdrugiej strony ty najlepiej wiesz jak jest, jak on sie zachowuje i co ma na swoje usprawiedliwienie. A czy wart dac mu szanse wiesz tylko Ty.

7

Odp: zdrada meza:(
nata23 napisał/a:

maz mowi, ze zaluje i przy mnie to skonczyl.ppostanowilam sprobowac bo on pokazuje, ze zaluje, ale niestety meza mnie glupie mysli, ze moze jezdzi nadal do niej,ze tak ja dotyka itp.. jak moge sobie z tym poradzic?? bardzo prosze o pomoc...

jak go nie kopniesz w 4 litery, to będziesz nadal męczyła się z tymi myślami
i nie sądzę aby te myśli były "głupie" tak jak piszesz.. mają one niestety bardzo mocne podstawy wynikające dobitnie z doświadczenia.
Szanujcie się kobiety! Jak mają was szanować mężczyźni, skoro wy same siebie nie szanujecie? Ja bym nie wybaczyła takiej zdrady (niejednorazowej) takiego romansu z premedytacją. Nigdy.

8

Odp: zdrada meza:(
Klaudyna59 napisał/a:

Beczkę soli trzeba z drugim człowiekiem zjeśc aby poznać go, a Ty ....

Jesteś bardzo sroga - może i szybko, ale ludzie się zmieniają, przechodzą kolejne fazy rozwoju związku - od zakochania, ..., po głęboką, stateczną miłość. Czasem ten proces jest przerwany z różnych powodów. Czy gdyby Ją zaczął zdradzać w 10 lat po ślubie, to też Jej wina byłaby, że za słabo Go zna?
Każdy jest kowalem swojego losu, Ona ponosi konsekwencję może zbyt niedojrzałego wyboru, ale to On ją zdradza - jeśli przysięgali sobie miłość, wierność... itp to znaczy, że On złamał zasady, to On ją oszukiwał przez długi czas. 
Zazwyczaj jest tak, że wina jest po środku, ale jeśli ktoś łamie zasady, to nie ma co doszukiewać się jakiś innych prawd, odwracać sytuację. Proponowałabym nie mylić faktów przy ocenie.

9

Odp: zdrada meza:(

dziekuje za komentarze... nie zgodze sie jednak z tym, ze za szybko wyszlam za maz... dla jednego kilka miesiecy to za krotka a dla drugiego kilka lat.. widzialam, jak sie zachowuje w wielu sytuacjach... czy szanuje rodzicow i dalsza rodzine.. bylam ciezko chora i bardzo to przezywal (nie bylismy jeszcze po slubie).. jestem swiadoma, ze najwieksza wine to oon ponosi a nie kolezanka... nio ale z drugiej str jest powiedzenie, ze jak suka nie da to pies nie ruszy... nadmienie jeszcze, ze ona podobno czesto go straszyla ta ciaza... i podobnie jak teraz nie jest ciezarna.. on sie nie tlumaczy tylko tym, ze byl szantarzowany.. przyznal, ze poznal troche lepszego zycia bo nas na wiele nie stac.. a ona jest przy kasie i zabierala go gdzie tylko chcial... w pewnym momencie zapytalam go kto w koncu w tym ich zwiazku byl ta wulgaryzm, oon czy ona?? bo wychodzi na to, ze to ona goo sponsorowala.. jestem swiadoma, ze te mysli do onca nie zgina... po prostu po wielu rozmowach postanowilam mu dac ostatnia szanse bo naprawde go kocham.. szuukam tylko pomocy w poradzeniu sobie z tymi meczacymi myslami...
Zabrania się używania wyrazów powszechnie uznawanych za obelżywe lub wulgarne.
moderatorka apoteoza

10

Odp: zdrada meza:(

nata... facet cie oszukal swiadomie, a ty go tlumaczysz...
biedaczek szantazowany byl... lepszego zycia zaznal bo ona majetna

wulgaryzm (przepraszam!) ogarnij sie! Skoro mu tak lepszego zycia brak to niech zarabia na siebie i zone zeby to zycie lepsze miec, a nie lata z dupa do innej i jeszcze na niej zeruje.... Dla mnie to frajer nie facet!

Jesli go kochasz to wybacz i zyjcie dalej, a nie macz sie myslami co bylo. Wiem ze to nie jest proste ale meczac sie myslami daleko nie zajedziesz... Lepiej zajmij mysli obserwowaniem czy on zmienil swoje postepowanie....
Enigmatyczne i soczyste "K", jako interpunktor nie leży w dobrym tonie.
moderatorka apoteoza

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zdrada meza:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026