Niedługo kończę 20 lat , w tym roku kończę liceum (rok nie chodziłam do szkoły- długa historia)nie podchodzę do matury , jestem 4 rok w związku z pierwszym chłopakiem , po skończeniu szkoły planujemy wyjechać do Londynu do moich rodziców- wszystko wydaje się fajnie, pięknie ale...no i tu się zaczyna problem.Ok 2 miesięcy temu miałam strasznego dola , wręcz depresje , sytuacja w szkole(nauczyciele,znajomi w klasie itp.) w domu dobijała mnie , codziennie płakałam, miałam ochotę wszystko zostawić i wyjechać. Po świętach jest lepiej dużo lepiej , w wielu sprawach doszłam do wniosku ze po prostu nie warto się denerwować , nie warto się przejmować.Ale ciągle dręczy mnie uczucia ze coś mi ucieka ,ze muszę coś zmienić tylko nie wiem co...raz myślę ze po prostu muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie,hobby , raz myślę ze to coś z moim związkiem nie tak... Naprawdę nie wiem.Czuje się bardzo zagubiona... nieszczęśliwa , a przecież mam dopiero 20 lat i całe życie przed sobą tylko nie wiem co z tym życiem zrobić czy to normalne ? Pisze to chyba po to aby to z siebie wyrzucić ale jeśli macie jakieś rady lub podobne doświadczenia (mam nadzieje) to proszę o wypowiedz.
Pozdrawiam
Podobne tematy
Witaj LostGiirl! Z zainteresowaniem przeczytałam Twojego posta;) jestem w podobnym wieku.... Mam 19 lat, również chodzę do liceum. Do matury przystąpię, ale co z tego będzie to nie wiem... Nie ogarniam matematyki, czarna magia... Z pozostałych przedmiotów jestem dobra, uwielbiam języki obce, ale mam świadomość tego, ze moje marzenia o studiach moze zniszczyć niezdana matura z matmy. Wiesz, kazdy człowiek szuka w życiu jakiegoś sensu, celu, punktu zaczepienia. Nie załamuj się tym, że jeszcze nie wiesz co chcesz w życiu robić. Próbuj różnycz rzeczy. To niekoniecznie musi być coś związanego z nauką, studiowaniem, itp. Zastanów się w czym jesteś dobra, co lubisz robić i skup się na tym;) Piszesz, ze powinnaś sobie znaleźć jakieś hobby i to słuszna decyzja;) jak już będziesz wiedziała co sprawia Ci przyjemność, skoncentruj się na tym i rób to jak najlepiej potrafisz;) Powodzenia!!! ![]()
Hey
również zainteresował mnie twój post, bo jesteśmy w podobnym wieku.. też miewałam takie nastroje jak ty.. i wiem co to znaczy, ale pewnie twój mężczyzna wspierał cie w tych trudnych chwilach ..jeśli tak to zazdroszczę . A co do twojego problemu to myśle że powinnas iść przez życie z podniesionym czołem , może to właśnie w Londynie coś takiego się wydarzy że bedziesz tam szczęśliwa .. nie wszystko przychodzi od razu do nas , na coś wyjątkowego czekamy 2minuty a czasem 3lata .. narazie radziłabym ci cieszyc sie z tego ze jestes zdrowa masz jakieś plany w życiu i ukochaną osobę u swego boku . Trzymam za ciebie kciuki i życze ci dużo odwagi ![]()