Życie mnie omija - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Życie mnie omija

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

Temat: Życie mnie omija

Pożalę się, może będzie mi lżej :)

Mam 36 lat, nie mam męża ani dzieci. Nikt mi się nigdy nie oświadczył, nigdy nie założyłam białej sukni. Nawet stałego związku nikt nie chciał. Jestem jedyną starą panną w rodzinie, w całej jej historii. Jeśli chodzi o dzieci, to jest tak: moi starsi kuzyni po dwoje, potem ja nic, potem moi dużo młodsi kuzyni po dwoje. Jestem traktowana jak dziwadło. Ludzie idą naprzód, a ja stoję w miejscu. Życie mnie omija.

Żaden facet nie chciał mnie za żonę ani mieć ze mną dzieci. Kiedyś, pamiętam jak dziś, kiedy byłam nastolatką, w grupie opowiadaliśmy sobie, kto ile będzie miał dzieci i jak je nazwie (takie gadanie nastolatków). W tym momencie kolega popatrzył na mnie z pogardą i powiedział, "dziewczyno, a kto by ciebie chciał zapłodnić?" i wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy tego nie zapomnę.

I miał rację. Teraz to wiem. Jestem sama. Sporo schudłam, zmieniłam kolor włosów, fryzurę, styl. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania. Ale nikt nie chce mnie za żonę. Ani za matkę swoich dzieci.

Staram się jakoś z tym pogodzić, nastawić się na to, że po prostu tak jest i tego nie zmienię. Ale czasami wyskakują mi na FB zdjęcia dzieci moich rówieśników i coś mnie wtedy ściska za serce.
Kiedyś wierzyłam, że wystarczy być dobrym człowiekiem, żeby kogoś znaleźć. Teraz wiem, że to nieprawda.

Mój najdłuższy związek trwał 5 lat - okazało się, że facet kochał się w mojej dobrej przyjaciółce i spotykał się ze mną, żeby być bliżej niej. Latał za nią jak pies, kiedyś nawet zadzwoniła do niego, kiedy stał pod jej blokiem i kazała mu tańczyć: i on to zrobił. Byłam wtedy u niej i to widziałam. Parę lat temu on umarł na raka. Ona nie była na jego pogrzebie.

Ostatni związek to trzy lata, facet wycofywał się rakiem kiedy pytałam, czy będziemy coś więcej planować. Nic nowego.

Powiem wam, że naprawdę ciężko jest mi się pogodzić z tym wszystkim. Ciężko w takich warunkach nie uciec w cynizm.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Życie mnie omija

Dziewczyno działaj! Skoro nie odpowiada Ci obecny stan rzeczy to go zmień. Jak miałam 28 lat to rozpadł się mój związek, ślub już miał być. Byłam załamana, myślałam tak jak ty. Ale zaczęłam szukać szczęścia na portalach randkowych, poznawać nowych ludzi. Po 2 latach poznałam przyszłego męża. Nie było łatwo, ale grunt to dążyć do celu .

Masz dużo zainteresowań, rozejrzyj się dookoła, może ktoś się trafi. Jeśli nie to portale randkowe.
Tylko zmień nastawienie na pozytywne, uśmiech na twarz i do dzieła!

3

Odp: Życie mnie omija

Jesteś tym co o sobie myślisz.
Wszyscy traktują cię jak dziwadło? To czas zmienić otoczenie. Bo to są dziwadła, jeśli ktoś wmawia ci, że coś z tobą nie tak.
Masz super przyjaciółkę, która zawsze była wobec ciebie ok. Miałaś 2 związki, długie, to więcej niż wielu innych ludzi. Masz wiele zalet, które sama wymieniłaś, co daje ci dużo satysfakcji. Rozumiem, że masz potrzebę być może chwilowo pojęczeć, że ci źle, ale nie dowalaj sobie w nieskończoność, no chyba, że może masz z tego jakieś korzyści.
Znasz języki, wyjedź z kraju, pomieszkaj gdzie indziej. Zobacz jakie podejście do różnych spraw mają ludzie z innych stron świata. Jesli twoje otoczenie ściąga cię w dół, tzn że czas jej zmienić. Nie ma, żadnego obowiązku trwać w czymś co cię niszczy tylko dlatego, że schematy (które są chyba po to by zastraszeni, zmanipulowani ludzie nie wymykali się spod kontroli) ustalone wieki temu tak mówiły.

4

Odp: Życie mnie omija
Ajko napisał/a:

Znasz języki, wyjedź z kraju, pomieszkaj gdzie indziej. Zobacz jakie podejście do różnych spraw mają ludzie z innych stron świata. Jesli twoje otoczenie ściąga cię w dół, tzn że czas jej zmienić. Nie ma, żadnego obowiązku trwać w czymś co cię niszczy tylko dlatego, że schematy (które są chyba po to by zastraszeni, zmanipulowani ludzie nie wymykali się spod kontroli) ustalone wieki temu tak mówiły.

Bardzo bym chciała, ale nie mam możliwości ani zawodowo, ani finansowo.

5

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
Ajko napisał/a:

Znasz języki, wyjedź z kraju, pomieszkaj gdzie indziej. Zobacz jakie podejście do różnych spraw mają ludzie z innych stron świata. Jesli twoje otoczenie ściąga cię w dół, tzn że czas jej zmienić. Nie ma, żadnego obowiązku trwać w czymś co cię niszczy tylko dlatego, że schematy (które są chyba po to by zastraszeni, zmanipulowani ludzie nie wymykali się spod kontroli) ustalone wieki temu tak mówiły.

Bardzo bym chciała, ale nie mam możliwości ani zawodowo, ani finansowo.


Naprawdę? Wejdź na jakąkolwiek obcojęzyczną stronę internetową, sprawdź gdzie i kto szuka osób z twoim wykształceniem i napisz CV.
Ja po napisaniu oferty na takie  ogłoszenie czekałam na odpowiedź trzy dni.
Najważniejsze, to się nie bać i nie myśleć o sobie jak o kimś drugiego sortu. Mnie się udało i wciąż mieszkam za granicą, kształcę się, pracuję i świetnie mi się zyje. Nie sądzę, abym była jakimś wyjątkiem smile Mało tego; pracodawca pomógł  mi we wszystkim na początku, bo w obcym kraju nie miałam nikogo.
Nos do góry, kieckę w garść i do przodu. Do odważnych świat należy smile

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Kiedyś, pamiętam jak dziś, kiedy byłam nastolatką, w grupie opowiadaliśmy sobie, kto ile będzie miał dzieci i jak je nazwie (takie gadanie nastolatków). W tym momencie kolega popatrzył na mnie z pogardą i powiedział, "dziewczyno, a kto by ciebie chciał zapłodnić?" i wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy tego nie zapomnę.

Chyba każdy człowiek miał w swoim życiu taką sytuację, że ktoś coś palnął na jego temat bardzo niemiłego i zostało to zapamiętane po dziś dzień i zostanie zapamiętane do końca życia.
Tutaj nie ma wyjątku.

Zimowa86 napisał/a:

Mój najdłuższy związek trwał 5 lat

Wiesz ile najdłużej trwał mój związek? Równe 0 dni

Zimowa86 napisał/a:

kiedy stał pod jej blokiem i kazała mu tańczyć: i on to zrobił. Byłam wtedy u niej i to widziałam. Parę lat temu on umarł na raka. Ona nie była na jego pogrzebie.

Przykro mi ale tak w większości sytuacji kończy Simp.

Salomonka napisał/a:

Mało tego; pracodawca pomógł  mi we wszystkim na początku, bo w obcym kraju nie miałam nikogo.

Nie od dziś wiadomo, że dziewczyny mają łatwiej w życiu pod względem pomocy od innych osób a jak kobieta jest do tego jeszcze ładna to już w ogóle życie lvl easy.

7

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Zimowa86 napisał/a:

Kiedyś, pamiętam jak dziś, kiedy byłam nastolatką, w grupie opowiadaliśmy sobie, kto ile będzie miał dzieci i jak je nazwie (takie gadanie nastolatków). W tym momencie kolega popatrzył na mnie z pogardą i powiedział, "dziewczyno, a kto by ciebie chciał zapłodnić?" i wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy tego nie zapomnę.

Chyba każdy człowiek miał w swoim życiu taką sytuację, że ktoś coś palnął na jego temat bardzo niemiłego i zostało to zapamiętane po dziś dzień i zostanie zapamiętane do końca życia.
Tutaj nie ma wyjątku.

Zimowa86 napisał/a:

Mój najdłuższy związek trwał 5 lat

Wiesz ile najdłużej trwał mój związek? Równe 0 dni

Zimowa86 napisał/a:

kiedy stał pod jej blokiem i kazała mu tańczyć: i on to zrobił. Byłam wtedy u niej i to widziałam. Parę lat temu on umarł na raka. Ona nie była na jego pogrzebie.

Przykro mi ale tak w większości sytuacji kończy Simp.

Salomonka napisał/a:

Mało tego; pracodawca pomógł  mi we wszystkim na początku, bo w obcym kraju nie miałam nikogo.

Nie od dziś wiadomo, że dziewczyny mają łatwiej w życiu pod względem pomocy od innych osób a jak kobieta jest do tego jeszcze ładna to już w ogóle życie lvl easy.

A jak brzydka, to pisz z kulawą nogą na nią nie spojrzy  . A jeszcze usłyszy, że stara Panna nikt jej nie chciał i nie ma dzieci, to co ona wie i życiu.
Mężczyzn nikt nie wytyka palcami, że 30 lat i kawaler, albo, że nie ma dzieci.
Jakoś nie słyszałam by ktoś mowil, że Grzesiek powinien mieć dzieci aby mieć dla kogo żyć, albo przestał wybrzydzać, bo zostanie starym kawalerem.
Także nie ma lekko.

Odp: Życie mnie omija
rossanka napisał/a:

Mężczyzn nikt nie wytyka palcami, że 30 lat i kawaler, albo, że nie ma dzieci.

Odkąd skończyłem 25 r.ż. to faktycznie przestano mnie się pytać o dzieci i żonę, więc tutaj prawda.
Aczkolwiek w takim korpo nikt nie zada współpracowniczce pytania ,,dlaczego nie masz męża i dzieci" bo to już byłoby bardzo źle odebrane przez inne osoby na takiej zasadzie, że nie powinno się wchodzić do cudzego życia butami.

9

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania.

Brawo dziewczyno!
Napisz co w sobie lubisz, jakie masz zalety, w czym jesteś dobra.
Chętnie poczytam smile

Odp: Życie mnie omija

Witaj smile
Wyslalam Ci wiadomosc, na priv. Chcialam Ci cos opowiedziec smile

11 Ostatnio edytowany przez Zilic (2022-03-05 09:29:47)

Odp: Życie mnie omija

Byłaś co najmniej 8 lat w związkach z innymi ludźmi. Opisałaś je wyłącznie z negatywnej perspektywy. a chyba jednak nie było aż tak źle, skoro spędziłaś z tymi mężczyznami nie tygodnie czy miesiące, a lata.
Widzę dużo żal z powodu braku posiadania potomstwa. Chyba to jest Twoim głównym problemem, albo raczej sposób w jaki na to patrzysz.
Jesteś samotna teraz, ale tak nie musi być zawsze i tak nie nie było wcześniej. Karta jeszcze może się odwrócić.

12 Ostatnio edytowany przez LenaLu (2022-03-06 14:45:20)

Odp: Życie mnie omija

Witaj.

Jesteśmy w podobnej sytuacji, to znaczy myślimy podobnie, że coś nas omija. Faktycznie tak jest, każdego coś omija w życiu, każdy czegoś potrzebuje, a nie otrzymuje. Ja jestem na etapie, że pogodziłam się, że coś nie jest mi pisane, czegoś nie osiągnę, czegoś nie zrealizuję. Innym łatwiej śycie przychodzi, realizacja planów i marzeń, ale nie ma się co obrażać na świat i życie i nie skupiać się na tym.
Też kiedyś schudłam ponad 30 kilo, zadbałam o siebie, jak to niektórzy mówią zrobiłam się dobra dupa i co... niczego to nie zmieniło w moim życiu bo nie zmieniło się w mojej głowie. Faktycznie jesteś tym kim myślisz. Jeśli lubisz czytać i rozwijać się to polecam "Technikę uwalniania" doktora Davida R.Hawkinsa i Stefanie Stahl "Odkryj swoje wewnętrzne dziecko".
Mam 37 lat, nie mam dzieci, jestem po rozwodzie, kocham świat, zwierzęta, mam w sobie wiele dobra dobra i empatii, ale już nie myślę, że dobroć wystarczy. Dobrem świata nie zmienisz, nie osiągniesz sukcesu, ale zostaniesz człowiekiem i będziesz żyć w zgodzie ze sobą.
Ja nigdy szaleńczo nie pragnęłam dzieci, ale tez czasem myślę, że coś mnie omija, że nigdy nie poznam co znaczy mieć dziecko. Jednak już mnie to nie boli, po prostu to zaakceptowałam. Wiesz ja w swoim życiu usłyszałam wiele krzywdzących rzeczy o sobie, to mną tak zawładnęło, że do dziś mam problem patrzeć na siebie bardziej przychylnie, ale dzisiaj bardzo dbam o siebie, o swoje uczucia, w końcu jestem jedyną osobą, która zostanie ze mną do końca.
Wydaje mi się, że jesteś dobrą, ciepłą i wrażliwą dziewczyną, tylko bardzo nisko siebie cenisz i oglądasz przez pryzmat innych osób, tak jak ja kiedyś.

13

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

smile

. Sporo schudłam, zmieniłam kolor włosów, fryzurę, styl. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania. Ale nikt nie chce mnie za żonę. Ani za matkę swoich dzieci.
.

Zimowa, w powyższym cytacie brzmisz jak współczesna, wykształcona kobieta. Oprócz dwóch ostatnich zdań, które brzmią jakby pisała je XIX- wieczna stara panna wink

Nikt nie chciał mnie, piszesz. A czy Ty kogoś chciałaś? Na tym się skup. Chodzi mi o to że jak kiedyś poznasz faceta i on będzie chciał ślubu, to żebyś nie godziła się na ślub, bo "och, wreszcie ktoś mnie zechciał", ale dlatego, że ty jego chcesz, żebyś nie decydowała się na byle kogo, nie była bierna. Żebyś też wybierała, a nie tylko czekała na bycie wybraną.

Bądź aktywna.

Czy na codzien poznajesz dużo osób? Masz jakieś grono znajomych? Kółko zainteresowań?

14

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Pożalę się, może będzie mi lżej smile

Mam 36 lat, nie mam męża ani dzieci. Nikt mi się nigdy nie oświadczył, nigdy nie założyłam białej sukni. Nawet stałego związku nikt nie chciał. Jestem jedyną starą panną w rodzinie, w całej jej historii. Jeśli chodzi o dzieci, to jest tak: moi starsi kuzyni po dwoje, potem ja nic, potem moi dużo młodsi kuzyni po dwoje. Jestem traktowana jak dziwadło. Ludzie idą naprzód, a ja stoję w miejscu. Życie mnie omija.

Żaden facet nie chciał mnie za żonę ani mieć ze mną dzieci. Kiedyś, pamiętam jak dziś, kiedy byłam nastolatką, w grupie opowiadaliśmy sobie, kto ile będzie miał dzieci i jak je nazwie (takie gadanie nastolatków). W tym momencie kolega popatrzył na mnie z pogardą i powiedział, "dziewczyno, a kto by ciebie chciał zapłodnić?" i wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy tego nie zapomnę.

I miał rację. Teraz to wiem. Jestem sama. Sporo schudłam, zmieniłam kolor włosów, fryzurę, styl. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania. Ale nikt nie chce mnie za żonę. Ani za matkę swoich dzieci.

Staram się jakoś z tym pogodzić, nastawić się na to, że po prostu tak jest i tego nie zmienię. Ale czasami wyskakują mi na FB zdjęcia dzieci moich rówieśników i coś mnie wtedy ściska za serce.
Kiedyś wierzyłam, że wystarczy być dobrym człowiekiem, żeby kogoś znaleźć. Teraz wiem, że to nieprawda.

Mój najdłuższy związek trwał 5 lat - okazało się, że facet kochał się w mojej dobrej przyjaciółce i spotykał się ze mną, żeby być bliżej niej. Latał za nią jak pies, kiedyś nawet zadzwoniła do niego, kiedy stał pod jej blokiem i kazała mu tańczyć: i on to zrobił. Byłam wtedy u niej i to widziałam. Parę lat temu on umarł na raka. Ona nie była na jego pogrzebie.

Ostatni związek to trzy lata, facet wycofywał się rakiem kiedy pytałam, czy będziemy coś więcej planować. Nic nowego.

Powiem wam, że naprawdę ciężko jest mi się pogodzić z tym wszystkim. Ciężko w takich warunkach nie uciec w cynizm.

Zamiast narzekać zacznij coś robić.
Zacznij wychodzić, spacer,biegi,kino moze dyskoteka lub portale randkowe jest tyle osób samotnych ze kazda znajdzie swoje szczęscie tylko trzeba chcieć a nie narzekać ze nikt cię nie chcę. Jak w jednym z watków urzytkownicy pisali nie kazdy bedzie kazdemy pasował kazdy ma jakieś gusta i trzeba szukać aż się odpowoednia osoba znajdzie.

Pozdrawiam smile

15

Odp: Życie mnie omija

Witaj,

Minęły 2 tygodnie od czasu Twojego postu. Co zrobiłaś aby spełnić marzenia? W tym czasie mogłaś pójść na 5 randek i poznać wielu facetów? Wiem że trudno walczyć o marzenia, śmiać się, randkować, jak się jest przygniecionym ale.. to jedyna droga.

Szczerze? A do kogo mają lgąć faceci? Jeśli codziennie trenują, odmawaiją sobie smakołyków, harują... do kogoś kto nie potrafi zadbać o swój wygląd, wiecznie narzeka i płacze? Masz dwa wyjścia, albo czekać miłości która zdarza się 1% ludzi na świecie albo zrobić z siebie atrakcyjny towar i sprzedać. Sorry, ale takie jest życie. Nie powiem Ci które wyjście lepsze. Ja właśnie kończę 30 lat. Możesz wierzyć albo nie ale ale celowo nie byłem w żadnym związku bo chciałem dać "wszystko" komuś. Jestem lojalny, uczciwy bla bla bla.. i nikt tego nie chce. No cóż.. siedzę teraz na siłowni, rozkręcam 2 biznesy i jak będę chciał założyć rodzinę to tylko z atrakcyjną, bogatą i ogarniętą kobietą. Takie jest życie.. niestety

16

Odp: Życie mnie omija
Salomonka napisał/a:

A jak brzydka, to pisz z kulawą nogą na nią nie spojrzy  . A jeszcze usłyszy, że stara Panna nikt jej nie chciał i nie ma dzieci, to co ona wie i życiu.
Mężczyzn nikt nie wytyka palcami, że 30 lat i kawaler, albo, że nie ma dzieci.
Jakoś nie słyszałam by ktoś mowil, że Grzesiek powinien mieć dzieci aby mieć dla kogo żyć, albo przestał wybrzydzać, bo zostanie starym kawalerem.
Także nie ma lekko.

Dokładnie

Ja do tego jestem JEDYNĄ OSOBĄ w rodzinie od pokoleń bez męża i dzieci. To jest presja. I to nie tak, że ja nie chcę - to mnie nie chcą.

17

Odp: Życie mnie omija
Agnes76 napisał/a:
Zimowa86 napisał/a:

. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania.

Brawo dziewczyno!
Napisz co w sobie lubisz, jakie masz zalety, w czym jesteś dobra.
Chętnie poczytam smile

Zalety...
Nie wiem. Chyba mam głowę do języków - łatwo się ich uczę. Mówię płynnie po angielsku. Dobrze gotuję i piekę. Piszę wiersze i opowiadania. Rysuję. Śpiewam. Gram na gitarze. Dużo czytam. Oddaję honorowo krew i szpik. Lubię czarny humor...nie wiem, co jeszcze.

18

Odp: Życie mnie omija
smutnepiekneserce napisał/a:

Witaj smile
Wyslalam Ci wiadomosc, na priv. Chcialam Ci cos opowiedziec smile

Możemy jeszcze raz? Coś mi umknęło

19

Odp: Życie mnie omija
CatLady napisał/a:

Zimowa, w powyższym cytacie brzmisz jak współczesna, wykształcona kobieta. Oprócz dwóch ostatnich zdań, które brzmią jakby pisała je XIX- wieczna stara panna wink

Nikt nie chciał mnie, piszesz. A czy Ty kogoś chciałaś? Na tym się skup. Chodzi mi o to że jak kiedyś poznasz faceta i on będzie chciał ślubu, to żebyś nie godziła się na ślub, bo "och, wreszcie ktoś mnie zechciał", ale dlatego, że ty jego chcesz, żebyś nie decydowała się na byle kogo, nie była bierna. Żebyś też wybierała, a nie tylko czekała na bycie wybraną.

Chciałam. Ale jakoś jest fajnie tylko do pewnego momentu. Jako koleżanka jestem spoko. Jako dziewczyna, żona...nope.

CatLady napisał/a:

Bądź aktywna.

Czy na codzien poznajesz dużo osób? Masz jakieś grono znajomych? Kółko zainteresowań?

Mam bardzo malutkie grono znajomych obecnie. Nie poznaję zbyt wielu ludzi.

20

Odp: Życie mnie omija
jmox napisał/a:

Zamiast narzekać zacznij coś robić.
Zacznij wychodzić, spacer,biegi,kino moze dyskoteka

Niestety nie znoszę dyskotek, klubów. Jestem migrenowcem i od razu umieram. Na spacerach jestem często.

jmox napisał/a:

lub portale randkowe jest tyle osób samotnych ze kazda znajdzie swoje szczęscie tylko trzeba chcieć a nie narzekać ze nikt cię nie chcę.

Zaliczyłam chyba wszystkie portale randkowe, spotkałam sporo facetów, w tym: żonatych, psycholi, zboków, fetyszystów, fanów anorektyczek, manipulatorów... Trochę się można zniechęcić smile

21

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Pożalę się, może będzie mi lżej smile

Mam 36 lat, nie mam męża ani dzieci. Nikt mi się nigdy nie oświadczył, nigdy nie założyłam białej sukni. Nawet stałego związku nikt nie chciał. Jestem jedyną starą panną w rodzinie, w całej jej historii. Jeśli chodzi o dzieci, to jest tak: moi starsi kuzyni po dwoje, potem ja nic, potem moi dużo młodsi kuzyni po dwoje. Jestem traktowana jak dziwadło. Ludzie idą naprzód, a ja stoję w miejscu. Życie mnie omija.

Żaden facet nie chciał mnie za żonę ani mieć ze mną dzieci. Kiedyś, pamiętam jak dziś, kiedy byłam nastolatką, w grupie opowiadaliśmy sobie, kto ile będzie miał dzieci i jak je nazwie (takie gadanie nastolatków). W tym momencie kolega popatrzył na mnie z pogardą i powiedział, "dziewczyno, a kto by ciebie chciał zapłodnić?" i wszyscy wybuchnęli śmiechem. Nigdy tego nie zapomnę.

I miał rację. Teraz to wiem. Jestem sama. Sporo schudłam, zmieniłam kolor włosów, fryzurę, styl. Mam dużo zainteresowań, znam kilka języków, kocham zwierzęta, działam charytatywnie. Piekę bardzo dobre ciasta, śpiewam, piszę opowiadania. Ale nikt nie chce mnie za żonę. Ani za matkę swoich dzieci.

Staram się jakoś z tym pogodzić, nastawić się na to, że po prostu tak jest i tego nie zmienię. Ale czasami wyskakują mi na FB zdjęcia dzieci moich rówieśników i coś mnie wtedy ściska za serce.
Kiedyś wierzyłam, że wystarczy być dobrym człowiekiem, żeby kogoś znaleźć. Teraz wiem, że to nieprawda.

Mój najdłuższy związek trwał 5 lat - okazało się, że facet kochał się w mojej dobrej przyjaciółce i spotykał się ze mną, żeby być bliżej niej. Latał za nią jak pies, kiedyś nawet zadzwoniła do niego, kiedy stał pod jej blokiem i kazała mu tańczyć: i on to zrobił. Byłam wtedy u niej i to widziałam. Parę lat temu on umarł na raka. Ona nie była na jego pogrzebie.

Ostatni związek to trzy lata, facet wycofywał się rakiem kiedy pytałam, czy będziemy coś więcej planować. Nic nowego.

Powiem wam, że naprawdę ciężko jest mi się pogodzić z tym wszystkim. Ciężko w takich warunkach nie uciec w cynizm.

Bardzo dużo ogólników, z których ciężko jest ułożyć choć cień wstępnej hipotezy.
Jest tyle elementów Ciebie, które mogły przeważyć o Twoim obecnym stanie, że rozpisywanie się byłoby spekulacją, bez jakichkolwiek informacji od Ciebie.

22

Odp: Życie mnie omija

Mam wrażenie, że masz nieodparte poczucie, że coś tracisz, że życie przelatuje Ci między palcami. Doskonale Cię rozumiem. Wiesz, że mam podobne odczucia? Tylko w trochę innym zakresie. Ty masz 36 lat i czujesz, że coś tracisz przez to, że nie masz męża i dzieci. Ja mam 25 i od wielu lat mam to samo uczucie. Zawsze czułam się samotna, więc już od lat szkolnych podświadomie szukałam chłopaka i jakiś znajomych, ale uroki mieszkania w małym mieście są takie- że nie ma za bardzo wyboru, nawet wśród ludzi. Część z nich była toksyczna. Niektórzy mi dokuczali, ale jako że średnio mnie obchodziła ich opinia, zobaczyli, że nie reaguję na zaczepki to odpuścili. W liceum miałam ciężką depresję. Tak ciężką, że nie do końca pamiętam, co się działo w ciągu tych 3 lat, bo mój mózg usunął część tych złych wspomnień. Depresja była wynikiem pewnych zbiegów różnych okoliczności, nie będę tu pisać jakich, ale byłam w takim stanie, że nie byłam w stanie wstać z łóżka. A moi rodzice to bagatelizowali, zamiast mnie zaciągnąć do psychologa to mnie ochrzaniali, że mam się ogarnąć.
Czułam się samotna i porzucona.
Potem poszłam na studia. Liczyłam, że znajdę tam fajniejszych znajomych i chłopaka. Znajomych mam. Niektórych nawet bardzo bliskich, którym ufam. Chłopaka jednak nie znalazłam. Gdybym spotykała się z kimś chociaż rok to bym była szczęśliwa, a ja się spotykałam po kilka miesięcy i to z ludźmi, którym ja się podobałam. Próbowałam się przełamać, ale nie mogłam się w nich zakochać i kończyłam to. Jak ja byłam zakochana, to ten ktoś był dla mnie niedostępny: zajęty, niezainteresowany. I to nie tak, że szukałam samców alfa. Chciałam spokojnego, zaradnego faceta. A ja się też podobałam chłopakom, którzy byli tego przeciwieństwem- imprezowicze, toksyki ewentualnie takie życiowe ciamajdy (tak, wiem, że to brzmi brutalnie, ale nie chciałabym robić za faceta w związku, do tego oni sami potrafili być czasem toksyczni, więc to nie tak, że dawałam kosza biednym dobrym chłopaczkom)
I teraz mam 25 lat i poczucie, że coś mnie w życiu ominęło. Mam koleżankę, która w liceum i na początku studiów dużo jeździła ze znajomymi: tu była w Zakopanem, tu w Bieszczadach, tu nad naszym morzem, tu w Grecji, tu w Alpach. I to były takie typowe młodzieżowe wypady- niedrogo, ale żeby przeżyć przygodę. Ja w tym czasie jeździłam z rodzicami, co prawda do dobrych hoteli, ale było nudno- leżenie nad basenem i czytanie książek cały dzień, jedna wycieczka i tyle. Gdzie wśród znajomych to wiadomo jak jest- zostają potem niesamowite wspomnienia. I ta koleżanka już się stabilizuje, jest z chłopakiem od 3-4 lat i planują powoli przyszłość. A ja? Jestem dokładnie w takim punkcie, w jakim byłam 10 lat temu, czyli szkoła (studia), stres i brak faceta. Nawet nie mam z kim wyjechać na wakacje, bo znajomi albo jeżdżą z drugimi połówkami albo wcale
I też mam nieodparte uczucie, że przeminęła mi młodość, dosłownie przeleciała przez palce.
Czekam na jakąś rekompensatę od losu, w postaci świetnego faceta, dobrej pracy i znajomych, ale doskonale wiem, że to się może nie wydarzyć
Obie musimy się jakoś z tą sytuacją pogodzić. Wiem, że to trudne, ale co innego możemy zrobić? Nie ma wyjścia

23

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
jmox napisał/a:

Zamiast narzekać zacznij coś robić.
Zacznij wychodzić, spacer,biegi,kino moze dyskoteka

Niestety nie znoszę dyskotek, klubów. Jestem migrenowcem i od razu umieram. Na spacerach jestem często.

jmox napisał/a:

lub portale randkowe jest tyle osób samotnych ze kazda znajdzie swoje szczęscie tylko trzeba chcieć a nie narzekać ze nikt cię nie chcę.

Zaliczyłam chyba wszystkie portale randkowe, spotkałam sporo facetów, w tym: żonatych, psycholi, zboków, fetyszystów, fanów anorektyczek, manipulatorów... Trochę się można zniechęcić smile

Też nie lubię takich rad.
Jestem introwertyczką. Mimo to na początku studiów często chodziłam do klubów (których nienawidziłam), bo chciałam spędzić czas ze znajomymi (którzy lubili tą formę rozrywki) oraz liczyłam, że jednak kogoś poznam, ale nie. To nie miejsce do tego. Jeśli poznałam kogoś ciekawego w klubie to dlatego, że był to wspólny znajomy znajomych. Moja znajoma była taka, że tańczyła z każdym, kto tylko okazał jej trochę zainteresowania. I potrafił się do niej przyczepić jakiś bezzębny...menel brzydko mówiąc. Więc nie dziwię się, że klubów nie lubisz
A spacery? Ja wychodzę na długie dystanse po kilka razy w tygodniu. Jakoś nie poznałam nikogo ciekawego w ciągu ostatnich kilku lat
A portale randkowe to misz masz. Trzeba mieć duże szczęście, żeby trafić na kogoś odpowiedniego. Moje niektóre koleżanki siedzą od kilku lat na portalach randkowych i jak opowiadają o tym, co tam się dzieje to masakra to jest. I jedne są same do dziś, inne poznały kogoś w rzeczywistości. Mało znam par, które by się poznały przez np tindera i teraz brały ślub. Nie jest to niemożliwe, ale to, żeby kogoś tam poznać to jednak kwestia szczęścia

24

Odp: Życie mnie omija
Merkury28 napisał/a:

Witaj,

Minęły 2 tygodnie od czasu Twojego postu. Co zrobiłaś aby spełnić marzenia? W tym czasie mogłaś pójść na 5 randek i poznać wielu facetów? Wiem że trudno walczyć o marzenia, śmiać się, randkować, jak się jest przygniecionym ale.. to jedyna droga.

Szczerze? A do kogo mają lgąć faceci? Jeśli codziennie trenują, odmawaiją sobie smakołyków, harują... do kogoś kto nie potrafi zadbać o swój wygląd, wiecznie narzeka i płacze? Masz dwa wyjścia, albo czekać miłości która zdarza się 1% ludzi na świecie albo zrobić z siebie atrakcyjny towar i sprzedać. Sorry, ale takie jest życie. Nie powiem Ci które wyjście lepsze. Ja właśnie kończę 30 lat. Możesz wierzyć albo nie ale ale celowo nie byłem w żadnym związku bo chciałem dać "wszystko" komuś. Jestem lojalny, uczciwy bla bla bla.. i nikt tego nie chce. No cóż.. siedzę teraz na siłowni, rozkręcam 2 biznesy i jak będę chciał założyć rodzinę to tylko z atrakcyjną, bogatą i ogarniętą kobietą. Takie jest życie.. niestety

Jeśli możesz dać tyle samo od siebie, ile wymagasz od siebie, to nie masz za wysokich wymagań
A to, że nie sypiałeś z kim popadnie jest tylko na plus, według mnie
Niestety niektórzy muszą na szczęście poczekać dłużej

25

Odp: Życie mnie omija

Zdecydowanie brakuje Tobie Autorko pewności siebie oraz radości z zycia. Zresztą chyba wszyscy tu to zauważyli. Z tego co pisałaś masz dosyć hardkorowe doświadczenia z tego 5 letniego związku. To zapewne też uderzyło w twoja samoocenę. Napisałbym myśl pozytywnie, napisałbym otwórz się na ludzi, bądź bardziej zmysłowa, kobieca w kontaktach z mężczyznami - ale to oczywiście łatwiej napisać niż zrobić. Mam nadzieję że uwierzysz w siebie. Bo to jest tutaj najważniejsze. Pisałaś że sparzylas się na randkach online - jak każdy. Jeśli to nie działa to - znajdź klub, organizacje itd która podziela twoje hobby. Poznasz więcej osób. Nawet jeśli nie poznasz mężczyzny - to chociaż poznasz przyjaciół, znajomych, a może ci znajomi będą mieli wsrod znajomych twojego soulmate? Warto spróbować

Odp: Życie mnie omija

Zimowa86, jak teraz wygląda u Ciebie sytuacja? Poznałaś jakiegoś ciastka do FWB/ONS?

27

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, jak teraz wygląda u Ciebie sytuacja? Poznałaś jakiegoś ciastka do FWB/ONS?

Nikogo nie poznałam. Niestety. Chyba trzeba się przyzwyczaić do bycia samą. Mam dość tego, że faceci zawsze wymienią mnie na lepszy model. Nie mogę przecież konkurować z wszystkimi.

28

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, jak teraz wygląda u Ciebie sytuacja? Poznałaś jakiegoś ciastka do FWB/ONS?

Nikogo nie poznałam. Niestety. Chyba trzeba się przyzwyczaić do bycia samą. Mam dość tego, że faceci zawsze wymienią mnie na lepszy model. Nie mogę przecież konkurować z wszystkimi.

Ale dlaczego tylko do FWB albo ONS?
Nie lepiej poszukać kogoś do związku? Szczególnie ONS jest raczej średnie, bo nie wiem, czy na jeden raz dwie osoby mogą osiągnąć przyjemność, nie znając swoich ciał?
Autorko- nie mów tak
Może jeszcze spotkasz kogoś wartościowego
Masz już jakieś doświadczenie- 5 letni związek- zawsze coś

29

Odp: Życie mnie omija
YellowStar napisał/a:
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, jak teraz wygląda u Ciebie sytuacja? Poznałaś jakiegoś ciastka do FWB/ONS?

Nikogo nie poznałam. Niestety. Chyba trzeba się przyzwyczaić do bycia samą. Mam dość tego, że faceci zawsze wymienią mnie na lepszy model. Nie mogę przecież konkurować z wszystkimi.

Ale dlaczego tylko do FWB albo ONS?
Nie lepiej poszukać kogoś do związku? Szczególnie ONS jest raczej średnie, bo nie wiem, czy na jeden raz dwie osoby mogą osiągnąć przyjemność, nie znając swoich ciał?
Autorko- nie mów tak
Może jeszcze spotkasz kogoś wartościowego
Masz już jakieś doświadczenie- 5 letni związek- zawsze coś

Po prostu po którymś odrzuceniu ciężko już zebrać się na odwagę. Mam wrażenie, że jeśli to ja zaproponuję jakąś kawę czy ciastko, facet mnie wyśmieje w stylu "ciastek to już ci chyba wystarczy, wielorybie". Może gdybym ważyła z 40 kilo, byłoby lepiej? Moja siostra waży 42 i ma już drugiego męża..chłopaków miała na pęczki.

30

Odp: Życie mnie omija

Dzisiaj się dowiedziałam, że jeden z facetów, z którymi się spotykałam, zmienił płeć i jest teraz kobietą.
Co jest kurde ze mną nie tak??

31

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Dzisiaj się dowiedziałam, że jeden z facetów, z którymi się spotykałam, zmienił płeć i jest teraz kobietą.
Co jest kurde ze mną nie tak??

Nic nie jest nie tak i zrozum to wreszcie. Normalni faceci nie rosną na drzewach i możesz się przekonać o tym, gdy poczytasz to forum. Dziś naprawdę trudno o kogoś normalnego, mało tego ale można jeszcze trafić, więc się nie załamuj. Dziś większość facetów to mizogini, czasem walnięci do entej potęgi furiaci, chowane pod spódnicą mamusi wylęknione kurczaki. Tacy jak zobaczą że świat jest inny niż widzieli spod tej spódnicy i nie każda kobieta da papu, odgarnie włoski z czoła i przylepi plasterek na tyłek, to rodzi się w nich dziki zwierz gotowy cały ród kobiecy zeżreć bez popitki, bo nie jest jak mamusia smile

Może jeden na dziesięciu jest normalny, ale czy to znaczy że można się poddawać? Nigdy w życiu!! smile Przerzuć tę stertę gnoju którą ci na drodze usypano i w końcu trafisz na diament smile

Nie dziękuj za radę smile

32 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-05-23 20:56:57)

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Nikogo nie poznałam. Niestety. Chyba trzeba się przyzwyczaić do bycia samą. Mam dość tego, że faceci zawsze wymienią mnie na lepszy model. Nie mogę przecież konkurować z wszystkimi.

Zimowa86, a nie myślałaś, by zacząć robić tak jak jedna użytkowniczka tego forum Rossanka?

A mianowicie:

rossanka napisał/a:

Zamierzam jeszcze poużywać życia i mieć seks  dużo seksu. I to fajnego. Z polotem.

rossanka napisał/a:

Taki jest plan na lato.
Byłam porządna jako 20 latka, to teraz sobie poodbijam.

33

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Zimowa86 napisał/a:

Nikogo nie poznałam. Niestety. Chyba trzeba się przyzwyczaić do bycia samą. Mam dość tego, że faceci zawsze wymienią mnie na lepszy model. Nie mogę przecież konkurować z wszystkimi.

Zimowa86, a nie myślałaś, by zacząć robić tak jak jedna użytkowniczka tego forum Rossanka?

A mianowicie:

rossanka napisał/a:

Zamierzam jeszcze poużywać życia i mieć seks  dużo seksu. I to fajnego. Z polotem.

rossanka napisał/a:

Taki jest plan na lato.
Byłam porządna jako 20 latka, to teraz sobie poodbijam.

Jak pisałam wyżej, musiałabym ważyć jakieś 40 parę kilo. Ważę 72, nie uśmiecha mi się płacić za seks, a innej opcji nie mam.

Odp: Życie mnie omija

Kobiety nie muszą płacić na seks.
Każda kobieta (nawet taka mocna 2/10) może sobie znaleźć 10 potencjalnych partnerów seksualnych w ciągu 1 dnia, przez internet.

35

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobiety nie muszą płacić na seks.
Każda kobieta (nawet taka mocna 2/10) może sobie znaleźć 10 potencjalnych partnerów seksualnych w ciągu 1 dnia, przez internet.

To widać jestem mniej niż 2/10.

Odp: Życie mnie omija

Gdybyś miała nielimitowany dostęp do mężczyzn to uprawiałabyś seks bez zobowiązań, by czerpać z niego przyjemność?
Bez związku itp.

37

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Gdybyś miała nielimitowany dostęp do mężczyzn to uprawiałabyś seks bez zobowiązań, by czerpać z niego przyjemność?
Bez związku itp.

Po co to gdybanie?

38 Ostatnio edytowany przez Zimowa86 (2022-05-24 08:10:09)

Odp: Życie mnie omija

A jeszcze te teksty "zobacz ile ty masz lat, młodsza nie będziesz, a dzieci nie masz". No nie mam kurde, bo nie jestem wiatropylna. Chociaż w sumie jedno niepokalane poczęcie w historii było, może jest szansa wink

39

Odp: Życie mnie omija

Brak dzieci to nie problem, a Twój atut w tym momencie. Gorzej, że faceci mogą się (zapewne słusznie) bać, że od razu będziesz ich łapać na dziecko. Nie wydaje mi się byś miała mieć jakikolwiek problem z poznaniem kogoś tak naprawdę, może wymagasz dużo albo czegoś specyficznego? Na Twoim miejscu polukalbym na portalach i dał szczery opis, że liczysz na założenie rodziny jeszcze itd.

40

Odp: Życie mnie omija

A ja Ci dla odmiany powiem, że Cię rozumiem i rzeczywiście sytuacja jest słaba. Czy masz w ogóle gdzie poznać mężczyzn?

Błędem jest uczenie nas od dziecka, że aby wejść w związek trzeba być dobra, mila i ciepła. Oglądamy bajki, gdzie jest taka narracja. Ok, ale przede wszystkim, poza byciem ciepła i odważną, to księżniczka jest PIEKNA. I jest księżniczka. Dlatego znajduje księcia, który na sam jej widok jest gotów zrobić wszystko. Cechy takie jak ciepło czy dobroć są ważne już w związku, a niekoniecznie w procesie wchodzenia w tenże. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

Ja bym na Twoim miejscu zainwestowała w dobre zaprezentowanie się, czyli w wygląd, bywanie w odpowiednich miejscach (tam, gdzie uważasz, ze są faceci w Twoim typie), karierę zawodowa, pewność siebie.

41 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-24 12:43:53)

Odp: Życie mnie omija

Gdzie tak kobiety są uczone niby? Bo raczej dzisiaj to jest "bądź byle jaka, zaslugujesz na księcia" i mamy pokolenie narcyzek.

Odp: Życie mnie omija

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

43

Odp: Życie mnie omija

wiem, ze to zadne pocieszenie, ale gdybys zalozyla rodzine tez nie wiadomo, jakby to sie potoczylo. bylo tu na forum juz tyle watkow, w ktroych kobiety trafily na toksykow albo po czasie wyszla patola i nie mialy jak odejsc, bo dzieci i nie mialy jak sie samodzielnie utrzymac. gdybys miala trafic na kogos takiego to juz lepiej byc samemu.
poza tym biorac pod uwage, ilosc rozwodow dzis to te trwale zwiazki juz wcale takie trwale nie sa.
ciesz sie z plusow: jestes mloda, dynamiczna i niezalezna kobieta, nie jestes ograniczona placzacymi malymi dziecmi w domu. (nie mam nic przeciw dzieciom, chodzilo mi tylko o to, ze autorka nie ma zobowiazan, jak kazda matka, moze wychodzci i robic co chce i kiedy chce). kazdemu zycie sie ulozylo inaczej, tobie akurat tak, wszystko ma swoje wady i zalety, wiec ciesz sie z zalet.

44

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

Mogę tak zrobić. Założę się, że będzie zero.

45 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-05-31 20:12:24)

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

Mogę tak zrobić. Założę się, że będzie zero.

To nie rób.
Wiesz, że jak się człowiek spina jak tylko może żeby coś zdobyć, to to dziwnym zbiegiem okoliczności ciągle umyka jak zając przed nagonką?

Dlaczego się tak uparłaś, żeby zostać wybrana przez jakiegoś faceta, dlaczego sama nie wybierzesz? Masz niezłą pozycję, zarabiasz dobrze, nie jesteś głupia.. Po prostu przestań czekać, wykaż się inicjatywą, powiedz komuś kto ci się podoba, że chcesz czegoś więcej. Pewnie spotkasz iluś tam wariatów, bo tych wszędzie pełno, ale kiedyś trafisz na takiego kto jest po prostu nieśmiały i wstydził się zagadać taką fajną babkę jak ty.


"Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości… albo pełni lęku."
Albert Einstein

46

Odp: Życie mnie omija
Salomonka napisał/a:
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

Mogę tak zrobić. Założę się, że będzie zero.

To nie rób.
Wiesz, że jak się człowiek spina jak tylko może żeby coś zdobyć, to to dziwnym zbiegiem okoliczności ciągle umyka jak zając przed nagonką?

Dlaczego się tak uparłaś, żeby zostać wybrana przez jakiegoś faceta, dlaczego sama nie wybierzesz? Masz niezłą pozycję, zarabiasz dobrze, nie jesteś głupia.. Po prostu przestań czekać, wykaż się inicjatywą, powiedz komuś kto ci się podoba, że chcesz czegoś więcej. Pewnie spotkasz iluś tam wariatów, bo tych wszędzie pełno, ale kiedyś trafisz na takiego kto jest po prostu nieśmiały i wstydził się zagadać taką fajną babkę jak ty.


"Każdy z nas ma dwie rzeczy do wyboru: jesteśmy albo pełni miłości… albo pełni lęku."
Albert Einstein

Parę razy wyszłam z inicjatywą, to zostałam wyśmiana, dziękuję, postoję smile

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

Mogę tak zrobić. Założę się, że będzie zero.

Zakładać to sobie możesz ile chcesz.
Powiedz tylko jakie wyniki masz po założeniu tej aplikacji randkowej? Śmiało - czekamy wink

48

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86, zrób coś dla mnie.
Utwórz sobie konto na aplikacji randkowej i powiedz mi ile miałaś par/polubień po tygodniu, ok?

Mogę tak zrobić. Założę się, że będzie zero.

A czy tylko ilość się liczy? Nie lepiej iść w jakość? Lepiej mieć jedno polubienie, od kogoś ciekawego niż 100 od napaleńców
Sama nie jestem fanem aplikacji randkowych i znam masę osób, które są wypalone i zniechęcone przesiadywaniem tam od lat i trafianiem na coraz to gorsze osoby, więc ja rozumiem, że ktoś może czuć do tego niechęć

Salomonka napisał/a:

Wiesz, że jak się człowiek spina jak tylko może żeby coś zdobyć, to to dziwnym zbiegiem okoliczności ciągle umyka jak zając przed nagonką?

Dlaczego się tak uparłaś, żeby zostać wybrana przez jakiegoś faceta, dlaczego sama nie wybierzesz? Masz niezłą pozycję, zarabiasz dobrze, nie jesteś głupia.. Po prostu przestań czekać, wykaż się inicjatywą, powiedz komuś kto ci się podoba, że chcesz czegoś więcej. Pewnie spotkasz iluś tam wariatów, bo tych wszędzie pełno, ale kiedyś trafisz na takiego kto jest po prostu nieśmiały i wstydził się zagadać taką fajną babkę jak ty.

Trafić na drugą osobę, która poczuje to samo do nas, co my do niej jest wbrew pozorom bardzo ciężko
Nie mówiąc o tym, że często to idzie jednostronnie

biankax99 napisał/a:

A ja Ci dla odmiany powiem, że Cię rozumiem i rzeczywiście sytuacja jest słaba. Czy masz w ogóle gdzie poznać mężczyzn?

Błędem jest uczenie nas od dziecka, że aby wejść w związek trzeba być dobra, mila i ciepła. Oglądamy bajki, gdzie jest taka narracja. Ok, ale przede wszystkim, poza byciem ciepła i odważną, to księżniczka jest PIEKNA. I jest księżniczka. Dlatego znajduje księcia, który na sam jej widok jest gotów zrobić wszystko. Cechy takie jak ciepło czy dobroć są ważne już w związku, a niekoniecznie w procesie wchodzenia w tenże. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

Ja bym na Twoim miejscu zainwestowała w dobre zaprezentowanie się, czyli w wygląd, bywanie w odpowiednich miejscach (tam, gdzie uważasz, ze są faceci w Twoim typie), karierę zawodowa, pewność siebie.

Też odnoszę takie wrażenie. Teraz się to powoli zmienia, ale często małe dziewczynki są uczone, że mają być miłe, grzeczne i posłuszne. Ja też byłam tak uczona- nie mogłam się wychylać czy wygłaszać swojego zdania głośno przy stole, bo mnie rodzice karcili
Znajoma opowiadała, że ona z mamą musiały zajmować się domem, ona musiała sprzątać, gotować, a jej brat nie musiał nawet wynieść po sobie talerza do kuchni, bo "przecież to chłopak! Ma do tego prawo"
A czasy się zmieniają
Poza tym bycie często miłym przyciąga jak magnes toksyki, które wyczuwają to i chcą takiej miłej i delikatnej osobie wejść na głowę, więc powinno się raczej uczyć, jak strzec się przed takimi ludźmi, a nie, jak być czyimś służącym
Raz na jednym forum gadałam z pewnym facetem. Nie wiem, ile miał lat, ale miał już dwójkę ożenionych dzieci: syna i córkę. I udzielał się dużo pod filmikami z poradami miłosnymi dla kobiet. Mówił, że dzisiejsze kobiety nie nadają się na żony. Tłumaczył, że ślub to umowa cywilna niekorzystna dla mężczyzny i żeby mężczyzna coś takiego podpisał to kobieta musi się wykazać i pokazać, że jest tego warta. Bo mężczyzna lubi dobrze zjeść, lubi czystość, ale pisząc to miał na uwadze, że to kobieta powinna dobrze gotować i sprzątać, żeby się facetowi chciało do domu wracać. I powinna mieć oczywiście dzieci i się sama nimi zajmować, bo przecież od tego jest. A i jak kobieta ma 25 lat czy więcej i miała jednego czy dwóch partnerów seksualnych to źle, bo taki mężczyzna nigdy nie będzie wiedział, czy miała 2 facetów przed nim czy 22, ale oczywiście facet to co innego i on ma prawo zmieniać kobiety. A ślub jest dla niego niekorzystny, bo on mógłby mieć masę innych kobiet wokół siebie a nie wiązać się z jedną, a jak powiedziałam, ze chyba jest coś takiego jak miłość to mnie wyśmiał sugerując, że jestem naiwna wierząc w miłość. Brzmi jak absurd, ale czytając różne rzeczy w internecie często można na takie wpisy trafić. Albo inny gość, który uważał, że jak 2 razy do roku narąbie drewna na opał to do garów nie podejdzie, bo to tak ciężka robota, że przez resztę roku kobieta ma mu gotować
Także tak, są takie egzemplarze
Nie mam pojęcia, co oni sobie wyobrażają, ale patrząc po moich koleżankach, to wiele z nich robi z siebie służące

Także sądzę, że autorka ma lepiej o tyle, że będąc samemu robi się tylko swoje obowiązki, a mogła przecież trafić na kogoś, dla kogo byłaby na równi z darmową pomocą domową

Zimowa86 napisał/a:

A jeszcze te teksty "zobacz ile ty masz lat, młodsza nie będziesz, a dzieci nie masz". No nie mam kurde, bo nie jestem wiatropylna. Chociaż w sumie jedno niepokalane poczęcie w historii było, może jest szansa wink

To jest frustrujące
Ja, jak słyszę teksty od rodziców "A my w twoim wieku już byliśmy po ślubie" to ja już grubo lecę typu "ale ja sobie marnować życia tak wcześnie nie będę" to się tylko uśmiechnęli i dali mi spokój
Niestety łagodne tłumaczenia nic nie dają, trzeba brutalnie
Najlepiej znaleźć czuły punkt tej drugiej osoby
Brutalne, ale też mi ciężko uwierzyć, że ktoś rzuca takie teksty z miłosierdzia...

Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Gdybyś miała nielimitowany dostęp do mężczyzn to uprawiałabyś seks bez zobowiązań, by czerpać z niego przyjemność?
Bez związku itp.

Po co to gdybanie?

Gdyby babcia miała wąsy, to byłaby dziadkiem
Skąd ona może wiedzieć, co by robiła gdyby?

Zimowa86 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobiety nie muszą płacić na seks.
Każda kobieta (nawet taka mocna 2/10) może sobie znaleźć 10 potencjalnych partnerów seksualnych w ciągu 1 dnia, przez internet.

To widać jestem mniej niż 2/10.

A gdzie miłość? A gdzie uczucie? Nie każdy jest zainteresowany przypadkowym seksem z nieznajomą osobą

Odp: Życie mnie omija

Zimowa86 po prostu boi się życia, dlatego prawdopodobnie do końca będzie już sama.
Smutne.
A przecież mogłaby zainstalować jakąś aplikację randkową i chociażby... Spróbować.
Ale nie nie, po co...
Smutne.

50

Odp: Życie mnie omija

Rumik ma dzisiaj smutny dzień wink Nie da się nagonić więcej kobiet na te głupie aplikacje wink

Odp: Życie mnie omija

Nie korzystam z tych aplikacji od kilku ładnych lat. Coś Ci się potegowało...

52

Odp: Życie mnie omija

To czemu ją wpychasz do bagna, które sam omijasz szerokim łukiem?

Odp: Życie mnie omija
pyszneSalami napisał/a:

To czemu ją wpychasz do bagna, które sam omijasz szerokim łukiem?

Aplikacje randkowe są bagnem dla mężczyzn, gdyż na 1 kobietę potrafi przypadać 8 mężczyzn.
Po drugiej stronie barykady sytuacja wygląda bardzo korzystnie i nie można jej nazwać bagnem, tak mi się wydaje.

54

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zimowa86 po prostu boi się życia, dlatego prawdopodobnie do końca będzie już sama.
Smutne.
A przecież mogłaby zainstalować jakąś aplikację randkową i chociażby... Spróbować.
Ale nie nie, po co...
Smutne.

Dostałam kilka zdjęć penisów, i to by było na tyle. smile

55

Odp: Życie mnie omija

Nikt nie uwierzy w te ściemy, sorry.

56

Odp: Życie mnie omija
Be. napisał/a:

Nikt nie uwierzy w te ściemy, sorry.


Jakie ściemy?

57

Odp: Życie mnie omija

Dickpicki... Eh, notoryczne na tych randkowych portalach wink Co kolesie mają w głowach...

58

Odp: Życie mnie omija
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
pyszneSalami napisał/a:

To czemu ją wpychasz do bagna, które sam omijasz szerokim łukiem?

Aplikacje randkowe są bagnem dla mężczyzn, gdyż na 1 kobietę potrafi przypadać 8 mężczyzn.
Po drugiej stronie barykady sytuacja wygląda bardzo korzystnie i nie można jej nazwać bagnem, tak mi się wydaje.

No widzisz- punkt widzenia zależy od punktu leżenia. Większość moich koleżanek, które korzystają z portali są tam od wielu lat, mówią, że z roku na rok coraz gorzej, że większość tylko chce seksu i ciężko o kogoś podobnego i twierdzą, że to właśnie faceci mają łatwiej

59

Odp: Życie mnie omija

Można zamknąć wątek.

60

Odp: Życie mnie omija
Zimowa86 napisał/a:

Można zamknąć wątek.

załatwione

https://c.tenor.com/-GnZ6NOpsXkAAAAC/thats-all-folks.gif

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Życie mnie omija

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024