Hmm... Samotność.. Od urodzenia mi towarzyszy. Brak gwarancji na szczęście. Tak więc.. jeśli chodzi o moje związki. Dlaczego moja wyrozumiałość i wrażliwość nie zna granic? Przykład. o 5 lat starsza kobieta, poznana. zakochany na zabój byłem, okazało się potem , że ma męża i dwójkę dzieci(jej młodsza siostra mi o tym powiedziała) chciałem z nią to ogarnąć, zaprzeczała temu ale potem uległa. A ja co , no nic. Zakochany, zrozumiałem to. I nagle kolejny problem. Jej kompleksy. Przez to gniłem przez miesiąc jak pies, oczekując tego aż powie TAK przyjeżdżaj. Ale nic.. Uczucie zanikało. I Znowu Pustka. Bez sensowna. Jak poznaję kobietę, staram się być błyskotliwy i inteligentny ale wychodzi na to że i tak zawsze będę starszym bratem do pogadania. Mnie to już wkurza. Czy to przez to że jestem wysoki,inteligentny i normalny a nie łobuz?W sumie to kobiety lubią przygody, no a jakże. Szukałem szczęścia gdzie indziej. Uprawiałem sport, dupa. Nasłuchałem się dużo muzyki.. Przeróżnego Gatunku, disco polo,rock,metal,reggae,rap.. Każdy . Bo w każdym jest jakieś piękno. Ale to nic mi nie pomaga na dłuższą metę. Szukałem wielu środków na życie. Nawet w alkoholizmie ale rzuciłem to. Bo nie ma co się zatracać. Jedyne co mi zostało to chyba literatura.Dużo czytam. Polecam Dostojewskiego oraz jego dzieła. Od niedawna słucham poezji śpiewanej ale co mi po niej. Przez ten mój Urok Romantyka zdycham i tak jak jakiś pies. Co mi z tego że twardy jak głaz na zewnątrz, a miękki w środku. Czego ja chce? Nie chce odrzucenia ze strony kobiet i jakiegoś zainteresowania oczekuje, proste ale trudne, no a jakże. No i tak nieśmiałość. No ale trochę niewyjściowo zagadywać do starszych od siebie kobiet. A czemu starsze? Bo dziewczyny mojego pokroju nie wiedzą czego chcą, i tak mi to fajnie wychodzi że też sam już wtedy nie wiem czego chcę, i to prowadzi do nikąd. A od starszych to chociaż mogę pogadać na pewnym poziomie,nauczyć się czegoś. Tylko gdzie takiej szukać? Jeśli chodzi o ludzi, to otaczają mnie idioci. Nie gadam z nimi, bo już z dystansu wiem że to plotkarze i świnie. Ale i tak raz zbliżyłem się do nich. Musiałem, na to popatrzeć z innej strony. Ale cóż. Nie wciśniecie romantyka do grupy dresów, nawet jak go przebierzecie za dresa, to on i tak będzie zawsze czuł co innego, czyż nie?;) .Zawsze będę inny, ale sobą.. Mówię z góry, mam około. 20 lat, i pochodzę z Wrocławia, i nieraz już miałem myśli samobójcze, a nawet się ciąłem. Ehh, nie ma już dla kogo żyć.. Ahh ta pustka. Aha, jak zaczniecie mi mówić, idź się lecz czy coś w tym stylu to proszę, nie mówcie mi tego w taki sposób, w jaki każdy mógłby mi o tym powiedzieć.. mam nadzieję że czegoś sensownego od was usłyszę.Jak macie jakieś niedociągnięcia co do mojej wypowiedzi to mówcie ,a ja wam odpowiem. O , i dodam że mam głupie też takie marzenie. Być ojcem. Nie mam ojca od 15 lat, i smuci mnie to. Nigdy tego nie zapomnę jak nauczył mnie mówić "Proszę,dziękuje, i przepraszam". Bez ojca przeszedłem przez życie ,trudno. Tak więc kolej na mnie by być tatusiem. Choćbym miał wziąć dziecko z domu dziecka.
1 2012-01-21 05:21:10 Ostatnio edytowany przez Samotnik93 (2012-01-21 05:22:44)
Podobne tematy
Witaj Samotnik93 ![]()
Ubiegłeś mnie w tym temacie, bo już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem tego, co Ty napisałeś
. Niestety nie jestem grafomanem
więc na zamiarze zawsze się kończyło
.
Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że jest ktoś tak podobny do mnie
. Co prawda ja za mężatki nigdy się nie brałem
trzymając się zasady "nie twoje to nie dotykaj":rolleyes:, ale reszta prawie się zgadza prawie, bo różni nas jeszcze wzrost, wiek, ale reszta już nie.
A zapomniałem ja się nie okaleczałem no chyba, że przypadkowo przy goleniu
Mam, co prawda parę związków za sobą i jestem starszy
, co powinno sugerować większe doświadczenie, choć nie musi, ale tu Ci nie pomogę, bo za jasną cholerę nie potrafię dzisiaj pojąć, czym kierują się obecnie ludzie
, bo z pewnością nie tymi wartościami, które kiedyś były tak ważne
.
Owszem są nieliczne wyjątki, ale zwykle są uznawani za zwykłych świrów, przez co starannie się ukrywają
.
Ty jesteś wariat i ja jestem wariat, dlatego musisz poszukać kogoś wśród wariatek
. Będzie ciężko, ale chyba jest to możliwe
.
Ostatnio zrobiłem coś szalonego i wariat tym sposobem poznał wariatkę
. Co z tego naszego szaleństwa wyniknie z pewnością czas pokarze, ale jak już świrować to raz a dobrze
.
Jeśli chciałbyś wiedzieć coś więcej to skrob liścik na moją pocztę gdyż ja akurat w tym temacie nie chce się wypowiadać publicznie, bo temat jest drażliwy
a poza tym nic on nie wniesie do Tego Forum.
3maj się i już więcej się nie tnij, ponieważ kiedyś będzie Ci wstyd rozebrać się przed dziewczyną ![]()
Cześć duromito! Dzięki ci za te słowa, zawsze to coś niż nic, no i oczywiście, odezwę się e-mailem. Jestem ciekaw w jaki sposób ją poznałeś i tak dalej ![]()
Człowieku gdzie Ty byłeś całe moje życie??
Dziś bardzo ciężko poznać kogoś "normalnego" z kim można porozmawiać, kogoś kto czyta książki czy jest romantyczny. Dziewczyny w moim wieku bądź twoim są w większości wielkimi damami bez perspektyw na życie, które rajcuje sex w łazience z przelotnie poznanym facetem. Najgorsze jest robienie sobie samemu krzywdy przez to jakim się jest człowiekiem. Po przeczytaniu Twojej wiadomości uznałam że jesteś bardzo mądrym inteligentnym człowiekiem, który po prostu źle w życiu trafiał. Na nie odpowiednie partnerki. Czy aby na pewno chcesz kobietę starszą? Myślę że w głębi duszy chcesz poznać kogoś w swoim wieku tylko przez to że dziewczyny są jakie są wolisz porozmawiać z kimś starszym, bardziej doświadczonym życiowo. Jesteś młody daj sobie czas, uwierz mi nie wszystkie młode panny są niewrażliwe na romantyka. Też zawsze trafiałam na facetów chamów, którzy źle mnie traktowali a ja robiłam wszystko by się im przypodobać. Ale nie tracę nadziei, zacznij wierzyć że znajdziesz tą księżniczkę i razem będziecie czytać książki na kanapie a później będziecie prowadzić długie rozmowy:)
z serdecznymi pozdrowieniami:)
Oj chłopaki, chłopaki... Mogę się podpisać obiema łapkami pod postem Blondi
Mam takie samo zdanie, jak ona i co gorsza takie same doświadczenia jak odpisała, więc możemy sobie przybić piątkę ;P
A tak na poważnie. Jak już napisała Blondi - nie wszystkie dziewczyny w naszym wieku są takie, jak opisaliście. Są też i te normalne, tylko te się nie wychylają i chyba dlatego trudno na taką trafić
Nie poddawać się moi drodzy
Niektóre naprawdę doceniają takie cechy, jak napisaliście.
Chłopaki powiem tak: młodzi jesteście,wszystko przed Wami.Samotnik,nie żebym dyskredytowała Twoje pasje czytelnicze (swoją drogą widzę pewną analogię z "Łagodną"-przegrane życie,pustka nieobecna miłość) ale dla mnie czytanie nie jest pasję- to normalna czynność jak oddychanie czy jedzenie.
Dla mnie facet jest warty mojego zainteresowania gdy żegluje,jeździ na nartach,wspina się po górach,jeździ na rowerze po Europie.I robi to tak,że zaraża wszystkich dookoła tą pasją- potrafi o niej ciekawie mówić, a przy okazji potrafi też słuchać co się do niego mówi.
Może kobiety,które spotykasz widzą w Tobie rozmemłanego,płaczącego cherubinka,który w codziennym życiu będzie raczej utrapieniem niż wsparciem.
Kobiety takie jakich szukasz potrzebują wsparcia i oddania ale potrzebują też żeby facet miał swoje życie a nie żył ich życiem.
Chłopaki nie łąmcie,swoją drogą chciałabym mieć dzisiaj 20 lat. Ostatnio usłyszałam,że każdy ma gdzieś swoją połówkę ale czasem tak bywa,że nigdy jej nie spotka, często ta osoba jest gdzieś obok ale się mijamy,nie zauważamy. Łatwo mówić,wiem. Całe życie przed wami a że czasem człowieka dopada depresja czy samobójcze myśli.....znam to, ale trzeba brnąć do przodu. Raz popłacze pół nocy, drugim razem coś się uda.
Chłopaki powiem tak: młodzi jesteście,wszystko przed Wami.Samotnik,nie żebym dyskredytowała Twoje pasje czytelnicze (swoją drogą widzę pewną analogię z "Łagodną"-przegrane życie,pustka nieobecna miłość) ale dla mnie czytanie nie jest pasję- to normalna czynność jak oddychanie czy jedzenie.
Dla mnie facet jest warty mojego zainteresowania gdy żegluje,jeździ na nartach,wspina się po górach,jeździ na rowerze po Europie.I robi to tak,że zaraża wszystkich dookoła tą pasją- potrafi o niej ciekawie mówić, a przy okazji potrafi też słuchać co się do niego mówi.
Może kobiety,które spotykasz widzą w Tobie rozmemłanego,płaczącego cherubinka,który w codziennym życiu będzie raczej utrapieniem niż wsparciem.
Kobiety takie jakich szukasz potrzebują wsparcia i oddania ale potrzebują też żeby facet miał swoje życie a nie żył ich życiem.
Czytanie nie jest pasją? Oj jest i to dużą, sama czytam bardzo dużo książek, kupuję, pożyczam, dostaję. I trzeba to kochać by to robić. By czytać. Dla mnie jazda na nartach to coś normalnego i nie żadna pasja bo ten sport uprawia bardzo wiele osób i w tym Ja sama. A kto w tych czasach czyta książki? mogę się założyć że w twoim otoczeniu jest ich bardzo mało, bo w moim tak jest. W rozmowie ze znajomymi nie którzy są w szoku że zamiast poświęcić czas wolny na narty czy też inny sport to siedzę i czytam książki. A więc każdy robi to co kocha i myślę że nie powinniśmy kogoś odciągać od tego co jest jego pasją a innych nie.
Blondi- odnoszę wrażenie,że żyjemy w światach równoległych.Nie mam takich znajomych,którzy by nie czytali.Napisałam,że dla mnie czytanie jest tak samo naturalne jak jedzenie czy spanie bo tak samo często to robię.
A Ty jak często jeździsz na nartach? Wyjeżdżasz choć raz w sezonie? Jak mówię(piszę) o pasji to znaczy o robieniu tego trochę częściej,zjeżdżaniu z dwutysięczników czy freeride.
Ja zawsze biorę książkę na narty i nikt się nie dziwi jak siadam sobie na słońcu i czytam ramach odpoczynku.
Ja nikogo odciągać nie zamierzam, ja tylko pokazuję,że czytanie to taka "pasja" co ją można w każdym miejscu o każdej porze uprawiać.
Nie chciałabym być złośliwa Blondi- ale czytaj może więcej- dobrze to wpływa na umiejętność bezbłędnego pisana:)
No tak do adopcji trzeba i żony. Sprawa raczej nie ma oczywistego rozwiązania.może kiedyś spotkasz tą która cię pokocha wzajemnie a może i nie. "Szukajcie a znajdziecie"
Blondi- odnoszę wrażenie,że żyjemy w światach równoległych.Nie mam takich znajomych,którzy by nie czytali.Napisałam,że dla mnie czytanie jest tak samo naturalne jak jedzenie czy spanie bo tak samo często to robię.
A Ty jak często jeździsz na nartach? Wyjeżdżasz choć raz w sezonie? Jak mówię(piszę) o pasji to znaczy o robieniu tego trochę częściej,zjeżdżaniu z dwutysięczników czy freeride.
Ja zawsze biorę książkę na narty i nikt się nie dziwi jak siadam sobie na słońcu i czytam ramach odpoczynku.
Ja nikogo odciągać nie zamierzam, ja tylko pokazuję,że czytanie to taka "pasja" co ją można w każdym miejscu o każdej porze uprawiać.
Nie chciałabym być złośliwa Blondi- ale czytaj może więcej- dobrze to wpływa na umiejętność bezbłędnego pisana:)
wyjeżdżam na narty bardzo często. Ale nie o to tu chodzi. Jesteś złośliwa i to bardzo bo wiedz że nie którzy nie widzą swoich błędów. Myślą że piszą dobrze a wychodzi na odwrót. Takie coś nazywa się dysleksja i raczej czytanie tego nie poprawi ale jak mniemam ty tego nie zrozumiesz. Z gorącymi pozdrowieniami.:)
Tak do aby zaadoptować dziecko jest potrzebna ta druga osoba. Żona.
Więc szukaj żony a za dwa lata napisz że masz dzieci i to jeszcze bliźniaki ![]()
12 2012-01-21 23:47:37 Ostatnio edytowany przez Samotnik93 (2012-01-21 23:49:45)
Hmm dzięki wam za te słowa otuchy.Naprawdę , trochę lżej mi się zrobiło..
Znowu dziś marzyłem o niebieskich migdałach..;)
Hmm, trochę kaszana jest z tą adopcją dziecka, bo żona do tego potrzebna.. Polska. Pf.
Hmm dzięki wam za te słowa otuchy.Naprawdę , trochę lżej mi się zrobiło..
Znowu dziś marzyłem o niebieskich migdałach..;)
Hmm, trochę kaszana jest z tą adopcją dziecka, bo żona do tego potrzebna.. Polska. Pf.
Żona w porównaniu do załatwienia tego wszystkiego to pikuś. Więc jeszcze raz głowa do góry i wszystko będzie dobrze.
Serdeczne pozdrowienia:)
Wzajemnie Blondi_21 , wzajemnie.. Miłej nocy ![]()
może po prostu wystarczy przestać tak bardzo rozczulać się nad tą swoją "innością" ? to dobrze, że masz duszę romantyka, ale niestety życie w dzisiejszych czasach to po prostu ciągła walka o byt. W związku z tym kobiety ciągną do mężczyzn zaradnych, wiedzących czego chcą od życia. Piszesz, że oczekujesz zainteresowania ze strony kobiet. A może Ty postaraj się zainteresować sobą kobietę? I nie popadaj w skrajności- przecież nie musisz od razu zadawać się z dresami, normalni ludzie też chodzą po tym świecie. Dalej.. piszesz, że to "niewyjściowo zagadywać to starszych kobiet" Nie rozumiem- a dlaczego nie? Jeżeli takie cię interesują, to do takich uderzaj- inaczej dalej będziesz żył w tym swoim romantycznym świecie- ale jako królewicz, wiecznie utyskujący na swój marny samotny los.
Kiedyś- mając 15-17 lat byłam taka sama jak ty! Ciężko było ze mną..
Później przeszło.. ale głównie dlatego, że przestałam wzdychać, a wzięłam się garść.
zachowujesz się jak ja kiedy miałam 20 lat .Wyszłam za pierwszego ...żeby mieć dzieci .Błąd, rozwijaj się ucz życia miłość przyjdzie w swoim czasie .Lubisz starsze okey nie ma problemu ja mam męża o 6 lat młodszego.Popracuj nad wiarą w siebie, pokochaj tego faceta którego widzisz w lustrze.Idę o zakład ,że fajnych ,mądrych dwudziestolatek jest całe mnóstwo nawet na tym forum.Powodzenia
17 2012-01-22 17:18:47 Ostatnio edytowany przez Samotnik93 (2012-01-22 17:20:47)
Zastanowię się jeszcze nad tymi waszymi słowami i pomyślę jeszcze nad tym. A jak na razie to dziękuje wam:)
18 2012-01-22 17:39:42 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-01-22 17:54:16)
Długo myślałam czy się wypowiadać w Twoim temacie doszłam w końcu do wniosku, że ktoś musi wyprowadzić Cię z błędu.
W Twoim rozumieniu jesteś wrażliwym, wszechstronnym mężczyzną gotowym na dziecko.. ![]()
Jak dla mnie Twoja wypowiedź wynika z egoizmu i braku wyczucia. Chcesz zaspokojenia własnej próżności i nic więcej. Tego wręcz się nie da czytać- nie mieści mi się w głowie jak można takie puste farmazony pisać i po co?
Co Ty wiesz o dzieciach ???
Chcesz je mieć i nie jest ważne dla Ciebie z kim ???
"Mówię z góry, mam około. 20 lat, i pochodzę z Wrocławia, i nieraz już miałem myśli samobójcze, a nawet się ciąłem. "
Zamiast myśleć o dziecku - pomyśl o swoim zdrowiu, stanie emocjonalnym. Ustabilizuj własne życie i na początek lepiej kup sobie psa (albo skoro jesteś taki "wrażliwy" - weź ze schroniska) a potem sprawdź jak wiele potrafisz zrobić dla drugiej żyjącej istoty. Bo jak Ci nie wyjdzie - zawsze możesz go oddać do schroniska.
Trzymam kciuki za Twoją dojrzałość w podejmowaniu decyzji w przyszłości.
ps. też lubię Dostojewskiego- polecam "Idiotę" jeśli jeszcze nie czytałeś (nie ze względu na tytuł- zawartość może dać Ci do myślenia). Osobiście wolę autorów piszących bardziej na czasie.
Witam. Właśnie skończyłem czytać "Idiotę" ,Fakt, daje wiele do myślenia.. Hmm z kim.. Załóżmy że jakby to była prostytutka, która już nie siedzi w tym fachu bo już nie chce do przeszłości wracać to dlaczego mam z nią nie mieć dziecka?Oczywiście dzidziuś byłby zrobiony z miłości a nie z jakiejś tam potrzeby materialnej czy coś w ten deseń...Co do psa. Wiele razy mamę prosiłem ale nic. Egoizm. Tak , zbyt wiele wymagam co nie? Jak już coś się dzieje, to zawsze jest tak że jedna strona bardziej się stara i kocha. I to wypada na mnie..Ale masz rację, muszę ogarnąć jakoś na razie swoje życie. Już wiele razy nad tym myślałem , i próbowałem.. Ciągle tylko kaszana.
Długo myślałam czy się wypowiadać w Twoim temacie doszłam w końcu do wniosku, że ktoś musi wyprowadzić Cię z błędu.
W Twoim rozumieniu jesteś wrażliwym, wszechstronnym mężczyzną gotowym na dziecko..
Jak dla mnie Twoja wypowiedź wynika z egoizmu i braku wyczucia. Chcesz zaspokojenia własnej próżności i nic więcej. Tego wręcz się nie da czytać- nie mieści mi się w głowie jak można takie puste farmazony pisać i po co?
Co Ty wiesz o dzieciach ???
Chcesz je mieć i nie jest ważne dla Ciebie z kim ???"Mówię z góry, mam około. 20 lat, i pochodzę z Wrocławia, i nieraz już miałem myśli samobójcze, a nawet się ciąłem. "
Zamiast myśleć o dziecku - pomyśl o swoim zdrowiu, stanie emocjonalnym. Ustabilizuj własne życie i na początek lepiej kup sobie psa (albo skoro jesteś taki "wrażliwy" - weź ze schroniska) a potem sprawdź jak wiele potrafisz zrobić dla drugiej żyjącej istoty. Bo jak Ci nie wyjdzie - zawsze możesz go oddać do schroniska.Trzymam kciuki za Twoją dojrzałość w podejmowaniu decyzji w przyszłości.
ps. też lubię Dostojewskiego- polecam "Idiotę" jeśli jeszcze nie czytałeś (nie ze względu na tytuł- zawartość może dać Ci do myślenia). Osobiście wolę autorów piszących bardziej na czasie.
Samotnik- czy ja dobrze zrozumiałam?Wiele razy prosiłeś mamę o psa???To ile Ty masz lat? Dziesięć?
A o dziecku z mamą rozmawiałeś? No bo jak się nie zgodzi...?
Może zacznij od tego,żeby jakoś poświadczyć przed sobą,że jesteś dorosły.
Bo jeśli jest tak jak sobie wyobrażam:mieszkasz z utrzymującą Cię mamą....no to sorki...masz szansę na dożywotnie starokawalerstwo...romantyczne...:)
Proszę- wyprowadź mnie z błędu.
gojka102 . No przyznam, mieszkam z mamą. Ale za rok się wyprowadzam, do akademiku O ile będę chciał studiować na uniwersytecie czy gdzieś ,albo do rodziny do Anglii,popracuje i kupię sobie własne mieszkanie. Czas pokaże. a co do psa, prosiłem w taki sposób żeby w końcu zrozumiała że byłbym zdolny do tego by z nim wychodzić na spacer. ale nie. ![]()
Samotnik- czy ja dobrze zrozumiałam?Wiele razy prosiłeś mamę o psa???To ile Ty masz lat? Dziesięć?
A o dziecku z mamą rozmawiałeś? No bo jak się nie zgodzi...?
Może zacznij od tego,żeby jakoś poświadczyć przed sobą,że jesteś dorosły.
Bo jeśli jest tak jak sobie wyobrażam:mieszkasz z utrzymującą Cię mamą....no to sorki...masz szansę na dożywotnie starokawalerstwo...romantyczne...:)
Proszę- wyprowadź mnie z błędu.
żeby w końcu zrozumiała że byłbym zdolny do tego by z nim wychodzić na spacer. ale nie.
hehe- najwyraźniej twoja mama wie, co w trawie piszczy :]
jesteś jeszcze młody
zarób parę groszy, usamodzielnij się, - zobaczysz, że wszystko się ułoży
Samotnik- czy ja dobrze zrozumiałam?Wiele razy prosiłeś mamę o psa???To ile Ty masz lat? Dziesięć?
...
Może zacznij od tego,żeby jakoś poświadczyć przed sobą,że jesteś dorosły.
Bo jeśli jest tak jak sobie wyobrażam:mieszkasz z utrzymującą Cię mamą....no to sorki...masz szansę na dożywotnie starokawalerstwo...romantyczne...:)
gojka102 . No przyznam, mieszkam z mamą. Ale za rok się wyprowadzam, do akademiku O ile będę chciał studiować na uniwersytecie czy gdzieś ,albo do rodziny do Anglii,popracuje i kupię sobie własne mieszkanie. Czas pokaże. a co do psa, prosiłem w taki sposób żeby w końcu zrozumiała że byłbym zdolny do tego by z nim wychodzić na spacer. ale nie.
Zdaje się, że są ferie i chłopak się zwyczajnie nudzi ![]()
JESZCZE 20 lat chłopię NIE MA - więc chyba starokawalerstwo mu nie grozi?
Obawiam się, że raczej narcyzm... "życie wrażliwego z urokiem romantyka"... jak to wzniośle brzmi
A ten urok to kto zdiagnozował? Sam autor posta czy zauroczone nim dzieweczki?
Autorze wątku - nie upadaj w nadziei - dużo rozmaitych jednostek płci przeciwnej dookoła. Na uczelniach o sfeminizowanych kierunkach - np. pedagogice, skolko ugodno i wierz mi, one DUŻO czytają.
Cały świat przed tobą... powodzenia
24 2012-01-23 15:02:39 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-01-23 15:08:36)
Ja pierdziu....
Moja córka ma siedem lat i od dwóch lat prosi mnie o psa w taki sposób żebym w końcu zrozumiała że byłaby zdolna do tego by z nim wychodzić na spacer.
Na początek dostała królika i ma nam zaprezentować,że dba o niego,sprząta i karmi.
Może niech mama zgodzi się na rybki....:))
Chłopcze( wybacz,że tak piszę ale akurat to określenie wydatnie mi pasuje do tego o czym piszesz),weź Ty coś najpierw zrób- dostań się na te studia,znajdź pracę tak jak to robią normalni studenci- w dzień studiują a wieczorami w barze np pracują.
I jak to wszytko tak ustawisz to zacznij coś planować.
Bo ten tekst z prostytutką- ech i dzieckiem:))
No romantyzmem to dziecka się nie nakarmi.
Nie gniewaj się ale dla mnie dwudziestoletni facet mieszkający z mamą i pytający ją o zgodę na pieska jest ŻYCIOWYM NIEUDACZNIKIEM.Bez uroku ale za to ze snami o potędze.
Aha- tak krok po kroku okazało się,że nie dlatego,że jesteś wysoki i inteligentny nie możesz znaleźć odpowiedniej osoby.Liczysz na to,że kobieta dorosła,pracująca,mająca dziecko zwiąże się z kimś kto byłby kolejnym dzieckiem do opieki??
Ja,przyznam,że w tą inteligencję Twoją wątpię skoro jeszcze tego nie skumałeś.