Jestem po 5 letniej walce w sadzie o rozwód i eksmisji byłego męża z naszego mieszkania. Udało mi się uzyskać tylko rozwód bo w kwestii nikt nie chce mnie wysłuchać.5 lat temu uciekłam z dziećmi od męża alkoholika do wynajętego mieszkania, w tym czasie były sprowadził do naszego mieszkania konkubinę i zadłużył mieszkanie. Spółdzielnia zada abym spłaciła zadłużenie bo jestem współwłaścicielem lecz ja nie możliwości płacić za mieszkanie, które wynajmuje z dziećmi i równocześnie spłacać zadłużenie za byłego i jego panią. Zaproponowałam spółdzielni ze to spłacę jak ich eksmitują lecz spółdzielnia mówi ze nie może mi pomoc ,sad tez mój wniosek o eksmisje miał gdzieś-nie mam już sil by dalej walczyć Dodam ze były miał wyrok za znęcanie się.
1 2012-01-20 22:05:30 Ostatnio edytowany przez Runia (2012-01-20 22:06:00)
Podobne tematy
Faktycznie przykra sytuacja. Nie poddawaj się, próbuj gdzie tylko można.
Moja siostra ma/ miała podobną sytuację, z tym że w grę nie wchodziła ta trzecia. Mąż znęcał się nad nią, demolował mieszkanie pod wpływem alkoholu, a nawet usiłował gwałtu. Zamiast wyrzucić to "bydlę" z domu, to ona zmuszona była dla dobra dzieci, jak i swojego wyprowadzić się na stancję, która kosztuje ją co najmniej 5 razy drożej. W tym czasie jej mężulek zadłużył mieszkanie, które i tak wcześniej siostra spłaciła, bo taka była zasada by mogła złożyć podanie o inne mieszkanie dla siebie i dzieci. Niedawno też odbyła się sprawa w sądzie, bo liczniki od prądu figurowały na nią i również były zadłużone. Ma do spłaty ponad 1000 zł, a to dla niej kolosalny wydatek.
Taki jest los samotnej matki w Polsce. To przykre...