netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Jak żyć po próbie samobójczej..

49 odpowiedzi31 588 wyświetleńzałożony przez Nieposkromiona, 17.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jak żyć po próbie samobójczej..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witajcie..


Niedawno podjęłam próbę samobójczą.. niestety nieudaną..

Po tym wydarzeniu.. moi znajomi się wystraszyli.. rodzice tez.. z przyjaciółką już prawie nie rozmawiam bo boi się, że znowu coś takiego zrobię, nie dziwię jej się..

Niestety.. zapomniałam jaka byłam przed wzięciem tabletek.. zapomniałam jak się zachowywałam o czym rozmawiałyśmy.. nie to że mam amnezję, bo nie mam.. ale nie wiem jak wrócić, co zrobić żeby być taką jak byłam..

Przestało mnie wszystko obchodzić.. nie odczuwam już uczuć innych.. spływają po mnie.. moje zresztą też.. ciągle myślę o śmierci i pragnę podjąć kolejną próbę..

Tydzień po tej próbie byłam  u psychiatry przepisał mi lek - Asentra.

Więc lek już biorę tydzień.. za tydzień powinien zacząć działać..

I tu moje pytanie.. Jak mogę wrócić do dawnej siebie ?

2

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witaj.. cieszę się, że jednak jesteś z nami...

depresja to okrutna choroba, zaślepia, zniekształca rzeczywistość.. musisz sobie uświadomić, że ten bezsens który czujesz to jedynie złudzenie... obserwuj swoje uczucia chociaż mówisz, że ich nie masz.. one są tylko gdzieś bardzo głeboko..

możesz podzielić się swoimi problemami? co spowodowało, że wpadłaś w ten dołek?

domyślam się, że totalnie nie masz na nic sił.. ale podejmij walke.. walcz z tym..

im stromiej pod górkę tym bardziej docenisz zdobycie szczytu..

znam osoby, które miały próby samobójcze, to było kilka lat temu. Teraz są bardzo szczęśliwymi ludzmi.. najgorsze w depresji jest to, że nie widac cienia szans.. nie wyobrazasz sobie, że moze byc lepiej.. a z dnia na dzien wszystko sie odmieni.. to tak jakby ktos zdrowy miał sobie wyobrazic ze nie chce zyc... nie da sie.. a pewnie jeszcze kilka lat temu nawet bys o tym nie pomyslała! Walcz! A będziesz nie do zniszczenia!

Co nie zabije to wzmocni!

Pozdrawiam!

3

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

trwa to od półtora roku.. może to samotność, nadwrażliwość ? wszystko może mnie zranić.. i ja sie w tym pogrążam.. nie widzę już żadnych radosnych chwil.. zawsze sama.. już pisałam o tym w innym wątku..

Samobójstwo miałam planowane od kilku miesięcy.. w końcu się zdobyłam.. nie wyszło..
czy walczyć.. nie wiem.. nie widzę sensu.. ale może warto..



może też.. teraz taki stan jest wywołany przez ten lek który biorę.. pisze w nim, że może występować przemożona chęć do samookaleczenia i samobójstwa.. jeszcze przed braniem tego leku aż tak nie pragnęłam śmierci..

4

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Ani to ani to nie jest dobre. Byłam w podobnej sytuacji. Cięłam sie i to nie jest dobry pomysł. Daj sobie trochę czasu. Zbieraj siły. Kroczek po kroczku dasz radę. Mi to zajęło rok ale dałam radę. A przyjaciółka powinna cię wspierać a nie odchodzić kiedy jej potrzebujesz

5

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Może i powinna.. ale ona się boi.. strasznie przezywała moje targnięcie na życie... boi się po prostu, że zrobię to jeszcze raz..

6

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

nieposkromiona WALCZ, WALCZ I ...JESZCZE RAZ WALCZ. Nie poddawaj się dziewczyno. Samobójstwo to żadne rozwiązanie. Nie piszesz nic właściwie o przyczynie tego, co zrobiłaś? Jeżeli na niczym Ci już nie zależy, to co Ci szkodzi pójść na terapię najlepiej grupową, gdzie ludzie będą mieli takie samie doświadczenia jak ty. Oni zrozumieją Cię NAJLEPIEJ! Na pewno jesteś zarąbistą osóbką, PIĘKNĄ,MĄDRĄ,  Z POCZUCIEM HUMORU, KTÓRA WIELE POTRAFI, tylko trochę zagubioną. To nie oznacza jednak, że od razu musisz wszystko RZUCAĆ.

7

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Skoro tutaj napisałaś to wołasz o pomoc i bardzo dobrze. Wiesz co.. czasami śmierć wydaje się nam najlepszą ucieczką, ale czy jednak jest to prawda a może właśnie po samobójczej śmierci będziemy bardziej cierpieć niż tu na ziemi ?? Każdy ma problemy ale nie wolno się poddawać. Ja mam dziecko, samotnie wychowuje.. jest mi bardzo ale to bardzo ciężko ale muszę żyć a wiesz dlaczego? Bo kiedyś tam, nie wiem kiedy ale wiem że nastąpi taki dzień że będę w pełni szczęśliwa.. i czekam na tą chwilę. Dla mnie życie to teatr a my jesteśmy aktorami. Czasami sobie myślę że mi przyznano rolę smutnej i zmartwionej kobiety która w życiu ma pod górkę. Ale nie poddam się.. zagram swoją rolę tak jak trzeba a może akurat uda mi się zmienić scenariusz. Ludzie którzy wycierpią się na ziemi będą mieć kiedyś ,,Tam" wszystko wynagrodzone.. Jak to mówią ,,Masz odwagę się zabić to miej odwagę żyć!". Dlatego zamiast użalać się nad sobą weź się w garść i udowodnij przede wszystkim sobie że jesteś wartościową Kobietą! wink

8 Ostatnio edytowany przez agusia24101989 (2012-01-18 05:27:28)

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nieposkromiona- kilka słów napisze do Ciebie, kochana też miałam próbę sam. nawet kilka nieudanych. po tej ostatniej z ledwością mnie odratowali. to ze Ci sie nie udało, że dalej żyjesz to może masz coś jeszcze do zrobienia na tym świecie,  ja po ostatniej próbie tak to odebrałam że muszę żyć na przekór wszystkim i wszystkiemu, żyje dla siebie nie dla innych. Byłam załamana tak jak teraz Ty, też nie widziałam sensu w zyciu. Walczylam nie poddałam sie mimo że mam teraz 22 lata a jestem na 1 roku studiów bo wsześniej nie dawalam rady psychicznie. wyprowadziłam sie z domu mieszkam sama spotykam sie z przyjaciółmi, chodze na studia. Walcze o kolejny następny dzień. Także Ty też musisz walczyć nie poddawać sie, owszem będziesz jeszcze spotykać różne trudności. mi pomógł psycholog po próbie może warto sie wybrać do Niego?? Pozdrawiam serdecznie:)i trzymam kciuki:)

9

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Furia ma racje.. każdy ma rolę do odegrania..

ciągle powtarzam, że wszystko jest stanem umysłu.. bo tak jest! I niewiele osób wie, że tak naprawdę od nas zależy czy gramy w bajce czy w jakimś melodramacie.. gdy za bardzo się przejmujemy, analizujemy, zastanawiamy i ograniczamy, sami wpędzamy się w pułapkę.. robimy to wszystko bo chcemy żyć idealnie i szczęśliwie a w konsekwencji odechciewa nam się żyć..
więc skoro ta droga okazała się błędna, trzeba zrobić obrót o 180 stopni i zmienić wszystko.. depresja pojawia się po to by cos zmienic, by cos zrozumieć ale nie poddawać się..

Teraz będzie Ci troche gorzej bo pierwsze dawki tego typu leków pogarszają sprawę, zwiekszaja sie mysli samobójcze.. ale Ty jesteś twarda i dasz rade! TAK? wink

10

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nieposkromiona:
Też jestem po próbie samobójczej. Byłam w podobnym stanie psychicznym tylko o dziwo nie otrzymałam żadnych antydepresantów. Nie wiem czym było to spowodowane, może tym, że po próbie szukałam kontaktu i zrozumienia. Mimo, że było mi ciężko. Nie czułam radości z niczego, ale kiedy ponownie chciałam sięgnąć po tabletki, uświadomiłam sobie, że przecież nie mogę zostawić mojej matki, przyjaciół. Przecież oni beze mnie już nie będą tacy, jak wcześniej. Że jednak jestem osobą, którą ktoś potrzebuje i nie mogę stchórzyć. Wtedy zaczęła się walka- jak widać wygrana.

Uświadom sobie, że to tylko chwilowe, że przeminie, próbuj odnaleźć sens życia. Nie możesz porzucić ludzi, którzy Cię kochają. Teraz nie jest łatwo.. Ale walką dojdziesz do celu. Nie możesz stchórzyć, przecież tyle pięknych chwil jeszcze Cię czeka.
Kiedyś ktoś powiedział mi bardzo wartościowe słowa: "Postaw się na miejscu matki, której dziecko popełniło samobójstwo. Chciałabyś być na jej miejscu? " To było przełomem w mojej rekonwalescencji. To dzieci powinny chować rodziców, nie odwrotnie!
Życzę powodzenia, mam nadzieję, że poradzisz sobie.

11

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Także jestem, po dwóch próbach. Jednak strasznie cieszę się, że nie udało się. Kocham i jestem kochana, szczęśliwa i chce mi się żyć smile

12

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Dziewczyny tutaj dobrze mówią. Masz dla kogo żyć, poza tym żyj dla siebie samej. Jeszcze tyle przed Tobą. Wiem, że teraz wszystko wydaje się bez sensu, ale skąd wiesz jak będzie za jakieś 20 lat? Nie chciałabyś w końcu znaleźć miłość swojego życia, urodzić dzieci, doświadczyć tyle cudownych rzeczy? Moim zdaniem samobójstwo jest dla tchórzy i egoistów. W ten sposób nie uciekną od problemów, pozostawią ich jeszcze więcej swoim bliskim. Nikt nie powiedział że życie zawsze będzie piękne i kolorowe. Trzeba być silnym. A ta przyjaciółka chyba jednak nie jest żadną przyjaciółką skoro zostawia Cię w takiej chwili. Życzę Ci żebyś szybko odnalazła swoje prawdziwe ja. A jak ? Myślę że tylko Ty możesz to wiedzieć i odkryć wink Pozdrawiam ;*

13

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witaj ja też jestem po takiej próbie:((( Pytasz jak żyć?jak sie nic nie chce. mnie depresja męczy ponad pół roku. Na początku myślałam,że to chwilowy dół ale z każdym dniem było gorzej...totalnie zle więc pewnego wieczoru najadłam sie leków popiłam winem ale się obudziłam!!! Dowiedzieli się znajomi lecz dzięki nim z tego wychodzę. Poszłam do psychiatry dostałam leki citabax 20. dodatkowo pomoc psychoploga. Tak naprawdę ktoś kto nie ma depresji lub się z nią nie spotkał tego nie rozumie..dziś jest już lepiej leki działają mam humor nie ma obsesyjnych myśli,które mi zjadały głowę!!!!!! zaczełam wychodzić doludzi wiec kochana wierzę w Ciebie i życzę ci abyś jak ja z tego wychodziłą. moje leczenie ma trwać min.pół roku jak sobie pomyślę,że już mogł omnie nie być..to okropne skoro się obudziłyśmy i się nie udało to musimy żyć i WALCZYC by wyjść na prostą. Proszę nie poddawaj się i uwierz będzie dobrze:)))))

14

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Też nie widziałam wyjścia..czułam się gorsza we wszystkim:((((każdemu się udawało ale nie mi czułam się jak zero. nikomu nie mówiłam to mnie zjadało. Nie jadłam nie spałam wymiotowałam z nerwów wtedy nie widziałam wyjscia z tego. Wiem,że zle myślałąm i chcem się cieszyć życiem. Chodzić do kina na spacery i mam do tego wszystkiego prawo.CHCĘ BYĆ SZCZĘŚLIWA!! Mam też żyć dla kogo i skrzywdziła bym bliskich,którzy mnie kochają i są za mną. Naprawdę ta wizyta u psychiatry dużo dała i to nie wstyd że tam chodzę. Widzę poprawę i to ważne.

15

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Byłam u lekarza.. biorę od 21 dni tabletki.. działają. ale ta radość..  nie pasuje mi to. Nie chcę , przy następnej wizycie u lekarza powiem, że jednak rezygnuje z leczenia..
Szczerze powiedziawszy wolę być smutna i przygnębiona niż wesoła.. tak mi jakoś lepiej

16

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

hej co dzien sprawdałam czy sie odezwiesz. Zmartwiła mnie twoja odpowiedz. Dlaczego nie dajesz szansy sobie na powrót do zdrowia? nie rezygnuj proszę. heh ja pragnęłam być jak dawniej wesoła i to się udało. nie myslę już o tym co było tylko o tym jak jest dzeki pomocy psychiatry i przyjaciół. jak moje życie wraca do normy. Jestesmy młode tyle przed nami proszę nie mów ,że przerwiesz leczenie..

17

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Przyjaciele mnie opuścili a mi źle jak się ciesze z drobnych rzeczy.. nawet nie chcę się cieszyć.
Dziwne dla mnie jest to uczucie..

18

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Dlaczego Cię opuścili? bo masz depresje?właśnie drażni mnie to,że niektórzy myślą że to choroba wariatów. a my jesteśmy normalne tylko zagubione i potrzebujemy zrozumienia i wsparcia. Ja mam o tyle dobrze ,że mam to wsparcie i to duże. kochana nie poddawaj się skoro lek działa to dobrze. zobaczysz że się ułoży. Proszę spróbuj. Postaram się Ci pomóc bo zależy mi by takie osoby z tego wyszły ja Cię rozumiem. i będę tu zaglądała nie jesteś sama uwierz. i za pare mies będziemy się śmiały w głos ze szczęśćia. Masz się cieszyć drobnymi rzeczami nawet tymi błahymi

19

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Może.. ale nawet nie widzę sensu w tym życiu.. wszystkie moje ambicje poszły się.. bo nie ma na to pieniędzy... w rodzinie też nie jest lekko.. a mnie to tak wszystko przytłacza..

20

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Rozumiem Cię z tym że wolisz być smutna i przygnębiona. Sama tak przez jakiś czas czułam, że tak ma właśnie być, że nie ma sensu się uśmiechac. Ale pewnego dnia postanowiłam zmienić swoje życie. Bo już miałam już dosyć swojej osoby. Przez swoje przymulenie traciłam coraz więcej kontaktów, nie potrafiłam się z nikim dogadać..Coraz bardziej siebie nienawidziłam..

21

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

brunetka236 ma racje bo ja też przez swoje przygnębienie odpychałam czepiałam się,szukałam powodów do kłótni. Wyzywałam moich bliskich krzyczałam byłam jak tykająca bomba wszystko mi przeszkadzało. też nie widziałam sensu życia ale jednak wziełam się w garść i podjełam walke z depresją wygrywam ją;))))a w życiu jest zawsze jakiś sens. Poszukaj pracy może tam też poznasz nowych ludzi zmienisz otoczenie wyjdziesz z domu i nie będziesz miała czasu na negatywne myślenie..

22

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nieposkromiona, a jakie miałaś ambicje, że poszły się...?

23

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Chciałam kupić klaczkę.. albo wałaszka i zacząć skoki. Niestety nic nie wypaliło. Potem myślałam o zwykłym koniku do rekreacji i na hodowlę lecz i to nie wypaliło.

Było dużo więcej pomysłów ale szczerze to już o nich nawet pozapominałam...

24

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nieposkromiona......nie daj się....nie warto!!!

25

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Posłuchaj uważnie, proszę. Czasami trzeba popuścić nieco krwi, kiedy łzy to za mało. I obiecuję Ci, że dostaniesz wielką nagrodę za to co musiałaś zrobić. A ponadto ciężka będzie kara wymierzona tym którzy się przyczynili i tym którzy zaniechali pomocy. Obserwuj co będzie się działo niebawem.Przytulam Cię ciepło, jestem z Tobą myślami i całym sercem.

26

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

A najgorsze to to, że byłam molestowana... przez 10 miesięcy w wieku 13 lat.. do tej pory nie umiem sobie z tym poradzić..

27

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witajcie.
Mam nadzieję, że ktos tu jest....
Moja córka w lipcu poprzedniego roku chciała popełnic samobójstwo.....Chlopak z nia zerwał....Od tamtej pory nie wiem jak zyć...gdzie popełniłam błądDrżę o nią....boje sie o nią..boje się, że zrobi to jeszcze raz...zastanawiam się, czy nie powinnam umrzeć bo teraz moje zycie to jeden wielki strach....Nie radzcie mi bym poszła do specjalisty. Byłam. Nie pomaga. A może trafiam na niewłaściwych. Może ktos z was przechodzil to co ja i mi powie jak zyć.....

28

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nigdy nie targnełam się na życie, bo mam depresje. Ja walczę, bo mam depresję.
Nikt mnie z tego nie wyciągnie bez mojej pomocy. NIKT.

Ja wrócić do dawnej siebie? A czy dawna 'ona' targałaby sie na swoje życie? Trzeba zacząć być dawną sobą mimo że się tego nie czuje, aż w końcu pewnego dnia stanie się to porządkiiem dziennym.

Do tego lekarze.
Leki oczywiście mogą pogorszyć stany, mi tak zrobiła sertralina, o ktorej była tu mowa, ale zmieniłam lekarza i leki.

29

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

samobójstwo to egoizm totalny... wiem, bo kiedyś bardzo bliska mi osoba to zrobiła. w sumie do dziś nie wiem z jakiego powodu, bo na codzien nie dawała żadnych znaków że coś jest nie tak, nie było mowy o depresji, a jednak... długo nie mogłam dojść do siebie, w sumie po dziś dzień czasem wracam do tamtego czasu i analizuję... dlatego wiem, że ktoś kto popełnia samobójstwo krzywdzi przede wszystkim swoją rodzinę i przyjaciół...

30

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..
Nieposkromiona napisał/a:

Może i powinna.. ale ona się boi.. strasznie przezywała moje targnięcie na życie... boi się po prostu, że zrobię to jeszcze raz..

A czego się boi, że zarazisz ją samobójstwem? Kretynizm.
Nie powiem Ci jak żyć po próbie samobójczej, mogę Ci powiedzieć jak żyć po kilkunastu.
Oszalałem, straciłem kontakt z rzeczywistością. Nie byłem zdolny do racjonalnego myślenia.
Paradoksalnie, mnie to ocaliło. Dało dystans do świata, i zmieniło mnie w coś niezniszczalnego.
Nie polecam Ci popadać w obłęd, chciałem tylko pokazać, że każda depresja kończy się inaczej, czasem tak jak nikt by nie przypuszczał.

31

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

lena86, nie zgodzę się z Twoim zdaniem " dlatego wiem, że ktoś kto popełnia samobójstwo krzywdzi przede wszystkim swoją rodzinę i przyjaciół...osoba, która chce popełnić samobójstwo przede wszystkim krzywdzi siebie.
Ona woła o pomoc, bo nikt inny wcześniej nie widzi jej cierpienia, bo nie umie inaczej.

Nieposkromiona powiem tak nie jest łatwo żyć po próbie samobójczej, ja swoją przeszłam 8 lat temu, wcześniej byłam na terapii, brałam właśnie Asentrę:) przed próbą mówiłam wszystkim co chcę zrobić, nawet swojemu terapeucie, który uwierzył mi jak mu obiecałam, że zadzwonię jak będzie bardzo źle, na kolejną terapię nie dotarłam. wylądowałam w szpitalu na płukaniu a pózniej na oddziale psychiatrycznym, tam leżałam miesiąc, włączyli mi inne leki i tak dochodziłamdo siebie.
Rodzina traktowała mnie jak jajko,uważała, żeby nie urazić, zebym nie zrobiła nic sobie. Mój brat po kilku latach powiedział mi że przez długi czas zachodził do mnie do pokoju i sprawdzał czy oddycham(bo razem wynajmowaliśy mieszkanie i to On mnie zawióżł do szpitala) Przyjacióka też uważała na mnie. Czułam sięz tym źle że traktują mnie inaczej, ale musiałam się pogodzić z tą konsekwencją .
Po wyjściu ze szpitala, chodziłam na terapię, ale pod warunkiem że będę pod opieką psychiatry, i tak trwało to ok 3 lat, kiedy odstawiłam leki. Faktycznie jestem jeszcze w terapii( oczywiście nie ciągiem) bo mam spore przerwy między jedną a drugą, ale też mam sporo do przepracowania.

Ważne jest abyś walczyłą o siebie,to jest Twoje życie i nie zmarnuj je. Dostałaś drugą szansę, naucz się czerpać z życia jak najwięcej. Wiem że nie jest łatwo, ale będzie coraz lepiej.

Trzymam kciuki

32

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

amonique - tak owszem, krzywdzi siebie taka osoba, ale ona chce się skrzywdzić ... fakt trzeba tu rozgraniczyć osoby które robią sobie krzywdę, ale nie chcą umierać i osoby które robią tak by próba samobójcza była próba skuteczną.
co do pierwszego przypadku to krzywdzą i siebie i bliskich, bo na pewno nie łatwo po tym wszystkim żyć dalej (być może i trudniej niż dotychczas)
co do drugiego przypadku - osoby te krzywdzą rodzinę i bliskich, bo w momencie gdy bliscy cierpią takiej osoby już nie ma i jej już ból nie dotyczy (chyba że jest coś po drugiej stronie - to już kwestia tego w co kto wierzy)

33

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

wiatm, jeszcze rok nie minął jak wpadłam w wielki kryzys psychiczny,taki ciężki ,że myśli zawładnęły mym umysłem.Nie mogłam wytrzymac z tego bólu psychicznego,z tych niekończących sie porażek. w ataku zażyłam tabletki chyba 90,na szczescie  odratowano mnie. w chwili kiedy sie jest skłonnym to zrobic ,nie mysli sie o najbliższych,o najbliższych.Gdyby sie miało tak naprawde bliskich przyjaciół potrafiło by sie o tym mówić nie doszłoby do takiej tragedii.Nie mogę sie pozbyc tego poczucia ,ze najblizsi zamiast mi pomagac dobijali mnie dzien po dniu. po trochu.Jestem moze zbyt bezposrednia ,bardzo otwarta czasami ,a jak przyjdzie mi cierpiec to zamykam sie w sobie,nie potrafie prosic o pomoc. Lekarze nakierowali mnie na psychoterapie i mysle ze dzieki Bogu tak szybko trafiłam na grupowa psychoterapie,doświadczony prowadzący znakomicie nas poprowadził,bardzo wiele wyniosłam z zajęć miedzy innymi to ze jestem wolnym człowiekiem, dorosłym i odpowiedzialnym za własne życie a mamy jedno życie.warto otworzyc sie na zmianę.
a zobaczysz ze wżyciu jest jak w sporcie , raz sie przegrywa  a raz triumfuje .trzeba jednak wytrwale trenowac. nam potrzeba bardziej trenowac umysł jak nakierowywac go na pozytywne tory.:)))) a to sie da naprawde.

34

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..
Nieposkromiona napisał/a:

Byłam u lekarza.. biorę od 21 dni tabletki.. działają. ale ta radość..  nie pasuje mi to. Nie chcę , przy następnej wizycie u lekarza powiem, że jednak rezygnuje z leczenia..
Szczerze powiedziawszy wolę być smutna i przygnębiona niż wesoła.. tak mi jakoś lepiej

Nie rób tego !!! Nie rezygnuj z leków ! w tym momencie , to bardzo, bardzo zły pomysł! Ja męcze się z CHAD, anhedonią, hipomanią już 5 lat !!! Straciłem niemal wszystko: firmę, kolegów, pieniądze. Jestem wypalony i nie boję się śmierci ale mam 3,5 letniego synka, który potrzebuje taty nawet takiego, który udaje, że wszystko z nim OK. Gdyby nie On może również bym stąd odszedł ? Na pewno nie tkwił bym w toksycznym związku z jego matką. Synek jest największą i chyba jedynym powodem by tu jeszcze sie trochę pomęczyć. Poszukaj jakiejś motywacji. Potrzebujesz kogoś bliskiego ? Poszukaj !
Pozdrawiam

35

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..
Nieposkromiona napisał/a:

A najgorsze to to, że byłam molestowana... przez 10 miesięcy w wieku 13 lat.. do tej pory nie umiem sobie z tym poradzić..

Tu potrzebny jest jeszcze psycholog i terapia. Empatyczny, troskliwy facet być może też! Nie wiem, ale prawdziwy seks jest naturalnym antydepresantem ! Byle nie jakiś kurdupel czyli męska hiena, bo wtedy to klops :-(
Pozdr

36

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Z tak traumatycznym przeźyciem jakim jest molestowanie  trudno jest sobie poradzić.W   twoim przypadku trwało tp bardzo długo - za kaźdym  razem kiedy ta osoba się do Ciebie zbliźała czułaś strach,obrzydzenie,wściekłość ,osamotnie.wstyd.bezsilność - i poczucie winy.
To wszystko woła teraz do Ciebie ta zraniona część chce być uleczona,pocieszona.

Sama widzisz jak bardzo zostałaś zraniona- obwiniasz się za to co się stało ,karzesz sama siebie - a karę powinien ponieść ten kto dopuścił się  gwałtu na tobie.


Jeszcze raz do Ciebie krzyczę:

To nie Twoja wina!!!

Mów o tym ,tutaj na forum ...
A jeśli chodzi o przyjaciół  - to wiesz,prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

37

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Nie chce być mało delikatna, bardzo Ci współczuje, że byłaś molestowana to na pewno bardzo zniszczylo Twoja psychike, ale z tego co piszesz to po prostu wydaje mi sie, że Tobie pasuje użalanie się nad sobą. Też mialam depresje, i było bardzo cięzko. Ale kiedyś to się musiało skończyć, teraz uśmiech nie schodzi mi z ust, śmieje się z głupkowatych rzeczy, i nienawidze byc smutna, a Ty dostalas tabletki, powinnas je troche pobrac i nie powinnas czuc sie winna, ze jestes wesoła.
Dziewczyno wyjdz z domu, zobacz co jest na około Ciebie. ŻYJESZ rozumiesz ? Wiele ludzi w tym momencie traci swoje życie. Nie badz egoistka i zacznij się leczyć, Twoi bliscy po Twojej śmierci również mogliby popaść w depresje, czy tego chcesz dla swojej rodziny ?
Mowisz, ze Twoja przyjaciolka gdzies tam poszła w cień. Weź telefon i zadzwon do niej i zaproponuj spacer porozmawiaj z nią.
Trzymam za Ciebie kciuki !

38

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

los ci dal druga szanse, powinnas ja wykorzystac, napewno bierz leki nie rezygnuj z terapii a z czasem uczucia wroca

39

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witam wiem ze to forum dla kobiet ale już nie wiem jak zyć jestem po próbie samobójczej stało sie to dwa dni temu zażyłem dużą ilosc tabletek,ale żyje lecz nie mam oparcia mam zone która już mnie nie kocha i 2 letniego syna.niewiem co mam dalej z sobą robić.

40

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

witaj kriso po pierwsze to forum to nie tylko dla kobiet czemu chcesz odebrac sobie życie masz 2 letniego syna więc masz dla kogo życ syn cię potrzebuje a z żoną może wam się ułoży przemysl to dziecko potrzebuje ojca może to chwilowy kryzys wez się w garsc życzę powodzenia i odpisz cos pozdrawiam

41

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Iść do psychologa.

42

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..
Nieposkromiona napisał/a:

Witajcie..


Niedawno podjęłam próbę samobójczą.. niestety nieudaną..

Po tym wydarzeniu.. moi znajomi się wystraszyli.. rodzice tez.. z przyjaciółką już prawie nie rozmawiam bo boi się, że znowu coś takiego zrobię, nie dziwię jej się..

Niestety.. zapomniałam jaka byłam przed wzięciem tabletek.. zapomniałam jak się zachowywałam o czym rozmawiałyśmy.. nie to że mam amnezję, bo nie mam.. ale nie wiem jak wrócić, co zrobić żeby być taką jak byłam..

Przestało mnie wszystko obchodzić.. nie odczuwam już uczuć innych.. spływają po mnie.. moje zresztą też.. ciągle myślę o śmierci i pragnę podjąć kolejną próbę..

Tydzień po tej próbie byłam  u psychiatry przepisał mi lek - Asentra.

Więc lek już biorę tydzień.. za tydzień powinien zacząć działać..

I tu moje pytanie.. Jak mogę wrócić do dawnej siebie ?

Ktorej "dawnej"?
Dobrze, ze umiesz mowic o "tym"...
My zazwyczaj nie umiemy... ukrywamy ta... sklonnosc.
Siedzi w nas gleboko i wylazi z zaskoczenia, lub wyczekiwana... nie umiem tego opisac, Ty pewnie zrozumiesz...
Jest jak slodka alternatywa, ktora jawi sie niczym dodatkowa furtka, daje poczucie bezpieczenstwa przez samo swoje istnienie, jak dodatkowa opcja, wybor, decyzja, nasza i sekretna... ja ciesze sie, ze jest... choc moze nie powinnam...
Leki pomagaja.
Ja bralam je raz, dawno temu, odstawilam sama, nie umiem zyc nie czujac... musze czuc bo bez tego umieram na jawie...
Co pomaga?
Mi tyyylko milosc.
Moj maz.
Nowy, piekny, ukochany, wspanialy... maz.
Miolosc.
Tak, milosc jest lekiem nawet na to.
Ale nie da sie go kupic, niestety.
Trzymam kciuki.

.

43 Ostatnio edytowany przez izka009 (2015-01-04 19:04:02)

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Hej, to głupie, ale piszę tu, bo muszę przeżyć jeszcze parę dni,  postanowiłam je poświęcić tylko i wyłącznie mojej 5 letniej córce Karolinie. Gdy patrzę na nią serce mi pęka i ciągle łzy płyną do oczu, tak mi żal ją zostawić..mam jeszcze dorosłą córkę w Polsce, a tak poza tym to już nie mam nikogo, komu by na mnie zależało. Nie mam dokąd pójść...wrócić, wszystko zostawiłam ponad dwa lata temu, żeby było lepiej...podjęłam ryzyko i przegrałam. Nie ma tu dla mnie miejsca i gdzie indziej też.....gdy tu piszę, nabieram  jeszcze trochę siły dla tej małej Iskierka w moim życiu, może tak szybko o mnie nie zapomni ? Jeszcze tylko ten tydzień z nią...

44

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

hej cemu chcesz popełnic taka głupote zastanów się masz dzieci

45

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

skąd pochodzisz

46

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Dziewczyny  nie poddawajcie się.... Izunia pisałyśmy  jak wpadłaś do nas do 40+
jesteś potrzebna Karolince.... musisz dla niej Żyć  MUSISZ tak jak Każda z WAS
Kochane Dziewczyny.... "*

Dlaczego zabieram głos?  ponieważ moja Córcia  również w zeszłym roku targnęła się na swoje życie.... to był moment... jak wyszłam do sklepu... a rok wcześniej przechodziła depresję, która powróciła.... Kiedy przyszłam ze sklepu  powiedziała do mnie Mamuś przepraszam...a ja  patrząc na nią zapytałam za co?
Powiedziała szybko o tabletkach i się rozpłakała.............................................
To był szok...................powiedziałam tylko  Nie zostawiaj mnie tu samej.....
I kazałam sztucznie wywołać wymioty.... niestety nie udało się ....zaczęła zasypiać
Wezwałam karetkę.......................... płukanie żołądka , potem następny szpital
Toksykologia..... wróciła do nas..........................................................................


Dzięki Bogu żyje....   wiem że życie nie jest łatwe..ale dacie radę.................
Trzymam kciuki  Sciskam was mocno  i Kocham ............. nie róbcie sobie krzywdy Błagam !!!!!!!!

47

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..
izka009 napisał/a:

Hej, to głupie, ale piszę tu, bo muszę przeżyć jeszcze parę dni,  postanowiłam je poświęcić tylko i wyłącznie mojej 5 letniej córce Karolinie. Gdy patrzę na nią serce mi pęka i ciągle łzy płyną do oczu, tak mi żal ją zostawić..mam jeszcze dorosłą córkę w Polsce, a tak poza tym to już nie mam nikogo, komu by na mnie zależało. Nie mam dokąd pójść...wrócić, wszystko zostawiłam ponad dwa lata temu, żeby było lepiej...podjęłam ryzyko i przegrałam. Nie ma tu dla mnie miejsca i gdzie indziej też.....gdy tu piszę, nabieram  jeszcze trochę siły dla tej małej Iskierka w moim życiu, może tak szybko o mnie nie zapomni ? Jeszcze tylko ten tydzień z nią...

Jesteś egoistką. Patrzysz nie w tę stronę co trzeba. Zamiast użalać się nad sobą pomyśl o dziecku. Jeśli zrobisz to co masz zamiar to lepiej aby dziecko jak najszybciej zapomniało o takiej matce. Co jej się nie chce wziąć w garść.
Co jej chcesz zafundować? Wspomnienia kilku cudownych dni z mamą po których mama nagle odchodzi na zawsze z własnej woli? Chcesz żeby to pamiętała? Po co jej takie wspomnienia? Będzie cierpieć i tęsknić. Za tą co tej tęsknoty nie warta jeśli ma takie pomysły.
Nie ma sytuacji bez wyjścia.
Nie masz gdzie mieszkać? Są chyba jakieś noclegownie, domy samotnej matki.
Masz 2 ręce , można znaleźć pracę fizyczną. Są zasiłki, pomoc społeczna.
Ogarnij ty się kobieto, nie krzywdź dziecka jeśli chociaż trochę je kochasz.

48

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Witam
Jestem studentką bezpieczeństwa wewnętrznego. Pisze pracę magisterską dotyczącą patologii w kontekście bezpieczeństwa społecznego. Jeden z rozdziałów chciałabym poświęcić rozmowom z osobami, które próbowały odebrać sobie życie. Dlatego mam pytanie, czy ktoś z Was chciałaby udzielić kilku odpowiedzi na moje pytania? Odpowiedzi będą przedstawione w sposób zbiorczy, zachowując całkowitą anonimowość.

49

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

decyzja o zamiarze samobójstwa , jest krzykiem o pomoc niestety, najczęściej nie słyszanym,  powód desperacji ma różne przyczyny, każdy z nas miał inny powód , jednak skutek jest jeden, byliśmy sami, i nie umieliśmy poradzić sobie z problemem. sam próbowałem , i dlatego mogę to pisać, jest na to jedna rada wyrzuć z siebie do terapeuty , przyjaciela , księdza, kogo chcesz, wszystko to co popchnęło Cię do tego kroku, jednak nie staraj się zatajać , przemilczać, nie dopowiadać, wal wszystko,   do końca, choćby nie wiem jak bolało.
Potem sama stań przed lustrem i przekonaj odbicie że to już, że odzyskałaś siłę , godność, wolę.
Oczekiwanie na leki, i ich działanie to chyba nie wystarczy, zresztą wątpię żeby jakikolwiek fachowiec tak Ci powiedział, poza  bez względną pomocą psychiatry lub psychologa, to ty musisz zebrać siły i zawalczyć o siebie, przyznanie się do własnych błędów to rzecz najtrudniejsza, ale sadzę ze w Twoim przypadku to będzie ten właściwy krok.
JESTEM JERZY WARIAT I TEGO SIĘ NIE WSTYDZĘ, MOŻE KIEDYŚ BĘDĘ MÓGŁ WYTŁUMACZYĆ DLACZEGO.
LEKARZE TO NIE WRÓŻKI, NA PEWNO MOGĄ POMÓC ALE TO TY MUSISZ CHCIEĆ TEJ POMOCY !

50

Odp: Jak żyć po próbie samobójczej..

Miłe Panie !
Muszę się przedstawić jestem byłym mężczyzną, i z szacunkiem muszę, przyznać że to jedyna sensowna dyskusja na temat suicidium /samobójstwo z łac. / mam 60 lat, zażyłem 180 tabletek nasennych, odratowali mnie , lekarze bardzo się dziwili , ale walczyli , trzy razu, widziałem światło w tunelu, ale , nie to najważniejsze, zrobiłem to bo moje życie się skończyło.
byłem pacjentem "Dziekanki", który trafił nie wiem czy to tylko moje szczęście na doskonałą Panią dr. psychiatrę, w tydzień postawiła mnie na nogi, i potem zrobiła coś dziwnego, pozwoliła mi samemu znaleźć drogę powrotną do życia, dyskretnie mnie kontrolowała, ale nie ingerowała, najpierw napisałem książkę Umarłem żeby żyć, czyli spowiedź "wariata", a potem znalazłem swoje życie, to życie jest zupełnie inne ale myślę ze wartościowe, i potrzebne.
Problem każdego niedoszłego samobójcy zaczyna się w momencie kiedy ma wyjść ze szpitala, wtedy rodzą się demony, a jeszcze jak bliscy nic nie zrozumieli z przebytej traumy i traktują ten akt desperacji jako wygłup, no to mamy obraz naszego społeczeństwa , kabotyńskiego, zakłamanego, nietolerancyjnego,.
Możemy przyjąć założenie że człowiek otrzymał pomoc medyczną , wychodzi i wraca do swoich problemów, jeżeli nie otrzyma wsparcia bliskich nie ma szans, na powrót do normalnego życia, niestety często kończy się to ponowną próbą,  w większości zakończoną adnotacją protokóle policyjnym jako zgon bez udziału osób trzecich.
Kto zawinił Lekarz, nie, zrobił wszystko, zawiniło otoczenie z niewiedzy z głupoty, jest wiele czynników , jednak winny jest system opieki zdrowotnej.
Np. po urazie kręgosłupa, po  zabiegu jest leczenie, a potem rehabilitacja . natomiast w przypadku chorób będących przyczyną  samobójstw, owszem następuje leczenie, jednak potem pacjent zostaje sam , jeśli ma mądrą rodzinę to ma jakieś szanse, niestety 80% z nas nie ma tego szczęścia. 
Widzę ten problem bardzo wyraźnie i zamierzam coś z tym zrobić, zaczynam od bloga, Przytulisko Chata Wariata, będą teksty, będzie dobra muzyka, bedzie prawdziwe forum dyskusyjne, będzie  skrzynka alarmowa czynna cała dobę, mam już trochę praktyki w pomocy w sytuacjach kryzysowych i muszę przyznać że pomoc przychodziła w pore przy współudziale nr. 112 , następny krok to przytulisko na 30-40 osób własnie takich gdzie wsparcie bliskich nie ......    zostawmy to, było mi miło z Paniami porozmawiać i przedstawić swoje stanowisko  Jerzy " wariat"

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Jak żyć po próbie samobójczej..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026