zrobiłam z siebie idiotkę
Zrobiłam z siebie idiotkę
Od roku jestem zalogowna na portalu randkowym miała kilka spotkań ale nic z nich nie wychodziła bo nikt nie zrobił namnie wrażenia aż do początku grudnia poznałam wspaniałego faceta spędziłam z nim cały grudzień, zgadzaliśmy się w wielu kwestich mamy to samo wykształcenie, byłam u niego kilka razy w domu nie był to typowy napalony facet który myśli jak tu przelecieć panienkę oczywiścię były jakieś czułości pocałunki ale wszystko w kulturalny sposób, w sylwestra po północy każdy z nas urwał się ze swojej imprezy by spędzić razem drugą część wieczoru..nagle się coś urwało zadzwonił 4 stycznia powiedział że nie nadaje się do związków że przeprasza chciałam się spotkać pogadać nie zgodził się pojechałam do niego do domu pogadaliśmy przyznał się że nie czuje przy mnie emocji nie mogłam się z tym pogodzić dzwoniłam pisałam nie odpowiadał, w poniedziałek straciłam mamę miała wylew wziełam relanium i zastrzyk na uspokojenie pojechałam znowu czekałam na klatcę nie chciał zemną gadać zaczełam go prosić żeby mnie przytulił oddałam mu kasę za obiad na który mnie kiedyś zaprosił,powiedział że jest mu przykro z powodu mamy ale nie jest w stanie dać mi wsparcia włożyłam mu nogę w drzwi była tam okropna awantura wiem że zrobiłam z siebie idiotkę ale to tak działały prochy i rozpacz zostawił mnie w najgorszym momencie życia zgubiłam na klatce leg. studencką nawet nie oddał mi jej do ręki tylko dziś odniósł na uczelnie, jest mi strasznie wstyd że zrobiłam z siebię idiotkę. Co dalej robic?