netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jak dalej zyc??

13 odpowiedzi2 709 wyświetleńzałożony przez była zona355, 11.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: jak dalej zyc??

Witam...dzis sie zarejestrowałam ale od dawna śledze forum i w akcie beznadzieji totalnej pisze..nie wiem moze poprostu chce sie wkoncu wygadac, moze znajde kogos kto był lub jest w podobnej sytuacji....zaczne moze od poczatku ...3 lata temu maż poprostu mi powiedział ze mnie nie kocha,że poznał kogos z kim chce byc..osoba w ktorej ulokował swe uczucia okazała sie nic nie warta i nie pisze tego ze ja tak sadze ale to jego opinia.Bolało ale...wyprowadził sie,żył z nia ale gdy tylko zaczynali sie kłócic wracał na stare śmieci(mieszkanie jest nasza własnoscia a oprócz tego mamy kredyt hipoteczny pod to własnie mieszkanie),nie mogłam sie sprzeciwiac bo po pierwsze spłacał kredyt a po drugie nadal go uczuciem darze.Jestesmy po rozwodzie ale znowu po nastepnej kłótni z nia jest tutaj. Wiem,mozna pomyslec głupia materialistka ale to bardziej skomplikowane...jestem osoba niepełnosprawna ,mam dwa powazne schorzenia i boje sie poprostu o przyszłośc swojego dziecka(syn,nastolatek nie toleruje kobiety ojca).Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim i wszystkie znaki wskazuja na to ze zmuszona bede przejśc na świadczenia rentowe a mam dopiero 35 lat. I tak sobie żyjemy..ja siedze w domu bo o wyjsciu z raccji swojej choroby moge zapomniec a on...niby twierdzi ze chce byc z naimi a co chwila jakies dziwne telefony.sms, portale randkowe...mam juz dosc, zatracciłam poczucie własnej wartosci ,nie widze wyjscia z tej chorej sytuacji..zostaje mi dom i internet, tyle co mam ze swojego zycia na chwile obecna..

2

Odp: jak dalej zyc??

Hmmm....trudno tu doradzać, bo sytuacja nie jest za ciekawa:/
Miałam podobną co prawda, ale tylko w kwestii zdrady i niekochania. A także tego, żę eks mąż próbował wrócić....jednak ja jestem osobą samodzielną i mam w nosie eksa....

Napisałaś że go kochasz...a chcesz z nim być? Bo to 2 różne sprawy...
Czy w Twojej sytuacji jest jakaś szansa na pracę np. w domu?

3

Odp: jak dalej zyc??
Agatunia napisał/a:

Hmmm....trudno tu doradzać, bo sytuacja nie jest za ciekawa:/
Miałam podobną co prawda, ale tylko w kwestii zdrady i niekochania. A także tego, żę eks mąż próbował wrócić....jednak ja jestem osobą samodzielną i mam w nosie eksa....

Napisałaś że go kochasz...a chcesz z nim być? Bo to 2 różne sprawy...
Czy w Twojej sytuacji jest jakaś szansa na pracę np. w domu?

Kocham ale nie chce byc..gdybym byłÝa zdrową osoba pewnie dawno zrobiła bym porzadek ale..własnie ,nie chce wymigiwac sie choroba ale stwardnienie rozsiane powoli mnie pokonuje i na chwile obecna nie mam sil na walke co chyba wykorzystuje ex.

4

Odp: jak dalej zyc??

No SM to okropna choroba...Mam taki przypadek w rodzinie, więc wiem co to znaczy...

a czy eks płaci Tobie alimenty, czy tylko na dziecko?
Da się z tego wyżyc?

5

Odp: jak dalej zyc??
Agatunia napisał/a:

No SM to okropna choroba...Mam taki przypadek w rodzinie, więc wiem co to znaczy...

a czy eks płaci Tobie alimenty, czy tylko na dziecko?
Da się z tego wyżyc?

Alimenty sa na dziecko , moja pensja +alimenty to wegetacja ale zyjemy,niestety nie starc mnie na spłate kredytu..a jak bym przeszła na rente to masakra..wiem,ludzie sobie radza ale ja z pozycji siedzacej radze sobie coraz gorzej

6

Odp: jak dalej zyc??

A rozwód był z orzeczeniem winy męża, czy bez orzekania winy?
Bo jeśli jest z jego winy, to ubiegaj się o alimenty dla siebie,a nie tylko dla dziecka.

7

Odp: jak dalej zyc??

Rozwód był bez orzeczenia. wiec alimenty tylko na syna..chcac rozwiazac sytuacje byłam u radcy prawnego ale nie bardzo znalazł dobre rozwiazanie....boli mnie ta sytuacja i pobyt ex upokaza poprostu bo wrócił a jednak wieczory spedza albo z ta kobieta albo innymi a ja nie potrafie psychicznie tego wytzymac....zastanawiam sie jak mozna tak zyc ,jak znalesc cel w tym podlym obecnie zyciu.

8

Odp: jak dalej zyc??

No to klops sad To byłoby jakieś wyjście.

Wygląda na to, że eks rzeczywiście wykorzystuje Twoją złą sytuację...

Co tu by wymyślić.....

A może możesz liczyć na własnych rodziców?

9

Odp: jak dalej zyc??

Bardzo wspołczuje z powodu choroby i tego jak postapił wobec Ciebie Twoj mąż.
Jest w domu ale sama widzisz,że wobec niego jednak powinnas mieć zasade ograniczonego zaufania, jest bardzo niestabilny w swoim postepowaniu a Ty potrzebujesz stabilizacji i bezpieczeństwa finansowego.
Obserwuj go czujnie, masz jeszcze dwa lata na wystapienie o alimenty na siebie, które dadzą ci jakies pieniadze do konca zycia, alimenty to jednak pewny pieniądz.( wystarczy rozwód bez orzekania winy)
Co do kredytu ja bym się skontaktowała z prawnikiem, skoro jest wspólny ma obowiązek spłaty, powinnaś się dowiedzieć jakie masz tu możliwosci, skoro to tez jego mieszkanie ma obowiązki w pokrywaniu czynszu.
Przeszłas bardzo dużo: zdradę, porzucenie w chorobie, rozwód, wiesz do czego potrafi się posunąć, Twoje materialistyczne myślenie jest tu bardzo właściwe, obserwuj go ale zacznij tez realnie mysleć o alimentach,możesz sie starać tylko do 5 lat po rozwodzie, bądź czujna.

10

Odp: jak dalej zyc??

Dziekuje Wam dziewczyny...człowiek w trudnych sytuacjach nie jest w stanie myślec racjonalnie i takie Wasze spojrzenie na moja sytuacje i mnie pozwala myslec...Problem jest w tym ze rodzicow juz od dawna nie mam i moge liczyc sama na siebie..znajomi,przyjaciele...zostało ich niewielu..a ja straciłam sens zycia i ...bardzo sie ciesze ze tutaj do Was trafiłam

11

Odp: jak dalej zyc??

On ma obowiązek zabezpieczyć byt rodzinie ( Tobie też) nawet po rozwodzie,ale jest tu jednak 5 letni termin, skontaktuj sie z dobrym prawnikiem i zadbaj tu o interesy Twoje i dziecka, jest z domu to jest, ale Ty bądź obcykana w swoich prawach lepiej niż prawnik,nie daj się ponownie skrzywdzić.

12

Odp: jak dalej zyc??

Dziekuje za odpowiedz i podpowiedz,..zakoncze rehabilitacje ,musze wtedy wyjsc z domu i udac sie po pomoc prawna. Jeszcze raz dziekuje

13

Odp: jak dalej zyc??

" Nie ma sytuacji bez wyjścia , kiedy Bóg zamyka drzwi otwiera okno" , z pozycji prawa On jest na przegranej pozycji, dbaj o siebie,zyczę duzo zdrowia.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026