Czesc.Nie wiedzialam jak nazwac tytul mojego pytania...Bo mam stres...Zalozylam profil na portalu randkowym.Wstawilam 3 fotki.Ja ogolnie ladnie wychodze na fotkach. I jestem do nich podobna...Tyle,ze nie widac,ze moj nos jes nie co "garbaty"...nie jest wielki garbaty ale nie jdest taki prosciutki...
Mam sie spotkac z pewnym chlopakiem i boje sie ,ze go to odtraszy. ale przeciez nie powiem przed spotkaniem,ze mam krzywy nos!!!
Niby banalne co???Ale jednak dla mnie to nie jest lekki temat. Mam dosc rozczarowan...
Nie wiem co robic.Najlepiej to bym sie z nim nie spotkalam,ale mam dosc samotnosci....Chce wrescie odzyc!!!
Podobne tematy
no co Ty, chłopak jak stwierdzi, że spotkanie było udane, to nie będzie patrzył na nos. Charakter przede wszystkim się liczy, i na to patrzą osoby, które faktycznie czują miłość. Oczywiście nie mam na myśli tego, że na pierwszym spotkaniu się zakocha, tylko po prostu jeśli będzie chciał dalej utrzymywać kontakt, to znaczy, że chce akceptować Ciebie taką, jaką jesteś.
3 2012-01-12 00:25:03 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-01-12 00:26:20)
Jedz:) Powinnas pojechac bo pozniej bedziesz zalowala, ze nie wykorzystalas okazji. A moze to to? Tego nie dowiesz sie poki nie sprobujesz:)
Ty probujesz ukryc nos.
Ja probuje ukryc wzrost:) Skromne 187 cm:)
Kazdy ma "cos".
Ale trzeba tylko wlasnej akceptacji. Nasze zycie. Nikt za nas go nie przezyje; wiec i nasze decyzje.
Jakabys nie podjela to swiat i tak bedzie plyna wlasnym torem.
Dlaczego wiec nie wykorzystac tej jednej chwilki?
POzdrawiam:)
Spokojnie spotkaj się z nim bo może się okazac że to ten jedyny nigdy nic nie wiadomo, ale za żadne skarby nie wspominaj nic o swojej urodzie (np. że to bym zmieniła, albo nie podoba mi się to i to we mnie) porostu o tym nie myśl staraj się go oczarować np. uśmiechem. To co tobie może się nie podobać w twojej urodzie, on może uznać to za atut, że z takim noskiem wygladasz seksownie ![]()
Spokojnie spotkaj się z nim bo może się okazac że to ten jedyny nigdy nic nie wiadomo, ale za żadne skarby nie wspominaj nic o swojej urodzie (np. że to bym zmieniła, albo nie podoba mi się to i to we mnie) porostu o tym nie myśl staraj się go oczarować np. uśmiechem. To co tobie może się nie podobać w twojej urodzie, on może uznać to za atut, że z takim noskiem wygladasz seksownie
czasami coś uznajemy za minus, wadę a dla kogoś może być to coś zupełnie inaczej wyglądającego!!
AdaMaria pewnie, że jedz na spotkanie
ja swojego obecnego chlopaka poznałam przez fb i spotkałam sie z nim po miesiacu pisania i posyłania sobie zdjec i kilku rozmowach na skype i co? na zywo był jeszcze cudowniejszy
na zdjeciach dziwnie wychodził ana zywo cudo
nic nie tracisz a mozesz zyskac jak ja ![]()
Dokładnie, tak jak pisze moja przedmówczyni. Tak z chęcią wtrącę pokrótce swoją historię, jeśli nie macie nic przeciwko. Ja swojego faceta poznałam na czacie, pierwsze spotkanie było po jakichś 6 miesiącach pisania. Wcześniej widziałam może z dwa jego zdjęcia. On widział zdecydowanie więcej, gdyż prowadzę photobloga, stąd miał tą możliwość. Zabawne było to pierwsze spotkanie, bo kiedy do mnie podszedł, przytulił mnie i powiedział: "Cześć Papciu" - było zabawnie. Spotkanie trwało, albo.. może inaczej - miało trwać - od 9 do 16:30. Stety - wyszło, że trwało o wiele dłuuużej. Byliśmy pewni, że mój ostatni autobus odjeżdża właśnie o 16:30, jednak gdy podeszłam do informacji okazało się, że autobus odjechał o 16:15. Nie mieliśmy żadnego pomysłu, wydzwaniałam do domu, jednak nikt tamtego dnia nie mógł po mnie przyjechać. Więc M. się wykazał, pożyczył samochód od dziadka, zatankował i fru... odwiózł mnie. I to na dodatek zamiast 1,5 h jechaliśmy 4h, ponieważ w drodze akurat trafiliśmy na wypadek, droga była zamknięta i musieliśmy objeżdżać. Ach... no a potem to już szło tylko do przodu. A dzisiaj mamy rok i 5 miesięcy. ![]()
Hej! Dopiero dzis sie spotkalismy.....Trwalo tylko połtora godzinki..ale wrazenia pozytywne;).on pisze wiec mysle,ze jest dobrze,fajnie gdyby cos wyszlo ale nic na sile..;)
Hej! Dopiero dzis sie spotkalismy.....Trwalo tylko połtora godzinki..ale wrazenia pozytywne;).on pisze wiec mysle,ze jest dobrze,fajnie gdyby cos wyszlo ale nic na sile..;)
Super! Może coś więcej na temat spotkania? ;>
jeśli się wystraszy to znaczy, że to nie ten i musisz czekać na tego jedynego ;]
jeśli się wystraszy to znaczy, że to nie ten i musisz czekać na tego jedynego ;]
??? Nie komentuje.
P.S.
AdaMaria, czyli obawy byly bezpodstawne:)
Powodzenia:)
neonka22 napisał/a:jeśli się wystraszy to znaczy, że to nie ten i musisz czekać na tego jedynego ;]
??? Nie komentuje.
Skomentuj.. jestem ciekawa co masz do powiedzenia..
13 2012-02-06 14:48:52 Ostatnio edytowany przez proton2 (2012-02-06 14:50:06)
Rany, dziewczyno. Przecież każdy ma jakieś wady. Życie to nie magazyn mody, gdzie rządzi Photoshop. Musimy umieć żyć z własnymi niedoskonałościami.
Idź na spotkanie, baw się dobrze. Nie spodobacie się sobie, to się świat nie zawali. Nawet moim zdaniem gorzej będzie jak nie spróbujesz.
AdaMaria to super, że sie spotkaliście !
i masz racje nic na siłe jak ma cos z tego cos to powolutku samo wyjdzie
ciesze sie ze wrazenia pozytywne ![]()
To znowu ja:-D A więc....spotykamy sie cały czas..... znamy sie juz w miare
Jest ogolnie bardzo milo..... hm....ale...No własnie jest ale......To jest facet typu domator! Jesli mialabym wybierac miedzy domatorem a imprezowiczem to zdecydowanie wole domatora.Ale to nie znaczy,ze chce non stop siedziec w domu. Idzie ladna pogoda tak jak dzis....a on siedzi w domu,bo nie znosi lata itd. Ja kocham lato. Uwielbiam wypady na rowerze, jechac sobie nad jezioro,spacery....ah...A on???? Nie znosi!!!! Jest kochany ale trzeba troszke poswiecen no nie? A tam...moja mama mowi,ze czlowiek im starszy tym gorzej mu poznac ta wlasciwa osobe,bo mamy wiecej wymagan od siebie.... Mam nadzieje,ze sie ulozy... Dziewczyny....sadzicie,ze samotnosc jest lepsza niz bycie z kims byle,zeby byc?
Dziewczyny....sadzicie,ze samotnosc jest lepsza niz bycie z kims byle,zeby byc?
Po pytaniu wnioskuję, że go nie kochasz.
Mylę się?
T Mam nadzieje,ze sie ulozy... Dziewczyny....sadzicie,ze samotnosc jest lepsza niz bycie z kims byle,zeby byc?
Bedąc singlem nie trzeba się wcale czuć samotnym.
No ale to nie temat tego wątku.
Bycie z kimś na siłę jest bezsensu,ponieważ więcej minusów z takiej relacji wychodzi niż plusów.
A jak ten chłopak reaguje na Twoje propozycje spędzania czau poza domem?
Hej....no nie kocham go.....
Gdy proponuje mu wypad poza dom,to on mowi,ze jest zmeczony..... Ma ciezki charakter,czesto sie obraza,a ja tez nie mam lekkiego charakteru, jestem nie cierpliwa osoba ,ale walcze z tym. A on nic ze soba nie robi
. A ile mozna isc na ustepstwa?
Jest mi mega przykro...Tak chcialam stabilizacji,ale widocznie to nie jest ten czas.... A tak ładnie sie zaczelo..heh...
Nie znosze gdy czlowiek czuje sie szczesliwy,ale tylko na chwile,bez sens.
Hmm Trudna sprawa... Ale coś ze sobą musicie robić? Prawda? Jak już jesteście w tym domu to nie nudzicie się ze sobą?
Szczerze? To nie mamy o czym gadac,bo on wiecznie fochy ma! Jak dziecko!
zostaw go i juz, znajdz sobie innego.