witam,
mam taki problem a mianowicie po 2,5 roku związku dziewczyna (21l) która najpierw naciskała na zaręczyny i coś więcej postanowiła w ciągu 2 tyg mnie zostawić dla innego (koleś pracuje w tej firmie co ja ale nie ze mną był jej kolega ze szkoły tzn razem pociągiem jeździli na studia) i stało się padły zaręczyny i plany powiedziała ze koniec nie che być ze mną itd nie che mieć nikogo - nie dało jej się przekonać choć włączyła się w to jej rodzina starając się mi pomóc i tak jest praktycznie do dziś ze mam poparcie jej rodziny i bardzo dobre relacje z nimi ale dziewucha za 3-4 dni widzę ze pokazała sie z tamtym kolesiem - źle się poczułem itd walczyłem fakt o nią miesiąc a ona miesiąc udawała przede mną ze tamten to tylko kolega jak i przed swoja rodzina. Zapytałem jego powiedział ze z tego co wie ona mnie nie kocha i zerwała ze mną dlatego i spotykają sią fakt i chcą czegoś więcej a my jesteśmy dorośli i kotów drzeć ze sobą nie będziemy. wulgaryzm się powiedziałem mu co ja myślę itd i tyle.
Po ok miesiącu zaczęła już z nim oficjalnie się spotykać choć wiem ze do domu go nie wzięła bo reakcja rodziny była inna - mówili jej że źle robi będzie miała opinie u mnie w pracy i na mieście ale ona zeby zaciskała i robiła swoje
Ja w żaden sposób nie moglem tego rozbić i sprawić by wróciła choć imałem się wszystkiego a i każdy kto mnie i ja znal starał sie pomóc żeby było dobrze ale i ona miała koleżanki które były zachwycone ze w końcu mnie zostawiła (kiedys jedna z nich nawet pisala do mnie ze ona zadna partia dla mnie itd zebym dal se z nia spokój a poźniej zaczęla jak widać tez dołki pode mna kopać).
minęły jeszcze ze 2-3 miesiące laska poszła nawet z nim na wesele do innego kolegi gdzie byli moi znajomi i po tym jak powiedziała im czesć udali ze ja nie znaja i zbyli ja ale spłynęło po niej jak po kaczce chyba albo znów zęby zacisnęła i przełknęła slinę. Napisałem do niej bo wiem ze gośc latal za nia już kiedyś ale dała mi jasno do zrozumienia ze ona jest ze mna a tamten to tylko kolega nie podoba jej sie itd za niski i nie pasuje do niej wiec olałem sprawe całkiem i do głowy mi nie przyszło ze tak sie skończy, dowiedziałem sie za to ze głownie wine ponosi on bo od dłuzszego czasu gdy sie widzieli to pytal jak tam w zwiazku i ze ja to facet nie dla niej skoro ja nie mam czasu tyle ile ona by chciała i ze z tego co wie jaa i tak mam inne na boku itd no i mnie zostawiła bo przeciez ja mam inne.
Napisałem jak było ze to on ma inna i ja wkreca ze do pracy jedzie ale ona ze ma jego grafik i żebym ja sie odwalił itd ona wie co o robi wiec napisałem ze grafik to i ja jej moge dac z innymi godz pracy zaden problem ale nie chciała mnie wcale słuchac.
Po wspomnianych wyżej 2-3 miesiącach ich zwiazku pewnego dnia pisze do mnie - moze cie to ucieszy ale juz z nim nie jestem, moja odp co mnie to .... chyba wiadoma odp
ale ona teraz mogę ci powiedzieć prawdę - truł mi od dłuzszego czasu ze masz inne itd ze on ma dla mnie czas zawsze i cie zostawiłam dla niego a wczoraj powiedział mi ze nie che ze mną byc ma inna - dlaczego tak zrobił ?? napisałem pytaj jego i walcz o niego skoro to taka miłośc
ok odp mi i sie kontakt urwal na kilka dni
za kilka dni pisaliśmy chwile z czego wyszło ze mimo ze jej sie nie podobał to jak sie pokazał to poczuła ze to jest to zawsze miał czas dla niej byl zawsze kiedy chciała - napisałem jej ze w takim razie sługus a nie chłopak ze ja niestety mam dom zajęcia szkołę jeszcze robię prace itd nie zawsze mam czas na pół dnia i wszystko mogę odstawić
napisała wiem ale nie wroce do ciebie
Mineło znów ze 2 miesiące i znów piszemy ze sobą - tyle ze mnie wzieło strasznie na nia che by wrócila pokazuje sie od innej strony wyeliminowąlem błędy - ona to widzi i mówi pisać możemy ale się nie spotkamy ja nei che ale jak niekiedy sie miniemy to robi usmiech od ucha do ucha za chwile udając zła jak ja coś zagadam ale widać nie może uśmiechu powstrzymać jak napisałem o spotkanie to zerwała kontakt na tydz.
O dziwo pewnego dnia zaczęła do mnie pisac jakaś nieznajoma laska wysłała fotki itp - ja po wnikliwej analizie jej znajomych z face i nk ustaliłem ze to jej koleąanka sie pdostawia che sie spotykać umawiać itd - oczywiscie rozmowa szła ale nie umówiłem sie ani nie spotkałem odpisalem jej swoja syt z była a ona mi jakąś historyjkę ze swojego niby życia i pewnego dnia kontakt sie urwał .
za to z moja EX pojawił sie ale dalej pisze ja do ciebie nie wróce nie spotkam sie itd mozemy sie kolegowac ale bez sptkania odpuśc sobie po co piszesz do mnie co cie obchodzi - takie odzywki mi wysyła ale i sa dni ze rozmowa sie klei mocno poki nie podejme tematu spotkania ) nie kumam wiec (mi pisze zebym ja sie z kims spotkał bo ona nie che ze mna a w ogole ma w dupie facetow i zwiazki itd)
Na sylwestra napsiaem jej kilka rzeczy to odp jej koleżanka ze ja na nia nie zasługuje wiec koleżanki jej w głowie dalej mieszają - napisałem jej wiec ze skoro koledzy koleżanek to takie ideały to czemu one same z nimi nie są tylko Tobie ich podstawiają zebyś któregos wybrała - widocznie takie z nich ideały - nic nie odp na to choć z tego co wiem rodzina po cichu nakłania ja do powrotu bo mnie poznali mnie i wiedza ze bedzie git jak sie zejdziemy
wiem ze moze i głupio robie ale bardzo che by wrociła i naprawde jestem w stanie zrobic bardzo duzo nawet nie wiem ile w sumie prawie wszystko - co zrobic?? po co ona robi gierki z podstawianiem kogoś?? jak mnie widzi to zadowolona ale udaje zła nie kumam tego wcale .... spotkać sie neiche - boi sie że może uczucia wróca czy co .... może któraś Panna odpowie mi co to za kobiece zachowanie co ma na rzeczy i jak temu zaradzic by przejżała na oczy a ne słuchała co jej koleżanki kłada do głowy
pozdrawiam