netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

18 odpowiedzi5 528 wyświetleńzałożony przez altiude, 12.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Cześć. Postanowiłem po krótce opisać tutaj moją historię.
Mamy po 24 lata. Byłem juz ze swoaj eks przez jakies 4 miesiace. Zupelnie spontaniczna znajomosc z nia ktora przerodzial sie w cos fajnego. Ona nie wiele wczesniej zerwala ze swoim chlopakiem i definitywnie zakonczyla tamten etap w swoim zyciu. I tego akurat jestem pewien. Obawialem sie byc 'plasterkiem na rany' ale wszystko wskazywalo na to ze tak nie jest. Spotykalismy sie często w gronie znajomych. Wychodzilismy spontanicznie gdzies na imprezy. Nie moge powiedziec zeby w naszej relacji gościła monotonia. Zaczynalem czuc cos wiecej do tej dziewczyny i wydawalo sie ze z wzjamenoscia. Jednak bardzo obawiałem sie angażowac zupełnie, bo obawialem sie że to nie bedzie meic przyszlosci. Mialem wczesniej przejscia z innymi dziewczynami i nie chcialem sie wpieprzyc w kolejna emocjoną dziure. Nie byłem zawsze mily dla mojej już byłej dziewczyny. Czasem byłem opryskliwy i pozwalałem żeby kłótnie pozostały nie wyjasnione (chociaz nie bylo ich zbyt wiele) Nie okazywalem jej uczuc mimo że sam jestem raczej typem romatyka. Ona zaczela sie odemnie oddalac. Koniec koncow np.wybierala imprezowanie w innym towarzystwie, coraz częściej mijaliśmy się.Zaczela mnei coraz bardziej olewa. Kiedy w koncu chcialem z nia porozmawiac o tym, chcąc poprawic nasze relacje. Ona dala mi do zrozumienia ze jej na tym nei zalezy. Troche pod wplywem emocji postanowilem sie z nią rozstać. Było mi źle z tym i tak na prawde nie chcialem tego robic.

Znajomi jeszcze tego samego dnia wsparli mnie wyciagajac mnie na impreze. Nie naleze do typow ktorzy 'wyrywaja na prawo i lewo' chociaz nie narzekam na brak powodzenia. Zdobylem jeszcze tego samego wieczoru numer od nowo poznanej b.ladnej dziewczyny i to napawalo mnie troche optymizmem że może życie przysporzy okazje do poznania kogoś interesujacego tak szybko. Ale koniec koncow i tak sie z nia nie spotkałem.
Z moja byla spotkalem sie potem kilka dni po zerwaniu. Stwierdzila ze nie chce byc teraz z nikim i potrzebny jej czas bo nie poukladala sobie jeszcze w glowie po tamtym zwiazku. Uszanowalem to ale postanowilem urwac kontakt. Było przez pewien czas dobrze. Pomyslalem ze trzeba isc do przodu. Jednak 2 tyg po tym spotkaniu dowiedzialem sie ze juz sie kims spotyka czy nawet nocuje u siebie. Zdenerwowalem sie bardzo i w rozmowie telefonicznej powiedzialem jej troche nieprzyjemnych rzeczy. Jak mi tlumaczyła, to nie byl nikt procz kolegi (ktorego poznala raptem kilak dni wczesniej) Ale takie tlumaczenie wydawalo mi sie bardzo naiwne i powiedzialem jej ze nei chce jej znac i urwalem calkiem kontakt. Nie wiem do konca jak bylo z tym kolesiem ale wydawalo mi sie to tak bardzo podejrzane ze bylem przekonany ze robi zemnie idiote takim tlumaczeniem. Niestety nie przeprosiłem jej za nie dobre słowa jakei do niej powiedzialem w stylu 'szybka jestes, puszczalska' Byłem wzburzony jakkolwiek teraz jestem zly na siebie ze dalem sie poniesc emocją. Pomyslalem ze bedzie lepiej jesli damy sobie czas. I tak po okolo miesiacu odezwalem sie do niej. Ona bardzo nie chciała sie spotkac. Pisala zemna, rozmawiala ale nie bylo nic o uczuciach i tak przez prawie kolejny miesiac-myslalem zeby sie nie spieszyc, ze potrzeba jej wiecej czasu. W koncu nie wytrzymalem i wymusilem na niej spotkanie zeby w koncu porozmawiac. Wtedy z wielkimi pretensjami że jej zawracam glowe spotkaniem powiedziala mi ze jest po uszy zakochana w jakims nowym kolesiu.
Ta wiadomosc bardzo mna wstrzasnela. Po pierwsze ze kogos ma, a ani slowem mi o tym nie wspomniala. Po drugie ze nagle zakochala sie w kims z tygodnia na tydzien(. . .) Powiecie ze to gówniarskei zachowanie ale ona jest taka osoba. Dosc emocjonalna, uczuciowa. Skora do nagłych decyzji. Nie wiedzialem co jej powiedziec. Bylem w szoku. Nie prosilem, nie blagalem. Na szczescie nie zrobilem z siebie pajaca ale twierdzac ze nie mam nic do stracenia, powiedzialem jej że ja kocham. .
Zmieszała sie tym wyznaniem, koniec koncow odeszla w swoaj strone (jak sie potem okazalo do swojego nowego chlopaczka) Pisalem pozniej z nia jeszcze troche na fb, szukajac jakiegos kontaktu. Koniec koncow stwierdzilem ze skoro nie chce miec zeman nic wspolnego to ja szanuje jej decyzje i przestalem sie do niej odzywac.

Nie bylo zemna najlpiej przez pierwsze 2 tyg. Pilem prawie dzien w dzien, bo to pomagalo mi ukoic mysli i to wszystko bardziej racjonalizowac. Ogarnalem sie i zaczynam ukladac sobie wszystko na nowo (przynajmniej sie staram) Najgorsze jest to keidy przychodza mysli ze ona jest z typem, ktora 'ma ją tak jak ja' Bardzo to boli. Poza tym to była osoba do ktorej naprawde poczulem cos mocnego od długiego czasu. Czuję że pomimo ze roznimy sie to bardzo do siebie pasujemy. Wiem ze to nie zalezy tylko odemnie ale bardzo chcialbym wierzyc w to że to nie jest defintywny koniec.


Nie chce ingerowac w tej jej nowy zwiazek. .  Mimo ze czasem mam ochote coś z tym zrobic. Zastanawiam sie czy bede mial jeszcze keidys szanse z nia cos zbudowac. Licze podswiadomie na to ze sie rozstaną i to bedzie moment dla mnie. .

Co myslicie o tej sytuacji? Czy jest jakas szansa na to?

2 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-11-12 17:55:28)

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Stary, jak cos konczysz to od tego momentu g... Ciebie interesuje co ona zrobi. Albo postepujesz powaznie, albo Twoimi deklaracjami mozna sobie podcierac zad. Zagrales w gre w ktora sie nie gra. A jak juz sie gra to trzeba umiec to robic.

3

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Lancacter napisał/a:

Stary, jak cos konczysz to od tego momentu g... Ciebie interesuje co ona zrobi. Albo postepujesz powaznie, albo Twoimi deklaracjami mozna sobie podcierac zad. Zagrales w gre w ktora sie nie gra.

To był mój błąd ale myślę że danie sobie chwili czasu nie jest całkiem pozbawione logiki. .

4 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2014-11-12 18:11:32)

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Faktycznie skĄplikowana sytuacja..
Ameryki nie odkryję, ale jeżeli kogoś już ma i powiedziała Ci, że go kocha to powinieneś to przyjąć za coś pewnego i dać sobie spokój.

5

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
cichyfacet napisał/a:

Faktycznie skĄplikowana sytuacja..
Ameryki nie odkryję, ale jeżeli kogoś już ma i powiedziała Ci, że go kocha to powinieneś to przyjąć za coś pewnego i dać sobie spokój.

Nie zamierzam każdego dnia się budzić i patrzeć czy na fb nie widać że rozstała się z typem. . Zakładam że nie koniecznie będzie z gościem już na zawsze. Nie będę na nią 'czekał' ale starał się żyć 'nowym życiem', a jeśli nadarzy się okazja, może spróbować jeszcze raz. Pewnie odpuściłbym sobie przy kazdej innej dziewczynie ale nie często spotyka sie kobietę inteligentną o świetnym charakterze. . Dlatego takie mam podejście.

6

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Daruj sobie. Jesli tak szybko sie pocieszyla, to widac ile jej milosc byla warta.

7

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Jacenty89 napisał/a:

Daruj sobie. Jesli tak szybko sie pocieszyla, to widac ile jej milosc byla warta.

Nawet nie wiem czy tak na prawdę kochała. . Ale najgorsze jest to ze to była tak bardzo niestandardowa osoba że 'poprzeczkę' postawiłem sobie bardzo wysoko. . Ech ciężki temat to. .

8

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Nie ma takich poprzeczek, ktorych nie da sie przeskoczyc. Juz dwa razy tak myslalem i sie udalo. Teraz trzecia poprzeczka chyba najwyzsza dotychczas.

9

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Jacenty89 napisał/a:

Nie ma takich poprzeczek, ktorych nie da sie przeskoczyc. Juz dwa razy tak myslalem i sie udalo. Teraz trzecia poprzeczka chyba najwyzsza dotychczas.

Pisząc o poprzeczce miałem na myśli baardzo fajną kobietę smile

10

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Olewałeś ją, byłeś szorstki, dawałeś jej do zrozumienia, że Ci nie zależy - i dziwisz się, że dziewczyna odpuściła?
Proszę Cię. Nagle się obudziło w Tobie wielkie uczucie, jak ona zaczęła się z innym spotykać.
Taki z Ciebie pies ogrodnika - sam nie zeżre, a drugiemu nie da.

11

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Cynicznahipo napisał/a:

Olewałeś ją, byłeś szorstki, dawałeś jej do zrozumienia, że Ci nie zależy - i dziwisz się, że dziewczyna odpuściła?
Proszę Cię. Nagle się obudziło w Tobie wielkie uczucie, jak ona zaczęła się z innym spotykać.
Taki z Ciebie pies ogrodnika - sam nie zeżre, a drugiemu nie da.

To wszystko było dla mnei bardzo wazne i chciałem coś z tym zrobic jeszcze przed rozstaniem. Ona raczej byla do tego letnio nastawiona i stwierdziłem że skoro tak to nie ma sensu. Ale potem rozmawialismy jeszcze że może coś z tym zrobimy. Chciałem nam dać czas. Bo uznaję że to logiczne żeby na chwilę od siebie odpocząć, przemyslec. Wiec prosze nie interpretuj 'mojego wielkiego uczucia' albo nie pisz z góry nastawiona negatywnie. .

12

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
altiude napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Olewałeś ją, byłeś szorstki, dawałeś jej do zrozumienia, że Ci nie zależy - i dziwisz się, że dziewczyna odpuściła?
Proszę Cię. Nagle się obudziło w Tobie wielkie uczucie, jak ona zaczęła się z innym spotykać.
Taki z Ciebie pies ogrodnika - sam nie zeżre, a drugiemu nie da.

To wszystko było dla mnei bardzo wazne i chciałem coś z tym zrobic jeszcze przed rozstaniem. Ona raczej byla do tego letnio nastawiona i stwierdziłem że skoro tak to nie ma sensu. Ale potem rozmawialismy jeszcze że może coś z tym zrobimy. Chciałem nam dać czas. Bo uznaję że to logiczne żeby na chwilę od siebie odpocząć, przemyslec. Wiec prosze nie interpretuj 'mojego wielkiego uczucia' albo nie pisz z góry nastawiona negatywnie. .

Nie jestem nastawiona negatywnie smile
Po prostu piszę tak, jak to widzę.
TY chciałeś gadać, ona nie, ja też bym nie chciała, gdyby mnie tak facet traktował.

Sprawa się rypła, ona ma kogoś i powinieneś według mnie odpuścić.
A następnym razem okazywać więcej uczuć, nie udawać przed kobietą.

13 Ostatnio edytowany przez altiude (2014-11-13 17:50:40)

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Nie jestem typem gościa który szalenczo chce odyzskac kogos cudzym szczęściem. Wiem że popełniłem błąd. Mój ostatni związek odchorowywałem przez 2 lata nim się w końcu z niego wygrzebałem i bałem się że znowu sie tak stanie. Koniec końców narobiłem głupot takim myśleniem. Idę dalej ale mam nadzieję że kiedyś jeszcze nasze drogi się zejdą i wejdę w to z maksymalnym zaangażowaniem. . Niestety nikt mi nie powie kiedy to sie stanie i czy w ogóle. .
Jednak o miłość trzeba czasem zawalczyć, a nie spisywać wszystkeigo od razu na straty.

14

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
altiude napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Nie ma takich poprzeczek, ktorych nie da sie przeskoczyc. Juz dwa razy tak myslalem i sie udalo. Teraz trzecia poprzeczka chyba najwyzsza dotychczas.

Pisząc o poprzeczce miałem na myśli baardzo fajną kobietę smile

Ja tez. To byla przenosnia. Przeskoczenie poprzeczki czyli znalezienie lepszej kobiety.

15

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Jacenty89 napisał/a:
altiude napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Nie ma takich poprzeczek, ktorych nie da sie przeskoczyc. Juz dwa razy tak myslalem i sie udalo. Teraz trzecia poprzeczka chyba najwyzsza dotychczas.

Pisząc o poprzeczce miałem na myśli baardzo fajną kobietę smile

Ja tez. To byla przenosnia. Przeskoczenie poprzeczki czyli znalezienie lepszej kobiety.

Najgorsze jest to że nie raz czuję się już całkiem w porządku a potem przychodzą nagłę myśli o niej i spływa na człowieka straszne przygnębienie. . hmm

16

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Doskonale wiem co czujesz, jak przychodza te momenty warto zacisnac piesci, przypomniec sobie jak Cie potraktowala i wracac do zycia. Szkoda marnowac czas na taka kobiete.

17

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.
Jacenty89 napisał/a:

Doskonale wiem co czujesz, jak przychodza te momenty warto zacisnac piesci, przypomniec sobie jak Cie potraktowala i wracac do zycia. Szkoda marnowac czas na taka kobiete.

Dzieki za wsparcie. Juz niby mi lepiej. Ale dalej trafia szlag kiedy widzisz na fb jak ona codziennie z nowym typem chodzi gdzies po imprezowniach. .

18

Odp: Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Normalne, jakis czas jeszcze bedzie bolalo, az pewnego dnia sie obudzisz i pomyslisz, co mnie to obchodzi ze ona sie puszcza. Musisz to powoli przetrawić.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powrót do byłej dziewczyny. Skomplikowana sytuacja.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026