Jestem strasznie sztywna. Nie umiem się wyluzować, zabawić. Do tego jestem nieśmiała. Chodzę od czasu do czasu na imprezę. Bo koleżanka mnie wyciąga bo ona uwielbia tańczyć. Ale ja czuje że tam nie pasuje... Nie umiem tańczyć. Boje się że się zbłaźnię jak zacznę z jakimś facetem tańczyć. Były teraz sylwestra. Tyle facetów mnie prosiło do tańca a ja każdemu powiedziałam nie. Macie jakieś rady jak się przełamać? Jak zacząć się bawić? Zazdroszczę tym wszystkim znajomym. Tego jak się fajnie bawią. Też bym tak chciała. Ale nie potrafię...
Podobne tematy
Jestem strasznie sztywna. Nie umiem się wyluzować, zabawić. Do tego jestem nieśmiała. Chodzę od czasu do czasu na imprezę. Bo koleżanka mnie wyciąga bo ona uwielbia tańczyć. Ale ja czuje że tam nie pasuje... Nie umiem tańczyć. Boje się że się zbłaźnię jak zacznę z jakimś facetem tańczyć. Były teraz sylwestra. Tyle facetów mnie prosiło do tańca a ja każdemu powiedziałam nie. Macie jakieś rady jak się przełamać? Jak zacząć się bawić? Zazdroszczę tym wszystkim znajomym. Tego jak się fajnie bawią. Też bym tak chciała. Ale nie potrafię...
Wiesz co mogłoby Ci pomóc?
Po piewrsze - jak kazdy z Nas napewno pragniesz miłości. To normalne ale nie musisz przejmowac sie swoja niska samoocena. Sproboj rozejrzec sie wokol siebie a napewno zobaczysz ze gdzies jest jakis facet ktory chcialby Cię przytulic. Na poczatek co do tanca- sproboj z wolnymi. Kazdy umie zatanczyc przytulanca, tak jest latwo sie przelamac. Jesli Ci to pomoze- przejdz sie z kolezankami do klubu i razem w grupie szalejcie. Wiadomo bez sensu jest robic cos na sile. Ale skoro sama tego pragniesz to tylko od Ciebie zalezy czy cos z tym zrobisz
Pozdrawiam
Dokladnie, zacznij od wolnych tańców
a najlepiej to zacząć w domu, włącz sobie ulubioną muzykę albo obojętnie jaką, przy której byś chciała się pobujać - i zacznij tańczyć
pobujaj się sama, potem możesz stanąć przed lustrem i tańczyć. To bardzo pomaga, w każdym razie ja tak właśnie nauczyłam się tańczyć ;D warto spróbować, zero stresu, że ktoś Cie zobaczy, a efekty mogą być naprawdę duże ![]()
Z niską samooceną trzeba walczyć, sama to robię - może nie jest na najniższym poziomie, ale czuję, że powinnam być bardziej pewna siebie. A może na początek wypisanie wszystkich swoich zalet, dobrych cech, tego co Ci sie w sobie podoba? Albo poproś zaufaną osobę, aby Ci powiedziała, co jej sie w Tobie podoba ![]()
hehe muszę spróbować z tym tańcem przed lustrem
akurat może pomoże. Od czegoś trzeba zacząć. Ja się wstydzę zatańczyć bo myślę że ktoś zacznie się ze mnie naśmiewać że nie potrafię xp. I to tak mi siedzi w głowie i nie chcę wyjść ;p
Tylko gdzie ja mam znaleźć miejsce do wolnych tańców i faceta do tego xp
Bądz sobą !!!! To najważniejsze .
6 2012-01-04 16:12:06 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2012-01-04 16:13:29)
hehe muszę spróbować z tym tańcem przed lustrem
akurat może pomoże. Od czegoś trzeba zacząć. Ja się wstydzę zatańczyć bo myślę że ktoś zacznie się ze mnie naśmiewać że nie potrafię xp. I to tak mi siedzi w głowie i nie chcę wyjść ;p
Tylko gdzie ja mam znaleźć miejsce do wolnych tańców i faceta do tego xp
Zgadzam się z tym ostatnim. Chodzę dość często na balety, ale kilka razy się zdarzyło, że puścili coś wolnego, zazwyczaj na sam koniec imprezy, jak już mało kto ma siłę tańczyć :<
Ja też mam problem z wyluzowaniem się, przez niską samoocenę i radzę sobie z tym ALKOHOLEM. Wiem, że to nie jest to dobre rozwiązanie i może źle się skończyć. Ale mam dość podpierania ścian, odmawiania każdemu chłopakowi ( a może wśród nich będzie właśnie TEN?).. A tak wypiję dwa piwka i mogę bawić się całą noc
Ale postanowienie noworoczne-> rzucam picie na dwa miesiące, muszę organizm odzwyczaić od alkoholu, bo za dużo tego. Oby się udało.
No i wbrew temu co napisałam, nie poznałam jeszcze tego jedynego
Ale i tak poznałam wielu chłopaków, usłyszałam wiele komplementów, może i fałszywych ( w jednym celu), ale zawsze to miło posłuchać coś dobrego na swój temat i samoocena idzie tyćkę w górę ![]()
No może powinnaś wypić sobie piwko albo dwa? Nie za dużo ale zawsze wprawi Cię w domry nastrój, po za tym radzę po prostu zapomnieć o tym że ktoś się gapi itp, wystarczy spojrzeć dziewczyny na parkiecie i zadać sobie pytanie:"czy one wszystkie tak super tańczą?" przecież na dyskotekach większość idzie na żywioł;)
Eh, to nie jest tak, ze cały świat tylko się na Ciebie patrzy, żeby wytkąć Ci błędy. Tak w ogóle ludzie są bardzo skupieni na sobie, więc nie zwracają uwagi na innych. Prosty test - pamiętasz, w co dzisiał ubrała się twoja koleżanka?
Prawdopodobnie jakaś twoja "wielka "gafa czy niezdarność w tańcu albo w ogóle będzie niezauważona lub w oczach innych będzie to błahostka. Po drugie facet z którym tańczysz nie bedzie Ci robił przecież sprawy z tego (a jak będzie komentował, to masz jasną sytuację, że cham). A jeśli ciągle odmawiasz mogą cię posądzić o arogancję, bo przecież nie znają powodu twojej odmowy.
no właśnie... rzadko puszczają wolne piosenki. A od czasu do czasu by się przydały xp
Ja też mam dość podpierania ścian. Chciała bym się bawić. A nie jak idiotka siedzieć i nic nie robić.
pluma
Nie mam pojęcia w co były ubrane xd Może masz racje. Że każdy zajmuje się sobą. Ale jak jakiś chłopak mnie poprosi i się zbłaźnię? I do tego mi jeszcze powie że tańczyć nie umiem? To się zapadnę pod ziemie.
10 2012-01-05 02:22:54 Ostatnio edytowany przez kate1234 (2012-01-05 02:23:38)
no właśnie... rzadko puszczają wolne piosenki. A od czasu do czasu by się przydały xp
Ja też mam dość podpierania ścian. Chciała bym się bawić. A nie jak idiotka siedzieć i nic nie robić.pluma
Nie mam pojęcia w co były ubrane xd Może masz racje. Że każdy zajmuje się sobą. Ale jak jakiś chłopak mnie poprosi i się zbłaźnię? I do tego mi jeszcze powie że tańczyć nie umiem? To się zapadnę pod ziemie.
płatek ja też nie umiem tańczyć, za cholerę ![]()
Ale teraz jak mnie ktoś prosi, mam to gdzieś ;p i jak mi coś nie wychodzi, to się śmieję, że zapomniałam kroków:) Wcześniej próbowałam brać ich na: a Ty umiesz tańczyć? Bo chyba będziesz musiał mnie podszkolić
Ale już se z tym dałam spokój, nie ma co pokazywać na wstępie słabości. No i najlepiej jak dajesz facetowi znak, że lubisz jak Cię obkręca bo można się przy tym naśmiać
Ale wiadomo, bez przesadyzmów hehe.
I nie zauważyłam, żeby im to przeszkadzało
także płatek piwo, dwa i lecisz! A skąd jesteś? ;p
Jejku, dziewczyny nie przejmujcie się tak.
Chociaż pamiętam jak ja się martwiłam o to, że nie umiem tańczyć.
I do tego mi jeszcze powie że tańczyć nie umiem? To się zapadnę pod ziemie.
A ja to usłyszałam nie raz, nie dwa. I co? Nie zapadłam się pod ziemię tylko się za siebie wzięłam!
Ja uczyłam się tańczyć razem z moją kuzynką i to wcale długo nie trwało. Mistrzem parkietu nie jestem, ale już nie jednego faceta tańczyć potem uczyłam. ![]()
Także do roboty! Pomysł z lustrem też bardzo dobry;)
pina_mc a uczyłyście się same tańczyć jakoś czy na jakimś kursie byłyście, albo coś w tym stylu? ![]()
Same się uczyłyśmy
I to na różne sposoby, podpatrzyłyśmy u innych te najpopularniejsze kroki i starałyśmy się je powtarzać. ![]()
Raz ja byłam facetem, raz Ona. ![]()
Jeszcze polecam ściągnąć sobie filmy, np. Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela. Oni mają filmiki instruktażowe różnych tańców. Od Nich nauczyłam się tańczyć lambady. ![]()
Jeszcze jak byłam w LO to pamiętam, że w moim mieście był organizowany kurs tańca i dużo osób ode mnie z klasy chodziło. I wcale nie było to drogie, coś około 30zł na miesiąc jak dobrze pamiętam. Może u Was też coś takiego jest?;)
kate1234
Mam nadzieje że ja też się odważę tańczyć mimo iż nie umiem xd^^ I nie będę się tym tak przejmować
Jak będę mieć więcej czasu wolnego... To pościągam sobie różne filmiki i zacznę się uczyć.
15 2012-01-09 01:24:07 Ostatnio edytowany przez smutny_miś (2012-01-09 01:27:46)
Jestem strasznie sztywna. Nie umiem się wyluzować, zabawić. Do tego jestem nieśmiała. Chodzę od czasu do czasu na imprezę. Bo koleżanka mnie wyciąga bo ona uwielbia tańczyć. Ale ja czuje że tam nie pasuje...
napewno umiesz się wyluzować, w gronie swoich znajomych czujesz się swobodnie. Nie wszyscy lubią to samo - nie wszyscy lubią tanczyć, lubią imprezy. Jeśli ten sposób spędzania czasu nie odpowiada Ci, nastepnym razem możesz zaproponować wyjście w inne miejsce, do kina, na kręgle, gdzie będziesz czuła się swobodniej.
Jeśli, nie lubisz imprez, tylko dlatego, że nie umiesz tańczyć, to zacznij od małych kroczków. Któregoś, razu spróbuj iść i dobrze się bawić. Poruszać się przy muzyce.
Na imprezach, każdy wygłupia się, śmieje i wydurnia i uwierz mi, nikt nie zwraca uwagi, kto jak tańczy.
Jeśli, za każdym razem będziesz stać, to jedni odbiorą to, jako brak dobrej woli do zabawy a nawet zadufanie w sobie, że nie chcesz się poprostu z nimi bawić, bo towarzystwo Ci nie pasuje.
Ja się wstydzę zatańczyć bo myślę że ktoś zacznie się ze mnie naśmiewać że nie potrafię xp. I to tak mi siedzi w głowie i nie chcę wyjść ;p
Najważniejsze to nie przejmować się tym co pomyslą inni. Mieć pozytywne nastawienie do zabawy i chęci otwarcia się na zabawę. Nie wszyscy tańczą jak zawodowi tancerze. Więc, nie ma się co przejmować. Wyjść na parkiet i ruszać się mniej lub bardziej w rytm muzyki, dobrze się bawić i nie mysleć, czy robię to tak jak sie powinno czy nie. Od czegoś trzeba zacząć, może od tańczenia solo a z czasem w parach.
Zapewne czyms to jest spowodowane moze powinnas usiasc i przeanalizowac swoje zycie ? Pomyslec co moglo na t wplynac. Malymi krokami otwierac sie na ludzi to wyjsc tu raz tu nie mowie ze ne masowe imprezy bo wtedy to chyba kazdy ma wraznie ze wszyscy na niego patrza ale na ze znajomymi albo kims komu ufasz i zaczynac od malych cwiczen a mianowicie zaczac sama temat zasugerowac cos i dac tamtej osobie mozliwosc idpowiedzi nie skreslac odrazu siebie i nie mowic "mze cos zle powiedzialam" takie cwiczenia otworzenia sie przez kims i wyjscia z wlasna inicjatywa duzo daja. Ale pamietaj, nie rob nic na sile ani nic ponad sily zaczynaj od malch rzeczy chcociazby romzowy na ten temat co ta osba lubi co ja ibteresuje. Moze banalne ale uwierz skuteczne bo powoli ksztaltujesz umiejetnosc rozmowy w grupie. i pmaietaj nie jest tak ze jesli ktos stoi dalej i nie zagada to sie z ciebie smieje czy d niego nie pasujesz poprostu czesto ta druga osoba tak jak ty sie krempuje wyciagnac reke ![]()
Mam podobną sytuację do Twojej..Też strasznie się krepuje jak mam gdzieś tańczyć na dyskotece czy na jakiej kolwiek imprezie i zazwyczaj musze się napić chociaż piwa żeby się przełamać i wyjść na parkiet.Troche to pomaga
Mam podobną sytuację do Twojej..Też strasznie się krepuje jak mam gdzieś tańczyć na dyskotece czy na jakiej kolwiek imprezie i zazwyczaj musze się napić chociaż piwa żeby się przełamać i wyjść na parkiet.Troche to pomaga
Oj tak, piwo! Droga autorko alkohol to zuo, ale niestety w tym przypadku jest najbardziej pomocne:) Ja jeszcze lubię jak jestem sama puścić sobie swoją ulubioną muzykę, zamknąć oczy i ruszać się w rytm. Nie czuję rytmu eh, ale co tam ;p
Myślę, że trochę Ci to zajmie zanim się przełamiesz:) Ale ja wciąż na początku muszę wstawić się %.
I pochwalę się! Wczoraj byłam z koleżanką na baletach i na parkiecie był chłopak, który normalnie wymiatał. Ruszał się jakby trafił tam prosto z Brodwaya
I nie wiem jakim cudem, ale chciał ze mną tańczyć. Oczywiście nie dorastałam mu do pięt i co najlepsze raz się zaśmiał, że nie umiem tańczyć! Tu mu odpowiedziałam: to nie tańcz ze mną xD A on że chce
Komicznie to musiało wyglądać, ale co tam:D Przez ponad 3 lata studenckich baletów udało mi się nabrać dystansu i mam wyje**ne
Trening czyni mistrza! Czym prędzej ubierz się dobrze (to jest ważne, wyglądasz dobrze, od razu czujesz się pewniejsza siebie) i bierzesz koleżankę, piwko, dwa i na parkiet. I na początek gdzieś w troszkę zatłoczone miejsce, żebyś nie miała wrażenia, że każdy może Cię obserwować:) I śmiać się przy tym dużo, powygłupiać z koleżanką. Ponaśladować jej ruchy i gitara gra
Moja przyjaciółka tańczy wow. Wszyscy nasi znajomi i nieznajomi komplementują ją, więc se podglądam i małpuję niektóre ruchy ![]()
Ale mam nadzieję, że do końca studiów uda mi się wejść na parkiet totalnie trzeźwą. Nie, nie przejmuję się co inni myślą o mnie. Ale mam blokadę jakąś i stoję jak kołek, trudno na razie %%% ![]()
Na balety!!!