Witam. Mam 21 lat nigdy nie miałem dziewczyny, jestem prawiczkiem bez wiary, że kiedyś to się zmieni! dlaczego nigdy nie miałem kobiety? bo jestem nudny i mam słaby charakter w dodatku jestem brzydki.Szukałem kogoś aż w końcu mi się odechciało wszystkiego..siedzie w domu przed kompem nie wychodzę praktycznie nigdzie nie mam ochoty po prostu.Jak namówili mnie na imprezę sylwestrowa tańczyłem z dziewczyna bylem kompletnie rozwalany na każda stronę nie wiedziałem co mam robić ! nigdy się nie całowałem..jestem nieudacznikiem !!!. Na imprezie kumpela chciała sobie zrobić zdjęcie ze mną..usiadła na mnie można powiedzieć ze się cala położyła to się przegrzałem prawie..już nie wspomnę o wzwodzie !.Nie mam pomysłów..jedyna rozrywka dla mnie to granie może muszę sobie zrobić operacje plastyczna zjeść 2 kilo sterydów to może mnie ktoś zobaczy i doceni.Dobrze,ze pies chce się do mnie tulić.!!!.Myślałem, żeby może zacząć spróbować iść do jakiejś panny prywatnej za pieniądze co się ogłaszają w sieci..to chyba jedyna droga dla mnie..chodź pewnie tez się ośmieszę!
Podobne tematy
Och, kochanie, wiec od poczatku.
To, ze sie nie calowales nigdy i ze jestes prawiczkiem nie jest twoja wada. To jest efekt. Efekt czego? Zapewne twojej niesmialosci. Nie kazdy rodzi sie don Juanem i w twoim wieku zalicza panienki na pstrykniecie palcow. Czy patrzac na takich ludzi zazdroscisz im czy jest Ci ich zal?
Ja jako kobieta, powiem Ci tak zupelnie szczerze, miewalam wielu, jak to mowisz, brzydkich facetow. Zdziwisz sie, tu kolejna moze i niepotrzebna nieskromnosc, ale ja jestem kobieta seksowna i ladna, o innych przywarach nie wspomne. Zatem tu nie chodzi o to ze jestes brzydki. Nie wiem nawet czy taki jestes. Mozesz mi na maila zdjecie podeslac to Ci odpowiem, ale to i tak bedzie jedynie moje zdanie.
Idziemy dalej- to ze sie zagrzales i miales wzwod to normalne. Wyczuwam ze jestes naprawde niesmialym chlopakiem i w kontaktach z kobietami czujesz sie totalnie zagubiony. Wiec powinienes zaczac myslec na zasadzie: kobieta to normalny czlowiek. Ty wiesz ile my gaf przy was popelniamy? Za duzo gadamy, chichoczemy sie, plotkujemy, potykamy sie na szpilkach, w ogole w nich chodzic nie umiemy, czestokroc prowokujemy chociaz zbednie, dolujemy sie ze wam sie nie podobamy, odchudzamy bo przeciez ta faldka na biodrach to za duzo! Robimy wszystko zeby wam sie spodobac, zostac zauwazone, zaakceptowane. Jakamy sie jak z wami rozmawiamy, jak okazuje sie ze czegos nie wiemy to czujemy sie jak blondynki.
Takze uwierz mi, przechodzimy to samo i to za kazdym razem. A im bardziej pragniemy byc pokochane tym wieksze glupoty nam do glow przychodza.
Stad Cie rozumiem i po prostu uwazam, ze powinienes zaczac do nas podchodzic bardziej na luzie. Co z tego ze sie nie calowales? A to jakis konkurs? Co z tego ze nie uprawiales seksu? To nie jest wyznacznik twojej atrakcyjnosci. Facet slonce to ma byc taki brzydki pan, ktory nas obroni, podniesie ciezki mebel, naprawi mikrofalowke i bedzie od nas madrzejszy. Ja uwazam, ze kobieta niezaleznie czy ladna, glupia czy madra czy nie, jakakolwiek, ma byc ozdoba dla faceta. Ty nie masz byc pewny ze jestes tak zajebisty ze klekajcie narody. Ty masz byc pewny ze przed Twoja pania te narody winny klekac. Co za tym idzie, przeanalizuj to jakie masz zalety.
Sporzadz sobie taki spis tego co umiesz, co osiagnales, ale nie na zasadzie nawtykania sobie ze nic. Zauwaz jedno, ja jak mialam 17-18 lat, czyli taki ew wiek kobiety dla ciebie, bylam szara mysza. Bylam wysmiewana, bylam nikim. Sluchalam emo, cielam sie, nie lubilam byc kobieca i nie umialam gadac z facetami.
Jak to sie stalo ze sie nauczylam?
Zaczelam zauwazac co osiagnelam. Ze nie jestem w ciemie bita. Tez nie jestes. I wcale nie jestes nieudacznikiem, ja w twoim wieku impreze sobie moglam wymarzyc, bo mnie to na seks a nie do potanczenia chcieli. A ty myslisz ze przez brak seksu i calowania jestes mniej wart.
Prosze Cie. Czlowiek ma wiele wartosci, wyznacznikiem wartosci czlowieka jest uczciwosc, prawdomownosc, szczerosc i otwartosc. Jesli klamiesz, oszukujesz, kradniesz, krzywdzisz- wtedy jestes nic nie wart.
Wiec dlaczego sam sobie zanizasz samoocene?
Pomysl, ze do posiadania kobiety brakuje ci tylko tego: znajomosci swojej wartosci. Wtedy przestaniesz sie trzasc, pocic i obawiac kobiet. Kontaktu z nimi. Uroda to nie to czego szukamy. Dla kobiet liczy sie serce. Dla pustakow liczy sie TYLKO wyglad. A ogolnie to jesli chcesz sie zmienic to rob to dla siebie a nie po to by miec dziewczyne. To Ty masz sie ze soba dobrze czuc. Jesli uwazasz ze jestes za chudy, idz na silownie, pobiegaj, rower, cos. To tylko na zdrowie ci pojdzie, a i oderwie od monotonii grania. Jesli uwazasz ze cos nie tak masz np z cera- idz do kosmetyczki. Jesli uwazasz ze zle sie ubierasz to zmien to. Masz wszystko w zasiegu reki. Pytanie tylko czy naprawde zle sie ze soba czujesz, czy to uczucie wywoluje w tobie tylko brak kobiety?
Ja tez potrzebuje się czasem do kogoś przytulic..jak widzie jak kumple maja dziewczyny to mnie zazdrość zjada !~jestem BRZYDKI mam jakiegoś pieprzyka na policzku ! nie kłamie,nie oszukuje nikogo !!jestem szczupły nie za gruby..nie chce iść na siłownie nie będę pakować nie chce być jakimś umięśnionym facetem (chodź czasem mam chęć) nosze okulary bo mam wadę wzroku..jestem stracony.Nie wiem co to znaczy (pocałunek,przytulenie się itc). Nie wiem już sam..ojciec co chwile mówi kiedy jakaś dziewczynę pozna (ja w twoim wieku już bylem z mama..jego słowa) Nie będę liczyć ile koszy dostałem bo nie zliczę tego na wszystkich palcach.Nie mam tez do kogo wyjść..wszyscy ćpają,pija ja tak nie umiem..rozumiem balować np w sylwa ale nie cały czas..
Moj mezczyzna tez ma pieprzyk na policzku, a nawet trzy. I zyje. Okulary to nie koniec swiata.
Silownia nie oznacza ze za chwile bedziesz pakerem. Bez przesady, poslugujesz sie oklepanymi schematami. Zacznij kierowac sie wlasnym schematem zycia a nie wyznacznikiem jest zycie innych.
Rozumiem ze chcesz przytulic, pocalowac, kochac sie, tesknic, przezywac. Ale myslisz ze jak bedziesz sie nad soba uzalac to sie cos zmieni? Nagle pojawi sie wrozka i zycie ci sie odmieni? Mowie ci. Docen sam siebie zeby kto inny mogl cie docenic.
W twoim wieku ja mialam na koncie tyle koszy ze bys sie zdziwil.
problem polega na tym,ze ja chyba nie posiadam takiego schematu....
To czas taki stworzyc. Juz masz 21 lat, nie 15. Nikt cie za raczke nie poprowadzi. Czas podjac decyzje o tym co chcesz w zyciu.
Jeśli masz takich znajomych którzy ćpają i piją tak jak piszesz, to nie są ludzie odpowiedni dla Ciebie. Po co ćpać itp. można się świetnie bawić bez tego. Może znajdź nowych znajomych albo poszukaj wśród starych kogoś odpowiedniego.
Zawsze można poszukać kogoś przez internet jeśli siedzisz przy kompie, co nie znaczy, że mówię tu o pani za pieniądze.
Mówię o dziewczynie, koleżance czy koledze, przecież ludzie zapoznają się w sieci i tworzą udane przyjaźnie, związki czasem nawet małżeństwa w przyszłości. Myślę, że pokonasz nieśmiałość z wiekiem...
Z resztą dlaczego patrzysz na innych? Inni to nie Ty, znajdź sobie ciekawe hobby, zajmij się czymś. Nie patrz na innych, że mają dziewczyny bo i Ty swoją miłość znajdziesz z czasem.
Masz dopiero 21 lat, wszystko przed Tobą, przestań się przejmować i spróbuj podejść do życia bardziej z luzem - chociaż troszkę.
Nie szukaj dziewczyny na siłę, znajdzie się taka co Cię pokocha bez względu na wygląd bo wygląd tak naprawdę nie gra roli. Przynajmniej ja tak uważam. Osobiście nie lubię facetów z siłowni itp. A Twoje okulary na pewno w niczym nie przeszkadzają, pół Polski chyba okulary nosi. Życzę Ci powodzenia,
Pozdrawiam.