netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Totalne olewanie?

5 odpowiedzi2 184 wyświetleniazałożony przez horkruxx, 18.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez horkruxx (2015-02-18 17:52:58)

Temat: Totalne olewanie?

Witam, mam bardzo duży dylemat, i obawiam się ze to ja mogę trochę przesadzać. Potrzebuję po prostu spojrzenia kogos innego na ta sytuacje:)
Spotykam sie z facetem od jakiś 4 miesiecy, rzadko bo dzieli nas 20km i on pracuje czesto wieczorami. Jesli sie spotykaliśmy to było nam cudownie, buzie sie nie zamykały:) To fakt, potrafił spóźnić się 15,30 a nawet 45 min, co dla mnie wieje troche brakiem szacunku do drugiej osoby no ale cóż. Codziennie dzwonił po kilka razy dziennie, co w pewnym momencie stało się już dość uciążliwe ale nie narzekałam. Miesiąc temu zaczęłam sesje wiec poprosiłam go żeby dał mi troche spokoju, bo musze sie uczyć. I po tym nagle nastąpiła 2 tygodniowa cisza. Zero odzewu przez telefon,fb czegokolwiek. Pisałam, dzwoniłam.Nagle sobie przypomnial to napisal, ze niby pracowal w innej miejsciowosci oddalonej o 300km i ze nie mial jak i wgl, co jest dziwne bo nigdy nie slyszałam zeby ktos wysylal ludzi pracujacych na magazynie do pracy tak daleko. Powiedział ze odezwie sie nastepnego dnia, ale nastąpiło to po tygodniu.... I tak 2razy. 2 tygodnie siedziałam i czekałam głupia az napisze bo niby telefon zepsuty, no ale dostep do komputera ma kazdy i jakby chcial to by znalazl mozliwosc? Weszłam na jego profil na fb, a tam post na jego tablicy od jakiejś laski z caluskami wiec zaciekawiona kliknełam na jej profil. I wszedzie był on, polajkowane kazde zdjecie, skomentowane slicznie, pieknie. Odezwał się w końcu, tłumaczyl ze nie ma z ta lasku żadnego kontaktu, ze ja powalilo i pewnie wrzuca takie posty wszystkim pokolei w co szczerze watpie. Probowałam się dzis z nim spotkać bo w koncu ma WOLNE bo wczesniej pracował po 16 h i nie mial czasu do mnie napisac, a tu niespodzianka, musze isc do kosciola, sramto tamto.

Plus do tego wszystkiego. Kilkakrotnie probowaliśmy iśc razem na impreze, z jego znajomymi badz moimi. Umawialismy sie dzien wczesniej, wszystko spoko. Nadchodzi dzien imprezy a on nagle nie odbiera telefonu. Zdarzyło się to już 3 razy, a potem jakieś wymówki, a to ze zostawił telefon w domu, w samochodzie u kolegi....

No i co ja mam z takim delikwentem zrobic? Chcialam tylko wiedziec co sie dzieje, nie pomyslal nawet ze moge sie martwic?
Plus ta laska, jaka obca dziewczyna wysyła komus całuski na fb tak for fun?
Chyba jestem przewrażliwiona?

2

Odp: Totalne olewanie?
horkruxx napisał/a:

Witam, mam bardzo duży dylemat, i obawiam się ze to ja mogę trochę przesadzać. Potrzebuję po prostu spojrzenia kogos innego na ta sytuacje:)
Spotykam sie z facetem od jakiś 4 miesiecy, rzadko bo dzieli nas 20km i on pracuje czesto wieczorami. Jesli sie spotykaliśmy to było nam cudownie, buzie sie nie zamykały:) To fakt, potrafił spóźnić się 15,30 a nawet 45 min, co dla mnie wieje troche brakiem szacunku do drugiej osoby no ale cóż. Codziennie dzwonił po kilka razy dziennie, co w pewnym momencie stało się już dość uciążliwe ale nie narzekałam. Miesiąc temu zaczęłam sesje wiec poprosiłam go żeby dał mi troche spokoju, bo musze sie uczyć. I po tym nagle nastąpiła 2 tygodniowa cisza. Zero odzewu przez telefon,fb czegokolwiek. Pisałam, dzwoniłam.Nagle sobie przypomnial to napisal, ze niby pracowal w innej miejsciowosci oddalonej o 300km i ze nie mial jak i wgl, co jest dziwne bo nigdy nie slyszałam zeby ktos wysylal ludzi pracujacych na magazynie do pracy tak daleko. Powiedział ze odezwie sie nastepnego dnia, ale nastąpiło to po tygodniu.... I tak 2razy. 2 tygodnie siedziałam i czekałam głupia az napisze bo niby telefon zepsuty, no ale dostep do komputera ma kazdy i jakby chcial to by znalazl mozliwosc? Weszłam na jego profil na fb, a tam post na jego tablicy od jakiejś laski z caluskami wiec zaciekawiona kliknełam na jej profil. I wszedzie był on, polajkowane kazde zdjecie, skomentowane slicznie, pieknie. Odezwał się w końcu, tłumaczyl ze nie ma z ta lasku żadnego kontaktu, ze ja powalilo i pewnie wrzuca takie posty wszystkim pokolei w co szczerze watpie. Probowałam się dzis z nim spotkać bo w koncu ma WOLNE bo wczesniej pracował po 16 h i nie mial czasu do mnie napisac, a tu niespodzianka, musze isc do kosciola, sramto tamto.

Plus do tego wszystkiego. Kilkakrotnie probowaliśmy iśc razem na impreze, z jego znajomymi badz moimi. Umawialismy sie dzien wczesniej, wszystko spoko. Nadchodzi dzien imprezy a on nagle nie odbiera telefonu. Zdarzyło się to już 3 razy, a potem jakieś wymówki, a to ze zostawił telefon w domu, w samochodzie u kolegi....

No i co ja mam z takim delikwentem zrobic? Chcialam tylko wiedziec co sie dzieje, nie pomyslal nawet ze moge sie martwic?
Plus ta laska, jaka obca dziewczyna wysyła komus całuski na fb tak for fun?
Chyba jestem przewrażliwiona?

Nie jestes przewrazliwiona.Jestes z kims ,kto nie daje Ci tego,czego oczekujesz.Czy czujesz sie szczesliwa?chyba nie...Przeciez to zwylky sciemniacz.I do tego kompletnie sie z Toba nie liczy.Nie zalezy mu na Tobie.Jaki masz pomysl na ten "zwiazek'?Pzdr.

3

Odp: Totalne olewanie?

Też mam wrażenie że totalnie nie szanuje mojego czasu który chce mu poświęcić. Wiem, że mieszkamy dość daleko, ogranicza nas dojazd do siebie, no ale skoro ja potrafie zrezygnowac raz z jakiegoś spotkania zeby się z nim zobaczyć to on chyba też powinien. Czuje się jako taki zapychacz czasu, jak ma go troche wtedy się odzywa i wszystko jest pięknie i cudownie.

A z drugiej strony, to ze dzwoni codziennie, pisze chyba tez powinno o czymś świadczyć.
Przecież jesli by mu nie zalezalo to chciałoby mu sie wisieć na telefonie tyle czasu?

4

Odp: Totalne olewanie?
horkruxx napisał/a:

Też mam wrażenie że totalnie nie szanuje mojego czasu który chce mu poświęcić. Wiem, że mieszkamy dość daleko, ogranicza nas dojazd do siebie, no ale skoro ja potrafie zrezygnowac raz z jakiegoś spotkania zeby się z nim zobaczyć to on chyba też powinien. Czuje się jako taki zapychacz czasu, jak ma go troche wtedy się odzywa i wszystko jest pięknie i cudownie.

A z drugiej strony, to ze dzwoni codziennie, pisze chyba tez powinno o czymś świadczyć.
Przecież jesli by mu nie zalezalo to chciałoby mu sie wisieć na telefonie tyle czasu?

Nie do konca jest tak...czesto ludzie sa po prostu egocentryczni."Wisza "na telefonie,bo oni tego potrzebuja.My ludzie,nawzajem sie wykorzystujemy-chcemy cos dostac od kogos,to to wyrywamy...jezeli sie da.On dzwoni,bo to ON ma chec pogadac i niekoniecznie swiadczyc to musi o jakiejs wielkiej zazylosci.Pzdr.

5

Odp: Totalne olewanie?

Nie do konca jest tak...czesto ludzie sa po prostu egocentryczni."Wisza "na telefonie,bo oni tego potrzebuja.My ludzie,nawzajem sie wykorzystujemy-chcemy cos dostac od kogos,to to wyrywamy...jezeli sie da.On dzwoni,bo to ON ma chec pogadac i niekoniecznie swiadczyc to musi o jakiejs wielkiej zazylosci

Dokładnie. Dlatego tak łatwo się wkręcić, gdy jedna strona jest spragniona bliskości, w takie narcystyczne okazywania pseudo-uwagi przez drugą osobę.
Zawsze wyznacznikiem zaangażowania drugiej osoby jest to czy potrafi 'nagiąć swoje plany' do nas (oczywiście w granicach rozsądku) i poświęcić nam swój wartościowy czas, tj. nie wolne, kiedy i tak nie ma co ze sobą zrobić, ale czas, który mogłaby z łatwością spożytkować inaczej, czasem "ciekawiej", a jednak wybiera nas.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026