Witam, mam bardzo duży dylemat, i obawiam się ze to ja mogę trochę przesadzać. Potrzebuję po prostu spojrzenia kogos innego na ta sytuacje:)
Spotykam sie z facetem od jakiś 4 miesiecy, rzadko bo dzieli nas 20km i on pracuje czesto wieczorami. Jesli sie spotykaliśmy to było nam cudownie, buzie sie nie zamykały:) To fakt, potrafił spóźnić się 15,30 a nawet 45 min, co dla mnie wieje troche brakiem szacunku do drugiej osoby no ale cóż. Codziennie dzwonił po kilka razy dziennie, co w pewnym momencie stało się już dość uciążliwe ale nie narzekałam. Miesiąc temu zaczęłam sesje wiec poprosiłam go żeby dał mi troche spokoju, bo musze sie uczyć. I po tym nagle nastąpiła 2 tygodniowa cisza. Zero odzewu przez telefon,fb czegokolwiek. Pisałam, dzwoniłam.Nagle sobie przypomnial to napisal, ze niby pracowal w innej miejsciowosci oddalonej o 300km i ze nie mial jak i wgl, co jest dziwne bo nigdy nie slyszałam zeby ktos wysylal ludzi pracujacych na magazynie do pracy tak daleko. Powiedział ze odezwie sie nastepnego dnia, ale nastąpiło to po tygodniu.... I tak 2razy. 2 tygodnie siedziałam i czekałam głupia az napisze bo niby telefon zepsuty, no ale dostep do komputera ma kazdy i jakby chcial to by znalazl mozliwosc? Weszłam na jego profil na fb, a tam post na jego tablicy od jakiejś laski z caluskami wiec zaciekawiona kliknełam na jej profil. I wszedzie był on, polajkowane kazde zdjecie, skomentowane slicznie, pieknie. Odezwał się w końcu, tłumaczyl ze nie ma z ta lasku żadnego kontaktu, ze ja powalilo i pewnie wrzuca takie posty wszystkim pokolei w co szczerze watpie. Probowałam się dzis z nim spotkać bo w koncu ma WOLNE bo wczesniej pracował po 16 h i nie mial czasu do mnie napisac, a tu niespodzianka, musze isc do kosciola, sramto tamto.
Plus do tego wszystkiego. Kilkakrotnie probowaliśmy iśc razem na impreze, z jego znajomymi badz moimi. Umawialismy sie dzien wczesniej, wszystko spoko. Nadchodzi dzien imprezy a on nagle nie odbiera telefonu. Zdarzyło się to już 3 razy, a potem jakieś wymówki, a to ze zostawił telefon w domu, w samochodzie u kolegi....
No i co ja mam z takim delikwentem zrobic? Chcialam tylko wiedziec co sie dzieje, nie pomyslal nawet ze moge sie martwic?
Plus ta laska, jaka obca dziewczyna wysyła komus całuski na fb tak for fun?
Chyba jestem przewrażliwiona?