Mam 40 lat. Skazałam się na samotność przez mój skomplikowany charakter. Sama nie wiem czego chcę, ciągle szukam mojej drogi życiowej i nie odnajduję jej. Już wszyscy mnie skazali na straty. Nawet moja córka zaczyna mnie unikać co jest dla mnie strasznym ciosem bo jest wszystkim co mam, a czuję ,że ją tracę! A wszystko z mojej winy. Zawsze wszystko widzę w czarnych kolorach, czuję się taka beznadziejna ,aż do bólu! Czuję się jak ZERO!!!
Podobne tematy
Powiedz coś więcej, skąd ten problem? Domyślam się, że przez faceta/facetów?
Co jest Twoją drogą życiową? Kochać i być kochaną?
Agnieszko, miałam podobny problem z kompleksami i pomógł mi dobry psycholog
myślę ze warto takiego poszukać i na pierwsze spotkanie iść z córką, aby ona również powiedziała neutralnie co jest nie tak
a może do końca jakąś terapia z córą ![]()
Pozdrawiam Marzenka ![]()
Też mam ciężki charakter i córkę, która twierdzi, że już zawsze będę sama, bo nikt ze mną nie wytrzyma. Tylko ja się nie martwię, nie mam na to czasu. Staram się mieć tak zajęty dzień, by nie starczyło czasu na dołowanie się.
Nie ma co się zamartwiać, jako postanowienie noworoczne weź sobie to żeby o siebie zadbać wyglądać jak księżniczka, poszukać towarzysza, będzie dobrze