przyjaźń damsko-męska-romans.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przyjaźń damsko-męska-romans..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: przyjaźń damsko-męska-romans..

Witam, zakładam wątek, może któraś z Was przeżyła bądź jest w  podobnej sytuacji:)

A więc zaczynając od początku rok temu będąc na imprezie poznałam faceta... Początkowo byliśmy sobie całkiem obojętni, kilka spotkań wzrokowych i odwzajemnionych uśmiechów, do czasu kiedy to zaproponował drinka a ja zgodziłam się sama nie wiem czemu, zaczęliśmy rozmawiać tak jakbyśmy znali się od lat, przy czym nasze spojrzenie, zaczęło wyraźnie iskrzyć, na takich rozmowach minęła cała noc, wymieniliśmy się numerami telefonu, następnego dnia napisałam po paru godzinach otrzymałam odpowiedź, ze mnie pamięta ale nie może dziś pisać ze względu na żonę. "Jaką żonę" zapytałam, "mówiłem ci wczoraj że mam żonę i dzieci" Nie pamiętałam tego czy mówił, ale dałam sobie spokój, po paru dniach on napisał, wymieniliśmy kilka sms-ów, zwyczajna rozmowa, od tamtej pory pisaliśmy codziennie po kilkanaście wiadomości, o wszystkim i o niczym-rozumieliśmy się bez problemu jak jeszcze nigdy z nikim, podobne zainteresowania, te same poglądy, co mnie dziwi do dziś ciągle mamy o czym rozmawiać- potrafimy pisać- spotkać się i potem pisać i mieć ciągle o czym... minęły około dwa miesiące a sms-y stały się bardziej słodkie, czułe słówka-Kotku, Kochanie itd Nazwał mnie swoją przyjaciółką co mnie zdziwiło ale też było mi miło z tego powodu, z czasem wiadomości stawały się coraz odważniejsze- dochodziło do tematu seksu najpierw ogólnie później jakby to było gdyby do niego doszło między nami. Napisał w prost że chciałby ale boi się że jeśli to zrobimy to znajomość się rozwali a tego nie chce bo za bardzo mu zależy,że ta przyjaźń ma dla niego znaczenie... niestety coraz częściej pisaliśmy o pragnieniach o uczuciach. Pragnęłam go z każdym dniem bardziej... z każdym spotkaniem bardziej pożeraliśmy się wzrokiem ale się powstrzymywaliśmy niestety do czasu-stało się-było cudownie nie zaprzeczę. Nic się między nami po tym nie zmieniło chyba oprócz uczuć, kiedyś powiedział w końcu ze mnie kocha, odpowiedziałam tym samym bo już wcześniej czułam że się zakochałam i to po uszy, wbrew rozsądkowi, przecież wiem ze nić z nas nie może być, ze to nie realne itd ale cóż serce nie sługa. minęły kolejne miesiące tej sielanki aż on stwierdził że dalej nie potrafi tak żyć,że to nie dla niego, ze kończy z tym raz na zawsze, że mnie nie okłamał że kocha ale nie może- wiecie o co chodzi, ciężko było mi się z tym pogodzić zwłaszcza dlatego ze nie powiedział mi tego wprost, nie powiem ile łez wylałam, dlaczego? bo go pokochałam, kilka tygodni-odezwał się, napisał że jego uczucia się nie zmieniły i wszystko zaczęło się od nowa. Wiem że źle robię, rozum mówi mi jak długo chcesz to ciągnąc to nie ma sensu, ile jest prawdy w tym co mi mówi, czy przypadkiem nie pisał i mówił mi tego co ja chciałam usłyszeć-może tak było według mojego rozumu ale głupie serce mówi co innego, trwa to już ponad rok.. nie raz miałam żywy dowód ze jak coś było nie tak, w sensie że mogło się to wydać to on od razu kończył znajomość, nie wyjaśnił nic patrząc mi w oczy... a ja jak taka głupia za każdym razem jak napisze wierzę w te same słowa. Ciągle zadając sobie pytanie jak można pokochać tak kogoś wiedząc od samego początku ze nigdy nie będzie mój... Oczywiście cała historia w okrojonej formie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

myślę że raczej mówił to co chciałaś usłyszeć

jak nie zaryzykujesz, nie przekonasz się............

3

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

Tak banalne, że nie chciało mi się czytać do końca ale pewnie standard-rozumieją się jak nikt, braterstwo dusz, żona go nie rozumie i takie pierdoły.
Ja ci tylko życzę żeby kiedyś twój mąż tak poznał panienkę, popisał z nią pikantne smsy, może wtedy zrozumiesz co robisz, brak słów.
Na temat tego misia to już wyrażać swojej opinii chyba nie muszę.
A tobie to bym chyba powyrywała wszystkie włosy  i rozgłosiła twoim sąsiadom, że włazisz świadomie żonatemu do łóżka.  O.
Poczekajmy aż jego żona się dowie a tu zgłosi się po radę. Bo dowie się napewno, to tylko kwestia czasu.

4

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

relacja jak każda inna, tylko, że dla twojego zakochanego psiaka łatwiejsza do zerwania bo przecież mówił, że ma żonę i dzieci
powiedz mu, że ma sie rozwieść i bedziecie razem - zobaczysz jak bedzie zwiewał...
rozumiecie się? może polubicie sie z jego żoną? oni na pewno też się rozumieli i dlatego wzieli ślub...

A jakie jest pytanie?

5

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

oj uwielbiam takie historyjki...ja mam dla Ciebie propozycję, ponieważ zyjesz w trójkącie (a nawet w cztero-czy pięciokącie, bo są dzieci) poczytaj sobie wątki wilu zdradzanych żon na tym forum, zobaczysz, że one również mają uczucia i nie są tymi okropnymi zonami z którymi meżąwie nie wytrzmują i przestań mysleć tylko o sobie i o nim. Wpakowałaś się w chory układ i teraz od Ciebie zależy czy będziesz brnąć w nigo dalej czy sie wycofasz.
Powiem Cie jeszcze jedna rzecz, o tym pokrewieństwie dusz, dogadywaniu się, rozumieniu bez słów - żona dowiaduje się o Tobie, stawia Twojemu Panu ultimatum albo oan albo ty. On decduje sie na rodzinę i wiesz co wtedy bedzie z tym pokrewieństwem dusz? To Ty bedziesz ta zła, która go skusiła, nigdy do Ciebie nic nie czuł, to był tylko sex....

6 Ostatnio edytowany przez atmosfere (2012-01-11 15:51:08)

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

może dla opamiętania się poczytaj historię tej dziewczyny z linku poniżej:
http://www.netkobiety.pl/t23389.html
jak na tym wyszła ona a jak zachowała się miś , z którym łączyło ja braterstwo dusz;-)

mis piciupciał ile chciał i wrócił do żony a dziewczyna szmatą została...

7

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

Teraz już wiem,że mówił pięknie wszyściutko co chciałam usłyszeć, a gdybym postawiła warunek ona albo ja he macie rację że tyle bym go widziała, bo jak były sytuację,że o mało co się nie wydało on od razu zwijał żagle, na szczęście nie mieszkamy na wsi gdzie pewnie już dawno by huczało ...Wiem, ze nie chciałabym być na miejscu jego żony, i mogę się domyślać co czuje zdradzona. Nie chcę też robić z siebie ofiary bo wiedziałam w co brnę,nie spodziewałam się ze moje serce zabije mocniej dla niego, niestety z czasem  moja wina bo się zakochałam do granic, ale jak tego uniknąć skoro taki ideał z niego był. Kilka pytań mnie męczy mnie zastanawia-dlaczego prędzej tego nie zakończył? Dlaczego w jakimś sensie robił z siebie kretyna- kończył-wracał itd? Czemu tyle ryzykował? zapewne nie dowiem się od niego tego...

8

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..

O naiwności ludzka !!

Autorko watku nie draz tematu, tylko powtarzaj sobie jak mantrę po setki razy na dzien:
Żonaty=Trędowaty
Dzięki tej formule nastepnym razem unikniesz problemow zwiazanych z rzekomą "przyjaźnią", z żonatym meżczyzną.

...a na przyszłoścć życze Ci wiecej madrości i zdrowego razsądku.

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

9 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-15 01:49:02)

Odp: przyjaźń damsko-męska-romans..
lilka_22 napisał/a:

moja wina bo się zakochałam do granic .

Twoja wina nie dlatego, że się zakochałaś, ale że zakręciłaś koło nieodpowiedniego faceta...gdybyś w porę się wycofała, od razu kiedy dowiedziałaś się, że jest żonaty, nie musiałabyś leczyć teraz złamanego serducha...ale je wyleczysz...a serce jego żony, gdy się dowie o zdradzie, będzie krwawić latami..


lilka_22 napisał/a:

dlaczego prędzej tego nie zakończył?

a dlaczego Ty tego nie zakończyłaś?

lilka_22 napisał/a:

Dlaczego w jakimś sensie robił z siebie kretyna- kończył-wracał itd?

z siebie? czy z Ciebie? to Ty mu pozwalałaś wracać, to dlaczego miał tego nie wykorzystać, skoro dostawał to, czego chciał..


lilka_22 napisał/a:

Czemu tyle ryzykował?

dlatego, że niektórzy faceci są jak dzieci, które łatwo do czegoś namówić, dając im lizaka..Ty dałaś mu siebie, swoje zainteresowanie..faceci potrafią być bardzo łasy na wszelkie oznaki adorowania..i jeśli nawet z początku zaczną niewinnie flirtować, a to flirtowanie posunie się o krok za daleko, żaden facet się nie wycofa...dlaczego? bo to takie niemęskie...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przyjaźń damsko-męska-romans..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018