Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez smutna_dziewczyna (2011-12-30 23:30:42)

Temat: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Witam was cieplutko. Niestety trafiłam na ten watek, bo i mnie dotkneła zdrada sad Nigdy nie sądziłam, ze znajdę się w takiej sytuacji. Normalnie wypłakałabym się na ramieniu przyjaciółki ale to ona jest powodem mojego cierpienia...i mój mąż.
Jesteśmy ze sobą od 12 lat, małżeństwem od 8 lat. Mamy dwoje dzieci. Nigdy nie było kolorowo, ale zawsze wierzyłam, że łączy nas coś wyjątkowego. Poznaliśmy się bardzo młodo, razem dorastaliśmy. Był moim pierwszym chłopakiem, a ja jego pierwszą dziewczyną. Zawsze starałam się być dobrą żoną, w łóżku nigdy nie wiało nudą, w życiu też. Zawsze starałam się i starałam, żeby coś się działo, żeby było fajnie...żeby nie musiał myśleć o innej, bo zawsze bałam się że mnie zdradzi (niestety napatrzyłam się w życiu na rodziców i bałam się że ze mną będzie podobnie, próbowałam za wszelka cenę się od tego uchronić...nie udał się) i chyba przedobrzyłam. Dla faceta nie warto być dobrym...
Dowiedziałam się 2 miesiące temu. Znajoma napomkneła mi ze coś jest nie tak, a ja drążyłam temat u męża, aż w końcu sam mi powiedział. Na początki tylko ze miał romans, krótki, powiedział że to już dawno było skończone, że jej nie kochał. Ja mu nie uwierzyłam do końca i po miesiącu napisałam do niej. Ona z wielką satysfakcją dopowiedziała mi całą resztę. Romans nie był skończony, skończył się gdy się wydało. Miał z tamtą romans przez 8 miesięcy. W tym czasie spotykał się z nią regularnie, wyznawał jej wielką miłość, planował rozwód ze mną, pisał jej miłosne wiersze, zabierał na romantyczne wycieczki. Jak pokazałam mu z nią rozmowę przyznał się do wszystkiego. Twierdzi, ze nie powiedział mi całej prawdy na początku, bo bał się że na jeden raz to będzie dla mnie za dużo. Jeszcze 2 dni zanim się dowiedziałam pisał jej w sms że ją kocha. I nagle gdy się dowiedziałam, zerwał z nią kontakt (tego jestem pewna), już jej nie kocha. Chodzi załamany i twierdzi, że jestem całym jego światem. Że nic  beze mnie nic ma sensu. Widzę, że robi wszystko żeby naprawić naszą relację, ale we mnie coś umarło. Z każdym dniem uświadamiam sobie, że ja nie chcę takiego życia. Boje się tylko ze już nikt mnie nie pokocha i że ja już nie będę umiała kochać ani zaufać nikomu. Od dwóch miesięcy nie jestem w stanie funkcjonować, nie mogę jeść, spać, na wszystkich warczę. Na moje kochane dzieci też. Straciłam chęć do życia. Ulotniła sie ze mnie cala radość. Zamknełam się w sobie, z nikim nie rozmawiam...tylko z mężem...o tym co się stało. Zawsze byłam radosna optymistką, a teraz nie mam siły zaczynac nowego dnia. Czy taki związek ma jeszcze szansę ? Czy to możliwe że z tym mężczyzną jeszcze będę kiedyś szczęśliwa ? Czy warto wybaczyć dla dzieci ? Czy może lepiej być samemu z nadzieją że może kiedyś i mnie odnajdzie miłość ? Jestem tak skołatana. Nie chce niszczyć dzieciom życia, ale czy warto niszczyć swoje ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-30 23:36:33)

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Nie ma jednej recepty.

Wszystko zależy od tego, czy chcesz zbudować swój związek od nowa. Czy oboje tego chcecie i na taka pracę wspólnie się decydujecie?  Jeżeli odpowiedź brzmi "tak", to jest duża szansa na szczęśliwy związek.

Nikt nie odpowie Ci, że warto lub, że nie warto. Wszystko zależy od Ciebie. Czy kochasz męża, czy decydujesz się być z nim dalej?

Czy lepiej byś samej czy możliwe, że z tym mężczyzną będziesz szczęśliwą? Jak TY myślisz? Jak TY czujesz? TY jedyna, nie my na forum, znasz odpowiedzi na te pytania.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Może i chciałabym być z nim, kochałam go za nim mnie zdradził. Ale nie wiem czy mogę wierzyć w jego słowo kocham. Bo jak można twierdzić, że się kogoś kocha po tym wszystkim? Czy on mnie w ogóle kocha skoro pisał tamtej wiersze miłosne? To jest chore. Jednego dnia kocha ją a drugiego mnie. Boję się z nim dalej być, boję się przyszłości z nim. Nie umiem uwierzyć w żadne jego słowo. Boję się że nadal kłamie, a z drugiej strony chcialabym mu wierzyć, nie chcę przekreślac wspólnych lat, przez kilka miesięcy z jakąś ździrą, ale duża część mnie już umarła i wiem że nasze zycie nigdy nie będzie wesoło, bo to co sie stało zawsze będzie między nami...

4

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

To, że po zdradzie nie ufasz mu, to normalne.

Jeżeli jednak uważasz, że:

smutna_dziewczyna napisał/a:

(...)wiem że nasze zycie nigdy nie będzie wesoło, bo to co sie stało zawsze będzie między nami...

to o co się pytasz? Decyzję już podjęłaś.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Smutna dziewczyno!!! A jak czujesz w środku? Co podpowiada Ci intuicja?
Bo to jest tak że nawet jeżeli zdecydujesz zostać to juz nie będzie jak dawniej. Wybaczyć możesz ale zapomnieć...nie da się.

Wszystko zależy od Ciebie. Pozostanie wymaga nakreślenia zasad. Rozmów, odbudowywania, pracy nad miłością, szacunkiem, zaufaniem. Osobyście znam parę która odnalazła sie na nowo po zdradzie. Ich to co się stało wręcz wzmocniło. Ale też wymagało wysiłku, zrozumienia i zmian w ich życiu. To była zdrada..Jednorazowa.

U Ciebie jest inaczej.To trwało 8 miesięcy. Kawał czasu i tyyyyle kłamstwa i ogłupiania.
Czy po czymś takim jesteś w stanie ponownie mu zaufać?

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

No właśnie to kawał czasu...i dużo się wydarzyło. Nie wiem czy będe umiała zaufać, to jest bardzo świeże..nie wiem co będzie dalej. Na razie boli bardzo. Nie wiem czy warto wybaczać. Na poczatku bardzo chcialam, ale z każdym dniem czuję w sobie coraz większą zlość, na niego, za to co zrobił.

7

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Jeśli do tej pory jeszcze nie odzłościłaś się, to zrób to jak najszybciej.
Pozbądź się złości, bo ona przeszkadza Ci myśleć i podejmować racjonalne decyzje.
Póki tego nie zrobisz wszystkie Twoje decyzje będą spowodowane złością.

Odpłacz, odzłość się, odreaguj wszystkie uczucia, które pojawiły się w Tobie z okazji zdrady. Nie hoduj ich, bo zatrują Ciebie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

I wcale Ci się nie dziwię. To zupełnie normalne!
Zrobił coś okrutnego. W stosunku nie tylko do Ciebie ale też do dzieci.

Teraz czy masz w sobie na tyle duuuzo siły aby się rozejść?
Czy masz odwagę aby odejść?
Czy uważasz że ten związek można uratować ?

9

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Mądry Wielokropek ma rację:) Tylko decyzję podjęte bez negatywnych emocji mają sens. Na spokojnie smile

10

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Wyrzuciłabym drania, a ją zabila!

11

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Kochana, cóż, to Twoja decyzja. Ja nie jestem żoną z 12 letnim stażem, tylko młodą dziewczyną, więc sama nie wiem co dokładnie czułabym na Twoim miejscu. Mogę sobie tylko spróbować wyobrazić.
Na pewno jak napisała Wielokropek, nie duś w sobie emocji. Masz do nich pełne prawo.
Zasmuciło mnie tylko jak napisałaś, że "nikt Ciebie nie zechce, nikt nie pokocha". Nieprawda! Jeżeli zdecydujesz się na życie bez męża, to na pewno jeszcze poznasz faceta, który Ciebie pokocha.
I nie wiń się za to co się stało, bo nie ma w tym żadnej Twojej winy.
Mogę tylko szczerze współczuć "przyjaciółki"... i tego, że mąż okazał się wiarołomny i życzyć dużo siły.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

12

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

W rozmowie z mężem pytałaś co go pchnęło do zdrady?(skoro jesteś dla niego całym światem). Wiele też zależy od tego co Was łączy-łączyło- czy jest między Wami chemia? Bardzo długo trwa odbudowanie zaufania po zdradzie ale znam pary gdzie udało się i są dalej razem. Dużo zależy od Waszych relacji.

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???
LapkaPandy napisał/a:

W rozmowie z mężem pytałaś co go pchnęło do zdrady?(skoro jesteś dla niego całym światem). Wiele też zależy od tego co Was łączy-łączyło- czy jest między Wami chemia? Bardzo długo trwa odbudowanie zaufania po zdradzie ale znam pary gdzie udało się i są dalej razem. Dużo zależy od Waszych relacji.

Pytałam co go pchneło do zdrady. Mówi że zaczeło się na imprezach po alkoholu, całowali się i on pijany zaproponował jej spotkanie. A potem ona tyle mu wysyłała sms-ów aż w końcu do niej pojechal. On nigdy nie miał innej dziewczyny niż ja, zawsze myślał, że się nikomu nie podoba. Ostatnio dużo schudł, zadbał o siebie i wtedy trafiła się ona. Łatwa, chętna...no i potoczyło się dalej..zauroczył się. Twierdzi, ze szybko mu uczucie przeszło, bo widział moją miłość i zastanawiał sie co on wyprawia, ale nie umiał sie z tego wyplatać. Poza tym ona sprytnie z nim zagrała. Wiedziała wszystko o nas, bo sie jej dużo zwierzalam i wiedziała za jakie sznurki ciągnąc. Ja się jej zwierzałam a ona szła do niego i mu wszystko opowiadałam. Wiedziała o co sie kłócimy i opowiadała o sobie, że w takich sytuacjach by zachwywała się inaczej niz ja...tak jak on by tego chcial ( a wiedziała ode mnie czego on chce i czego mu brakuje). Udawała osobę, która nie jest żeby mu sie przypodobać i udało się jej...

A co do przyjaciółki to nie wiem jak mogłam być tak ślepa. To taka podła osoba, mało że wlazła mi życie i chciała  zająć moje miejsce to jeszcze poszła do rodziny męża i mnie tam obgadała, wymyśliła, ze ja ich obgaduje ze znajomymi naszymi współnymi (których ona na oczy nie widziała) oraz wiele rzeczy innych im opowiedziała, z których przez lata przyjaźni się jej ufnie zwierzałam...bardzo osobistych.

Co do wybaczenia, bardzo chciałabym wierzyć w to wszytko co on mówi, że kocha mnie i że teraz dopiero zrozumiał, że jestem wszystkim jak mógł mnie straić. ale po tym wszystkim ciężko uwierzyć w takie słowa. Bo jak można kochać dziś jedną..jutro drugą sad

Na razie walczę ze sobą, z emocjami. To jest bardzo świeże, chcę żeby się nam udało, ale nie przestaję czuć bólu i żalu, dopadają mnie takie chwile jak wczoraj, gdy mam w sobie tyle złości że mogłabym Pana rozszarpać. Raz czuję że go kocham i chce spróbować, a za parę dni mam ochote uciekać jak najdalej i zacząć życie od nowa...I tak to jest....zwariować można sad

14

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Kochana, czesto najlepszym sposobem na problemy jest czas. Teraz wszystko jest bardzo swieze, masz metlik w glowie i czujesz mnostwo skrajnych emocji - od milosci do nienawisci do tego samego czlowieka. To normalne. W koncu zdradzil Cie i bardzo mocno nadszarpnal Twoje zaufanie. Widac jednak, ze zaluje i stara sie to naprawic. Wczesniej byc moze byl zaslepiony, poddawal sie "grze" tej kobiety i byl przez nia omotany. Stracil glowe. Teraz chcialby to zmienic. Czy dac mu druga szanse? Mysle, ze tak. Nie musisz zapominac o zdradzie, bo tego nie da sie zrobic, ale mozesz postanowic sobie, ze bedziesz starala sie nie pielegnowac w sobie urazy do niego. Najpierw jednak sama musisz przemyslec sprawe i uporzadkowac mysli. Moze istnialaby mozliwosc wyjazdu w jakies ustronne, ciche miejsce na weekend (dla Ciebie, maz z dziecmi zostaliby w domu), aby sie wyciszyc i uspokoic? W moim przypadku to dziala.

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Dziękuję za słowa otuchy...nawet nie wiecie jak mi ulżyło jak to w końcu z siebie wyrzuciłam... Faktycznie tu potrzeba duuuużo czasu. Myślę że jakas terapia małżeńska dobrze nam zrobi. Najgorszy jest jednak strach przed tym, że sytuacja się powtórzy....

16

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Terapia małżeńska to dobry pomysł, który pomoże w zbudowaniu związku na nowych, zdrowych i uczciwych podstawach.

A 100% gwarancji nie ma w żadnym związku.

Powodzenia w Nowym, oby lepszym, Roku. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???
smutna_dziewczyna napisał/a:

Twierdzi, ze szybko mu uczucie przeszło, bo widział moją miłość i zastanawiał sie co on wyprawia, ale nie umiał sie z tego wyplatać.

Bardzo dziecinne wytłumaczenie..Jaki on biedny.. Zawsze kij ma dwa końce-tutaj oboje są winni i nie daj się takim tłumaczeniom. Co on rozumu nie ma?? Przecież trochę to trwało. Ja Ci radzę żebyś zrobiła chłodną kalkulację i pokazała mu ,że wasze małżeństwo wisi na włosku-niech się wystraszy  i zobaczy ,że on nie jset całym Twoim światem. A w między czasie : czas leczy rany, być może wszystko wróci do normy:) Czego Ci życzę ponieważ sama napisałaś ,że chcaiałabyś żeby Wam się udało;)

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Oj daje mu dobitnie do zrozumienia, że nasze małżeństwo wisi na włosku. na początku spalam w salonie, bez niego to on po jednej nocy nie wytrzymał i pytał czy może spać ze mną...nie pozwoliłam mu... spał na podłodze pod kanapą, drugiej nocy spal u mnie w nogach, trzeciej nocy przemogłam sie i wróciłam do sypialni. Ale nie przytulam sie pierwsza, nie mówię kocham. Zachowuję duży dystans. Widzę że on się stara, ale faktycznie trzeba dużo czasu. Najpierw muszę odbudować siebie, a potem dopiero wziąść się za odbudowę reszty. Życie to bardzo skomplikowana sprawa...Do tej pory byłam pewna, że jak mnie zdradzi to będzie koniec i myślałam przy tym o pocałunku z inną. A to co sie stalo wykroczyło poza granice mojej wyobraźni i o dziwo nie umiem drania wywalić z życia...Jak to się mówi nadzieja umiera ostatnia...a ja mam nadzieję że jeszcze czekają na nas szczęśliwe chwile...tylko za długi długi czas. (boje się tylko ze znowu się oszukuję:( ).

Ja również życzę Wam szczęśliwego nowego roku i sama mam nadzieję, że następny rok będzie lepszy od poprzedniego, który okazał sie najgorszym w moim życiu.

19 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2011-12-31 14:15:17)

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Nie potrafiłabym żyć z człowiekiem , który mnie zdradził.... nie umiałabym mu tego zapomnieć...
Jeżeli Ty to potrafisz to próbuj..

Nie wiem...może jednorazowy skok w bok można wybaczyć.....nie wiem, może można....ale 8 miesięcy ???? Chyba nie działał wbrew sobie ????
Ktoś , kto kocha  zdradza ????

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

20

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???
smutna_dziewczyna napisał/a:

Znajoma napomkneła mi ze coś jest nie tak, a ja drążyłam temat u męża, aż w końcu sam mi powiedział. Na początki tylko ze miał romans, krótki, powiedział że to już dawno było skończone, że jej nie kochał. Ja mu nie uwierzyłam do końca i po miesiącu napisałam do niej. Ona z wielką satysfakcją dopowiedziała mi całą resztę. Romans nie był skończony, skończył się gdy się wydało. Miał z tamtą romans przez 8 miesięcy. W tym czasie spotykał się z nią regularnie, wyznawał jej wielką miłość, planował rozwód ze mną, pisał jej miłosne wiersze, zabierał na romantyczne wycieczki. Jak pokazałam mu z nią rozmowę przyznał się do wszystkiego. Twierdzi, ze nie powiedział mi całej prawdy na początku, bo bał się że na jeden raz to będzie dla mnie za dużo. Jeszcze 2 dni zanim się dowiedziałam pisał jej w sms że ją kocha. I nagle gdy się dowiedziałam, zerwał z nią kontakt (tego jestem pewna), już jej nie kocha.

Przecież jakbyś nie drążyła tematu to sam by nie powiedział tylko siedział cicho jak tchórz i pocinał z dwóch stron !&$%? Być może skończył z nią romans bo z tego nic nie wychodziło a Ty jesteś jak koło zapasowe..Ja bym tego gościa kopneła w dupsko! to nie był jednorazowy-fizyczny skok ale 8-miesięczny.
Jeszcze brak całkowitej szczerości tylko jakieś miganie się od prawdy - żałosne.
Zrobisz i tak jak uważasz ale jednak życzę chłodnej kalkulacji:) Czasami nadzieja nie umiera samoistnie możemy ją sami zabić:) Po co się czarować

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.

21

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

8 miesięcy to szmat czasu i bardzo dużo kłamstw. my możemy ci tylko kochana doradzić decyzję musisz podjąć sama. pomysł z terapią jest świetny bo i sytuacja bardzo skomplikowana. ten pierwszy raz po alkoholu można przełknąć ale póżniej pijany przecież nie był. a spotkania jakos trzeba było zaaranżować i niech ci nie kłamie że on nie miał w tym udziału. bo do romansu potrzebne są dwie strony. to nie jest tak że tylko ona chciała on też.

22

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Dla mnie ta przyjaciółka to zwykła k....., chyba bym ją udusiła, to już wiesz, że przyjaciółki nie miałaś skoro tak postąpiła, jesteś uświadomiona o jedną rzecz więcej, to plus dla Ciebie, wiesz, że mąż i miłość do ciebie to dwie różne rzeczy i w dodatku, które się gryzą to znów plus dla Ciebie, wiesz, że nie wart Twoich nerwów. Nie wiem czy wybaczysz, ale zrób tak jeśli chcesz ratować małżeństwo. Porozmawiaj z mężem na temat kontrolowania jego wyjść wydatków, telefonu wszystkiego, jeśli się zgodzi ok jeśli nie to znaczy, że ma coś do ukrycia. Nie ufasz więc kontroluj jeśli nic nie wykryjesz może zaufasz i nie będziesz kontrolować, pozwól mu zawalczyć. Daj draniowi popalić:)

23

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???
mama2011 napisał/a:

Porozmawiaj z mężem na temat kontrolowania jego wyjść wydatków, telefonu wszystkiego

To oznacza koniec związku czyli brak zaufania.

Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Kontrola wydatków nic nie da. W ogóle kontrola jakakolwiek nic nie da, Bo jak ktoś chce zdradzić to znjadzie sposób i zdradzi. Można się dobrze maskować latami. Nic, pozostaje tylko zaufać i mieć nadzieje że będzie dobrze. Każdy zasługuje na drugą szansę. Mąż widzę, że bardzo się stara i bardzo żałuje. Jak mi o tym mówił to wymiotował, mówił że żyga sam sobą. On się brzydzi tego co zrobił, widzę to wyraźnie. Ale to nic nie zmienia, stało się i nic co on nie zrobi tego nie zmieni. Pozostaje mi tylko żyć dalej i starać się przyzwyczaić do tego że to się stało. Może z czasem przestanie boleć i jakoś to będzie.  Jedne dobre z tej sytuacji, że mój mąż jest teraz taki jakiego zawsze chciałam mieć ( nie wiem na jak długo, ale widzę że jego to te dużo nauczyło). Wstrząsneło to całym naszym życiem i myślę że w dalekosiężnym rozrachunku na dobre nam to wyjdzie. Mi ta sytuacja uświadomiła, jak bardzo byłam uzależniona od męża, psychicznie i finansowo. A teraz znalazłam motywacje do pracy, i wiem, ze liczę się ja, mam zamiar teraz zadbać właśnie o siebie.

25 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2012-01-02 09:52:21)

Odp: Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???
smutna_dziewczyna napisał/a:

Kontrola wydatków nic nie da. W ogóle kontrola jakakolwiek nic nie da, Bo jak ktoś chce zdradzić to znjadzie sposób i zdradzi. Można się dobrze maskować latami. Nic, pozostaje tylko zaufać i mieć nadzieje że będzie dobrze. Każdy zasługuje na drugą szansę. Mąż widzę, że bardzo się stara i bardzo żałuje. Jak mi o tym mówił to wymiotował, mówił że żyga sam sobą. On się brzydzi tego co zrobił, widzę to wyraźnie. Ale to nic nie zmienia, stało się i nic co on nie zrobi tego nie zmieni. Pozostaje mi tylko żyć dalej i starać się przyzwyczaić do tego że to się stało. Może z czasem przestanie boleć i jakoś to będzie.  Jedne dobre z tej sytuacji, że mój mąż jest teraz taki jakiego zawsze chciałam mieć ( nie wiem na jak długo, ale widzę że jego to te dużo nauczyło). Wstrząsneło to całym naszym życiem i myślę że w dalekosiężnym rozrachunku na dobre nam to wyjdzie. Mi ta sytuacja uświadomiła, jak bardzo byłam uzależniona od męża, psychicznie i finansowo. A teraz znalazłam motywacje do pracy, i wiem, ze liczę się ja, mam zamiar teraz zadbać właśnie o siebie.

jak to jest, że dopiero w takich dramatycznych chwilach zauważamy siebie i własne potrzeby!Przykre, ale prawdziwe!

Mam tylko nadzieję, że żal Twojego męża jest szczery! Trzymam kciuki!

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż mial romans z moją "przyjaciółka" - jak mam dalej z nim zyć???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018