Motylku, z Twoich krótkich postów powstał obraz totalnie leniwego faceta, który buja w obłokach, a u jego boku stoi kobieta, która wciąż marudzi, narzeka, krzyczy, wymaga i odtrąca. Zastanawiam się, jak wytrzymaliście w takim związku 6 lat? A że wytrzymaliście, to zakładam, że obraz ten nieco odbiega od rzeczywistości. On wcale nie jest takim nierobem, a Ty taką zołzą..problemy, o których piszesz, są dla mnie problemami stworzonymi przez Ciebie na siłę...
masz już pewne doświadczenia, jeśli chodzi o związki, więc powinnaś wiedzieć, czy jesteś w stanie zaakceptować palenie papierosów czy też nie...z Twoich postów wynika, że nie...nie licz, że facet dla Ciebie całkowicie rzuci swój nałóg...po prostu wybieraj wśród tych, którzy nie palą...
kochana, jeśli prosisz o coś faceta, a on tego nie robi, to nie robi tego dlatego, że:
1. jest totalnym leniem ( w Twoim przypadku to wykluczam),
2. nie potrafi tego zrobić,
3. potrafi, ale wie, że i tak zostanie skrytykowany.
jeśli prosisz o coś swojego faceta, a on tego nie umie, wiedz, że po pierwsze nigdy Ci się nie przyzna, że on czegoś nie potrafi, a po drugie nigdy nie spełni Twojej prośby...naprawdę 6 lat drążyłaś temat malowania ścian? oczywiście Twój mężczyzna mógłby pomyśleć o wezwaniu fachowca, ale przecież tym samym przyznałby się, że sam tego nie potrafi...niestety mężczyźni mają bardzo wrażliwe ego...nie prościej byłoby, gdybyś sama wzięła gazetę, wezwała malarza a swojemu mężczyźnie pokazała rachunek do zapłacenia? oczywiście bez zbędnych komentarzy typu "Ty powinieneś był to zrobić"...6 lat dąsów i kłótni o tak prozaiczną rzecz?
ciekawa jestem, jak reagował na Twoje prośby w przeszłości...nie wierzę, że przez 6 lat żadnej nie spełnił...czy czasem nie było tak, że pomimo że zrobił, co chciałaś, Ty go skrytykowałaś, zamiast pochwalić? faceci są jak dzieci...jeśli przyjdzie do Ciebie dziecko z rysunkiem, a Ty zaczniesz mu wytykać, że rysuje niewyraźnie, brzydko koloruje, to na pewno już nic Ci nie pokaże, a jeśli je pochwalisz, to zaraz przybiegnie z kilkoma innymi pracami...z facetami jest tak samo...faceci lubią, jak się podbudowuje ich ego słowami "Świetna robota", "Nikt nie poradziłby sobie z tym tak jak Ty" itp...banały, ale jednak u mnie zawsze się sprawdzały...pomyśl też nad tym...