otóż byłam na rozmowie, na której przedstawiono mnie jako znajomą jednej z pracownic. Rozmowa była krótka i w zasadzie wymuszona bo firma nikogo nie szukała. Właściciel chciał po prostu zrobić przysługę tej pracownicy. Czy w takim układzie w zasadzie od początku trochę nie zdrowym można się jakoś odnaleźć? Czuje się bardzo mało pewna siebie, ze względu na to, że to ja sama nie zawalczyłam o tę posadę, a jedynie przyszłam raczej ze względu na formalności. Nie jest to w porządku względem innych pracowników, ale także ja sama źle się z tym czuję. Nie wiem, czy będę mogła wtopić się w tłum, czy zawsze już będę czuła to piętno.
Podobne tematy
anulka87 nie powinnaś robć sobie wyrzutów sumienia z tego powodu. W dzisiejszych czasach pracodawcy wolą przyjmowac praconików z polecenia bo sa pewniejsi i po prostu wdzięczni za pracę. Myślę, że ta wstepna rozmowa była po prostu rozeznaniem ze strony pracodawcy, byc może przymierza się do zatrudnienia kogos nowego. Piszesz, że sama nie zawalczyłas o tę pracę, a ja myślę,że wręcz przeciwnie -samo to, że pojawiłaś się na takim spotkaniu świdczy o determinacji i chęci do pracy.