netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

mobbing - jak sobie poradzić

7 odpowiedzi3 929 wyświetleńzałożony przez muszkatalowa, 16.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » mobbing - jak sobie poradzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: mobbing - jak sobie poradzić

Witam, pracuje kilka lat w jednej firmie (mśp zatrudnienie 10 osób + trójca w zarządzie), bardzo sobie chwalę, bo praca fascynująca, zarobki niezłe, nic na lewo, wyjazdy służbowe, spotkania z bardzo ciekawymi ludźmi, prawie idealnie, gdyby nie ... szefowa.

Wiek ok. 60, wymagania: bezbłędność, dyspozycyjność, absolutne poświęcenie, całkowita uległość wobec żądań szefowej, uznanie ją za Boga - mile widziane.

Ale po kolei. Współpracownicy na 5+ faktem jest że mobilizujemy się przeciwko tyranii i nawzajem staramy się kryć, ale od czasu do czasu oczywiście bywają z tym zgrzyty.

Szefowa hmm wprowadza bardzo nerwową atmosferę w pracy, wymaga czasem rzeczy niemożliwych do spełnienia, wyżywa się na nas po każdym telefonie - w którym ktoś ma o coś prośbę czy pretensje że coś jest jeszcze nie gotowe, nie szanuje pracowników, wywołuje poczucie winy za sprawy, czasem błędy które nie wpływają na ocenę firmy w oczach zleceniodawców, ani nie skutkują w żaden sposób na straty finansowe w firmie, wydaje polecenia sprzeczne ze sobą, często w ogóle nie zrozumiałe, przy czym gdy próbujemy pytać, żeby dowiedzieć się co mamy robić, stwierdza że jesteśmy niedorozwinięci, albo jej nie słuchamy, wywołuje poczucie winy w pracownikach -oskarżając, że jeśli jej nie ma na stanowisku to popełniamy tylko błędy, albo w ogóle nic nie robimy, wrzeszczy na nas przy wszystkich pracownikach, często także przy klientach - sugerując że popełniamy kuriozalne błędy i w ogóle nie myślimy w pracy, ośmiesza i wytyka błędy popełnione i naprawione wiele miesięcy wcześniej, komentuje np. że koleżanka jak ma tak częste potrzeby wyjścia do toalety to może powinna zakupić laremid (środek farmaceutyczny na wstrzymanie biegunki) oczywiście tak aby wszyscy słyszeli, komentuje życie prywatne pracowników również przy wszystkich, tak aby ośmieszyć; wyszydzić, podanie o urlop to droga przez mękę, po powrocie z niego jeśli w ogóle zostanie przyznany kończy się fochem, szefowa jest obrażona, kiedy ktoś ma taką sytuację życiową że musi o ten urlop prosić, często wrzeszczy i obraża nas kiedy ktoś dzwoni z jakąś prośbą, po czym oddzwaniając do tej osoby z przeprosinami okazuje się że w ogóle się nie spieszy i nie ma żadnego problemu, często ludzie z zewnątrz podtrzymują nas na duchu, i dziwią się jak my wytrzymujemy to wszytko, ale nikt nigdy nie odważy się powiedzieć to w oczy szefowej, w końcu może być ich partnerem w przyszłych interesach, wywołuje w nas poczucie beznadziejności i bardzo obniża samoocenę, co dziennie powtarza że mamy jak u pana boga za piecem, a nie potrafimy w ogóle jej docenić i że niszczymy to, co ona wypracowywała przez całe życie, że nie może na nas polegać itp

Jak rozmawiać z szefem który w ogóle nie potrafi słuchać, i nie potrafi wydawać poleceń w zrozumiały sposób do tego furiatem. Dodam że często zdarza się, że polecenia słowne szefowej które słyszały 2, 3 osoby są nie do udowodnienia, ponieważ szefowa twierdzi ze było inaczej.

Tak na marginesie to współpraca opiera się głównie na domyślaniu się przez nas czego może oczekiwać szefowa i nie dziwne że czasem się nie domyślimy co autor miał na myśli. 

Przynajmniej raz w tygodniu każda z nas płacze, po tych wrzaskach i złośliwościach.

Często odbija się to na naszym życiu prywatnym, ponieważ mężowie, żony nie dowierzają jak można sobie tak pozwalać się traktować. Ale o pracę trudno, zwłaszcza w zawodzie ... i co robić

2

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

Kurdę,ciężka sprawa.
Moja siostra pracowała w firmie w której "koleżanki" z pracy nie dawały Jej żyć...w końcu się zwolniła.Przy formalnościach rezygnacji powiedziała szefowej o co chodzi,a ta się popłakała...widać ta szefowa była w porządku...Twoja niestety nie jest:/

3

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

Powiem Ci, że bardzo Cie rozumiem. Mam to samo. Włącznie z wysłuchiwaniem ile to szefowi już nie staje...

4

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

ja bym to nagrała i sklontaktowała się z wspaniałą instytucją, jaką jest PIP.

5

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

Niestety nagrania nie są żadnym dowodem...

6

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

nagrania nie są dowodem sensu stricto, ale poparte "zeznaniami" całej załogi, owszem.

7

Odp: mobbing - jak sobie poradzić

Witam.
(...)Powołanie dowodu z nagrania jest nieco ryzykowne. Nagrywanie rozmów osób trzecich uzyskane w drodze podsłuchu może bowiem stanowić przestępstwo określone w art. 267 Kodeksu karnego.

Nie stanowi za to przestępstwa nagrywanie własnego rozmówcy, nawet jeśli nie jest on tego świadomy, nagrywający musi się jednak liczyć z tym, że jego rozmówca może podnieść zarzut naruszenia jego dóbr osobistych lub wnieść roszczenie o zadośćuczynienie.

Istnieją poglądy, że tak zdobyty dowód nie powinien być dopuszczalny, bowiem narusza on zasady współżycia społecznego.

W postępowaniu sądowym, gdy nie ma świadków mobbingu, a udowodnienie go wydaje się w zasadzie niemożliwe, sądy pracy uznają dopuszczalność dowodu z nagrania uzyskanego potajemnie. Jest to uzasadnione, gdy z całokształtu sprawy wynika, że ofiara nie miała wyboru i w celu ochrony swoich uzasadnionych praw i interesów dokonała nagrania rozmowy bez zgody osoby nagrywanej.

Najlepiej jednak, aby dowód z nagrania został poparty innymi dowodami ? np. zeznaniami świadków.

Należy się jednak liczyć z tym, iż pracodawca może oddać sprawę do prokuratury ? oskarżając pracownicę o nielegalny podsłuch, albo wystąpić do sądu cywilnego o odszkodowanie, powołując się na naruszenie swoich dóbr osobistych(...)
Źródło:wykorzystałam fragmenty artykułu "Porady Prawne" zamieszczone w necie.

W świetle powyższej opinii przedstawienie w Sądzie dowodu z nagrań jest dość ryzykowne - osobiście odradzam.
Może w uznaniu Sądu nie stanowić wystarczającego dowodu winy pracodawcy, a  z jego strony istnieje zagrożenie wystąpienia p-ko powodowi o naruszenie swoich dóbr osobistych lub zgłoszenie przestępstwa.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » mobbing - jak sobie poradzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026