Witam. Moja sytuacja wygląda tak bylem 6 lat z dziewczyną.Jestem strasznie załamany bo mnie zostawiła zawiodłem ją a kocham ją tak mocno ze to nie do opisania jest ona jest dla mnie wszystkim jak powietrze.Nie będę pisać jak sie czuje itp co robię bo mój ból jest straszny. Ona zawsze mnie kochała mocno i robiła dla mnie wszystko dałem jej obietnice ze się zmienie a powiem ze grzeczny nie byłem ale starałem się zmienić i sie poprawiałem .Chodzi o to ze mieliśmy być zawsze razem jak z bajki tak sie kochaliśmy
.Wiem ze na jej decyzje wpłyneły rady koleżanek itp ale wiem ze wciąż mnie kocha .Wiem ze zrobie wszystko by ja odzyskać zmienię sie w ideał ale mhh jak ja przeprosić a i mieliśmy juz tak z rok temu niecały rozstaliśmy sie na 4tygonie wtedy i sie zmieniłem ale po czasie troche to zaniedbałem i znowu powróciło to przez co wtedy rozstalismy sie prosze o rade .Pozdro
Podobne tematy
Hmmm..Witam..Moim zdaniem dałeś jej powód aby odeszła..Dlaczego nic z tym nie zrobiłeś??Jak już wiedziałeś że odchodzi..Jeżeli ją tak bardzo Kochasz jak Piszesz..zrób wszystko i pokaż jej że jesteś teraz innym człowiekiem..Może jak to zauważy.... Wróci..Każdy człowiek Popełnia błędy..Ale tak zrób żeby ona widziała że robisz to dla niej..Spotkaj się z nią porozmawiaj...Pokaż że ci zależy! Zaskakuj ją..!
Uuuuu... kolego, popełniłeś niezłego wielBŁĄDa
w dodatku już 2 raz, a nadszarpnąć kobiece zaufanie to poważna rzecz i musisz sobie z tego zacząć zdawać sprawę. Nie ma uniwersalnej rady jak coś takiego naprawić gdy się to zepsuło - ale skoro Ją tak bardzo kochasz jak to opisujesz to, to udowodnij. Kup największy bukiet kwiatów jaki jesteś sobie w stanie wyobrazić, do tego duża liczbę kart na których wypiszesz za co Ją kochasz, cenisz, szanujesz i jakie Ty błędy popełniłeś. Lecisz z tym bukietem pod mieszkanie i czekasz i prosisz tak długo aż Cie wpuści (jeśli trzeba to weź namiocik + śpiworek bo noce już chłodnawe). Możesz też za pomocą wspólnych znajomych zorganizować kolacje w jakimś wspaniałym lokalu i niczego nieświadomą Ją tam wyciągnąć. Jest wiele sposobów by zwrócić na siebie uwagę - to Ty powinieneś na coś wpaść - w końcu byliście ze sobą aż 6 lat - więc kto Ją zna lepiej niż Ty? Kochasz Ja to jej to udowodnij, zepsułeś coś to podejmij próbę naprawy tego - i przede wszystkim nie obiecuj poprawy i tego że się zmienisz - bo z Twojego postu wynika że już raz szanse miałeś i ja zmarnowałeś - proś o kolejna szansę a swoimi działaniami udowodnij że jesteś tego wart - i jeśli Ona Cie nadal kocha tak jak piszesz - to nie ma bata - wróci do Ciebie. Tak więc nie uzalaj się nad sobą tylko wex się w garść i bierz do działania!
Powodzenia
A może opiszesz co takiego zrobiłeś? Pokaż jej, że Ci zależy. Zaskocz ją jakoś. Lubimy niespodzianki i to, że mężczyzna się o nas stara.
Najpierw kubelek zimnej wody:
Czyli odpusciles chlopie powod, dla ktorego Cie zostawila. Sadziles, ze jak sie pogodziliscie to juz mozna opuscic zagle... Teraz znowu zalujesz i obiecujesz poprawe... Ale zaraz, zaraz... czy tak juz nie bylo?? Kolezanki, kolezankami, ale on glupia i bezwolna zapewne nie jest. Kochala Cie i dala szanse, a Ty ja po czasie olales.
Gdyby mnie chlopak tak zrobil " w bambulo" to o powrocie moglby pomarzyc. Milosc miloscia, ale nia sama nie da sie zyc. Ja daje szanse tylko raz i jesli nie ma zmiany, to widac ta druga strona tego nie chce. Nic na sile.
Teraz reszta:
Co teraz masz zrobic? Nie masz byc idealem, bo taki nie istnieje poza basniami.
Nie wiesz jak przeprosic?? Po 6 latach nie znasz swojej kobiety?
Nie napisales co robiles, gdy "byles niegrzeczny". Moze tu tkwi przyczyna...
Wydaje mi się , że szanse można dawać dwa razy.Każdy może raz zawieść, ale jak to się drugi raz zdarza to..... podziękowałabym.
Jak ją tak kochasz, dlaczego przestałeś się starać. Nie rozumiem.O uczucia trzeba dbać...
taaa wtedy taki zakochany jak czuje że traci...brawo dla dziewczyny że nie daje sobą pomiatać ,nie każda by tak potrafiła...no ale cóż.jak tak pałasz miłością to rób wszystko żeby wróciła...może się zlituje
8 2011-12-14 13:53:01 Ostatnio edytowany przez semiramida (2011-12-14 13:57:11)
gdyby drugi raz ktoś mnie zawiódł, nie dałabym drugiej szansy.....nie wiem, co też takiego złego robiłeś, że straciła do Ciebie zaufanie, ale jeśli ma do siebie szacunek, to na pewno przeprosiny nie wystarczą..raz już przepraszałeś...obietnica poprawy, cóż, też już była i jej nie dotrzymałeś...zawaliłeś tak, że już chyba się bardziej nie da..
ja na Twoim miejscu najpierw udowodniłabym sobie, jej i innym, że naprawdę się zmieniłam, a potem dopiero próbowałabym ją odzyskać..nie w odwrotnej kolejności...w związku nie można tylko być, nad związkiem trzeba cały czas pracować i pracować...
9 2011-12-14 14:18:24 Ostatnio edytowany przez chcetylkoja (2011-12-14 14:34:44)
dam rade
dam rade
to powodzenia..i pamiętaj, że nie wystarczy powiedzieć "kocham Cię", żeby kochać całe życie..
chcetylkoja napisał/a:
dam rade
to powodzenia..i pamiętaj, że nie wystarczy powiedzieć "kocham Cię", żeby kochać całe życie..
No wlaśnie, bo słowo "kocham" znaczy że kocham dziś, w tej chwili, więc musisz o jej miłość starać się każdego dnia, aż do końca,tylko tak słowo "kocham" ma wartość wszystkich drogocenności świata
"A kiedy twoja miłość jest przyjęta i otwierają się dla ciebie ramiona - wówczas proś Boga, niechaj ocali tę miłość od zepsucia, bowiem niepokoję się o serca po brzegi szczęściem wypełnione.
Autor: Antoine De Saint - Exupery