Witam poznalam faceta na portalu randkowym w zeszlym roku. Rozwodnik,ale mi to nie przeszkadzalo-bo i ja po rozwodzie jestem,wrecz cieszylam sie. Oczywiscie na pierwszy rzut oka nie byl w moim typie nie zwracalam uwagi na niego jak pisal do mnie. I tak kontakt urwal sie. A ze wymienilismy sie numerami telefonow -,numer po pewnym czasie przydal sie. Szperajac cztery miesiace temu w portalu randkowym zauwazylam,ze jego profil wykasowany. Nie wiele myslac napisalam do niego eske co tam slychac i w ogole. Odpisal odrazu. Dowiedzialam sie dlaczego wykasowal itd. Zaczelismy pisac to eski to na gg,wymiany zdjec itd. (Dodam ze przebywa za granica i trzy razy do roku na urlop przyjezdza,czasami zdarza sie ze czesciej jest na kilka dni.) Spotkalismy sie we wrzesniu pierwszy raz. Ku moim pozorom pomylilam sie co do niego. Okazal sie bardzo fajnym facetem. Znowu wyjechal,pozostalo nam tylko klikanie eske, gg...Zauroczylam sie nim,jakby cos we mnie obudzilo sie, jakies uczucie...Nie powiedzialam mu tego gdyz chyba za wczesnie bylo,ale on widzial ze mi na nim zalezy. Od miesiaca zaczelo sie cos psuc. Napisal mi ze nie moze ciagle esek pisac bo za duze rachynki mu przychodza,pozostalo same gg. Po pewnym czasie zaczal mowic ze zasieg gubi mu sie w necie. Zaczelo mnie to nie pokoic. Moze faktytcznie tak mial-nie wiem.Zaczelam podejzewac cos i to mu napisalam,oburzyl sie,ze nie mam do niego zaufania,ze tak nie da sie nic zbudowac,zadnego stabilnego zwiazku. Troszke wymiana zdan nasza byla ostra. Pare dni nie odzywal sie,a ja zabiegalam o niego,łagodzilam itd...w koncu pod wplywem nerwow powiedzialam mu ze jesli on tak zachowuje sie to nic dziwnego ze rozwiodl sie...tu go zabolalo! Wkurzyl sie bardzo.Wlasnie wczoraj znowu mi to przypomnial,co ja do niego kilka tygodni temu napisalam i sie zaczela sprzeczka,wylaczyl sie z gg-na eski w ogole nie reaguje.Wyslalam z 8 esek.Tresc roznego rodzaju bo w zalu,w smutku pisalam. Przykro mi,plakalam wczoraj cala noc! Moje pytanie brzmi :czy ja bylam nachalna, co ja zle zrobilam? Czy jemu faktycznie nie zalezy na mnie i nie zalezalo? a ja tak czekalam na jego powrot...
Podobne tematy
Może facet wcale nie szuka stabilnego związku?
Może właśnie dlatego ,że poczuł jak naciskasz się oddalił?
A Ty zastanów się ...chcesz bycia z kimś na wyjazd-przyjazd?
Czy szukasz właśnie kogoś komu również zależy aby znaleźć swoją drugą połówkę?
A może...po waszym spotkaniu stwierdził ,że Ty to nie to czego on szuka?
Wiele może być przyczyn ale skoro on tak się zachowuje nie pokładaj wiele nadziei w tej znajomości.
Wycisz uczucia póki czas....cobyś potem nie cierpiała.
Być z kimś na odległość wcale nie jest łatwo, wiem to z własnego doświadczenia, bo mój narzeczony wyjeżdża. Czasem nawet pół roku sie nie widzimy. I sprzeczki też się zdarzają zazwyczaj o brak czasu i takie tam. Więc jeśli się jeszcze nie zakochałaś, jeśli to nie jest coś poważnego, to lepiej się wycofaj, bo związek na odległość na dłuższą mete i z takim facetem nie ma sensu. Znajdziesz sobie kogoś komu będzie na Tobie zależeć.
Powodzenia, pozdrawiam
Dziekuje dziweczyny za porady. On szuka stabilnego zwiazku, mysli powaznie -to sa jego slowa tak mi mowil. Szuka takiej osoby,ktora by na niego czekala tu w Polsce. Wiem,ze to nie jest zadna przyszlosc,tlumaczyl ze jeszcze kilka miesiecy pojezdzi i zjezdzac bedzie. Ile w tym prawdy?- nie wiemtak mi tlumaczyl. Moze naiwnie do tego podeszlam,ale naprawde zalezalo mi na tej znajomosci.Dzis juz nie odezwal sie-widze,ze juz nie odezwie sie troche szkoda mi ale coz,pewnie tak mialo byc...Chyba nie powinnam pierwsza nic pisac prawda? Zle by to wygladalo?!
5 2012-01-22 13:31:53 Ostatnio edytowany przez czarnulaa (2012-01-22 13:39:13)
Dziekuje dziweczyny za porady. On szuka stabilnego zwiazku, mysli powaznie -to sa jego slowa tak mi mowil. Szuka takiej osoby,ktora by na niego czekala tu w Polsce. Wiem,ze to nie jest zadna przyszlosc,tlumaczyl ze jeszcze kilka miesiecy pojezdzi i zjezdzac bedzie. Ile w tym prawdy?- nie wiemtak mi tlumaczyl. Moze naiwnie do tego podeszlam,ale naprawde zalezalo mi na tej znajomosci.Dzis juz nie odezwal sie-widze,ze juz nie odezwie sie troche szkoda mi ale coz,pewnie tak mialo byc...Chyba nie powinnam pierwsza nic pisac prawda? Zle by to wygladalo?!
Fceci duzo mowia malo robia wierz mi najwazniejsze sa czyny slowa bez pokrycia tak naprawde nic nie znacza.On chce zebys na niego czekala bo tak mu wygodnie a jaka masz pewnosc ze on tam sobie nikogo nie znajdzie?? Ja kiedys poznalam faceta ktory pracuje jako zolnierz wyjezdza do Afganistanu i tez mi kit wciskal.Zdystansuj sie do tego co mowi obiecuje rob swoje czas pokaze.Olej go na jakis czas nie pisz nic i zobacz wtedy jaka bedzie reakcja jesli mu zalezy to sie odezwie pierwszy...wierz mi to dziala i jeszcze jedno gdyby wiazal z Toba nadzieje zyciowe zaproponowal by Ci przyjazd do siebie chociazby. Ten typ ktory jest na wyjezdzie tez sie tlumaczyl brakiem zasiegu nie pisal tygodniami to jest sciema! wierz mi szkoda pradu na takiego! nie wiem dlaczego ale faceci poznani przez internet nie sa nic warci kazda znajomosc konczy sie tak samo przynajmniej w moim przypadku bo oni tylko chca jednego! wiem ze to boli ale wycofaj sie za nim nic powaznego sie miedzy wami nie dzieje powodzenia Ci zycze:)
hmm, nad czym sie zastanawiasz? facet cie olewa na pelnej linii, a po za tym nie ma nic gorszego niz takie zalewanie faceta lzawymi smsami..to sa zdobywcy, nie lubia jak baba lata za nimi z wywieszonym ozorem i pisze po 20 smsow, nie chce kontaktow to nie naciskaj, a jak bedzie chcial sie laskawie odezwac to sie odezwie sam, tylko wtedy ty sie zastanow czy warto..