Chciałam przedstawic swoją sytuacje moze te z wyżalić w jakiś sposób a wiec mam 21 lat i byłąm z facetem 3 lata mieliśmy już kiedyś półroczną przerwe wyszałał się i wrócił do mnie dałam mu szanse i już myśłałam ze wszystko bedzie dobrze ze jakoś to sie ułoży i rzeczywiście z poczatku było wszystko ok mieliśmy wzloty i upadki ale to normalne ,ale od ostaniej naszej kłótni kiedy zerwał ze mna powiedził ze ten zwizek nie ma przyszłości. Pogodziliśmy się i wszystko znowu było ok nawet bym powiedziała że wspaniale był czuły kochany nei do poznania i nagle coś sie z znowu posypało było to z mojje winy poniekąd bo nei mowiłam mu całej prawdy bo wychodziłąm z domu i nie mowiłam mu gdzie ide i z kim w końcu nei ze wszystkiego musze się tłumaczyć uważam ze trzeba miec jakąs swobode i prywatnośc w zwiazku. Gdy sie dowiedział o tym zerwał ze mna przeprosiłam chciłam to naprawić powiedził że to przemyśli ale po 1 dniu stwierdził ze jednak nie chce ze mna być gdzy poszłam z nim porozmawiac wyjasnil mi dopiero szczerze o co chodzi stwierdzil ze mnei nie kocha ze jest mu dobrze samemu ze zasluguje na lepszego faceta bo on jeszcze nie jest gotowy na staly zwiazek ze bedac ze mna bedzie mnie ranil. Bylo mi starsznie ciezko ale jakoś sie pozbierałam wiadomo nie raz przyjdzie gorszy dzien ale jakos sobei radze ,utrzymujemy kontakt owszem ale odnosze wrazenie ze pisze tylko wtedy kiedy albo czegos potrzebuje albo poprostu mu sie nudzi. Ostatnio miałam wazne przemyslenia dotyczace tego zwiazku i uswiadomilam sobei jedna ważna rzecz ze nawet gdybym do niego wrociła to caly czas bym sie zstanawiala kiedy mnie teraz zostawi a ja poprostu chce czuc sie pewnie w zwiazku i chyba dobrze ze taks sie stalo jest mi przykro ale trzeba zyc dalej i mam ta swiadomosc ze gdyby mi jeszcze napisal ze chce wrocic pewnie byl sie zgodziła ale mam nadzieje ze z czasem poznam kogos kto definitywnie mi go wybije z glowy.
Podobne tematy
witam:)
moim osobistym zdaniem dobrze się stało widac że facet jeszcze do poważnego związku nie dojrzał...tu rozstanie tu powroty tu mu znowu nie pasowało.Niszczyła bys się tylko naprawde teraz bedzie ciężko ale po jakims czasie minie i nie wracaj do niego to podstawa!! A jeśli sms Cię denerwuja to mu na nie po prostu nie odpisuj:)
Życzę powodzenia:)
Moim zdaniem dobrze się stało.Jeszcze spotkasz swoje szczęście będąc z kimś innym z którym stworzysz tzw.stały związek;-)