W przyszłym roku przeprowadzam się do Francji, do męża kochanego (w końcu!). Zbieram informacje jak się żyje na francuskiej obczyźnie. Spotkam jakieś netkobiety na francuskich ziemiach? ![]()
Trochę się obawiam wyjazdu, ale tęsknota za mężem jest zbyt silna.
Choć angielski umiem bardzo dobrze, to chciałabym się zapisać na jakiś kurs francuskiego (słyszałam, że Francuzi nie są zbyt chętni do rozmów w innym języku, niż francuski), macie jakieś kursy do polecenia? Czy metoda Callana jest skuteczna? Początkowo uczyłam się w domu, ale , że mieszkam z siostrą i jej dzieciaczkami, to mam mało czasu by móc się skupić.
Będę wdzięczna za wszystkie Wasze opinie, porady, przestrogi związane z życiem we Francji.
Pozdrawiam kobitki! ![]()
Podobne tematy
Mieszkałam we Francji przez niecałe pół roku będąc jeszcze na studiach. Języka uczyłam się w liceum, ale bez większej pasji. Na studiach wybrałam hiszpański, ale kiedy dostałam propozycję wyjazdu na Erasmusa do Francji, nie wahałam się ani chwili! W końcu, raz się żyję
Przed wyjazdem chodziłam na intensywny kurs i Tobie też to polecam. Francuzi rzeczywiście nie są zbyt skorzy do rozmów w obcym języku. A w domu chyba nie da się nauczyć języka w stopniu komunikatywnym. Zamierzasz pracować tam?
Co do generalnego życia we Francji : polecam uważać w RERze (o ile wybierasz się w okolice Paryża), napatrzyłam się tam na różne dziwne sytuacje. Przygotuj się na dużą dawkę pysznego wina i jeszcze pyszniejszego jedzenia oraz niejaką egzaltację ludzi. Na początku mojego pobyty kiedy tylko przystanęłam gdzieś z mapą od razu zjawiał się ktoś obok aby mi pomóc, bardzo miłe uczucie. Do tego 'bonjour' słyszane od obcych ludzi (a szczególnie przystojnych mężczyzn
) potrafiło mnie pozytywnie nastroić na cały dzień. Na mnie Francja wywarła ogromne, pozytywne wrażenie. Na ile wyjeżdżacie, jeśli można wiedzieć?
Wyjeżdżamy na tyle na ile Bóg pozwoli.
Wszystkie Twoje rady biorę oczywiście sobie do serca i jak coś Ci się jeszcze przypomni to pisz
Rozglądam się intensywnie za kursem, ale znaleźć taki, który będę mogła połączyć z pracą jest naprawdę bardzo ciężko. Wszystkie mają albo sztywne godziny zajęć albo kosmiczne ceny
/ Wciąż próbuję się sama uczyć, ale niestety mi to nie wychodzi za bardzo..
Ja też miałam problem ze znalezieniem kursu, więc w końcu zapisałam się na indywidualny. Bardzo miło wspominam moją naukę francuskiego. Nie wiem skąd jesteś, ale jeśli z okolic stolicy to polecam sprawdzić szkołę do której chodziłam tzn. Szkołę Języka Francuskiego przy Towarzystwie Przyjaźni Polsko - Francuskiej. Też miałam problemy z dostosowaniem się do grup (czasowo i ogólnie) i myślałam nad podjęciem korepetycji domowych. Ale zwykle na takich korkach więcej się gada, a mniej się robi. Więc zapisałam się do tej szkoły i był to trafny wybór. Jeszcze trafiłam na super lektorkę, która miała zdolność do przekazywania wiedzy. No jestem im wdzięczna, że nie 'zginęłam' tam we Francji.
Co do życia tam. Przygotuj się, że nic nie załatwisz w czasie 'przerwy na drugie śniadanie'. Oni traktują to jak świętość. Zresztą tak samo jest Hiszpanii. Szkoda, że u nas nie ma takiego zwyczaju. ![]()
Witam ![]()
Wiecej o netkobietkach zyjacych we Francji znajdziesz:
http://www.netkobiety.pl/t11725.html
Co prawda rzadziej nieco zagladamy ale...
No i wiecej info przydatnych do zycia we Francji znajdziesz na:
http://www.ifrancja.fr/
Francuski mozesz sobie podciagnac samodzielnie na tej stronce - co tydzien przychodza lekcje do odrobienia
z wynikami, ktore mozesz porownac z osiagnieciami innych kursantow:
http://www.francaisfacile.com/
A tu taki kurs dla poczatkujacych:
http://www.francuski24.com/lekcje.html
Zapraszam do naszej kafejki - teraz troche cicho, bo dziewczyny zajete ale mysle, ze na wiosne cos drgnie a do wisny z kazdym dniem blizej
W Paryzu znowu sloneczko sie smieje i nareszcie przestal wiac ten potworny wiatr.
Pozdrawiam
Podnosze, halo halo, cześć:) Ktoś może jeszcze coś ciekawego powiedzieć na temat życia we Francji i nauki francuskiego?? ![]()