No właśnie! Czy Waszym zdaniem Polki są dobrze ubrane? Podążają za trendami, radzą sobie z modą, kolorami, potrafią ubiorem zatuszować niedoskonałości sylwetki, ubrać się stosownie do okazji i własnego wieku? I wreszcie - czy Polki mają styl, czy potrafią się czymś wyróżniać czy jednak ulica wygląda ponuro, jednolicie i nieciekawie? Podzielcie się, proszę, swoimi spostrzeżeniami.
Podobne tematy
2 2012-02-06 01:31:56 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-02-06 01:34:13)
Wiesz, ciężko stwierdzić, modą się nie interesują. Taka moda w sensie stricte to dla mnie głupota, bo bezsensem jest narzucanie jak ktoś ma się ubierać. Dla mnie lepiej mieć swój własny styl ,nawet jeżeli niespecjalnie wpisuje się w kanony mody. Ja widzę różne kobiety na ulicy. Jedne według mnie super ubrane, drugie średnio., Ale wiesz, nic mi do tego, bo jeżeli im się podoba, to spoko. Dziwi mnie może bardziej takie ubieranie się niestosownie do temperatury. Np jeżeli w zimę zobaczę dziewczynę w miniówce, to od razu i mi robi się zimno
. Ubieranie się, by zatuszować niedoskonałości sylwetki też uważam za głupote. Jeżeli ktoś dobrze czuję się, gdy ubierze się, by coś tam zatuszować, to ok, ale takie narzucanie i np śmianie się z kogoś, bo nie zatuszował i trochę brzucha komuś widać, to dla mnie głupota. Jeżeli komuś, to pasuje i nie czuję się z tym źle, to co z tego? Nie każdy do ubioru przykłada tak dużą wagę, np ja zwykle wybieram to co wygodne, nie musi być jakieś tam super ładne czy super dopasowane
. Kolorystycznie chyba dobieram, bo tu jednak chyba mam jakieś wyczucie.
Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Spotykam dużo kobiet, które potrafią się ubrać, ale są też takie (chyba w większości), które nie przywiązują uwagi do ubioru. Większość z nich nie łączy wyglądu i wygody i stawia na samą wygodę. Ale można połączyć obie te rzeczy, tylko nie każda z kobiet zdaje sobie z tego sprawę
.
Nie każda też potrafi podkreślić atuty i zatuszować wady sylwetki. A kobietę ubraną naprawdę stylowo można ze świecą szukać.
Z racji wyuczonego zawodu jestem wyczulona na estetykę ubioru. Niestety odnoszę wrażenie, że Polki bezkrytycznie podążają za modą, często wyglądają jak wycięte z jednego szablonu, zupełnie nie zwracając przy tym uwagi, że nie każdemu dany trend pasuje. Moda to przygoda, zabawa, mamy dziś tak wiele jej kierunków, że każdy bez trudu jest w stanie wyszukać coś dla siebie, niestety raczej z tego nie korzystamy. Polki są piękne, raczej zadbane, niestety bardzo jednolite, co świadczy, że nie poszukują własnego stylu.
5 2012-02-06 22:35:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-02-06 22:36:39)
Można dopasować rzeczy do figury i przy tym, by było nam wygodnie- pewnie tak, ale wydaje mi się, że wiele takich rzeczy jest drogich, nie na każdą kieszeń.
Albo tak: ja np żeby było mi wygodnie i ciepło, to lubię na zimę buty śniegowce, a znawcy mody pewnie by stwierdzili, że nie pasują mi i powinnam coś innego zakładać. Ale mi w tym dobrze i już
.
Poza tym, takie dopasowanie na siłę tworzy jakieś ograniczenia, w końcu np dziewczyna z małymn biustem ma prawo np chodzić w bluzkach z dużym dekoltem, nawet jeśli stwierdzą, że jej figurze to nie służy. Dlatego, według mnie, to cało dopasowanie i modę możemy traktować jako wskazówkę, a nie ślepe kierowanie się.
Truskaweczko, dobry wygląd to niekoniecznie drogie, markowe ciuchy. Tu liczy się wyczucie, trochę fantazji, umiejętność odnalezienia własnego stylu.
Poza tym, takie dopasowanie na siłę tworzy jakieś ograniczenia, w końcu np dziewczyna z małymn biustem ma prawo np chodzić w bluzkach z dużym dekoltem, nawet jeśli stwierdzą, że jej figurze to nie służy.
Prawo ma, owszem, jak do tej pory nie jest to przecież karalne
, ale czy będzie w tym dobrze (i korzystnie) wyglądać, to już zupełnie inna kwestia.
Generalnie chodzi o to, żeby ubrać się w taki sposób, aby nasza sylwetka w miarę możliwości prezentowała się jak najkorzystniej, jednym słowem ukryć niedoskonałości, a podkreślić walory. Niestety to wymaga pewnych ograniczeń, bo nie ukrywajmy - mało kto z nas posiada idealną figurę, czyli coś za coś, ale to już jest kwestią wyboru, nie ma przymusu
.
W każdym razie dla mnie to jak wyglądam jest ważne. Nie wyobrażam sobie wyjść w czymś co zupełnie do mnie i mojej sylwetki nie pasuje tylko dlatego, że jest modne (bądźmy trochę krytyczni) lub wygodne. Wiem jak ukryć co jest do ukrycia i jak pokazać to, czym mogę się pochwalić, a skoro inni twierdzą, że mam niezłą figurę to znak, że opanowałam tę trudną sztukę, a przede wszystkim, że warto
.
No rozumiem, rozumiem Olinko
. Może mi coś się zmieni, ale jak na razie bardziej stawiam na wygodę, choć jakieś wyczucie pewnie mam
. No, ale tak dokładnie, żeby tuszować tu , tu i tu się nie skupiam. A po prostu to czy ktoś stwierdzi czy dobrze wyglądam czy nie, nie jest dla mnie zbyt ważne. No, ale najważniejsze, żebyście w tym co zakładamy same czuły się dobrze ;-). Ja się czuję dobrze, więc jest ok
.
Z racji wyuczonego zawodu jestem wyczulona na estetykę ubioru. Niestety odnoszę wrażenie, że Polki bezkrytycznie podążają za modą, często wyglądają jak wycięte z jednego szablonu, zupełnie nie zwracając przy tym uwagi, że nie każdemu dany trend pasuje. Moda to przygoda, zabawa, mamy dziś tak wiele jej kierunków, że każdy bez trudu jest w stanie wyszukać coś dla siebie, niestety raczej z tego nie korzystamy. Polki są piękne, raczej zadbane, niestety bardzo jednolite, co świadczy, że nie poszukują własnego stylu.
Polki ubierają się fatalnie!
Nie widzą wad własnego ciała, a jak widzą to nie dostrzegają zalet. Często dodają sobie lat, albo wyglądają jak "dzidzia piernik"
Zazwyczaj każda Polka ma 3 do 5 kolorów innych nie używa.
Trendy bardzo różnie, od tych trendów przez duże T, do tych co jest teraz w sklepie czyli jest modne, ogólnie wstyd się przyznać ale chyba jesteśmy najgorzej ubrane w Europie ![]()
9 2012-02-07 16:36:01 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-02-07 16:42:14)
ja osobiście ubieram się w to co mi odpowiada, nie patrzę na modę.
niektóre są ok ubrane niektóre gorzej i już.
ale najbardziej razi mnie to jak widzę ze np kobieta ma brudne spodnie, koszulkę, a to czy spodnie koszulka są na topie najmniej mnie interesuje ![]()
Gust w Polsce się zmienia.
Owszem często jest tak że jak np.buty emu są w modzie to nosi je prawie każda dziewczyna.W zasadzie najczęściej nastolatka.Ja już patrzę na modę trochę dojrzalej i slepo nie zaglądam na modowe propozycje.
Różnie to z Polkami bywa, moim zdaniem. Ale mogę porównać Polki z Norweżkami i moje wrażenia są takie: Norweżki są o wiele bardziej skupione na tym, by ciuchy były modne i drogie, przy czym każda chodzi ubrana prawie identycznie. Część z nich nie jest jednak w ogóle zainteresowana modą i wtedy chodzą po mieście/na uczelnię w dresach, traperach, kurtkach narciarskich i czapkach z pomponem. Taka skrajność. A Polki? My mamy przede wszystkim większy wybór sklepów, dlatego też o wiele łatwiej nam się ubrać oryginalnie. I tak jest. Nie każda kobieta podąża za modą, ale ubiera się po swojemu, zgodnie z własnym gustem. I jest stanowczo więcej kolorów, więcej obcasów i kobiecości. Oczywiście tu też mamy przypadki ślepego podążania za modą, ale nie tak ekstremalne jak w Norwegii.
Jasne, że różnie bywa: ja idąc ulicą często widzę dziewczyny, które wyglądają fatalnie, ale może po prostu nie ubierają się w moim guście
. Równie często widzę dziewczyny, które wyglądają tak dobrze, kobieco i atrakcyjnie, stylowo po prostu, że zżera mnie zazdrość
. To chyba jest tak 50/50 ![]()
Ja uważam że z biegiem czasu jesteśmy (my polki) coraz lepiej ubrane.
Fakt, wiele kobiet w naszym kraju podąża ślepo za modą, wraz z trendem pojawiają się na ulicy klony tak samo ubranych dziewczyn które jeszcze się tym szczycą. Tak jak w moim otoczeniu wraz z wejściem do mody pewnych modeli butów zaraz wszystkie dziewczyny w takich chodzą. Nie mam nic do tego, pod warunkiem że wraz z modnym elementem idzie estetyka trochę kreatywności, a gdy nie ma się kreatywnego estetycznego pomysłu to idzie z tym klasyka zawsze modna.
Martyna wspomniała tu że Polki mają głównie w szafie 3- 5 kolorów. Uważam że nie jest to złe. Czasem lepiej ubierać się w stonowane kolory, takie w jakich kobieta dobrze się czuje niż wyglądać jak Ara ![]()
Obracam się w różnych środowiskach, bywam w różnych miejscach i widuje przeróżnie ubrane kobiety i wiele z nich jest na prawdę dobrze ubranych, klasycznie, stosownie do okazji.
Myślę ze też obecnie dużo dziewczyn wzoruje się na Kasi Tusk. Sama lubię przeglądać jej bloga, obserwować trendy które się pojawiają w sezonie. Ale nie uważam aby ślepe podążanie za tym było okej. Trzeba w modzie odnaleźć siebie. Trochę indywidualizmu, połączonego z modnymi elementami, klasyka i mamy przepis na dobrze ubraną kobietę ![]()
coraz lepiej? Zależy na kogo się spojrzy. Jak patrzę na mode dziewczyn ktore zakladają leginsy jako spodnie....
płakac sie chce...
zgadzam się, ja myślę, że jest coraz lepiej. co rusz widzę na ulicy ciekawie, ładnie i eleganckie ubrane kobiety. Podobno jesteśmy jednymi z najlepiej ubranych i co ważne umiemy się ubrać w przystępnej cenie. nawet jak nie zawsze nas stać, to i tak dobrze wyglądamy w ciuchach z niższej półki, poza tym powstało dużo fajnych, oryginalnych butikó. nie liczymy juz tylko na sieciówki, ale szukam własnego stylu. i to jest fajne!
)
Chyba, aż tak źle z nami nie jest
Chociaż sama nie wiem, bo większość kobiet stawia bardziej na wygodę w ubiorze. Bluza, legginsy i płaskie wygodne obuwie często wygrywa z modnymi trendami.
17 2012-03-05 20:20:40 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-03-05 20:21:21)
tak, zdecydowana większość jest dobrze ubrana. Niemniej czasem mija się na ulicy kobiety o nieco bardziej krągłych kształtach bardzo niegustownie ubrane.... osobiście uważam, że jest to indywidualna sprawa, jak ktoś się ubiera, ale na pytanie odpowiadam subiektywnie.Też nie oznacza to, że np. osoby chude zawsze super wyglądają.Całokształt w moich oczach jest jak najbardziej na +
Och, uwierz mi WeselneZaplecze, że takiego "stawiania na wygodę w ubiorze" nigdzie bardziej nie uświadczysz jak w Skandynawii... Tutaj kobiety obcasy zakładają tylko na imprezę. Bo przecież na co dzień pięknym być nie trzeba, dres jest spoko, żeby iść w nim na uczelnię
Takie właśnie podejście ma jakaś połowa Norweżek. W sumie fajnie wiedzieć, że nikt nie patrzy tam tak na wygląd, ale mimo wszystko często jakieś takie niekobiece są.