Chciałabym się Was poradzić, w jaki sposób zakończyć konflikt z moją ciocią, z którą od dziecka miałam dobre relacje, a od miesiąca się do siebie nie odzywamy. Poszło o głupotę, powód jest nieistotny. Chodzi o to, że do tej pory przychodziłam do niej minimum raz w tygodniu w odwiedziny, była moją wspaniałą przyjaciółką i osobą, która mi z serca radziła. Nie pracowała zawodowo, a sama nei ma męza, więc często zajmowała się mną, jako zaufana osoba. Zależy mi na kontakcie z nią, a nie chce czekać do Wigilii aby się jednać. Jej siostrze, czyli mamie nie chcę wspominać o zatargu, bo jestem dorosła i sama powinnam rozwiązywac takie kłopoty. Chciałabym ją odwiedzić z jakimś fajnym prezentem, gestem pojednawczym. Co mi radzicie, żeby jej kupić. Ma 58 lat, jest samotna, ale dość zamożna. Czy starczy dobre wino i deser? Czy kupić coś praktycznego? Pomocy ![]()
Podobne tematy
Myślę, ze powinnas się umówić z ciocią i pogadać, wyjaśnić wszystko. A skoro Ty zawiniłaś to możesz w ramach pojednania kupić dobre ciacho i nic poza tym. Konfliktów nie powinno się rozwiązywać za pomoca prezentów tylko poprzez szczerą rozmowę. ![]()
Myślę, ze powinnas się umówić z ciocią i pogadać, wyjaśnić wszystko. A skoro Ty zawiniłaś to możesz w ramach pojednania kupić dobre ciacho i nic poza tym. Konfliktów nie powinno się rozwiązywać za pomoca prezentów tylko poprzez szczerą rozmowę.
Dokładnie!
Nic więcej doradzić nie potrafię. Sama nie mam dobrych relacji z ciotkami.
Chciałabym się Was poradzić, w jaki sposób zakończyć konflikt z moją ciocią, z którą od dziecka miałam dobre relacje, a od miesiąca się do siebie nie odzywamy. Poszło o głupotę, powód jest nieistotny. Chodzi o to, że do tej pory przychodziłam do niej minimum raz w tygodniu w odwiedziny, była moją wspaniałą przyjaciółką i osobą, która mi z serca radziła. Nie pracowała zawodowo, a sama nei ma męza, więc często zajmowała się mną, jako zaufana osoba. Zależy mi na kontakcie z nią, a nie chce czekać do Wigilii aby się jednać.
Skoro poszło o głupotę to po prostu z nią porozmawiaj jak z przyjaciółką i osobą która z serca Ci radziła a wasze relacje są dobre od dawna. Czego więcej Ci potrzeba oprócz szczerej rozmowy z ważną dla Ciebie osobą jaką jest niewątpliwie z tego co piszesz Twoja ciocia?
Jej siostrze, czyli mamie nie chcę wspominać o zatargu, bo jestem dorosła i sama powinnam rozwiązywac takie kłopoty.
Ale opisując swój problem tutaj szukasz porady a co za tym idzie nie jesteś w stanie sama rozwiązać tego problemu bo dawno byś to zrobiła.
Chciałabym ją odwiedzić z jakimś fajnym prezentem, gestem pojednawczym.
Tak jak napisała Agatka kupowanie prezentów nie służy do zakończenia konfliktu. Chyba raczej w tym przypadku do przekupstwa albo uspokojenia swojego sumienia. Szczera rozmowa taka jest moja rada
. Zawsze możesz zacząć rozmowę z ciocią, że nie wiesz od czego zacząć rozmowę
a później samo pójdzie
. Powodzenia ![]()
Cześć dziewczyny! Dzięki za wszystkie porady. Problem się rozwiązał. Kupiłam pyszne ciasteczka, poszłam do cioci i wszystko jej wyjasniłam. Okazało się, że wcale nie była na mnie zła, tylko akurat wtedy miała okropny ból głowy i wszystko ją denerwowało. Ale to nie miało związku ze mną, i z tym, co myślałam. Zjadłysmy ciasteczka Przyjazna słodycz (takie fajne, z miodem) i popiłysmy lampką czerwonego wina, a później obiecałysmy sobie, że mama się o niczym nie dowie. Na Wigilii będzie wszystko po staremu!!! Yupi!!! Wesołych świąt wszystkim!!!
Cześć dziewczyny! Dzięki za wszystkie porady. Problem się rozwiązał. Kupiłam pyszne ciasteczka, poszłam do cioci i wszystko jej wyjasniłam. Okazało się, że wcale nie była na mnie zła, tylko akurat wtedy miała okropny ból głowy i wszystko ją denerwowało. Ale to nie miało związku ze mną, i z tym, co myślałam. Zjadłysmy ciasteczka Przyjazna słodycz (takie fajne, z miodem) i popiłysmy lampką czerwonego wina, a później obiecałysmy sobie, że mama się o niczym nie dowie. Na Wigilii będzie wszystko po staremu!!! Yupi!!! Wesołych świąt wszystkim!!!
Czyli po prostu rozmowa pomogła
jakże trafne były nasze rady
. Wszystkiego dobrego
.